Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Nie opuszczaj mnie (Never Let Me Go)

Mark Romanek
‹Nie opuszczaj mnie›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNie opuszczaj mnie
Tytuł oryginalnyNever Let Me Go
Dystrybutor CinePix
Data premiery4 marca 2011
ReżyseriaMark Romanek
ZdjęciaAdam Kimmel
Scenariusz
ObsadaCarey Mulligan, Keira Knightley, Andrew Garfield, Izzy Meikle-Small, Charlie Rowe, Ella Purnell, Charlotte Rampling, Sally Hawkins, Monica Dolan
MuzykaRachel Portman
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania103 min
Gatunekdramat, SF, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Historia trojga ludzi, którzy spędzili idylliczne dzieciństwo w angielskiej szkole z internatem. Jako młodzi ludzie muszą jednak zmierzyć się z twardą rzeczywistością i mrocznym sekretem z ich wspólnej przeszłości.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      
Natalia Mituniewicz ‹Wizja przeszłości›

Filmy – Publicystyka      


Utwory powiązane
Filmy      


Tetrycy o filmie [7.50]

UL – Urszula Lipińska [8]
Nieprzypadkowo, pierwsza scena filmu Romanka odsyła do innej ekranizacji prozy Kazuo Ishiguro – „Okruchów dnia” Ivory’ego, w której lokaj grany przez Hopkinsa zachwalał swoje życie a reszta fabuły poważnie weryfikowała wiarygodność jego słów. Podobnie dzieje w „Nie opuszczaj mnie”, gdzie w bardzo wyrazisty sposób porusza się temat wpływu przeszłości na teraźniejszość, pewnego „ustawienia” życia z którego chyba niemożliwym jest się wyrwać kiedykolwiek do końca. Podoba mi się w tym filmie gra odwrotnościami i sprzecznościami. Oglądamy niby świat przyszłości a dziejący się w przeszłości, historię kobiety niby spełnionej zawodowo a tak naprawdę niepewnej swojego przeznaczenia, opowieść o jakiś klonach a w gruncie rzeczy love story itd. Wszystko ujęte w piękny stan emocjonalnego wystudzenia.

MO – Michał Oleszczyk [7]
Kiedy przeczytałem streszczenie, wywróciłem oczami – czy może być coś bardziej płytkiego, niż kolejna „metafora życia jako drogi ku śmierci”…? Ale film z minuty na minutę wygrał mój szacunek. Melancholia i spokój reżyserii, brak fajerwerków, całkowite wypranie z ironii – wszystko to zadziałało i dało efekt chwilami wręcz piorunujący.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.