Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Uwikłanie

Jacek Bromski
‹Uwikłanie›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUwikłanie
Dystrybutor Vue Movie Distribution
Data premiery3 czerwca 2011
ReżyseriaJacek Bromski
ZdjęciaMarcin Koszałka
Scenariusz
ObsadaMaja Ostaszewska, Marek Bukowski, Lena Czaplicka, Olgierd Łukaszewicz, Krzysztof Globisz, Andrzej Seweryn, Krzysztof Pieczyński, Danuta Stenka, Adam Woronowicz, Krzysztof Stroiński, Piotr Adamczyk, Dorota Pomykała, Małgorzata Zajączkowska, Małgorzata Buczkowska
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiPolska
Gatunekkryminał
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Ekranizacja kryminalnego bestsellera. W pałacu w krakowskich Przegorzałach po terapii grupowej prowadzonej metodą Hellingera, jedna z jej uczestniczek znajduje martwego Henryka Telaka – bohatera poprzednich zajęć. Na miejscu zbrodni pojawia się komisarz Smolar oraz prokurator Agata Szacka.
Inne wydania

Teksty w Esensji
Filmy – Publicystyka      

Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Artur Zaborski ‹Gdynia 2011 (2): Panorama Polskiego Kina›

Utwory powiązane
Filmy (12)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [4.00]

BH – Błażej Hrapkowicz [3]
Są w „Uwikłaniu” sceny, które zagrały, ale można je policzyć na palcach jednej ręki. Jasne, Bromski opowiada przejrzyście i nawet z jakąś tam koncepcją (stara się połączyć kryminał z thrillerem politycznym), ale jest tak wybitnie bezpłciowym i niezdarnym filmowcem, że do każdego, kto uważa, iż „Uwikłanie” to sprawnie zrobione kino, będę od dziś mówił wyłącznie równoważnikami zdań i domagał się punktów za zdolności narracyjne.

KW – Konrad Wągrowski [5]
Pominięcie „Uwikłania” wzbudziło być może najwięcej kontrowersji przy komentarzach na temat selekcji filmów do konkursu w Gdyni – uczciwie mówiąc, nie mam pojęcia dlaczego. Nie mamy bowiem z pewnością do czynienia z filmem w pełni udanym, nie mamy tez do czynienia z filmem dobrym. Nie mówię tu akurat o warstwie ideologicznej – każdy artysta ma prawo do swego wyboru, a – przyznam szczerze – obie wersje wizji bezpieki, czyli jako Grupy Wciąż Trzymającej Pełnie Władzy lub jako Bandy Idiotów, Którzy Wciąż Fabrykowali Tylko Fałszywki wydają mi się bez sensu. Ale – powtarzam – to dla filmu nie ma znaczenia. Ważne, że kryminał z cechami thrillera powinien być solidnym kinem gatunkowym – a niestety nie jest. Główną wadą jest nagromadzenie nielogiczności i prostych niedoróbek, których ukoronowaniem jest absurdalny i z niczego nie wynikający finał. Po drugie – nie pomogły „Uwikłaniu” wszelkie przeróbki w stosunku do książkowego pierwowzoru. Ciekawy szczery obraz Warszawy został zastąpiony przez pocztówkowy Kraków. Niebanalna postać pana prokuratora została zastąpiona przez mdłą panią prokurator (wyjątkowo słaba rola Mai Ostaszewskiej). No i o pomstę do nieba woła rezygnacja ze znakomitej klamry powieściowej stworzonej przez terapię ustawień – niewykorzystanie tak atrakcyjnego elementu fabuły to grzech wielki. Ogółem – odnosi się wrażenie, że panowie Bromski i Machulski zatracili wyczucie gatunku, w którym niegdyś byli w Polsce mistrzami. Całe szczęście, że przynajmniej „Uwikłanie” ma w miarę przyzwoite tempo i nie nudzi.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.