Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

W ciemności

Agnieszka Holland
‹W ciemności›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułW ciemności
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery5 stycznia 2012
ReżyseriaAgnieszka Holland
ZdjęciaJolanta Dylewska
Scenariusz
ObsadaRobert Więckiewicz, Agnieszka Grochowska, Maria Schrader, Herbert Knaup, Weronika Rosati
MuzykaAntoni Łazarkiewicz
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiKanada, Niemcy, Polska
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Akcja najnowszego filmu Agnieszki Holland toczy się w Polsce w okresie drugiej wojny światowej. Opowiada historię Leopolda Sochy (Robert Więckiewicz), który w tamtym okresie pomagał Żydom ukrywającym się przed Niemcami w kanałach Lwowa. Dbający o własne interesy mężczyzna, który przed wojną kilkakrotnie trafiał do więzienia za kradzieże czy bójki, postanawia wesprzeć niewinnych ludzi i zmienia się z przestępcy w bohatera. Ratuje kilkanaście osób, odkupując popełnione winy.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Filmy – Publicystyka      


Łukasz Gręda ‹Sezon z Wenecji›

Filmy – Wieści      


Utwory powiązane
Filmy (12)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [4.25]

PCz – Piotr Czerkawski [1]
Na Camerimage wytrwałem pół godziny, ale w momencie, w którym zacząłem bardziej kibicować nazistom stwierdziłem, że lepiej wyjdę

BH – Błażej Hrapkowicz [7]
Ze słów tetryka Michała można wysnuć wniosek, że Amerykańska Akademia Filmowa nominowała film, którego nie zrozumiała, bo jest źle opowiedziany (nie mówiąc już o piejących z zachwytu zagranicznych krytykach, którzy usłyszeli zapewne „Holland, Holocaust” i już złożyli ręce do oklasków). To chyba największa kompromitacja w historii Oscarów (a jest z czego wybierać), większa niż sam film, o czym tetryk Piotr Czerkawski mógłby się przekonać, gdyby został w sali kinowej dłużej niż pół godziny. Naprawdę nie widzę tej narracyjnej fuszerki: niekonwencjalne w operowaniu światłem zdjęcia Dylewskiej i połączenie montażu pionowego (ciemny kanał – słoneczna powierzchnia) z poziomym (relacje między ofiarami na dole i losy Sochy oraz jego rodziny na górze) dają przekonujący, nawet jeśli zanadto symetryczny, obraz pewnego doświadczenia. Konwencjonalną opowiastkę o przemianie jednostki niuansuje kapitalne podkreślany przez Więckiewicza narcyzm Sochy, który współistnieje z moralnymi pobudkami. A wizerunek ofiar to jak na mainstreamowe kino mała rewolucja – znalazło się miejsce dla seksualności, konfliktów, atawizmów, podziałów klasowych. Najlepszy film Holland od ładnych paru lat.

MO – Michał Oleszczyk [4]
Chaotycznie opowiedziany, źle zmontowany film Holland nie ułatwia zrozumienia opowiadanej anegdoty, w zamian oferując czytelną pod każdą szerokością geograficzną wizję upodlenia w mroku jako drogi do ocalenia. Stosunki polsko-żydowskie pokazane są ze zbawienną niejednoznacznością, ale i tak uważam, że jako kawałek narracji rzecz jest zupełnie spartaczona (test: pokażcie film zagranicznemu znajomemu i zapytajcie go, gdzie dzieje się akcja, a także kto w filmie jest Polakiem, a kto Ukraińcem).

AZ – Artur Zaborski [5]
Aktorzy grający w filmie Agnieszki Holland podkreślają, że reżyserce zależało na realizmie, dlatego bohaterowie „W ciemności” bałają, a nie mówią po angielsku, a sceny kręcono w prawdziwych kanałach bez użycia blue boxu. Szkoda, że na potrzeby melodramatycznego tonu Holland zrezygnowała z – w moim mniemaniu najciekawszego, ale zupełnie nie dramatycznego wątku – realistycznego pokazania codzienności Żydów w kanałach. Wychodząc z kina powtarzałem sobie pytanie, co oni tam robili? Jak przetrwali 14 miesięcy nie popadając w obłęd? Materiału do dostarczenia na nie odpowiedzi było sporo – scenariusz oparto na przeżyciach Krystyny Chiger. Jej książkę i niespisane wspomnienia można było wyeksploatować tak, żeby pokazać w kinie coś nowego.Tymczasem dostałem typową dla tego rodzaju kina opowieść, której montaż zasługuje na Malinę. Od porażki film Holland ratują niestereotypowi bohaterowie, będący mieszanką czerni i bieli: tu wybawca nie jest ucieleśnieniem dobra, a cwaniakiem ryzykującym dobro swoje i swojej rodziny dla pieniędzy, zaś zaszczuci Żydzi to nie bierne ofiary, tylko zwaśniona grupa osób, pozostająca we wzajemnych interesach, która traci kontrolę nad atawizmami jeszcze przed zejściem do kanałów.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

19 I 2012   11:09:59

Bardzo sie cieszę, ze nie jestem odosobniona w swojej opinii. Zwłaszcza wypowiedź pana Czajowskiego bardzo mi pasuje:(((

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.