Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Dziewczyna z perłą (Girl with a Pearl Earring)

Peter Webber
‹Dziewczyna z perłą›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDziewczyna z perłą
Tytuł oryginalnyGirl with a Pearl Earring
Dystrybutor ITI, Vue Movie Distribution
Data premiery21 maja 2004
ReżyseriaPeter Webber
ZdjęciaEduardo Serra
Scenariusz
ObsadaScarlett Johansson, Tom Wilkinson, Colin Firth, Cillian Murphy, Judy Parfitt
MuzykaAlexandre Desplat
Rok produkcji2003
Kraj produkcjiLuksemburg, Wielka Brytania
Czas trwania95 min
ParametryDolby Digital 5.1; format 2,35:1; lektor
WWW
Gatunekdramat
EAN5900058111053
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Miasto Delft, Holandia, rok 1665. 17-letnia Griet musi podjąć pracę, by pomóc swojej rodzinie. Jej ojciec stracił w wypadku wzrok. Griet zostaje służącą w domu malarza Johannesa Vermeera i stopniowo zwraca na siebie uwagę swojego pana. Choć dzieli ich wszystko – pochodzenie, wychowanie i wykształcenie – Vermeer odnajduje w Griet pokrewną duszę, która tak jak on ma intuicyjne wyczucie barwy i światła. Odkrywa więc przed nią tajemniczy świat swoich obrazów.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      
Agnieszka ‘Achika’ Szady ‹Kolczyki Cathariny›

Marcin T.P. Łuczyński ‹Perła na spękanym płótnie›

Filmy – DVD i Blu-Ray      

Utwory powiązane
Filmy      




Tetrycy o filmie [6.00]

PD – Piotr Dobry [3]
Pusty, pretensjonalny gniot, bezczelnie udający dzieło z ambicjami. Przepiękne zdjęcia Eduardo Serry nie są niestety w stanie zrekompensować półtoragodzinnej męczarni, jaką bez wątpienia jest śledzenie losów papierowych, bezdusznych postaci i ich wydumanych problemów wyjętych z kiepskiego odcinka „Esmeraldy”. Jeśli ktoś miał (nie)przyjemność obcować z książką Tracy Chevelier, tanim romansidłem na bazie którego powstało to coś, nie powinien być zdziwiony. Stokroć lepiej popatrzeć na sam obraz Johannesa Vermeera, choćby i przez półtorej godziny.

TK – Tomasz Kujawski [7]
Przepięknie sfilmowany, fascynujący film, któremu bardzo brakuje pointy. W kilkunastu ostatnich minutach fabuła i tak udanie wywoływane podskórne emocje zaczynają się rozmywać. Zamiast głębokiego doznania pozostaje wrażenie "właściwie po co to wszystko". Czegoś tu zabrakło, ale i tak warto zobaczyć – choćby dla zdjęć i kolejnej rewelacyjnej roli Johanssen.

KS – Kamila Sławińska [7]
Nie polecam tym, którzy oczekują od filmu odpowiedzi, dlaczego przez niespełna czterdzieści lat swego życia Johannes Vermeer wyprodukował więcej potomstwa niż obrazów. Polecam za to gorąco tym, którzy docenią niespieszną i niezwykle subtelną opowieść o duchowym związku kobiety i mężczyzny, który nie jest romansem, ale nie jest też przyjaźnią. Poruszająca Scarlett Johanssen po raz kolejny udowadnia, ze pod względem warsztatu aktorskiego jest o dwie klasy wyżej niż większość jej rówieśników. Za to Colin Firth niestety po raz kolejny dowodzi, że nie ma za grosz charyzmy – jego Vermeer jest raczej marudnym mieszczaninem niż wybitnym artystą, całą duszą oddanym swej sztuce. Na szczęście sama sztuka Vermeera znalazła godnego piewcę w osobie Eduardo Serry: dzięki jego genialnej robocie operatorskiej płótna genialnego Holendra ożywają na naszych oczach w całej swojej zapierającej dech w piersiach urodzie. Ostatecznie forma dominuje w filmie nad ulotną treścią – ale wobec niesamowitej urody tej formy trudno mieć o to pretensje.

KW – Konrad Wągrowski [7]
Film dla zmysłu wzroku - ujęcia, z premedytacją wystylizowane na obrazy holenderskich mistrzów, po prostu zapierają dech w piersiach. Poza tym jest to spokojna i niespieszna opowieść sprzed 350 lat, przybliżająca nam to, przed czym teraz nierzadko przechodzimy szybkim krokiem w muzeum. Dydaktycznej roli tego filmu nie można przecenić i piszę to bez żadnej złośliwości. A dodatkową wartością jest zaznaczenie roli erotyki przy powstawaniu z pozoru absolutnie niewinnych dzieł. Po seansie widz, widząc w muzeum nazwisko Vermeer, przystanie, przyjrzy się i zastanowi nad tym co może zobaczyć na obrazie poza wnętrzami i strojami sprzed 350 lat.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.