Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Shrek 2

Kelly Asbury, Andrew Adamson, Conrad Vernon
‹Shrek 2›

WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułShrek 2
Dystrybutor UIP
Data premiery2 lipca 2004
ReżyseriaKelly Asbury, Andrew Adamson, Conrad Vernon
Scenariusz
MuzykaHarry Gregson-Williams
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiUSA
CyklShrek
Czas trwania105 min
WWW
Gatunekanimacja, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Shrek i Fiona powracają z miesiąca miodowego i ku ich zdziwieniu znajdują zaproszenie na uroczysty obiad do rodziców Fiony. Jest tylko jeden problem - rodzice nie wiedzą, że ich córka i zięć są ogrami. Po pierwszej niespodziance, czeka następna...
Inne wydania


Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      


Filmy – Publicystyka      



Utwory powiązane
Filmy (13)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [8.71]

MC – Michał Chaciński [8]
Dobre, zabawne i czysto wakacyjne. Pochwały takie same jak przy jedynce: Stuhr, bla bla, Wierzbięta, bla bla bla, dobry dubbing itd. Wątpliwości też takie jak przy jedynce: parodia nie jest szczególnie wyszukana. Ale co z tego, skoro bawi :)

PD – Piotr Dobry [9]
Przez pierwszą godzinę kroczy pod względem poziomu łeb w łeb z jedynką, ale ostatnie 30 minut to najdowcipniejszy, najbardziej spektakularny kawałek w dziejach animowanego kina. W sumie więc dwójka niewiele, ale lepsza – o ile oczywiście ktoś uznaje wyższość humoru parodystycznego nad familijnym. Owszem, nie każdy gag zwala z nóg, ale przy takiej ilości to nie wada, można przynajmniej złapać oddech. Dubbing znów znakomity, kilka żartów słownych absolutnie mistrzowskich, dobór piosenek cudownie pomysłowy, no i jedyny w swym rodzaju Kot – kongenialny z Osłem, a momentami i zabawniejszy. Jednym słowem: REWELACJA.

TK – Tomasz Kujawski [6]
Zakalec wyszedł. Wynudziłem się. Nie jest tak, że "Shrek 2" nie śmieszy - scenarzyści naszpikowali fabułę przytłaczającą ilością gagów, ale niestety mało który wywołuje jako taką reakcję mięśni twarzy. Jedynka zbudowana była w dużej mierze na postaciach, ich charakterach i wzajemnych relacjach. Tu wszystko jest już jasne – Fiona nie skrywa żadnych niespodzianek; wiemy, jaki jest Osioł i Shrek oraz że mimo skrajnych charakterów są przyjaciółmi. Trzeba było więc uderzyć w coś innego. Zdecydowano się na podporządkowanie fabuły ogromnej liczbie dowcipów i dowcipasów. Efekt jest mierny. Trochę tu dań odgrzewanych (lukrowane guziczki, Tic-Taci), obowiązkowa dawka pierdzieli oraz mnóstwo mniej i bardziej śmiesznych odwołań do różnych kinowych przebojów. Jeśli w kolejnych częściach twórcy mają zamiar iść dalej tym tropem – parodia ze szczątkową fabułą - pałeczkę reżysera powinni przejąć bracia Zucker i Abrahams. Lepiej znają się na takiej robocie. Zabrakło w dwójce świeżości oryginału, pozbawiono fabułę niespodzianek i odrobiny wzruszenia, a rolę Osła (czytać: Stuhra) ograniczono. Same błędy. Pochwalić należy rewelacyjną postać Kota, znacznie udoskonaloną animację i dynamiczny finał.

WO – Wojciech Orliński [10]
Może i leciuteńko, leciuteńko słabszy od jedynki... ale z kolei ostrzejszy, z humorem jeszcze bardziej "nie dla dzieci", a przez to jeszcze bardziej uwielbiany przez dzieci. Tandem Wizmur/Wierzbięta tradycyjnie przygotował też zacny polski dubbing. To obowiązkowa pozycja tego lata.

KS – Kamila Sławińska [9]
Udało się! Podejrzewam też, że to jedna z najbardziej udanych komedii (nie tylko animowanych, ale w ogóle), jaką uda się nam zobaczyć w tym roku – co może źle świadczy o sytuacji współczesnej komedii w ogóle, ale za to dobrze świadczy o twórcach Shreka 2. Druga odsłona najbardziej udanej filmowej niebajki ostatniego dziesięciolecia jest jeszcze zabawniejsza od oryginału – przy tym humor tutaj jest adresowany stanowczo do dorosłych, a już szczególnie do tych dorosłych, którzy wyłapią i docenią parodystyczne kawałki odnoszące się do innych filmów. Nowe postacie są kapitalne (ach, ten kot, mówiący głosem Banderasa!); historia - bardziej zawikłana, ale konsekwentna, dialogi – pyszne, a dobór muzyki rozbroił mnie zupełnie (i to nie tylko dlatego, że jedną z piosenek wykonuje Tom Waits, za którym szaleję).

KŚ – Kamil M. Śmiałkowski [10]
Nie ma co komentować. Zobaczycie, to zrozumiecie. Ale nie odpowiadam za polską wersję, bo widziałem w oryginale.

KW – Konrad Wągrowski [9]
Nie mam zielonego (he, he) pojęcia co mógłbym napisać o Shreku, czego jeszcze nikt nie napisał. Nie będę więc próbował. Bawiłem się świetnie. Nawiązania są urocze i pomysłowe, ale nie przygniatają filmu, bo ma on swoją fabułę. Muzyka znakomita. Kot rzuca na kolana - scena, która pojawia się po słowach "a teraz czas spłacić mój dług" wywołuje szalony atak śmiechu. To nie chodzi o to, że Shrek jest jakiś doskonale techniczny, nie o to, że ma przesłanie, czy że jest postmodernistyczny. To po prostu najlepsza, najśmieszniejsza komedia, która pojawiła się w naszych kinach od dobrych dwóch lat.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.