Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Strzygonia. Dziedzictwo krwi

Sławomir Mrugowski
‹Strzygonia. Dziedzictwo krwi›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStrzygonia. Dziedzictwo krwi
Data wydania21 września 2012
Autor
Wydawca Fabryka Słów
CyklStrzygonia
ISBN978-83-7574-704-1
Format656s. 125×195mm
Cena40,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Sławomir Mrugowski
Opis wydawcy
Strzygonia brzmi jak przekleństwo! Jak obraza bogów!
Kościste palce Mory prostowały się i gięły w dziwnym tańcu. Jej trupia głowa zwrócona była w kierunku osady, jednak po chwili odwróciła się, jakby przyzywana wzrokiem dzieciaka. Przez mgnienie kasztanowłosy ujrzał czerwone ogniki w pustych oczodołach. Całą siłą woli zamknął powieki. Jeśli go ujrzała był stracony.
Poznaj krainę, gdzie Mora sieje śmierć a Czerwonooki Starzec wysysa z ludzi życie
Był przybłędą i pośmiewiskiem. Wieczny strach przed bólem i obawa o życie stale mu towarzyszą. Kiedyś to się skończy. Drzemie w nim bowiem niespotykana moc. Ale jeszcze nie dzisiaj. Byle przeżyć do poranka!
Nadejdą czasy, gdy ofiara stanie się drapieżcą…
Teksty w Esensji
Książki – Recenzje      

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

13 IX 2012   17:38:35

Naprawdę niezłe! Pełna zwrotów akcji, wielowątkowa opowieść osadzona w czasach, gdy wierzenia słowiańskie nie były tylko dawno zapomnianym kultem. Sławomir Mrugowski zafundował Czytelnikowi książkę, która obfituje w istoty i postacie wprost z przedchrześcijańskiego świata, podań, legend i baśni. Przekształcił historię na swój użytek - Popiel w ten sposób nie został zjedzony przez myszy, kopia Balladyny dąży do swych własnych celów, a Żywia i Goplana mają "problem" z pewnym ciałem. Nad to wszystko jednak wysuwa się postać Nyjana, który ma w sobie "coś" i dodatkowo musi borykać się z samotnością i odrzuceniem. Ciekawa, pełna akcji i zaskakujących wydarzeń słowiańska kniga.

21 IX 2012   17:43:23

Powieść zabiera Czytelnika w świat dawnych wierzeń, mitów, legend z naszego rodzimego, słowiańskiego zaplecza. Pogańskie rytuały, wiara Kościoła, potwory i magia to wszystko co można spotkać na kartach "Strzygoni".
Mam nadzieję, że w kolejnych tomach Sławomir Mrugowski jeszcze bardziej przybliży nam słowiańską mitologię. Książkę mogę polecić wszystkim tym, którzy chcieliby zapoznać się z kulturą raczej rzadko opisywaną w książkach z gatunku fantasy. Sama chętnie sięgnę po kolejne tomy.

01 XII 2012   10:34:35

Uwaga! Uwaga! Konkurs dla rysowników i nie tylko! Konkurs z nagrodami!
Dziś pierwsza odsłona.

Nagrodami zaś będą egzemplarze powieści "Strzygonia" Sławomira Mrugowskiego z dedykacją i autografem!

Zasady są proste. Żeby wziąć udział wystarczy wysłać rysunek wykonany w dowolnej technice ilustrujący cytowany fragment.
Z nadesłanych rysunków wybrany zostanie jeden, którego autor zostanie nagrodzony książką.

Rysunki nadsyłajcie jako załącznik do maila w formacie JPG
Rysunki nadsyłajcie na adres strzygonia@wp.pl
- prosimy aby załączniki nie "ważyły" więcej niż 500 kB
- koniecznie w tytule maila wpiszcie "konkurs Strzygonia - Naraj"
- koniecznie z treści maila musi być dopisek:

Oświadczam, że wymienione materiały są mojego autorstwa. Wyrażam zgodę na ich publikację w serwisie "Strzygonia Oficjalny Profil" oraz na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z publikacją, zgodnie z Ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 29.08.1997 r.

- koniecznie w treści maila wpiszcie imię, nazwisko i adres pocztowy

Na wasze prace czekamy do 20.12.2012

A poniżej fragment z powieści "Strzygonia" do zilustrowania:

Naraj stała w świetle pochodni. Blask ognia pełgał po jej sylwetce, jakby sam płomień dotykał ją i pieścił. Poświata rozjaśniała smukłą linie nóg, zarys bioder, krągłość brzucha, kształt ramion, czoło. Cień wlewał się w zagłębienia poniżej bioder, pod łuk żeber, między piersi. Skrywał zagłębienia powyżej obojczyka, szyję, oczy.
W rozjaśnionym kręgu, pod posągiem leżał Żmij. Był nieprzytomny. Był nagi.
Baby podeszły do dziewczyny. Zawodziły smętnie. Wolno zdjęły z niej giezło. Rozwiązały jej warkocz. Rozsypały się włosy Naraj. Zalśniły, jakby rozbłysły w nich uwięzione tam gwiazdy.
Nyjan czuł, że płonie. Może z gorączki, albo z podniecenia. Jedno. Obserwował jak znachorki obmywały ciało Uzdrowicielki. Ciało szczupłe, smukłe, a jednak kobiece. Staruchy chwyciły wreszcie dziewczynę za przedramiona. Poprowadziły. Zaczęły śpiewać głośniej. Czarnowłosa stanęła nad wojownikiem. Ten drgnął. Naraj siadła na jego nogach. Pochylając się drobnymi dłońmi zaczęła masować jego ciało, długimi palcami delikatnie dotykała ran. Obudził się. Wtedy podciągnęła się wyżej. Uniosła biodra i zespoliła się z nim. W zapamiętaniu, w modlitewnym skupieniu zaczęła unosić się i opadać. Robiła to wolno, ruchami oszczędnymi ale zdecydowanymi. Jej oddech z każdą chwilą stawał się coraz głębszy. Skóra pokryła się potem. Lśniła w drgającym świetle. Westchnienia przeszły w pojedyncze jęki. Biodra suwały się po ciele mężczyzny, brzuch falował, piersi unosiły się w tańcu życia. Wtedy Żmij wyprężył się. Zdawało się Nyjanowi, że jego twarz na moment zmieniła się. Straciła swój ludzki wyraz. Przeistoczyła się w gadzi pysk, wstrętny i okrutny. Naraj krzyknęła, zastygła w bezruchu. Zanim omdlała i upadła na wojownika, baby chwyciły ją i ściągnęły z mężczyzny. Nieprzytomną ułożyły obok niego.

No to do dzieła! Powodzenia!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.