Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 czerwca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Rzeźbiarze o poranku

Andrzej Zimniak
‹Rzeźbiarze o poranku›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRzeźbiarze o poranku
Data wydania25 maja 2015
Autor
Wydawca Solaris
CyklAndrzej Zimniak – dzieła wybrane
SeriaArchiwum polskiej fantastyki
ISBN978-83-7590-229-7
Format300s.
Cena29,99
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Andrzej Zimniak
Opis wydawcy
Zawartość tomu:
  • Prolog
  • Pojedynek
  • Interludium 1: Początki
  • Zręby władzy
  • П=3,13
  • Interludium 2: Nauka i fantastyka
  • Konstrukcja
  • Kuracja
  • Tchnienie szaleństwa
  • Theo
  • Interludium 3: Licentia poetica
  • Szlaki istnienia
  • Korona życia
  • Numen
  • Czekając na uśmiech bóstwa
  • Stare światy
  • Dracula ciemnych zaułków
  • Schronisko
  • Samotny myśliwy
  • Zwiastun jesieni
  • Plener poza czasem
  • Piąta pora roku
  • Interludium 4: Dawno temu w PRL-u
  • Dwa litry życia
  • Piękno i bestia
  • Ostatni gladiatorzy
  • Rzeźbiarze o poranku
  • Łowcy meteorów
  • List z Dune
  • Biogram
Malion był psychotechnikiem i dobrze znał swój fach. Szybkimi ruchami nerwowych palców wywołał na ekran kontrolne dane i porównał je z wizualnie określonymi parametrami kopii. Naprzeciw niego, oddalone zaledwie o metr od konsoli aparatu, w hamaku z elastycznej błony spoczywało nagie ciało Kamili Highcastle.
Kobieta wyglądała tak, jakby zapadła w krótką drzemkę i śniła o czymś przyjemnym. Jej w gruncie rzeczy bardzo zwyczajną twarz rozjaśniał wewnętrzny uśmiech, przez co rysy nabrały znamion piękna.
Na rozkaz Maliona otworzyła oczy, które okazały się ciemnoorzechowe, ostro kontrastujące z papierową bladością czoła i policzków. Przez chwilę patrzyła wprost na niego, ale kiedy niewyczuwalny prąd powietrza poruszył hamakiem, zastygły wzrok przesunął się po barku i przedramieniu, na sekundę spoczął na niespokojnej dłoni, a potem odpłynął gdzieś w szarość słabo oświetlonego kąta sali operacyjnej.
Powyższy fragment pochodzi z tytułowego opowiadania „Rzeźbiarze o poranku”.
Inne wydania


Utwory powiązane
Książki (12)       [rozwiń]





Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2022 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.