Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Owoce pożądania (His Banana / Her Cherry / His Treat)

Penelope Bloom
‹Owoce pożądania›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOwoce pożądania
Tytuł oryginalnyHis Banana / Her Cherry / His Treat
Data wydania13 listopada 2019
Autor
PrzekładNora Czarnecka, Xenia Wiśniewska, Emilia Skowrońska
Wydawca Albatros
CyklOwoce pożądania
ISBN978-83-8125-765-7
Format768s. 125×195mm; box
Cena59,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Penelope Bloom
Opis wydawcy
STRONY TYCH KSIĄŻEK KIPIĄ POŻĄDANIEM I BEZPRETENSJONALNYM HUMOREM!
POZWÓL SOBIE NA SZALEŃCZY ŚMIECH I DAJ SIĘ UWIEŚĆ ROMANSOWI!
Pakiet „Owoce pożądania” to trzy wyjątkowo smakowite powieści:

Jego Banan
Mój szef lubi jasne zasady, jednej z nich nikt nie odważył się złamać…
Chodzi o jego banana.
Nikomu nie wolno go tknąć.
Oczywiście, to ja nieopatrznie sięgnęłam po jego banana.
Technicznie rzecz ujmując, wsadziłam go sobie do ust.
Co więcej, przeżułam… a nawet połknęłam.
Taaak, wiem. Niedobra, niedobra dziewczynka.
I wtedy go zobaczyłam. Wierzcie mi lub nie, ale to, że właśnie dławiłam się jego bananem, raczej nie zrobiło na nim najlepszego wrażenia.
…A jednak kilka sekund później zdecydował się mnie zatrudnić. Tak, wiem. Ja też nie uznałam tego za dobry znak.
Tak naprawdę jestem reporterką, a praca stażystki w jego firmie jest tylko po to, by zdobyć dowody na przekręty, o które szef jest podejrzewany. Muszę zinfiltrować Galleon Enterprises. I pokazać światu prawdziwego Bruce’a Chambersona.
Ciekawe, co uda mi się odkryć…
Jej pierwszym błędem było sięgnięcie po jego banana, ale on popełnił błąd znacznie gorszy: nie powinien był myśleć, że jest w stanie się jej oprzeć.

Jej Wisienki
Tu leży najstarsza i najsmutniejsza dziewica świata.
Może gdyby pozwoliła facetowi wejść w siebie na sześć cali, nie leżałaby teraz sześć stóp pod ziemią”.
Taki nagrobek powinnam sobie przygotować, bo na razie zanosi się na to, że do śmierci żaden facet nie tknie moich wisienek palcem. Ani niczym innym.
Jedyne wisienki, jakie mają powodzenie, to te z mojej tarty – o tak, na ich widok każdy facet zapomina o bożym świecie. Ale ja wolałabym, żeby ktoś zajął się moimi wisienkami na ostro, bo słodyczy mam dosyć w pracy. O tak, jeśli chcesz się zasłodzić, przyjdź do mojej cukierni!
A jeśli jesteś wysokim, barczystym i niewiarygodnie przystojnym biznesmenem, to możesz nawet zamówić dostawę moich słodkości do domu…
Nie bierz wszystkiego na poważnie!
To najseksowniejsza i najpikantniejsza komedia tego lata!
Sięgnij po nią i spędź gorrrące popołudnia, poznając historię gorrrącego romansu Hailey i Williama.
Tym razem to niegrzeczny brat znanego z Jego banana Bruce’a Chambersona wpadnie w sidła dziewczyny innej niż wszystkie!

Jego Babeczka
Posiadanie seksownego szefa nie jest szczególnie kłopotliwe…
Łatwo powiedzieć!
Muszę tylko opierać się jego urokowi przez kilka najbliższych miesięcy, bo przecież z nadejściem stycznia lecę do Paryża, realizować marzenie o zostaniu artystką!
Wielka szkoda, że nie można zjeść ciastka i mieć ciastka…
Zapomniałam wspomnieć… mój seksowny szef był też moją szkolną miłością.
Tak jakby.
Na początku liceum chciałam go zagłaskać z czułości. A pod koniec już tylko okrutnie zmiażdżyć.
Teraz wrócił do mojego życia, choć powinien mieć napisane „Nie dotykać!” na koszulce.
Mam takie pytanko: czy dotykanie bez użycia rąk się liczy?
Pozwólcie, że sama sobie odpowiem: Tak, Emily, liczy się! Poza tym moje marzenie o Paryżu czeka niczym prezent owinięty w błyszczący papier i przewiązany wstążką. Jest w moim zasięgu, jeśli tylko niczego nie zepsuję. Byłabym ostatnią idiotką, gdybym zaryzykowała jego spełnienie. A mam długą i chlubną tradycję niebycia idiotką i chciałabym ją podtrzymać.
Chyba że podejdę do tego inaczej. Trzymając się szkolnej analogii – ostatecznie, skoro przez cały semestr naprawdę bardzo się starałam, to chyba mogę sobie w końcu pozwolić na oblanie jednego egzaminu…
Przede mną proste zadanie. Muszę przygotować kilka plakatów i rekwizytów na imprezę Halloween, którą urządza.
Potem odejdę, zostawię jego cudowne oczy i doskonałe ciało, złapię samolot i zapomnę o naszych pięknych dzieciach w domku na przedmieściach…
Utwory powiązane
Książki      



Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.