Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 9 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

300 (300)

Frank Miller
‹300›

300
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł300
Tytuł oryginalny300
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2005
RysunkiFrank Miller
PrzekładMaciej Drewnowski
KolorLynn Varley
Wydawca Taurus Media
ISBN-1083-60298-00-9
Format88s. 300×240mm; oprawa twarda
Cena85,—
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
300
Opis wydawcy
Legendarny komiks znakomitego scenarzysty i rysownika, Franka Millera. Opowieść o bohaterstwie, umiłowaniu ojczyzny i wolności. O walce dla nieśmiertelnej chwały.
W komiksie „300” Frank Miller wiernie oddaje wydarzenia z 480 roku p.n.e., gdy oddział trzystu Spartan pod wodzą króla Leonidasa podjął z góry skazaną na porażkę próbę powstrzymania ogromnej armii perskiej przed inwazją na Grecję.
Leonidas zdecydował się zagrodzić drogę nadciągającym Persom w Wąwozie Termopilskim, gdzie nie było dość miejsca, by wrogowie mogli wykorzystać swą przewagę liczebną. Mimo iż ostatecznie cały oddział Leonidasa poległ, to dzięki wykorzystaniu przewagi miejsca Spartanie długo stawiali Persom poważny opór.
Inne wydania

Teksty w Esensji
Komiksy – Recenzje      

Tomasz Kontny ‹300 sukinsynów›

Komiksy – Publicystyka      


Komiksy – Prezentacje      

Komiksy – Wieści      

Utwory powiązane
Komiksy (25)       [rozwiń]






Zbójcerze o komiksie [7.83]

AD – Artur Długosz [6]
Mam nadzieję, że nie jest to kwestia uprzedzeń do tzw. wielkich wydarzeń. A takim miało być wydanie "300". Otwarcie mówiąc musiałem się poważnie zmusić, żeby w ogóle ten komiks przeczytać. Początek jest makabryczny, pokrętny, przekomplikowany maksymalnie. Potem jest stopniowo lepiej, a końcóweczka już niczego sobie. I co z tego, skoro w całości wypada to dzieło raczej mizernie. Są fragmenty, kadry, które zapadają w pamięć. Ale ogólnie nuży ten komiks. A tu już jest sztuka.

DG – Daniel Gizicki [9]
Patetyczna (alu tutaj to zaleta) historia Leonidasa i jego żołnierzy. Opowiadająca o poświęceniu, determinacji i bezkompromisowości. Miller bardzo dobrze operując rysunkiem bardzo trafnie oddaje sceny walk. Kolory Lynn Warley tym razem bardzo dobre. No i wydawnictwo wydało własnie tak jak "300" być wydane powinno. Trochę cena duża, ale warto.

MH – Marcin Herman [9]
„300” to zrealizowana z rozmachem epopeja w formie komiksu. Patos, który zwykle towarzyszy tego typu opowieściom, tutaj zupełnie nie razi. Zamiast tego mamy sporo zawadiackich tekstów, które uwspółcześniają historię. Świetny przykład tego, co można wycisnąć z materii komiksu. Klasyka.

KLC – Krzysztof Lipka-Chudzik [6]
Kolejny dowód na to, że lepiej kupować oryginały. Od strony technicznej co prawda polskie wydanie w niczym nie ustępuje edycji Dark Horse, ale w warstwie tekstowej... „To nie są zwykli wojownicy. To SPARTIACI”. Zagadnięty na MFK wydawca twierdził, że wszystko się zgadza, że sprawdzał w trzech encyklopediach i dziesięciu słownikach. Spartanie to zwykli obywatele Sparty, a Spartiaci to arystokracja wśród wojowników – czyli właśnie żołnierze Leonidasa. Być może, ale po pierwsze, u Millera jak byk stoi „Spartans”, a po drugie jakoś nie ufam tłumaczowi, który zmienia imię jednej z głównych postaci tylko dlatego, że nie umiał sobie poradzić z grą słów (w jednej z pierwszych scen oryginału młody wojownik Stelios przewraca się i zostaje obdarzony przezwiskiem „Stumblios”. W polskiej edycji występuje Polios vel „Potknios”). Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.

MT – Marek Turek [9]
Miller w szczytowej formie plus świetne kolory Lynn Varley. Koronny dowód na to, że eksperymenty graficzne i indywidualny styl graficzny pozwalają na znaczne rozszerzenie możliwości „opowiadania za pomocą komiksu” (wyobrażacie sobie ten komiks w wykonaniu np. Delaby’ego? Ładnie, poprawnie i nudno?). Minus za trochę kontrowersyjne i moim zdaniem niepotrzebne eksperymenty translatorskie.

KW – Konrad Wągrowski [8]
Dwie wielkie zalety - strona graficzna, ciekawa, spójna, pasująca do opowieści i oryginalna oraz patos - bo tej historii bez patosu opowiedzieć się nie da, i znakomicie, że Miller zdaje sobie z tego sprawę. Z pewnością jedna z ciekawszych pozycki ostatnich miesięcy, choć cena jednak może przestraszyć. Rzecz więc bardziej dla kolekcjonerów czy koneserów niż dla tzw. szarego czytelnika.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.