Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 31 lipca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Alicja

Mateusz Skutnik, Jerzy Szyłak
‹Alicja›

Alicja
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAlicja
Scenariusz
Data wydaniamaj 2006
RysunkiMateusz Skutnik
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
ISBN-1083-922963-2-X
Cena20,-
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Alicja
Utwory powiązane
Komiksy (22)       [rozwiń]






Zbójcerze o komiksie [5.00]

DG – Daniel Gizicki [5]
Nie jestem specjalnym fanem komiksów, w których głównie się mordują i gwałcą. Lubię komiksy, które są dobrze skonstruowane i mają ciekawą historię oraz dobre rysunki. Nie muszą to być wybitne dzieła opowiadające o mega poważnych sprawach. Mogą to być również komiksy rozrywkowe, których lektura odpręża i bawi. Takie komiksy lubię, a "Alicja" duetu Szyłak/ Skutnik do nich z pewnością nie należy. Scenarzysta wziął na warsztat znaną historię i przerobił ją w groteskową opowieść o degeneracji i wyzwoleniu zwierzęcych popędów. Wszystko to otacza Bogu ducha winną Alicję, która wpadając do "alternatywnego świata" staje się celem bandy napalonych mutantów. W świecie tym jest raczej nieprzyjemnie... W pewnym momencie komiksu mutanci wystawiają "Hamleta" i to sposób wpisania dzieła Szekspira w komiks, jest najjaśniejszym momentem tej raczej "ciemnej" historii. Upadek wysokiej kultury na rzecz zezwierzęcenia. Natomiast cała reszta mnie nie odpowiada, gdyż nie lubię niepotrzebnej eskalacji obrazów przemocy i gwałtów. Rysunkowo jest przeciętnie. Kolory i ujęcia architektury ładne, natomiast wizerunki postaci jakoś nie trafiają w moje gusta. Nie podoba mi się równiez fakt, iż rysownik nie usunął "ołówkowych" szkiców i lini pomocniczych (nawet na okładce). Komiks jest wydany bardzo starannie, co niejako jest standardem wydawnictwa Timof i cisi wspólnicy. Czy warto? Nie wiem, z jednej strony jest to na pewno komiks obok którego nie da się przejść obojętnie. Jednych zniesmaczy innym bardzo się spodoba. Jednak chyba lepiej by było, po prostu odświeżyć sobie "Hamleta" i "Alicję w Krainie Czarów", gdyż wywołają one pełniejszą (i przyjemniejszą) gamę doznań u potencjalnego odbiorcy. Ja podczas lektury komiksowej wersji odczuwałem raczej niesmak i zażenowanie. p.s. Na plus należy jeszcze zaliczyć rysunek na stronie tytułowej wykonany przez Rafała Szłapę.

KLC – Krzysztof Lipka-Chudzik [5]
Jedyną osobą na świecie, wystarczająco kompetentną, by oceniać wytwory scenarzysty Jerzego Szyłaka, jest publicysta Jerzy Szyłak. Wszyscy inni – zwłaszcza ci, którzy nie padają na twarz przed dorobkiem artysty – to niedokształcone, nierzetelne buce, które mają problemy z życiem uczuciowym i nie tylko. Tak w każdym razie wynika z kubła pomyj wylanego w serwisie belowradars.com. Twórca „Wyznań właściciela kantoru” był łaskaw zmieszać z błotem Daniela Gizickiego i mnie za to, że wbiliśmy parę szpilek w jego cieniutki zeszycik (przy okazji pozdrawiam redakcję „Poniżej Radarów”, która odmówiła mi prawa do opublikowania odpowiedzi). Skoro więc już wyjaśniliśmy sobie, że ni cholery nie znam się na sztuce, możemy wreszcie przejść do rzeczy. A zatem: Pierwszy Grafoman Polskiego Komiksu ponownie dał o sobie znać. Ale, o dziwo, „Alicja” na tle innych scenariuszy Jerzego Szyłaka jest to niemalże opus magnum. W fantastyczno-groteskowym remake’u „Alicji w Krainie Czarów” młoda policjantka podczas rutynowego pościgu przedostaje się do innego świata i przeżywa coraz bardziej nieprawdopodobne przygody na wzór swojej powieściowej imienniczki. Czyta się to zaskakująco dobrze, dopóki sobie człowiek nie uświadomi, kto właściwie co wymyślił w tej historyjce. Bohaterka spotyka Kota z Cheshire, Szalonego Kapelusznika, trafia na bal do Królowej (copyright by Lewis Carroll), ogląda wystawionego na scenie „Hamleta” (copyright by William Szekspir), co chwila zaś ktoś chce ją przelecieć lub zabić (copyright by Jerzy Szyłak). Dużo tu czarnego humoru, ale najśmieszniejszym dowcipem jest podana przez wydawcę cena: 20 złotych. Za taki zeszycik? Boki zrywać.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.