Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Star Wars Komiks #7/12: Jedi oczami łotra

‹Star Wars Komiks #7/12: Jedi oczami łotra›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStar Wars Komiks #7/12: Jedi oczami łotra
Data wydaniapaździernik 2012
Wydawca Egmont
CyklStar Wars
ISBN9771899488477
Cena6,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis wydawcy
Dwumiesięcznik „Star Wars Komiks” przedstawia na 48 stronach zamknięte opowieści komiksowe z odległej galaktyki. W numerze 7/2012 znalazła się pojedyncza, dłuższa historia. Vilmarh Grahrk, zwany Villiem, pochodzi z rogatej rasy Devaronian, której domem jest planeta Devaron. To cwaniak i oszust, na którym Czytelnicy zdążyli się już poznać. Poznał się na nim także mistrz Jedi Quinlan Vos. Ich ścieżki przecięły się pierwszy raz, gdy Quinlan obudził się bez pamięci na księżycu Nar Shaddaa – opowiada o tym komiks Zmrok („Star Wars Komiks Wydanie Specjalne” 2/2012). Później jeszcze nie raz i nie dwa spotykali się i współdziałali, choć bez cienia wzajemnego zaufania. Devaronianin miał swój niechlubny udział w wojnie wywołanej przez Yinchorrich w roku -33, którą kilkoro Jedi przypłaciło życiem. Konflikt ten dokładnie przedstawiono w komiksie Rada Jedi: Działania wojenne („Star Wars Komiks Wydanie Specjalne” 2/2011). Zaczęły krążyć plotki, że Villie pracuje dla Jedi, co w pewnych kręgach jest bardzo źle widziane. Devaronianin zdecydowanie im zaprzecza i przedstawia własną, nad wyraz barwną – i niezupełnie zgodną z faktami – wersję wydarzeń.
Utwory powiązane
Komiksy (87)       [rozwiń]





Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.