Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Feralny Major

Jean ‘Moebius’ Giraud
‹Feralny Major›

Feralny Major
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFeralny Major
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2005
RysunkiJean ‘Moebius’ Giraud
CyklFeralny major
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Opis wydawcy
Klasyka komiksu francuskiego! 176 stron!
Komiks o feralnym Majorze to świetny przykład artystycznej improwizacji i swobodnej, instynktownej kreacji, w trakcie której dochodzi do głosu podświadomość, a wyzwolona wyobraźnia pozwala tworzyć nowe, zaskakujące formy graficzne. Moebius współpracował ze słynnym scenarzystą filmowym i komiksowym Alexandro Jodorovsky’m. Był również współautorem scenografii do takich filmów jak: „Obcy”, „Tron”, „Piąty Element”.
Teksty w Esensji
Komiksy – Wieści      

Utwory powiązane
Komiksy (29)       [rozwiń]






Zbójcerze o komiksie [7.00]

DG – Daniel Gizicki [7]
hmmm. Mam niezły zgryz z tym komiksem. Jeśt świetnie narysowany. Fabularnie to abstrakcja i absurd. Komiks niewątpliwie ważny dla rozwoju światowego medium. Wiadomo kto się inspiruje. Jednak podczas lektury, która zajęła mi kilka wieczorów, miałem dziwne uczucie, że tak naprawdę kompletnie nie zależy mi na poznaniu dalszego ciągu historii. Nie wciągnęło mnie. Skupiłem się na oglądaniu rysunków bardziej niż na fabule. I wiecie co? Moebius jest dużo lepszy w czerni i bieli niż w kolorze. W takim kolorze jak tu. Czy polecić? Ciężko mi jednoznacznie powiedzieć. Bo przecież z jednej strony to MOEBIUS, ale z drugiej takie dziwne coś co dużo kosztuje i raczej nie jest dla każdego.

MT – Marek Turek [9]
Gdyby w tym albumie znalazł się tylko pierwszy tom cyklu, zapewne wstawiłbym 10-tkę. Niestety, druga część albumu udowadnia, że nawet taki geniusz jak Moebius, miewa słabe dni, a nawet słabe miesiące. Na pocieszenie dostajemy jednak genialną cześć pierwszą w czerni i bieli (czego nie dane było doświadczyć np. czytelnikom w USA, bo jedyna wersja opublikowana za oceanem została pokolorowana). Zakręcona fabuła (tak jak lubię) i świetne rysunki, pośród których uważny czytelnik odnajdzie źródła inspiracji takich tuzów współczesnego komiksu, jak Bilal, Andreas czy Gawronkiewicz. Pozycja obowiązkowa dla koneserów i grafików próbujących parać się komiksem.

KW – Konrad Wągrowski [5]
Ojej, ciężkie. Wiem, że to klasyka i naprawdę widać, jak bardzo Moebius inspiruje Bilala, ale lektura tego albumu była dla mnie męczarnią - ze wględu na jednak zbyt absurdalną i abstrakcyjną fabułę. A może nie można tego komiksu czytać wieczorem po pracy, może po prostu on wymaga większego wysiłku (jak choćby Rork), aby mieć z niego satysfakcję? Niewykluczone, że po ponownej lekturze moja ocena wzrośnie.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.