Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Clint Eastwood
‹Medium›

EKSTRAKT:20%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMedium
Tytuł oryginalnyHereafter
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery10 czerwca 2011
ReżyseriaClint Eastwood
ZdjęciaTom Stern
Scenariusz
ObsadaMatt Damon, Bryce Dallas Howard, Jay Mohr, Cécile De France, Mylène Jampanoï
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania123 min
Gatunekthriller
EAN7321909287990
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Medium z wyboru
[Clint Eastwood „Medium” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Eastwood, mimo że najlepiej czuje się kręcąc westerny i kryminały, ma na swym koncie biografię muzyka („Bird”), komedię („Kosmiczni kowboje”) czy nawet melodramat („Co się wydarzyło w Madison County”). Filmem „Medium” ponownie wkracza na niezbadane wcześniej ścieżki. Z jakim skutkiem?

Krzysztof Czapiga

Medium z wyboru
[Clint Eastwood „Medium” - recenzja]

Eastwood, mimo że najlepiej czuje się kręcąc westerny i kryminały, ma na swym koncie biografię muzyka („Bird”), komedię („Kosmiczni kowboje”) czy nawet melodramat („Co się wydarzyło w Madison County”). Filmem „Medium” ponownie wkracza na niezbadane wcześniej ścieżki. Z jakim skutkiem?

Clint Eastwood
‹Medium›

EKSTRAKT:20%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMedium
Tytuł oryginalnyHereafter
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery10 czerwca 2011
ReżyseriaClint Eastwood
ZdjęciaTom Stern
Scenariusz
ObsadaMatt Damon, Bryce Dallas Howard, Jay Mohr, Cécile De France, Mylène Jampanoï
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania123 min
Gatunekthriller
EAN7321909287990
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Clint Eastwood jest świetnym reżyserem. Do tego nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Co więcej, wbrew pozorom, jest reżyserem uniwersalnym, potrafiącym zaskakująco dobrze odnaleźć się w różnych gatunkach. Zgoda, najlepiej czuje się kręcąc westerny i kryminały, niemniej wielokrotnie dowiódł, że inne gatunki nie są mu obce. Tym samym „Medium”, obraz pozornie szalenie daleki od jego zainteresowań, wydaje się naturalną konsekwencją obranej przez niego artystycznej drogi.
Matt Damon nie jest dobrym aktorem. O ile czasem udaje mu się błysnąć w kinie sensacyjnym (trzy odsłony zmagań Jasona Bourne’a), o tyle z pewnością nie jest w stanie wiarygodnie przedstawić złożonej psychologicznie postaci. Ma on bowiem zbyt ubogie środki aktorskiego wyrazu, niewykraczające poza kilka powtarzanych w każdym filmie ciągle tych samych min. Tym bardziej dziwi fakt, że do trudnej, wymagającej roli George’a Lonegana Eastwood zatrudnił właśnie Damona. Zdobywca Oscara za scenariusz „Buntownika z wyboru”, ponownie buntuje się bez większego powodu, lecz tym razem z dużo mniej wartościowym skutkiem. Lonegan, podobnie jak Will Hunting, ma dar – potrafi nawiązać kontakt ze zmarłymi. Sęk w tym, że nie uśmiecha mu się pomaganie innym. Woli raczej zadbać o siebie i wieść zwyczajne, pozbawione większych zaskoczeń życie. Podobnie więc jak bohater „Buntownika…”, Lonegan rozdarty jest między wykorzystaniem swego daru a prawem do decydowania o sobie, o własnym życiu.
O ile jednak pamiętny obraz Gusa Van Santa angażował, o tyle z dzieła Eastwooda sączy się jedynie pretensja – do pokazania wielkich dylematów bohatera, do bycia wielkim kinem. Słuszniejszą drogę przed laty obrał twórca „Obywatela Milka”, równoważąc rozdarcie postaci humorem, zawartym w dialogach czy to mentora Willa (w tej roli Robin Williams), czy to jego kumpli. Tymczasem „Medium” jest obrazem chłodnym, paradoksalnie wyzbytym emocji, przez co nie angażuje – decyzje bohaterów, a już szczególnie cierpiącego za miliony Damona, pozostają nam obojętne. To obraz zadziwiająco nijaki, pozbawiony autorskiego piętna, tak silnie przecież odciskanego w innych projektach twórcy „Bez przebaczenia”. „Medium” ani nie wciąga, ani nie przekonuje psychologicznie – w czym zasługa nie tylko nieporadnego tym razem reżysersko Eastwooda, ale również snującego się z ponurą miną po ekranie Damona.
Na przykładzie „Medium” widać, jak największe atuty łatwo mogą zmienić się w wady. No bo przecież Eastwood zawsze słynął z bezbłędnie dobranej obsady, występujący u niego aktorzy często dostawali Oscary (Hackman, Freeman, Swank, Penn, Robbins) czy nominacje (Jolie, Streep, Gay Harden). Dylematy bohaterów twórcy „Rzeki tajemnic” zwykle były wiarygodne i angażujące, a nierzadko nierozstrzygalne („Za wszelką cenę”). Reżyseria Eastwooda ujmowała prostotą narracji (jak w „Gran Torino”), ocierając się o ascetyzm – artysta skupiał się wyłącznie na tym, co niezbędne. Tymczasem w „Medium” Damon pokazuje, jak maksymalnie nieciekawie zagrać ciekawą skądinąd postać, a Eastwood – jak rozwodnić film w zbędnych pobocznych wątkach.
Poza efektowną sekwencją otwierającą film, nie ma innego powodu, dla którego warto obejrzeć ukazujące się z pominięciem dystrybucji kinowej „Medium”. No chyba że sięgając po „Medium” Eastwooda, przypadkowo w ręce wpadnie nam inne „Medium” – znakomity, również niedawno wydany na DVD serial.
koniec
14 czerwca 2011

Komentarze

« 1 2 3
15 VI 2011   15:49:06

A który serwis jest w 100% miarodajny? IMDB też miewa spore byki. Z innych serwisów: na WP film jest jako sf, na Stopklatce jako przygodowy, w Onecie sf/akcja, na FDB przygodowy/thriller/sf/komedia, na Kinopoisku przygodowy/thriller, Wikipedia podpięła go pod comedy-drama/sf, na RottenTomatoes action & adventure/sf/comedy, na Filmjabber jest jako comedy/action, na Moviepilot sf/komedia/przygodowy... Praktycznie co serwis, to inna kwalifikacja. Widać film zwyczajnie sprawa problemy przy interpretacji.

Przy czym nie kwestionuję opinii, że przykład jest źle dobrany.

« 1 2 3

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

„A planety szaleją, szaleją, szaleją…”
Sebastian Chosiński

13 I 2020

Kiedy trafiacie na film (bądź serial) dokumentalny z logo BBC Earth na okładce – nie zastanawiajcie się ani chwili. Obojętnie jakiego tematu będzie on dotyczył, otrzymacie produkt najwyższej jakości. Nie inaczej jest w przypadku ubiegłorocznego miniserialu „Planety”, w którym profesor Brian Cox przybliża tajemnice Układu Słonecznego. Ogląda się go – jak najlepszy thriller – z zapartym tchem.

więcej »

Wierny agent, choć bez ogrodnika
Sebastian Chosiński

9 I 2020

Monica Bellucci i Ben Kingsley w obsadzie filmu – to wystarczająca zachęta, aby zasiąść przed ekranem, nawet jeżeli krytycy będą ostrzegać, że dwie godziny życia można spożytkować rozsądniej. Ale co tam, każdy z nas oglądał przecież w życiu sporo gorszych filmów od „Pająka w sieci” Erana Riklisa.

więcej »

Memento mori
Sebastian Chosiński

3 XII 2019

Spodziewalibyście się tak doskonałego opartego na faktach miniserialu dramatycznego po scenarzyście „Strasznych filmów” i „Kac Vegas”? Albo po byłym hiphopowcu ze Szwecji, którego największym osiągnięciem reżyserskim były dotąd teledyski do dwóch piosenek z ostatniego albumu Davida Bowiego? Nie zmienia to faktu, że „Czarnobyl” to ponad pięciogodzinna porcja doskonałego kina.

więcej »

Polecamy

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.

Do sedna:

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Kryminalna zagadka Luizjany
— Krzysztof Czapiga

Strach ma wiele twarzy
— Krzysztof Czapiga

Bracie, gdzie (i kim) jesteś?
— Krzysztof Czapiga

Być jak Steven Spielberg
— Krzysztof Czapiga

Make radio, not war
— Krzysztof Czapiga

Z dala od polityki
— Krzysztof Czapiga

Siedź i patrz
— Krzysztof Czapiga

Między filmami
— Krzysztof Czapiga

Indiana Jones i… telewizja śniadaniowa
— Krzysztof Czapiga

Nowy stary Allen
— Krzysztof Czapiga

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.