Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Tim Blake Nelson
‹Co w trawce piszczy›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCo w trawce piszczy
Tytuł oryginalnyLeaves of Grass
ReżyseriaTim Blake Nelson
ZdjęciaRoberto Schaefer
Scenariusz
ObsadaEdward Norton, Keri Russell, Susan Sarandon, Richard Dreyfuss, Melanie Lynskey, Lucy DeVito, Tim Blake Nelson
MuzykaJeff Danna
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania105 min
WWW
Gatunekkomedia, sensacja
EAN5908312538714
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Bracie, gdzie (i kim) jesteś?
[Tim Blake Nelson „Co w trawce piszczy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Największym walorem „Co w trawce piszczy” Tima Blake’a Nelsona jest wyborne aktorstwo Edwarda Nortona, pojawiającego się w nietypowej, bo podwójnej roli. Niemniej żeby naprawdę dobrze bawić się na filmie Nelsona, trzeba by chyba sięgnąć po tytułową używkę.

Krzysztof Czapiga

Bracie, gdzie (i kim) jesteś?
[Tim Blake Nelson „Co w trawce piszczy” - recenzja]

Największym walorem „Co w trawce piszczy” Tima Blake’a Nelsona jest wyborne aktorstwo Edwarda Nortona, pojawiającego się w nietypowej, bo podwójnej roli. Niemniej żeby naprawdę dobrze bawić się na filmie Nelsona, trzeba by chyba sięgnąć po tytułową używkę.

Tim Blake Nelson
‹Co w trawce piszczy›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCo w trawce piszczy
Tytuł oryginalnyLeaves of Grass
ReżyseriaTim Blake Nelson
ZdjęciaRoberto Schaefer
Scenariusz
ObsadaEdward Norton, Keri Russell, Susan Sarandon, Richard Dreyfuss, Melanie Lynskey, Lucy DeVito, Tim Blake Nelson
MuzykaJeff Danna
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania105 min
WWW
Gatunekkomedia, sensacja
EAN5908312538714
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Braci z „Co w trawce piszczy” może nie różni aż tyle, co Juliusa (Arnold Schwarzenegger) i Vincenta (Danny DeVito) z komedii Ivana Reitmana „Bliźniacy”, niemniej powiedzieć o nich, że są podobni jak dwie krople wody, byłoby nadużyciem. Billa i Brady’ego (w obu rolach Edward Norton) łączy wygląd, dzieli – niemal wszystko inne. Pierwszy z nich jest szanowanym i chętnie publikowanym profesorem filozofii, drugi – małomiasteczkowym dilerem marihuany. Jeden jest samotny, oddany swej pasji, drugi – planuje założyć rodzinę. Obaj jak ognia unikają spotkań, nie wystarczy więc zwykły telefon i zaproszenie – trzeba się nieźle nakombinować. Co też Brady czyni…
Uprawianie marihuany nie jest tu – co może sugerować tytuł – wątkiem wiodącym, jak choćby w popularnym serialu „Trawka”. Dlatego wszystkich, których do obejrzenia filmu Nelsona skusi lansowana na okładce używka i nasuwające się automatycznie skojarzenia z serialem Jenji Kohan, może spotkać zawód. W „Co w trawce piszczy” nie ma ani kojarzonego z „Trawką” przełamywania tabu, ani ostrego dowcipu, ani moralnych dylematów, z jakimi zmagała się zaradna Nancy. Z filmu Nelsona nie dowiemy się więc, co w trawce piszczy, bowiem używka ta pojawia się głównie w dialogach bohaterów – mimo że odwiedzamy miejsce, gdzie Brady uprawia marihuanę, samego procesu nie jest nam dane obserwować. Co jednak gorsze, nawet skręty się tu popala z rzadka…
Nieźle upalone z kolei musiały być osoby, które umieściły na plakacie slogan: „Film w stylu Quentina Tarantino i braci Coen”. Naprawdę, nie każdy film, w którym oglądamy groteskową scenę przemocy, musi być od razu nawiązaniem do „Fargo”, tak samo jak nie każdy film, w którym pojawiają się nieudacznicy łamiący prawo, musi być ukłonem w stronę twórczości autora „Wściekłych psów”. Równie dobrze na plakacie mógłby pojawić się napis, że „Co w trawce piszczy” jest błyskotliwą wariacją „Adaptacji” Spike’a Jonze’a, podczas gdy ma z nią wspólnego jedynie znakomitego aktora w podwójnej roli.
„Co w trawce piszczy” trwa ledwie dziewięćdziesiąt minut. Z jednej strony to dobrze, ponieważ obraz kończy się zanim zacznie nużyć, z drugiej jednak – sporo wątków można by rozwinąć. Choćby czynności związane z uprawianiem marihuany czy relację bliźniaków z matką (w tej roli Susan Sarandon), która pojawia się równie szybko, co znika. Zresztą każdy z bohaterów – nie tylko matka braci – bardziej niż odrębną, autonomiczną postacią, jest raczej dopełnieniem któregoś z bliźniaków. Choćby jedna ze studentek Billa, wskakująca mu na kolana tuż po efektownym zrzuceniu koszulki, służy jedynie do pokazania, jak to nasz profesor jest regulaminowy i oddany swojej pracy. Z kolei żona Brady’ego pojawia się tylko po to, by uwiarygodnić jego przemianę. Szkoda, bo pełnokrwiste drugoplanowe postaci bez wątpienia dodałyby „Co w trawce piszczy” charakteru.
Mimo to komediodramat Nelsona ogląda się bardzo przyjemnie. Historia opowiedziana jest klarownie, mieścinie, w której rozgrywa się akcja nie można odmówić klimatu, a Edward Norton w podwójnej roli jest naprawdę wyborny. Za sprawą jego gry na pierwszy plan wybija się złożona relacja, łącząca braci – kłótnie przeplatają wyrazy sympatii, a początkową niechęć i dystans przezwycięża w końcu ciekawość drugiego człowieka. Zwłaszcza Bill, przypominający nieco Briana Finna z „Zakazanego owocu”, budzi tu sympatię, a za sprawą ciepłej gry Nortona proces identyfikacji z bohaterem przebiega bez zakłóceń.
koniec
27 czerwca 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z szamba wyszedłeś… a dokąd wrócisz?
Sebastian Chosiński

23 III 2020

Vidocq Gerarda Depardieu ścigał obdarzonego nadprzyrodzonymi mocami przestępcę w lustrzanej masce, Vidocq Vincenta Cassela musi natomiast zadowolić się „normalnymi” psychopatami. Ale to właśnie realizm czyni „Władcę Paryża” dziełem znacznie ciekawszym, niż steampunkowo-horrorowa wizja Pitofa.

więcej »

Król i hrabiowie
Sebastian Chosiński

16 III 2020

Mimo mody na kryminalne powieści retro, pewien okres z przeszłości nie został jeszcze odpowiednio spenetrowany przez pisarzy. Wciąż brakuje interesujących książek detektywistycznych, których akcja rozgrywałaby się w czasie nazistowskiej okupacji Polski. do takiego samego wniosku doszedł chyba Janusz Majewski, który najpierw napisał „Czarnego mercedesa”, a potem przeniósł go na ekran. Z marnym skutkiem.

więcej »

Nazwobójca
Jarosław Loretz

20 II 2020

Sądząc po tytule – „Bye Bye Man” – zaoceanicznym twórcom zaczęły wyczerpywać się sensowne imiona morderczych bytów. Czy czeka nas w najbliższej przyszłości jakiś Miau Miau Zaur czy Zulu Gula Splat?

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż autora

Kryminalna zagadka Luizjany
— Krzysztof Czapiga

Strach ma wiele twarzy
— Krzysztof Czapiga

Być jak Steven Spielberg
— Krzysztof Czapiga

Medium z wyboru
— Krzysztof Czapiga

Make radio, not war
— Krzysztof Czapiga

Z dala od polityki
— Krzysztof Czapiga

Siedź i patrz
— Krzysztof Czapiga

Między filmami
— Krzysztof Czapiga

Indiana Jones i… telewizja śniadaniowa
— Krzysztof Czapiga

Nowy stary Allen
— Krzysztof Czapiga

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.