Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Bertrand Tavernier
‹Pościg we mgle›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPościg we mgle
Tytuł oryginalnyIn the Electric Mist
Data premiery19 maja 2011
ReżyseriaBertrand Tavernier
ZdjęciaBruno de Keyzer
Scenariusz
ObsadaTommy Lee Jones, John Goodman, Peter Sarsgaard
MuzykaMarco Beltrami
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiFrancja, USA
Gatunekkryminał
EAN5903560912804
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Kryminalna zagadka Luizjany
[Bertrand Tavernier „Pościg we mgle” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pościg w tytule + Tommy Lee Jones w roli głównej = kojenia wariacja „Ściganego”? Nic bardziej mylnego! Nominowany do Złotego Niedźwiedzia „Pościg we mgle” to zrealizowany w starym dobrym stylu jeden z najlepszych kryminałów ostatnich lat.

Krzysztof Czapiga

Kryminalna zagadka Luizjany
[Bertrand Tavernier „Pościg we mgle” - recenzja]

Pościg w tytule + Tommy Lee Jones w roli głównej = kojenia wariacja „Ściganego”? Nic bardziej mylnego! Nominowany do Złotego Niedźwiedzia „Pościg we mgle” to zrealizowany w starym dobrym stylu jeden z najlepszych kryminałów ostatnich lat.

Bertrand Tavernier
‹Pościg we mgle›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPościg we mgle
Tytuł oryginalnyIn the Electric Mist
Data premiery19 maja 2011
ReżyseriaBertrand Tavernier
ZdjęciaBruno de Keyzer
Scenariusz
ObsadaTommy Lee Jones, John Goodman, Peter Sarsgaard
MuzykaMarco Beltrami
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiFrancja, USA
Gatunekkryminał
EAN5903560912804
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Współczesne seriale kryminalne mocno wpłynęły na jeden z najpopularniejszych gatunków filmowych i literackich. Dużo więcej o morderstwie jest nam w stanie powiedzieć zamknięty w sterylnym laboratorium naukowiec, niż nawet setka detektywów znajdujących się na miejscu zbrodni. O kierunku, w którym podążać będzie śledztwo, typowaniu i eliminowaniu podejrzanych, częściej decyduje na przykład analiza plamy krwi. Z umiejętnego odczytywania znalezionych przy zwłokach dowodów cykle spod znaku „Kryminalnych zagadek Las Vegas” uczyniły fetysz, na drugi plan spychając choćby przesłuchiwania podejrzanych i zeznania świadków. Mogą oni bowiem za sprawą szoku źle zapamiętać twarz sprawcy lub zwyczajnie kłamać. Tymczasem – co oglądając kryminalne seriale słyszymy z regularnością chwytliwego refrenu – dowody nie kłamią.
Zaznajomieni z niezwykle popularnymi serialami kryminalnymi, „Pościg we mgle” na podstawie bestsellera Jamesa Lee Burke’a „Elektryczna mgła” oglądamy niczym sympatyczną ramotkę. Dave Robicheaux, kreowany przez specjalizującego się w podobnych rolach Tommy’ego Lee Jonesa, nie może liczyć choćby na ułamek technologii, jakimi dysponują agenci z jednostek w Las Vegas, Miami czy Nowym Jorku. To detektyw starej daty, samotny, zdany tylko na siebie. Kiedy na bagnach znajduje ciało zmarłego przed laty Murzyna, odruchowo zastanawiamy się, co z podobnym znaleziskiem zrobiłaby biegła w podobnych przypadkach dr Brennan z serialu „Kości”. Co dla niej byłoby gratką, dla Dave’a jest problem – nikt nie jest zainteresowany wyjaśnieniem zbrodni sprzed kilku dekad. Robicheaux kłopotów ma zresztą dużo więcej. Jak przystało na dobrego detektywa, po pierwsze, zmaga się z problemem alkoholowym, a po drugie, jako jedyny stara się dotrzeć do prawdy. Dave podejrzewa bowiem, że zbrodnia sprzed laty łączy się ze sprawą seryjnego mordercy prostytutek, nad którą również pracuje.
Łatwo zakwalifikować „Pościg we mgle” jako kolejny film, w którym Tommy Lee Jones kogoś ściga. Po przeboju Andrew Davisa z 1993 roku, za który aktor dostał Oscara za najlepszą rolę drugoplanową, przylgnęła do niego łatka, z którą nie do końca umiał sobie poradzić. Nie do końca, ponieważ z jednej strony proponował jej ciekawe wariacje, jak starej daty kowboj Pete Perkins z „Trzech pogrzebów Melquiadesa Estrady”, były żołnierz Hank Deerfield z „W dolinie Elah” czy tęskniący za „starymi dobrymi czasami” szeryf Bell z „To nie jest kraj dla starych ludzi”. Z drugiej jednak – pojawiał się w raczej bezmyślnych, niewiele wnoszących klonach „Ściganego”, jak jego kontynuacja („Wydział pościgowy”), czy innych – „Podwójne zagrożenie”, „Nożownik”. „Pościg we mgle” zdecydowanie zalicza się do tej pierwszej grupy. Tommy Lee Jones nie tyle bowiem, jak sugeruje tytuł, kogoś ściga. Bardziej niż goni mordercę, podąża on jego tropem, z czasem zmieniając się w interesująco przedstawioną figurę ostatniego sprawiedliwego.
Podobnie „Pościg we mgle”, zrealizowany przez klasyka francuskiego kina Bertranda Taverniera (Złota Palma dla najlepszego reżysera za „Niedzielę na wsi”), nie jest błahym kinem sensacyjnym. Raczej bogatym w znaczenia kryminałem, gdzie oprócz tropienia zabójcy, równie ważne są społeczne obserwacje czy sceneria, w której rozgrywa się akcja. To małe miasteczko w stanie Luizjana z zamkniętą, nieufną społecznością, chwilowo rozbudzoną z letargu za sprawą ekipy filmowej, realizującej na pobliskich bagnach film. Zamieszanie wprowadza głównie gwiazdor filmowy Elrod Sykes (świetny Peter Sarsgaard), alkoholik, bezwstydnie rzygający pomiędzy przerwami w występach na planie i rozbijający się sportowym samochodem. Tempo filmu schodzi więc na drugi plan, ustępując miejsca uważnej obserwacji miejscowej społeczności, zmuszonej stawić czoła zagrożeniu ze strony seryjnego mordercy, czy wreszcie pochodzącej jakby z innego świata ekipie filmowej z obnoszącym się swym bogactwem Balbonim (w tej roli John Goodman) na czele. A i sam główny bohater, z czasem coraz bardziej dwuznaczny i stopniowo popadający w szaleństwo, jawi się jako jeden z najciekawszych filmowych detektywów ostatnich lat. Tego wszystkiego nie znajdziemy w serialowych kryminalnych zagadkach.
koniec
1 sierpnia 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Na pogańskim globie
Sebastian Chosiński

29 V 2020

Gdyby wierzyć opiniom krytyków, jakie zostały przytoczone na okładce wydania DVD („Nieprawdopodobny, porażający, fascynujący!”, „Niebywała odwaga twórców”), można by pomyśleć, że mamy do czynienia z od dawna oczekiwanym w polskiej kinematografii arcydziełem kina historycznego. Nic z tych rzeczy! „Krew Boga” Bartosza Konopki to piękny wizualnie, ale filozoficznie płytki obraz początków chrześcijaństwa wśród Słowian.

więcej »

Dark Phoenix – Fatal Wonder Woman
Sebastian Chosiński

26 V 2020

Pomysł pokazania na ekranie, jak młoda i sympatyczna, mocno introwertyczna Jean Grey przeobraża się w najpotężniejszego na planecie superzłoczyńcę na pewno zasługiwał na uwagę. Niestety, ani reżyser, ani wcielająca się w główną bohaterkę aktorka nie udźwignęli ciężaru. W efekcie „X-Men: Mroczna Phoenix” Simona Kinberga to spektakularna, choć nosząca znamiona ambitnej, porażka.

więcej »

W otchłani jazzu
Sebastian Chosiński

23 V 2020

Można by go określić „zmarnowanym talentem”, gdyby nie zdążył dwa lata przed śmiercią wydać fenomenalnej płyty „Reminiscence”, dzięki której zapisał się na trwałe w historii polskiego jazzu. Ile jednak jeszcze mógłby nagrać takich płyt, gdyby żył dłużej! W „Ikarze” Maciej Pieprzyca oddaje hołd jednemu z największych polskich pianistów jazzowych – Mieczysławowi Koszowi.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż autora

Strach ma wiele twarzy
— Krzysztof Czapiga

Bracie, gdzie (i kim) jesteś?
— Krzysztof Czapiga

Być jak Steven Spielberg
— Krzysztof Czapiga

Medium z wyboru
— Krzysztof Czapiga

Make radio, not war
— Krzysztof Czapiga

Z dala od polityki
— Krzysztof Czapiga

Siedź i patrz
— Krzysztof Czapiga

Między filmami
— Krzysztof Czapiga

Indiana Jones i… telewizja śniadaniowa
— Krzysztof Czapiga

Nowy stary Allen
— Krzysztof Czapiga

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.