Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 lutego 2023
w Esensji w Esensjopedii

Takashi Miike
‹Dead or Alive III: Finał›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDead or Alive III: Finał
Tytuł oryginalnyDead or Alive: Final
ReżyseriaTakashi Miike
ZdjęciaKazunari Tanaka
Scenariusz
ObsadaSho Aikawa, Maria Chen, Richard Chen, Josie Ho, Tony Ho
MuzykaKôji Endô
Rok produkcji2002
Kraj produkcjiJaponia
CyklDead or Alive
Czas trwania89 min
Gatuneksensacja
EAN5908241669602
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Czy roboty śnią o elektrycznym sushi?
[Takashi Miike „Dead or Alive III: Finał” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Dead or Alive to seria, która potrafi wywrócić do góry nogami pojęcie ciągłości. Całość łączą Sho Aikawa i Riki Takeuchi jako odtwórcy głównych ról. Nic poza tym nie łączy tych filmów – z wyjątkiem może Japonii i eksploatowanych w pierwszych dwóch częściach motywów yakuzy. Tak naprawdę wszystkie trzy filmy traktują o tożsamości człowieka – tylko że pierwsza część była groteskowym filmem sensacyjnym, druga – dramatem obyczajowym, a trzecia… cóż, trzecia jest tym, w czym Japończycy się specjalizują: zakręconą dystopią w konwencji SF.

Mateusz Kowalski

Czy roboty śnią o elektrycznym sushi?
[Takashi Miike „Dead or Alive III: Finał” - recenzja]

Dead or Alive to seria, która potrafi wywrócić do góry nogami pojęcie ciągłości. Całość łączą Sho Aikawa i Riki Takeuchi jako odtwórcy głównych ról. Nic poza tym nie łączy tych filmów – z wyjątkiem może Japonii i eksploatowanych w pierwszych dwóch częściach motywów yakuzy. Tak naprawdę wszystkie trzy filmy traktują o tożsamości człowieka – tylko że pierwsza część była groteskowym filmem sensacyjnym, druga – dramatem obyczajowym, a trzecia… cóż, trzecia jest tym, w czym Japończycy się specjalizują: zakręconą dystopią w konwencji SF.

Takashi Miike
‹Dead or Alive III: Finał›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDead or Alive III: Finał
Tytuł oryginalnyDead or Alive: Final
ReżyseriaTakashi Miike
ZdjęciaKazunari Tanaka
Scenariusz
ObsadaSho Aikawa, Maria Chen, Richard Chen, Josie Ho, Tony Ho
MuzykaKôji Endô
Rok produkcji2002
Kraj produkcjiJaponia
CyklDead or Alive
Czas trwania89 min
Gatuneksensacja
EAN5908241669602
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Ryô (Aikawa) jest replikantem. Robotem, który ma tego świadomość. Jest zabójcą, stworzonym w dawnych czasach, który przypadkowo trafia na ściganego przez policję chłopca. Chłopiec sam w sobie nie jest nikim specjalnym – problem polega na tym, że Yokohama XXIV w. to miejsce, gdzie burmistrz Woo reguluje życie prywatne mieszkańców za pomocą narkotyków. Nie ma tu miejsca na miłość inną niż wywołaną kolorowymi tabletkami, rodzenie dzieci jest ściśle kontrolowane, a ci, którzy odmawiają brania, są ścigani przez policję. W tym również grupa, której przewodzi Fong i jego kochanka, Jun. Z tej grupy właśnie się wywodzi ścigany chłopak, którego postanawia wziąć pod swoje skrzydła Ryô. Ryô, paradoksalnie, jest bardziej ludzki niż cała reszta bohaterów – zna wartość życia, wie, że spokój jest celem do osiągnięcia tego, co się chce.
I wie również, że życie poza Yokohamą jest takie samo. Jednak replikant postanawia pomóc uciekinierom Fonga, gdy ci przez przypadek po nieudanej próbie porwania Woo zabierają ze sobą dziecko szefa policji Takeshiego Hondy (Takeuchi). Kryzys związany z utratą dziecka powoduje, że Honda zaczyna zauważać niedoskonałości systemu – po jednej z rzezi wśród oponentów Woo, zaczyna dostrzegać to, że społeczeństwo umiera. I wtedy dopiero rozpoczyna się tragedia.
Niestety, film wygląda tak różowo tylko na papierze. Tak naprawdę od mniej więcej połowy widz jest świadkiem dwóch rozwijających się niezależnie historii – ucieczki Ryô, Jun i chłopca oraz dramatu rodzinnego Hondy. Science fiction też nie ma za specjalnie wiele – ot, jeden z głównych bohaterów jest robotem, ale to i tak wygląda bardziej na usprawiedliwienie dla bullet time’ów niż na faktyczny wkład w kreację świata przedstawionego – przynajmniej do finału. A finał, rytualnie konfrontacja, ukazuje prawdziwy związek wszystkich trzech części. Ryô i Honda są skazani na walkę ze sobą, bo są jednością – przemoc i pokój nie mogą istnieć w oderwaniu od drugiego.
„Dead or Alive 3” to film gorzki, zagrany w takt jazzu i muzyki klasycznej. To kino, w którym widz musi przyjąć bezkompromisową wizję świata Miike, w której ten nawet nie jest szary. Tak naprawdę nic nie jest jasne, bo ludzie nie potrafią się opowiedzieć po stronie czyichś racji – nawet swoich. Problem w tym, że jest to najbardziej męcząca narracja ze wszystkich trzech – pierwsza odsłona była woltyżerką umiejętności reżyserskich, druga – jedną wielką medytacją. Część trzecia sprawia wrażenie dokończenia trylogii niejako na siłę i o jej wyrazie stanowią przede wszystkim jednostki i drobne epizody. To dobry film, ale nie na tyle, by przebił swoje pozostałe poprzedniczki.
koniec
13 października 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Bohater na przekór
Sebastian Chosiński

2 VI 2022

„Cudak” – drugi z trzech obrazów powstałych w ramach projektu „Kto ratuje jedno życie, ten ratuje cały świat” – wyreżyserowała Anna Kazejak. To jej pierwsze dzieło, które opowiada o wojennej przeszłości Polski. Jeśli ktoś obawiał się, że autorka specjalizująca się w filmach i serialach o współczesności nie poradzi sobie z tematyką Zagłady, może odetchnąć z ulgą!

więcej »

Epizod epizodu
Sebastian Chosiński

21 IV 2022

Tak, takie filmy powinny powstawać. Tak, powinny pokazywać pełne spektrum zachowań Polaków w czasie drugiej wojny światowej i ich reakcji na Zagładę Żydów: od mniej lub bardziej świadomego bohaterstwa, poprzez „umywanie rąk”, aż po współpracę z okupantem. Tylko, na Boga!, niech one mają odpowiednią do wagi tematu wartość artystyczną. Nie jak w przypadku „Ciotki Hitlera” Michała Rogalskiego.

więcej »

„Milczeć nie mogę…”
Sebastian Chosiński

12 IV 2022

Ileż jeszcze jest w naszej historii takich postaci, jak Szmul Zygielbojm, którym należy się upamiętnienie w formie filmowej! Nie ma jednak co przesadnie narzekać. Dobrze, że chociaż co parę lat powstają na ich temat obrazy biograficzne. „Śmierć Zygielbojma” Ryszarda Brylskiego to zresztą drugie podejście do tematu. W 2000 roku powstał bowiem tak samo zatytułowany dokument Dżamili Ankiewicz.

więcej »

Polecamy

Beczka bezpieczeństwa

Z filmu wyjęte:

Beczka bezpieczeństwa
— Jarosław Loretz

Pomsta na ufokach
— Jarosław Loretz

Zupa jednak wyszła za słona
— Jarosław Loretz

Ogień domowy
— Jarosław Loretz

Dom światła
— Jarosław Loretz

Chcesz mieć jeszcze jeden pokój? To kilof w dłoń!
— Jarosław Loretz

Escher w praktyce
— Jarosław Loretz

Porcelana po babci
— Jarosław Loretz

Urok zła
— Jarosław Loretz

Kamień u szyi
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Marzec 2014 (3)
— Sebastian Chosiński, Ewa Drab, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Sierpień 2013 (2)
— Sebastian Chosiński, Joanna Pienio, Agnieszka Szady, Kamil Witek

13. T-Mobile Nowe Horyzonty: Relacja trzecia
— Kamil Witek

Interludium z krucjatą w tle
— Mateusz Kowalski

Tarantino w wersji hard?
— Mateusz Kowalski

Tegoż autora

Bezkrólewie
— Mateusz Kowalski

Piękny bullshit
— Mateusz Kowalski

To jeszcze nie czas...
— Mateusz Kowalski

Porażki i sukcesy A.D. 2012
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Mateusz Kowalski, Gabriel Krawczyk, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Jednym rzutem przez pół Europy
— Mateusz Kowalski

Symfonia à la carte
— Mateusz Kowalski

Wzgórze nie ma oczu
— Mateusz Kowalski

Norma w nienormalności
— Mateusz Kowalski

Deewolucja
— Mateusz Kowalski

Pluszowy rollercoaster
— Mateusz Kowalski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.