Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Nicolas Winding Refn
‹Drive›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDrive
Dystrybutor TiM Film Studio
Data premiery19 stycznia 2012
ReżyseriaNicolas Winding Refn
ZdjęciaNewton Thomas Sigel
Scenariusz
ObsadaRyan Gosling, Carey Mulligan, Christina Hendricks, Ron Perlman, Brian Cranston, Oscar Isaac, Albert Brooks, Tiara Parker
MuzykaCliff Martinez
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania95 min
Gatunekakcja
EAN9788363242008
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

I want to drive you through the night…
[Nicolas Winding Refn „Drive” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Drive” Nicolasa Windinga Refna to film, którego pierwsze 12 minut ogląda się jak przez sen. Scena otwierająca, praktycznie pozbawiona dialogów, wprowadza widza w hipnotyczny nastrój, który trwać ma już do samego końca. Podkreśla to czołówka, wyrażająca niejako tęsknotę za słodkim kiczem minionych lat 80. Różowe napisy, utwór „Nightcall” (Kavinsky & Lovefoxxx) w tle. To było pewne, że miłośnicy lat 80. pokochają „Drive” od pierwszej chwili.

Judyta Żelosko

I want to drive you through the night…
[Nicolas Winding Refn „Drive” - recenzja]

„Drive” Nicolasa Windinga Refna to film, którego pierwsze 12 minut ogląda się jak przez sen. Scena otwierająca, praktycznie pozbawiona dialogów, wprowadza widza w hipnotyczny nastrój, który trwać ma już do samego końca. Podkreśla to czołówka, wyrażająca niejako tęsknotę za słodkim kiczem minionych lat 80. Różowe napisy, utwór „Nightcall” (Kavinsky & Lovefoxxx) w tle. To było pewne, że miłośnicy lat 80. pokochają „Drive” od pierwszej chwili.

Nicolas Winding Refn
‹Drive›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDrive
Dystrybutor TiM Film Studio
Data premiery19 stycznia 2012
ReżyseriaNicolas Winding Refn
ZdjęciaNewton Thomas Sigel
Scenariusz
ObsadaRyan Gosling, Carey Mulligan, Christina Hendricks, Ron Perlman, Brian Cranston, Oscar Isaac, Albert Brooks, Tiara Parker
MuzykaCliff Martinez
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania95 min
Gatunekakcja
EAN9788363242008
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Recenzja nadesłana na Konkurs Esensji.
W trakcie oglądania czołówki, naszło mnie skojarzenie, które utrzymało się już do końca filmu. Ciągle przychodziła mi na myśl gra GTA. Nie wiem do końca, czy to przez napisy (à la GTA Vice City), scenę pościgu policyjnego, czy też świetny, mocno eksponowany soundtrack (w grze muzyka również odgrywa bardzo ważną rolę). Jednak po przemyśleniu, można stwierdzić, że faktycznie – jak w grze – mamy do czynienia z bohaterem, który jest najlepszy w tym, co robi, wykonuje zlecenia, nosi się bardzo cool (co tu dużo mówić – dizajnerska kurtka ze skorpionem na plecach, wykałaczka w ustach i sportowy samochód to jego stałe atrybuty). Co istotne – również przemocy w filmie okazuje się być dużo. Bardzo brutalnej i bardzo bezpośredniej. Zaś częste w „Drive” ujęcia z góry na drogi L.A., o nieco wytłumionych kolorach, jakby lekko zamglonych, nieustannie przywodzą na myśl klimat gry. Być może skojarzenie to jest zupełnie subiektywne, jednak szukając, już po filmie, jakichś powiązań, znalazłam informację, że muzyka Karvinsky’ego została również wykorzystana w soundtracku do jednej z części GTA. Nawet jeśli to jedynie zbieg okoliczności, nie da się pominąć faktu, że „Drive” nawiązuje do kultu kina samochodowego lat 70. i 80., a GTA niewątpliwie można uznać za skutek owego kultu.
Ciekawym jest fakt, że niektórzy piszą o „Drive”, jako o najlepszym filmie Lyncha, nienakręconym przez Lyncha. Po zastanowieniu, faktycznie można przyznać, że czerpanie z popkulturowych klisz, czy hipnotyczny obraz L.A., rodem z „Mulholland Drive”, faktycznie może budzić takie skojarzenia. Jak wiadomo – muzykę do filmu skomponował Cliff Martinez, jednak osoby przyrównujące Drive do twórczości Lyncha, bardzo często argumentowały, że kompozytorem muzyki jest Angelo Badalamenti, czyli czołowy kompozytor Lynchowski. Jak się okazuje, jest to wina screenera, krążącego gdzieś w sieci, z napisem w czołówce: „Music by Angelo Badalamenti”. Decyzja o podjęciu współpracy z Martinezem, nastąpiła bowiem dosyć późno, kiedy czołówka była już przygotowana. W rezultacie, jako tymczasowe zapełnienie miejsca, wpisany został Badalamenti. W wersji dopuszczonej do dystrybucji, znalazł się już Martinez. Nawet jeśli Badalamenti, był tylko owym „zapełniaczem miejsca”, użycie w tym celu, właśnie tego nazwiska, wydaje się być jednak nieprzypadkowe i uprawdopodabnia wszelkiego rodzaju powiązania z twórczością Lyncha.
Popkulturowe klisze są zresztą bardzo ważne dla dzieła Refna. Ciągła zabawa konwencją kina samochodowego, eksponowanie kiczu, postacie zbudowane na charakterystycznych typach. Przykładowo można zwrócić uwagę na sposób wykorzystania rzeki Los Angeles, będącą wdzięcznym miejscem do filmowania wyścigów samochodowych (chociażby „Grease” czy „Szybcy i wściekli”, żeby podać skrajne przykłady). W tym wypadku, została ona pokazana, jako trasa spacerowa, gdzie bohater zabiera Irene (Carey Mulligan) i jej syna na przejażdżkę. W tle słychać sielankową muzykę. To, co widzimy w Drive, to ciągłe przełamywanie hollywoodzkich schematów, zaś L.A. nie przypomina miasta z „Szybkich i wściekłych”. Ogromną rolę dla budowania nastroju, odgrywa muzyka. Synthpop w wykonaniu Cliffa Martineza, często puszczany bardzo głośno, staje się wręcz częścią opowiadania i gwarantuje lekko kiczowatą oprawę.
Główny bohater, grany przez Ryana Goslinga, to grzeczny, milczący chłopiec, z miłym uśmiechem na twarzy. Zakochuje się w dziewczynie o twarzy anioła – Irene. Kiedy okazuje się, że grozi jej niebezpieczeństwo, postanawia jej pomóc i tego postanowienia trzyma się do końca. Zagwarantowanie ochrony Irene i jej dziecku jest najważniejsze. Ważniejsze niż własne życie. Grzeczny chłopiec przestaje być w końcu grzecznym, jednak należy pamiętać, że robi to z konieczności. Nie świadczy to absolutnie o brutalnej „drugiej twarzy”, nie czerpie on bowiem z przemocy żadnej przyjemności. Wręcz przeciwnie – z biegiem czasu pojawia się na jego twarzy coraz większe zmęczenie. Dobór aktora okazał się strzałem w dziesiątkę. Gosling świetnie zmierzył się ze swoją milczącą rolą, zyskując przy okazji całą rzeszę wiernych fanek (fanów również). Warto zauważyć, że niewiele brakowało, a mógłby tej roli nie dostać. Aktor wspomina w jednym z wywiadów, spotkanie z reżyserem. Rozmowa się nie kleiła, panowała niezręczna cisza. Porozumienie nastąpiło dopiero w samochodzie, gdzie w radiu leciała puszczono „I Can’t Fight This Feeling” Reo Speedwagon. Sprawiła, że reżyser zaczął śpiewać, po czym stwierdził: „O tym jest właśnie ten film. O facecie, który jeździ nocami po mieście i słucha muzyki”. To prawda, właśnie o tym jest „Drive”. Całe szczęście, że Refn i Gosling odnaleźli wspólny język, gdyż stworzyli razem coś wspaniałego.
koniec
7 kwietnia 2012

Komentarze

07 IV 2012   18:12:00

Zupełnie idiotyczne porównanie do GTA...

07 IV 2012   19:21:54

przecież napisała że subiektywne skojarzenie . czego się czepia;) recenzja spoko a film boski

19 IV 2012   14:42:45

Już dawno się tak nie wynudziłam na żadnym filmie...

22 IX 2012   23:41:31

"Stałe atrybuty" - to jest pleonazm. A reszta może być.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nieprzewidywalna przewidywalność
Sebastian Chosiński

16 VIII 2019

Choć w napisach nie ma nawet słowa o ewentualnych inspiracjach literackich, w czasie seansu „Rebelii” z miejsca przychodzi na myśl, że scenarzyści filmu musieli wzorować się na prozie Philipa K. Dicka. W innym przypadku dzieło Ruperta Wyatta nie przypominałoby aż tak bardzo „Impostora” Gary’ego Fledera.

więcej »

Z Londynu do Warszawy
Sebastian Chosiński

1 VIII 2019

To, wbrew pozorom, nie jest film o powstaniu warszawskim jako takim, ponieważ jego akcja kończy się 1 sierpnia 1944 roku około godziny 17.15. To tak naprawdę nie jest również film o Janie Nowaku-Jeziorańskim, chociaż fabuła nawiązuje do elementów wojennej biografii późniejszego szefa Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. „Kurier” Władysława Pasikowskiego to wojenno-szpiegowski thriller, który jako tło wykorzystuje przygotowania do walki z Niemcami o Warszawę.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Człowiek, który zobaczył Diabła
Sebastian Chosiński

31 VII 2019

„Muzeum” – drugi z trzech postapokaliptycznych obrazów Konstantina Łopuszanskiego –nakręcone zostało w ostatnich latach istnienia Związku Radzieckiego. Wcześniej, nawet gdyby reżyser wyrażał taką chęć, nie mogłoby powstać – z uwagi na swe głęboko religijne i antytotalitarne przesłanie.

więcej »

Polecamy

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem

Z filmu wyjęte:

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Czy duże dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Czy małe dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Meble na wysoki połysk
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

Jazda
— Łukasz Gręda

Shut up and drive
— Karol Kućmierz

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Styczeń 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Kompleks Edypa
— Ewa Drab

Jazda
— Łukasz Gręda

Shut up and drive
— Karol Kućmierz

Filmy Nowych Horyzontów 2011 (1/3)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Patrycja Rojek, Konrad Wągrowski, Kamil Witek, Zuzanna Witulska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.