Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Aleksiej German
‹Próba wierności›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPróba wierności
Tytuł oryginalnyПроверка на дорогах
Dystrybutor Add Media Entertainment
ReżyseriaAleksiej German
ZdjęciaJakow Sklianski, Lew Kołganow
Scenariusz
ObsadaRołan Bykow, Anatolij Sołonicyn, Władimir Zamanski, Oleg Borisow, Fiodor Odinokow, Anda Zaice, Giennadij Diudajew, Nikołaj Burlajew, Wiktor Pawłow
MuzykaIzaak Szwarc
Rok produkcji1971
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania92 min
Gatunekdramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Aleksiej German: Człowiek nie brzmi dumnie, zdrajca – czasem tak
[Aleksiej German „Próba wierności” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 »
Nieczęsto się zdarza, aby reżyser, który w ciągu niemal pięćdziesięciu lat aktywności twórczej zrealizował samodzielnie zaledwie cztery filmy (nad piątym pracuje od ponad dekady), odcisnął tak znaczące piętno na ojczystej kinematografii. Udało się to Aleksiejowi Germanowi (starszemu), którego najwybitniejsze dokonania postanowiła przybliżyć polskim widzom firma 35mm. My zaczynamy omawianie boksu od debiutanckiej „Próby wierności”.

Sebastian Chosiński

Aleksiej German: Człowiek nie brzmi dumnie, zdrajca – czasem tak
[Aleksiej German „Próba wierności” - recenzja]

Nieczęsto się zdarza, aby reżyser, który w ciągu niemal pięćdziesięciu lat aktywności twórczej zrealizował samodzielnie zaledwie cztery filmy (nad piątym pracuje od ponad dekady), odcisnął tak znaczące piętno na ojczystej kinematografii. Udało się to Aleksiejowi Germanowi (starszemu), którego najwybitniejsze dokonania postanowiła przybliżyć polskim widzom firma 35mm. My zaczynamy omawianie boksu od debiutanckiej „Próby wierności”.

Aleksiej German
‹Próba wierności›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPróba wierności
Tytuł oryginalnyПроверка на дорогах
Dystrybutor Add Media Entertainment
ReżyseriaAleksiej German
ZdjęciaJakow Sklianski, Lew Kołganow
Scenariusz
ObsadaRołan Bykow, Anatolij Sołonicyn, Władimir Zamanski, Oleg Borisow, Fiodor Odinokow, Anda Zaice, Giennadij Diudajew, Nikołaj Burlajew, Wiktor Pawłow
MuzykaIzaak Szwarc
Rok produkcji1971
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania92 min
Gatunekdramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Tematyka wojenna – i to zarówno z czasów wojny domowej, jak i Wielkiej Wojny Ojczyźnianej – zawsze była w radzieckiej kinematografii traktowana priorytetowo. Miało to swoje dobre i złe strony. Dobre, ponieważ reżyserzy, którzy kręcili filmy o wspaniałym zwycięstwie nad hitlerowskim gadem (jak chociażby Jurij Ozierow), mogli liczyć na wszechstronną pomoc ze strony Goskina, czyli Państwowego Komitetu Kinematografii; złe, gdyż ich produkcjom szczególnie wnikliwie przyglądali się cenzorzy. Kino miało bowiem nie tylko kształtować pożądane przez władze Kraju Rad postawy (patriotyzm, przywiązanie do idei komunistycznej, kult najpierw Józefa Stalina, a następnie Leonida Breżniewa), ale również stanowić oficjalną wykładnię historii Związku Radzieckiego. Mimo wzmożonej czujności urzędników państwowych, pojawiali się od czasu do czasu twórcy, którzy próbowali przemycić w swoich dziełach prawdziwy obraz wojny. O ile było to jeszcze w miarę proste w epoce Chruszczowowskiej „Odwilży” – co udowodnili na przykład Michaił Kałatozow w „Lecą żurawie” (1957), Siergiej Bondarczuk w „Losie człowieka” (1959), Grigorij Czuchraj w „Czystym niebie” (1961), Aleksandr Ałow i Władimir Naumow w „Pokoju przychodzącemu na świat” (1961) czy Andriej Tarkowski w „Dziecku wojny” (1962) – o tyle po obaleniu Nikity Chruszczowa i przejęciu steru rządów przez ekipę Breżniewa, stało się to prawie niewykonalne. A jeżeli ktoś mimo wszystko próbował, płacił za to zwyczajowo wysoką cenę. Jak Aleksandr Askoldow za wstrząsającego „Komisarza” (1967), Aleksiej German (starszy) za „Próbę wierności” (1971) czy Łarisa Szepitko za „Wniebowstąpienie” (1976), które niemal w ostatniej chwili uratował od skazania na niebyt pierwszy sekretarz białoruskiej KPZR.
Aleksiej Jurjewicz German urodził się dwudziestego lipca 1938 roku w Leningradzie; był synem słynnego pisarza Jurija Germana i Tatiany Rittenberg. Niekoniecznie chcianym; po latach reżyser sam wspominał, że jego matka była przerażona przypadkową ciążą, którą zresztą próbowała przerwać, wielokrotnie skacząc z szafy bądź dźwigając ciężary zdecydowanie ponad jej siły i możliwości. Nie wynikało to jednak wcale z niechęci do macierzyństwa jako takiego, ale z sytuacji politycznej, jaka wtedy istniała w Związku Radzieckim. Był to okres Wielkiej Czystki, najstraszliwszych prześladowań i represji, kiedy nawet najbliżsi współpracownicy Stalina nie mogli być pewni przyszłości. Tatiana Aleksandrowna nie chciała, aby jej dziecko dorastało w takim świecie (a o innej rzeczywistości można było jedynie pomarzyć i to najlepiej po cichu, z nikim ze swymi myślami się nie dzieląc). Mimo to Aleksiej, jakby na przekór całemu światu, urodził się zdrowy. Nie miał zamiaru robić kariery artystycznej; wolał zostać lekarzem. Już jako nastolatek chodził ze studentami medycyny na zajęcia z anatomii, zebrał też pokaźną biblioteczkę publikacji medycznych. O jego dalszym losie przesądził tak naprawdę upór ojca, który niemal siłą zmusił go do złożenia papierów do Państwowego Leningradzkiego Instytutu Teatru, Muzyki i Kinematografii (LGITMiK), gdzie trafił pod skrzydła Aleksandra Muzilia. Największy wpływ na młodego studenta reżyserii miał jednak inny z jego wykładowców, legendarny Grigorij Kozincew („Don Kichot”, „Hamlet”, „Król Lear”). Po ukończeniu Instytutu w 1960 roku młody German znalazł pracę w prowincjonalnym Teatrze Dramatycznym w Smoleńsku, gdzie debiutował jako reżyser teatralny. Po roku wrócił do Leningradu, gdzie otrzymał etat w Teatrze Wielkim, którym zawiadywał wówczas (od pięciu lat) słynny Gieorgij Towstonogow. Szybko jednak okazało się, że Aleksiej Jurjewicz gustuje bardziej w filmie niż w teatrze, stąd też w 1964 roku jego przenosiny do wytwórni „Lenfilm”.
Znalazłszy się w drugiej pod względem ważności i prestiżu, oczywiście po stołecznym „Mosfilmie”, radzieckiej wytwórni filmowej, German podjął współpracę z Władimirem Wiengierowem jako drugi reżyser na planie kręconego właśnie przez niego dramatu społecznego „Raboczij posiełok” (1965). Poznał wówczas między innymi Olega Borisowa i Ludmiłę Gurczenko, którzy, jak pokazała przyszłość, zagrali również w jego samodzielnych obrazach. Dwa lata później Aleksiej Jurjewicz został współtwórcą, opartego na powieści Borisa Ławrieniowa, „Siódmego towarzysza” Grigorija Aronowa – dramatu wojennego, którego akcja rozgrywała się jesienią 1918 roku. Dzieło zyskało pozytywne oceny, dzięki czemu German otrzymał wreszcie zgodę na realizację samodzielnego filmu. Postanowił przenieść na ekran… powieść Arkadija i Borisa Strugackich „Trudno być bogiem” – wieloznaczną i naszpikowaną aluzjami politycznymi książkę o podboju obcych planet i zaprowadzaniu na nich własnych porządków. Niestety, kilka miesięcy później napędzane przez Armię Radziecką wojska Układu Warszawskiego zdecydowały się stłumić Praską Wiosnę i atmosfera, także w środowiskach artystycznych, ponownie stała się duszna i klaustrofobiczna. O ekranizacji Strugackich, którzy stali się boleśnie aktualni, wciąż jeszcze młody, bo zaledwie trzydziestoletni, reżyser musiał zapomnieć na długie lata. Ratunkiem okazała się w tej sytuacji książka napisana przez ojca, a zatytułowana „Operacja Nowy Rok”, którą Aleksiej Jurjewicz postanowił oddać w ręce stawiającego dopiero pierwsze kroki w zawodzie scenarzysty Eduarda Wołodarskiego. Jurij German już wtedy nie żył, w przeciwnym wypadku to zapewne on dokonałby filmowej adaptacji swojej powieści.
Jurij Pawłowicz German to w literaturze radzieckiej człowiek-instytucja – prozaik, dramaturg, reportażysta i scenarzysta filmowy. Urodził się w Rydze cztery lata przed wybuchem pierwszej wojny światowej; jego ojciec był oficerem artylerzystą. Pierwsze opowiadanie Jurij napisał, mając lat siedemnaście, rok później zadebiutował w druku. Za pisarza z prawdziwego zdarzenia zaczął się uważać w 1931 roku, kiedy to powieść „Wstuplienije” pochwalił sam Maksim Gorki. Tworzył dużo, nadając swojej prozie bardzo charakterystyczny rys; miał zresztą dwa ulubione typy bohaterów – czekistów (vide „Opowiadania o Feliksie Dzierżyńskim”, „Łapszyn”, „Żmakin”) i lekarzy (dramaty o Nikołaju Pirogowie „Syn ludu” i „Przyjaciel ludu” oraz powieściowa trylogia „Sprawa, której służysz”, „Mój ukochany”, „Odpowiadam za wszystko”). Kiedy wybuchła Wielka Wojna Ojczyźniana, został korespondentem agencji prasowych TASS oraz Sowinformbiuro; wysłano go na Front Północny, nad Morze Białe. Mieszkał wtedy bądź w Archangielsku, bądź w Murmańsku, ewentualnie… na pokładach statków wojennych operujących w tym regionie. W czasie wolnym od obowiązków dziennikarskich pisał powieści („Be happy!”, „Świadectwo”, „Morze Lodowate”, „Daleko na Północy”) oraz dramaty („Za zdrowie tych, co w drodze”, „Konwój”, „Morze Białe”). Zainteresował się wtedy także historią starań Rosji o dostęp do Bałtyku, co zaowocowało – pisaną w latach 1944-1952 – „Młodą Rosją”, będącą epicką opowieścią o czasach cara Piotra I Wielkiego (trzydzieści lat później na jej podstawie został nakręcony serial Ilji Gurina). Od drugiej połowy lat 30. XX wieku Jurij Pawłowicz pisał także na potrzeby kina – dla Siergieja Bondarczuka („Siedmiu śmiałych”, 1936), Grigorija Kozincewa („Pirogow”, 1947; „Bielinski”, 1951) oraz Josifa Chejfica („Śledztwo”, 1955; „Mój ukochany”, 1958). W 1964 roku nakręcono „Człowieka z przeszłością”, pod którym podpisali się Władimir Berensztejn, Ilja Gurin i Leonid Łukow. Obraz ten był adaptacją dwutomowej powieści Germana „Jeden rok” (1959-1960), która z kolei stanowiła nowe opracowanie „Łapszyna” (1937) i „Żmakina” (1938). W 1965 roku film ten obejrzało ponad czterdzieści milionów widzów w Związku Radzieckim, dzięki czemu pisarz ponownie znalazł się na fali.
W tym samym 1965 roku Jurij Pawłowicz opublikował również kolejny tom tekstów wojennych, wśród których znalazła się powieść dokumentalna zatytułowana „Operacja Nowy Rok”. German oparł ją na faktach, tyle że w trakcie tworzenia nie miał dostępu do wszystkich relacji opisujących to, co wydarzyło się zimą 1942 na trasie kolejowej Psków-Karamyszewo. Dopiero po jej upublicznieniu poznał jednego z bohaterów tamtych wydarzeń Władimira Iwanowicza Nikiforowa, który stał się częstym gościem w leningradzkim domu Germanów. Im więcej opowiadał on o swoich przeżyciach wojennych (o tym, jak poczynali sobie Sowieci i hitlerowcy), tym bardziej Jurij Pawłowicz zdawał sobie sprawę z tego, jak niedoskonałe jest jego dzieło. W efekcie znielubił „Operację Nowy Rok” i niezbyt chętnie przystał na pomysł napisania na jej podstawie scenariusza filmowego. Inna sprawa, że był już wtedy ciężko chory. Zmarł w styczniu 1967 roku. Aleksiej Jurjewicz, wkrótce potem pozbawiony możliwości pracy nad „Trudno być bogiem”, uparł się jednak na ekranizację książki ojca i oddał rozpoczęty tekst w ręce Eduarda Wołodarskiego (w przyszłości współtwórcy między innymi „Jesteśmy z przyszłości” i „Przenicowanego świata”). Zdjęcia trwały pięć miesięcy, a ekipa kręciła je w okolicach nadwołżańskiego Astrachania. Film, noszący taki sam tytuł jak powieść Jurija Pawłowicza, był gotowy w 1971 roku. I wtedy rozpętała się prawdziwa nagonka. Zapytany po wielu latach, dlaczego obraz został zatrzymany przez cenzurę, reżyser odpowiedział: „Za wszystko! Za Rołana Bykowa. Za to, że stoi on z nogami w misce. Za «abstrakcyjny humanizm». Za współczucie dla ludzi, którzy w okrutnych, przerażających okolicznościach przejawili słabość i poszli do niewoli”. Efekt był taki, że debiutanckie dzieło Germana wylądowało na półce; z aresztu zwolniono je dopiero po… czternastu latach.
1 2 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Andriej Tarkowski oczyma… dziecka
Sebastian Chosiński

4 IV 2021

Nazwać Andrieja Tarkowskiego klasykiem światowej (nie tylko radzieckiej i rosyjskiej) kinematografii – to jakby nic o nim nie powiedzieć. Był bowiem nie tylko reżyserem, ale i natchnionym poetą kina, wizjonerem i chrześcijańskim mistykiem, który w swoich filmach sięgał po skrajnie odmienne tła – od średniowiecznej Rusi po bezbrzeżny Kosmos. Dokumentalny film „Świątynia kina” opowiada o jego życiu i twórczości z perspektywy syna artysty.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Iwan, Marika i Garbaty Karp
Sebastian Chosiński

3 III 2021

Ostatni odcinek kryminalnego miniserialu Stanisława Goworuchina „Gdzie jest Czarny Kot?” udanie wieńczy całość. Scenarzyści (bracia Wajnerowie) i reżyser zadbali bowiem o odpowiednią porcję emocji, ale także o sceny mogące poruszyć serce. Na główną postać odcinka wyrósł też, zostawiając na drugim planie Gleba Żegłowa, grany przez Władimira Konkina Szarapow.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: „Ferdinand” nie do zdarcia
Sebastian Chosiński

24 II 2021

W czwartym (przedostatnim) odcinku miniserialu Stanisława Goworuchina „Gdzie jest Czarny Kot” mają miejsce dwa nadzwyczaj ważne wydarzenia. Po pierwsze: wydział, którym kieruje kapitan Gleb Żegłow, wpada wreszcie na trop Foksa i zastawia na niego pułapkę. Po drugie: udaje się odpowiedzieć na pytanie, czy to doktor Iwan Siergiejewicz Gruzdiew jest odpowiedzialny za śmierć eksżony Łarisy.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.