Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Peter Jackson
‹Władca Pierścieni: Powrót Króla›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładca Pierścieni: Powrót Króla
Tytuł oryginalnyLord of the Rings: Return of the King
Dystrybutor Warner Bros, Warner Home Video
Data premiery1 stycznia 2004
ReżyseriaPeter Jackson
ZdjęciaAndrew Lesnie
Scenariusz
ObsadaViggo Mortensen, Ian McKellen, Elijah Wood, Sean Astin, Orlando Bloom, John Rhys-Davies, Dominic Monaghan, Billy Boyd, Liv Tyler, Hugo Weaving, Cate Blanchett, Miranda Otto, Bernard Hill
MuzykaHoward Shore
Rok produkcji2003
Kraj produkcjiUSA
CyklWładca pierścieni
Czas trwania200 min
ParametryDźwięk: DTS ES 6.1 - angielski, Dolby Digital EX 5.1 - angielski, polski lektor; Format: szerokoekranowy 16:9, 2.35:1
WWW
Gatunekfantasy, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Przygoda dobiegła końca

Esensja.pl
Esensja.pl
Jackson wszedł w nowy wiek trzema wielkimi filmami, które zachwyciły wszystkich – młodszych i starszych, widzów i krytyków, przeciwników i zwolenników Tolkiena. Zgarnął przy tym worek Oscarów i wyznaczył nowy poziom filmowej rozrywki. Wydanie rozszerzonej wersji ostatniej części trylogii kończy trwające blisko cztery lata medialne szaleństwo. Przyjrzyjmy się, co ma do zaoferowania.

Tomasz Kujawski

Przygoda dobiegła końca

Jackson wszedł w nowy wiek trzema wielkimi filmami, które zachwyciły wszystkich – młodszych i starszych, widzów i krytyków, przeciwników i zwolenników Tolkiena. Zgarnął przy tym worek Oscarów i wyznaczył nowy poziom filmowej rozrywki. Wydanie rozszerzonej wersji ostatniej części trylogii kończy trwające blisko cztery lata medialne szaleństwo. Przyjrzyjmy się, co ma do zaoferowania.

Peter Jackson
‹Władca Pierścieni: Powrót Króla›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładca Pierścieni: Powrót Króla
Tytuł oryginalnyLord of the Rings: Return of the King
Dystrybutor Warner Bros, Warner Home Video
Data premiery1 stycznia 2004
ReżyseriaPeter Jackson
ZdjęciaAndrew Lesnie
Scenariusz
ObsadaViggo Mortensen, Ian McKellen, Elijah Wood, Sean Astin, Orlando Bloom, John Rhys-Davies, Dominic Monaghan, Billy Boyd, Liv Tyler, Hugo Weaving, Cate Blanchett, Miranda Otto, Bernard Hill
MuzykaHoward Shore
Rok produkcji2003
Kraj produkcjiUSA
CyklWładca pierścieni
Czas trwania200 min
ParametryDźwięk: DTS ES 6.1 - angielski, Dolby Digital EX 5.1 - angielski, polski lektor; Format: szerokoekranowy 16:9, 2.35:1
WWW
Gatunekfantasy, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Film - 90%
Ocena samego "Powrotu króla" jest zbędna, spisano już o nim tysiące stron, a wersja rozszerzona - podobnie jak w poprzednich dwóch częściach - tylko w niewielkim stopniu wpływa na odbiór samego filmu. Dodatkowe sceny, których w ostatniej części jest aż 40 minut, rozbudowują wątki pobocznych bohaterów, wprowadzają epizodyczne przygody lub też pełnią role humorystyczne (nawiązanie do wyciętego z filmu Toma Bombadila w "Dwóch wieżach", ekipa techniczna pracująca przy produkcji jako piraci w "Powrocie króla"). Dłuższe wersje wydają się pełniejsze, w bardziej zrozumiały sposób prezentują niektóre wątki (zwłaszcza dla osób nieznających książek Tolkiena), ale sumarycznie różnica jest niewielka. Jackson mógłby wydać jeszcze-bardziej-rozszerzone wersje (materiału zostało sporo), wzbogacone o sceny, które pewnie wszystkim by się spodobały, niemniej przycięcie kinowych wersji do 180 minut było krokiem rozsądnym.
W dodatkach DVD scenarzyści wyznają, że "Powrót króla" był - poprzez ogrom materiału - najtrudniejszy w adaptacji. Trochę trudno w to uwierzyć - długa i nudna podróż Sama i Froda jest wdzięcznym obiektem cięć. Wydarzania toczą się tam na tyle powoli, że do filmowego "Powrotu króla" przeniesiono część scen (np. pojedynek z Szelobą) z książkowych "Dwóch wież" (chociaż w dokumentach towarzyszących filmowi pada inna argumentacja takiego postępowania). Pozostałą część książki i filmu wypełniają przygotowania do bitwy na polach Pelennoru, sama bitwa oraz długi finał. Mimo najdłuższego metrażu, w "Powrocie" jest najmniej treści - ale nie należy tego brać in minus. Jackson pokazuje największą bitwę w dziejach Śródziemia, a na to potrzeba czasu. I udaje mu się - to, co oglądamy na ekranie, zapiera dech. Pomiędzy sceny batalistyczne wplecione są przygody Froda i Sama, które, choć nie tak spektakularne, budzą nie mniejsze emocje.
Po nieco chaotycznych "Dwóch wieżach" pojawiały się obawy, że Jackson nie udźwignie ostatniej części trylogii, że zrobi z niej to, co bracia Wachowski z "Matrixem". Ale Jackson nie potknął się i nie zamienił filmu w bezduszną nawalankę. Świetny, zaskakujący prolog, wątek Denethora (na który kręcą nosem zagorzali fani Tolkiena) czy wiarygodne ukazanie przemian następujących w bohaterach (czwórka hobbitów, Gollum) dowodzą, że reżyser cały czas kontroluje swoje dokładnie przemyślane dzieło.
"Powrót króla" to wielkie uwieńczenie wielkiej filmowej trylogii. Dlaczego więc ocena wynosi "tylko" 90%? Nie spodobało mi się kilka rzeczy. Po pierwsze - finał. Tak epicki i... smutny obraz, aż prosił się o jakąś ofiarę. Wymyślone przez Tolkiena zakończenie, w którym wszystko układa się dobrze, a cała nietknięta ekipa (minus jeden palec) rozchodzi się grzecznie do domów, nie pasuje do poważniejszych w wymowie i bardziej ponurych od książek filmów. Jackson chyba zdawał sobie z tego sprawę, wymyślił więc długi i rzewny finał. Za długi i za rzewny (z dodatków dowiadujemy się, że Jack Nicholson trafnie skwitował "Powrót króla" stwierdzeniem "Za dużo zakończeń"). Twórcy - także w dodatkach - napomykają, że podróż na Zachód ma być metaforą śmierci, ale... czyż nie większe wrażenie od happy-endu z metaforą śmierci zrobiłaby śmierć z metaforą życia wiecznego?
Druga sprawa to efekciarstwo. Z filmu na film Jackson umieszcza coraz więcej scen, których jedynym zadaniem jest zwiększenie widowiskowości filmu; umieszczane są jednak bez żadnego szacunku dla widzów, którzy choć trochę zastanawiają się nad tym, co oglądają. Mamy więc płonącego Denethora, który przed runięciem w przepaść pokonuje sprintem dystans wyglądający na oko na kilkaset metrów, Eowinę odcinającą swoim mieczykiem (dwoma ciosami!) łeb smokopodobnej bestii, spektakularną scenę z przekazywaniem sygnałów świetlnych (kto wspina się codziennie na te kilkutysięczniki?) czy pamiętną sekwencję z olifantem i Legolasem. Elf i krasnolud walczą ramię w ramię, Legolas wskakuje na szarżującego stwora, wyczynia na nim sztuczki, walczy z przeciwnikami i wreszcie ukatrupia giganta. Wszystko to zajmuje mu ponad kilkadziesiąt sekund, podczas których olifant gna przed siebie prosto jak strzała. Ale gdy elf zjeżdża po trąbie martwego już stwora, krasnolud stoi przed nim, choć teoretycznie powinien zostać daleko w tyle. Podobnych niespodzianek - zwłaszcza przy kolejnych seansach - można wyłapać sporo.
Po trzecie - efekty specjalne. Większość robi piorunujące wrażenie, ale niektóre są rażące. Niestety w wersji rozszerzonej żadna z fatalnych scen nie została poprawiona, a większość, przy ostrym obrazie DVD, uwidacznia się jeszcze bardziej. Aktorzy są kiepsko nałożeni na tło, dublujące niziołków karły mają inne proporcje i poruszają się niezgrabnie, słabo wypada animacja postaci ludzkich i człowiekowatych (ponownie Legolas na olifancie), łatwo w niektórych scenach odróżnić konie prawdziwe od wirtualnych. Dziwi to o tyle, że na przykład Gollum wypada perfekcyjnie i nie można mieć do niego żadnych zastrzeżeń. Z dodatków wynika, że efekty specjalne do całej trylogii powstawały w morderczym tempie i z filmu na film było ich więcej ("Powrót" ma więcej efektów niż "Drużyna pierścienia" i "Dwie wieże" razem wzięte) i prawdopodobnie to, a nie brak możliwości, jest przyczyną niedociągnięć.
Sceny dodatkowe
Dzięki scenom dodatkowym, "Powrót króla" zyskał przede wszystkim w dwóch wątkach: nieco jaśniejsze stało się pojawienie na statkach piratów armii nieumarłych podczas bitwy na polach Pelennoru (choć i w tej wersji ich błyskawiczne zwycięstwo wydaje się jednym ze słabszych elementów filmów) oraz rozbudowana została postać Eowiny (dokładniej ukazano jej uczucia do Aragorna i Faramira). Reszta scen wnosi do filmu niewiele, oto ich krótki przegląd:
  1. Śmierć Sarumana miała być największą atrakcją wersji rozszerzonej, a tymczasem wypada słabo, jej usunięcie z wersji kinowej było dobrą decyzją. Gandalf z towarzyszami przybywają pod wieżę, w której uwięziony jest Saruman. Dwaj czarnoksiężnicy prowadzą krótką rozmowę - która swoją drogą wygląda idiotycznie, Gandalf siedzi na koniu u stóp wieży, Saruman stoi na jej szczycie (pamiętamy ją z poprzednich części jako budowlę okazałą), ale panowie gaworzą, jakby stali koło siebie - po czym Saruman zostaje zepchnięty z wieży przez Grimę. Sam Grima ginie ugodzony strzałą wypuszczoną przez Legolasa.
  2. Krótka scena z Eowiną opowiadającą Aragornowi o swoim proroczym śnie, w którym widzi nadchodzące wydarzenie na polach Pelennoru.
  3. Scena z Gandalfem opowiadającym Pippinowi - zaraz po pierwszym spotkaniu z Denethorem - o upadku Gondoru.
  4. Kolejna krótka scena, w której Sam i Frodo przechodzą obok zniszczonego posągu władcy Gondoru.
  5. Sam podejrzewający Golluma o niecne zamiary poprzysięga mu zemstę, jeśli w tunelach, do których zmierzają, coś złego stanie się Frodo.
  6. Rozbudowany w rozszerzonej wersji "Dwóch wież" wątek Denethora i jego synów jest kontynuowany w scenie, gdy władca oskarża Faramira o konszachty z Gandalfem.
  7. Szczegóły ich wzajemnych relacjach poznajemy także z dodanej w tej wersji krótkiej rozmowy pomiędzy Pippinem i Faramirem.
  8. Scena z piratami, którzy zostają pokonani przez armię nieumarłych. Aragorn wraz z towarzyszami przejmują flotyllę i zmierzają na pola Pelennoru. W tej sekwencji Peter Jackson jako pirat zostaje zabity przez Legolasa.
  9. Rozmowa Eowiny i Merry′ego, w której hobbit wyznaje własną słabość i chęć pomocy przyjaciołom.
  10. Ciekawa scena konfrontacji Króla Upiorów z Gandalfem, w której wreszcie możemy zobaczyć, gdzie czarodziej "zgubił" swoją laskę.
  11. Scena w Domu Uzdrowień po zakończeniu bitwy. Obserwujemy Aragorna opiekującego się Eowiną oraz sugestię rodzącego się związku pomiędzy Eowiną a Faramirem.
  12. Aragorn rozmawiający poprzez jeden z palantirów z samym Sauronem.
  13. Kolejna scena ukazująca Eowinę i Faramira oraz rodzące się pomiędzy nimi uczucie.
  14. Przebrani w zbroje orków Sam i Frodo natykają się na oddział wojsk Saurona. Nierozpoznani zostają wciągnięci do szeregu. Aby wymknąć się i kontynuować wędrówkę do Góry Przeznaczenie, wywołują sztuczne zamieszanie. Nawiązująca do książki, ale raczej niepotrzebna scena.
  15. Wysłannik Saurona wychodzi przed Czarną Bramę, aby "przywitać" Aragorna z towarzyszami. Próbuje pertraktować, ale ginie z rąk Aragorna.
  16. W powyższej wyliczance znalazły się tylko sceny całkowicie nowe. Wśród rozszerzonych, ale znanych z wersji kinowej sekwencji uwagę zwracają: pijacki pojedynek pomiędzy Gimlim i Legolasem, sceny na Ścieżce Umarłych (Aragorn z elfem i krasnoludem muszą uciec przed lawiną czaszek) oraz dodatkowe ujęcia w trakcie bitwy pod Minas Tirith.
    Dodatki - 100%
    Dodatki na dwóch płytach dołączonych do "Powrotu króla" są analogiczne do tych z poprzednich części. Otrzymujemy dokument o Tolkienie, przenoszeniu scenariusza na ekran, filmy o kolejnych składowych "Powrotu króla" (miniatury, efekty specjalne, muzyka, dźwięki, kostiumy) oraz prawie godzinny materiał o realizacji filmu. Siedem godzin zajmującego - po raz pierwszy w całości przetłumaczonego na polski - materiału, który miejscami potrafi dostarczyć nie mniejszych emocji niż sam film. Z kolejnych dokumentów wyziera... smutek. Twórcy, którzy zżyli się ze sobą, poświęcili trylogii wiele lat życia, bez mrugnięcia realizowali kolejne zachcianki Jacksona i naprowadzali zgłaszane w ostatniej chwili przeróbki, na ostatnich dwóch płytach dodatków dokonują podsumowań i żegnają się ze sobą. Widzowie poświęcili trylogii cztery lata, twórcy związani z projektem znacznie więcej. Ich wyznania wydają się szczere i dają poczucie uczestnictwa w wielkim przedsięwzięciu, jakim była realizacja trzech filmów. Dodatki do kolejnych rozszerzonych wersji dalekie są od tego, co znamy z innych filmów wydawanych na DVD, wyłaniające się z nich osobowości (aktorów, reżysera czy scenografów) wydają się po prostu prawdziwe (wywiady i okazjonalne wypowiedzi nie sprawiają wrażenia wymuszonych kontraktami).
    Na drugiej płycie z dodatkami znajduje się film-hołd złożony Cameronowi Duncanowi, młodemu dokumentaliście, który krótko po nawiązaniu współpracy z twórcami "Władcy pierścieni" zachorował na raka i umarł. Jego śmierć stała się inspiracją do nagrodzonej Oscarem piosenki "Into the West".
    W ukrytych - nieprzetłumaczonych - dodatkach możemy znaleźć sfingowany wywiad przeprowadzany przez Dominica Monaghana (Merry) z Elijahem Woodem (Frodo) oraz przygotowany na rozdanie nagród MTV filmik, w którym Vince Vaughn oraz Ben Stiller (możemy ten duet oglądać w obecnym na naszych ekranach filmie "Zabawy z piłką") namawiają Jacksona do nakręcenia dalszego ciągu trylogii.
    Prócz tego, jak w poprzednich wydaniach, otrzymujemy komentarze reżysera, scenarzystów i całej masy innych artystów pracujących przy filmie; wersje dźwiękowe DTS oraz Dolby Digital, ta druga także z polskim lektorem (nie widziałem całości, ale wyłapałem kwiatek w postaci "mieszkańców ′Szajeru′").
    Krótkie (świetne) podsumowanie
    Naprawdę krótkie. Cena jak zwykle wyśrubowana, ale warto. Świetny film, świetne dodatki, świetne wydanie. Prawdopodobnie do czasu ekranizacji "Hobbita" nie będziemy mieli okazji kupić czegoś równie satysfakcjonującego.
    koniec
    11 grudnia 2004

    Komentarze

    Dodaj komentarz

    Imię:
    Treść:
    Działanie:
    Wynik:

    Dodaj komentarz FB

    Najnowsze

    Klasyka kina radzieckiego: Gdy dostaniesz w głowę, zmienia się całe życie
    Sebastian Chosiński

    20 III 2019

    Czy możliwe jest nakręcenie w kraju autorytarnym filmu o człowieku, który jest wolny? Który bardziej niż policji bezpieczeństwa boi się własnej żony? Oczywiście, aczkolwiek pod jednym warunkiem – że historię tę ubierze się w kostium lirycznego komediodramatu, w którym o polityce nie ma ani słowa. Są za to… „Miłość i gołębie” – bo tak właśnie zatytułował swój trzeci w karierze reżyserskiej film Władimir Mieńszow.

    więcej »

    Na kole podbiegunowym pasożyty znów żrą ludzi
    Jarosław Loretz

    19 III 2019

    Świeży film, a wśród aktorów mimo to bryluje Lance Henriksen? To niechybny znak, że seans „Krwawego okrętu” będzie nie lada wyzwaniem…

    więcej »

    Dobrze, że piloci przykładali się bardziej
    Sebastian Chosiński

    18 III 2019

    Nie ma, niestety, racji Marek Fiedler, syn Arkadego, głosząc w materialne dodatkowym wydania DVD peany pod adresem filmu Denisa Delicia. „Dywizjon 303. Historia prawdziwa” tylko pod jednym względem przewyższa „303: Bitwa o Anglię” Davida Blaira – wizji walk powietrznych (które i tak są średnie). Największym mankamentem obrazu Chorwata jest natomiast… brak scenariusza.

    więcej »

    Polecamy

    Ćwiczenia pod prysznicem

    Z filmu wyjęte:

    Ćwiczenia pod prysznicem
    — Jarosław Loretz

    Wyścig donikąd
    — Jarosław Loretz

    Wycieczka donikąd
    — Jarosław Loretz

    Życie w zawieszeniu
    — Jarosław Loretz

    Wonder Wheel
    — Jarosław Loretz

    Zróbmy sobie statuę
    — Jarosław Loretz

    Szpiedzy z tamtych lat
    — Jarosław Loretz

    Zła passa Cyganów
    — Jarosław Loretz

    Rtęć morderczą jest
    — Jarosław Loretz

    Karnawał osobliwości
    — Jarosław Loretz

    Zobacz też

    Inne recenzje

    Radość i żal
    — Agnieszka Szady

    Tegoż twórcy

    Karuzela wrażeń
    — Gabriel Krawczyk

    Jak dobrze wyglądać na łosiu, czyli bitwa w Śródziemiu
    — Anna Kańtoch

    Esensja ogląda: Styczeń 2014 (3)
    — Krystian Fred, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady

    Esensja ogląda: Grudzień 2013 (6)
    — Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

    Śródziemski rollercoaster
    — Gabriel Krawczyk

    Przygoda trwa
    — Anna Kańtoch

    Esensja ogląda: Kwiecień 2013
    — Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Tomasz Kujawski, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

    Esensja ogląda: Styczeń 2013 (Kino)
    — Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Piotr Dobry, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

    Udana podróż
    — Tomasz Markiewka

    Niekończąca się opowieść
    — Gabriel Krawczyk

    Tegoż autora

    Inwazja głupot
    — Tomasz Kujawski

    Gdzie jest pomysł?
    — Tomasz Kujawski

    Śmierć na lodach Arktyki
    — Tomasz Kujawski

    Michael Nyman o wojnie w strugach deszczu
    — Tomasz Kujawski

    Historia niesie pisarza
    — Tomasz Kujawski

    O Kingu nijako i biograficznie
    — Tomasz Kujawski

    Co by było, gdyby…
    — Tomasz Kujawski

    Byliśmy wieczni
    — Tomasz Kujawski

    Miasto zbrodni
    — Tomasz Kujawski

    Zawsze można spróbować od nowa
    — Tomasz Kujawski

    Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
    Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.