Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Gregory Jacobs
‹Mroźny wiatr›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMroźny wiatr
Tytuł oryginalnyWind Chill
ReżyseriaGregory Jacobs
ZdjęciaDan Laustsen
Scenariusz
ObsadaEmily Blunt, Ashton Holmes, Martin Donovan, Ned Bellamy, Ian A. Wallace, Donny James Lucas, Chelan Simmons, Darren Moore
MuzykaClint Mansell
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania91 min
Gatunekdramat, groza / horror, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Przedświąteczny skrót
[Gregory Jacobs „Mroźny wiatr” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Od wielkiego dzwonu trafia się w ofercie DVD horror i oryginalny, i potrafiący wytworzyć dreszcz emocji, w dodatku dobrze się oglądający po prostu jako film. Taki właśnie jest „Mroźny wiatr”.

Jarosław Loretz

Przedświąteczny skrót
[Gregory Jacobs „Mroźny wiatr” - recenzja]

Od wielkiego dzwonu trafia się w ofercie DVD horror i oryginalny, i potrafiący wytworzyć dreszcz emocji, w dodatku dobrze się oglądający po prostu jako film. Taki właśnie jest „Mroźny wiatr”.

Gregory Jacobs
‹Mroźny wiatr›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMroźny wiatr
Tytuł oryginalnyWind Chill
ReżyseriaGregory Jacobs
ZdjęciaDan Laustsen
Scenariusz
ObsadaEmily Blunt, Ashton Holmes, Martin Donovan, Ned Bellamy, Ian A. Wallace, Donny James Lucas, Chelan Simmons, Darren Moore
MuzykaClint Mansell
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania91 min
Gatunekdramat, groza / horror, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Wbrew wszelkim znakom na niebie i ziemi, a także wbrew statystyce, trafić u nas na porządny, trzymający przy ekranie horror nakręcony w ostatnich dwóch dekadach to rzecz niemalże niemożliwa. Większość dostępnej w sklepach i wypożyczalniach oferty to mniejsze bądź większe zbuki, które albo mielą po raz tysięczny przeżuty już przez legiony twórców temat, albo gryzą w oczy głupotą bohaterów, albo są po prostu fatalnie zrobione pod względem technicznym. W tym momencie niemal każdy film, który unika tych trzech pułapek, urasta do rangi wydarzenia sezonu.
„Mroźny wiatr”, mimo że trudno uznać go za produkcję zrealizowaną z rozmachem, jest właśnie jednym z takich rzadkich filmów, które ani nie odrzucają na wstępie, ani nie denerwują w trakcie seansu, co już samo w sobie jest niebagatelnym osiągnięciem. A jak dodać do tego specyficzny klimat i rozsądnie rozłożone elementy intrygi…
Gdy na uczelni rozpoczyna się bożonarodzeniowa przerwa, jedna ze studentek (Emily Blunt, do której czemuś mam słabość) zabiera się z nie zauważanym wcześniej kolegą (Ashton Holmes; nie, do niego nie mam słabości) w drogę do leżącego w sąsiednim stanie domu. Podróż od początku jednak stoi pod niezbyt fortunną kartą, bowiem samochód powinien już raczej odpoczywać na złomowisku niż aktywnie przemierzać drogi, w bagażniku co prawda udało się upchnąć klamoty dziewczyny, ale na parkingu została torba z jedzeniem, a w dodatku chłopak czemuś postanowił zjechać z wygodnej szosy i przedzierać się zaśnieżonym duktem przez las. Długo nie trzeba było czekać, by los (wspierany przez scenarzystę) wepchnął auto bohaterów w zaspę. Na amen. Szyby w drzwiach nie da się do końca podnieść, więc we wnętrzu wozu jest niewiele cieplej niż na zewnątrz, telefon komórkowy nie ma zasięgu, z jedzenia jest jeden marny batonik, dodatkowych ciuchów brak – bo w końcu podróż miała trwać ledwie parę godzin, za to jedynym, co występuje tu w większych ilościach, są… szwendający się dziwacy. Bardzo zimni dziwacy. Ewidentnie martwi dziwacy. Nie zdradzę, z jakimi jeszcze bolączkami przyjdzie się mierzyć bohaterom, nadmienię jednak, że siedzenie w samochodzie nie będzie żadną sielanką.
Z której strony by nie patrzeć – film jest bardzo skromnie zrealizowany. Jego akcja rozgrywa się głównie we wnętrzu niezbyt dużego samochodu, a większą część fabuły dźwigają na swoich barkach tylko dwie osoby. Mimo to dialogi nie wyglądają na wymuszone, zachowanie bohaterów jest w sumie naturalne, a akcja – co wręcz zdumiewa przy tak oszczędnej w fajerwerki historii – bez problemu potrafi utrzymać przed ekranem. Całość podmalowują zimowe, wprowadzające lekko sentymentalny klimat plenery i wyraźna nutka mroku, potęgująca się wraz z kolejnymi niepokojącymi wizytami.
„Mroźny wiatr” nie jest jednak „klasycznym” horrorem, gdzie morderczy duch rzuca się z ektoplazmatycznymi kończynami na któregoś z bohaterów czy łasy na ludzkie mięso mutant wyrywa komuś brudnymi pazurami wątrobę. To historia w pewien sposób nawiązująca do dawniejszego kina grozy, w którym ważniejszy niż zębate paszcze i zgniłe oblicza był klimat, atmosfera, gra niedopowiedzeń i dramat prostych ludzi. Dzięki temu, a także dzięki faktycznym nawiązaniom do epoki lat 1960-tych, film ogląda się nad wyraz przyjemnie.
koniec
6 października 2015

Komentarze

06 X 2015   15:05:33

Jeśli dobrze pamiętam Clint Mansell robił do tego filmu muzykę.

08 X 2015   00:01:18

Owszem. Tyle że praktycznie nie zwróciłem na nią uwagi. Czyli albo jest taka sobie, albo - co bardziej prawdopodobne - świetnie wtapia się w tło, pracowicie budując klimat.

06 VIII 2019   11:47:29

Świetny fil z kapitalnym klimatem.Film który trzeba przemielić w umyśle aby go zrozumieć Fanom horrorów wyda się zapewne beznadziejny.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nieprzewidywalna przewidywalność
Sebastian Chosiński

16 VIII 2019

Choć w napisach nie ma nawet słowa o ewentualnych inspiracjach literackich, w czasie seansu „Rebelii” z miejsca przychodzi na myśl, że scenarzyści filmu musieli wzorować się na prozie Philipa K. Dicka. W innym przypadku dzieło Ruperta Wyatta nie przypominałoby aż tak bardzo „Impostora” Gary’ego Fledera.

więcej »

Z Londynu do Warszawy
Sebastian Chosiński

1 VIII 2019

To, wbrew pozorom, nie jest film o powstaniu warszawskim jako takim, ponieważ jego akcja kończy się 1 sierpnia 1944 roku około godziny 17.15. To tak naprawdę nie jest również film o Janie Nowaku-Jeziorańskim, chociaż fabuła nawiązuje do elementów wojennej biografii późniejszego szefa Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. „Kurier” Władysława Pasikowskiego to wojenno-szpiegowski thriller, który jako tło wykorzystuje przygotowania do walki z Niemcami o Warszawę.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Człowiek, który zobaczył Diabła
Sebastian Chosiński

31 VII 2019

„Muzeum” – drugi z trzech postapokaliptycznych obrazów Konstantina Łopuszanskiego –nakręcone zostało w ostatnich latach istnienia Związku Radzieckiego. Wcześniej, nawet gdyby reżyser wyrażał taką chęć, nie mogłoby powstać – z uwagi na swe głęboko religijne i antytotalitarne przesłanie.

więcej »

Polecamy

Polska szkoła plakatu

Z filmu wyjęte:

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Czy duże dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Czy małe dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż autora

Wizyta w raju. Ponoć.
— Jarosław Loretz

Bazarki z kosmosu
— Jarosław Loretz

Międzygwiezdne czułości
— Jarosław Loretz

Święto zmarłych na ckliwie
— Jarosław Loretz

Brudne szpony bioenergoterapeutów
— Jarosław Loretz

Kwestia zaufonia
— Jarosław Loretz

Obraz niezdecydowania
— Jarosław Loretz

Wędrować też trzeba umieć
— Jarosław Loretz

Bracula
— Jarosław Loretz

Polska atomem liźnięta
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.