Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CXCI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Maciej Pieprzyca
‹Jestem mordercą›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJestem mordercą
Dystrybutor Agora
Data premiery3 marca 2017
ReżyseriaMaciej Pieprzyca
ZdjęciaPaweł Dyllus
Scenariusz
MuzykaBartosz Chajdecki
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiPolska
Czas trwania117 min
Gatunekkryminał, thriller
EAN9788326824913
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Nie ten człowiek!
[Maciej Pieprzyca „Jestem mordercą” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przez dekady Zdzisław Marchwicki był uznawany za najgroźniejszego polskiego seryjnego zabójcę. Jego nazwisko stało się synonimem zwyrodnienia. Ale także wielkiego sukcesu peerelowskiej Milicji Obywatelskiej, której funkcjonariusze wytropili go i tym samym zaprowadzili na szubienicę. Problem w tym, że zdaniem Macieja Pieprzycy, reżysera „Jestem mordercą”, skazano nie tego człowieka.

Sebastian Chosiński

Nie ten człowiek!
[Maciej Pieprzyca „Jestem mordercą” - recenzja]

Przez dekady Zdzisław Marchwicki był uznawany za najgroźniejszego polskiego seryjnego zabójcę. Jego nazwisko stało się synonimem zwyrodnienia. Ale także wielkiego sukcesu peerelowskiej Milicji Obywatelskiej, której funkcjonariusze wytropili go i tym samym zaprowadzili na szubienicę. Problem w tym, że zdaniem Macieja Pieprzycy, reżysera „Jestem mordercą”, skazano nie tego człowieka.

Maciej Pieprzyca
‹Jestem mordercą›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJestem mordercą
Dystrybutor Agora
Data premiery3 marca 2017
ReżyseriaMaciej Pieprzyca
ZdjęciaPaweł Dyllus
Scenariusz
MuzykaBartosz Chajdecki
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiPolska
Czas trwania117 min
Gatunekkryminał, thriller
EAN9788326824913
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
To kolejne „ekranowe” podejście do tematu rzekomego „Wampira z Zagłębia”, czyli Zdzisława Marchwickiego, oskarżonego o zabójstwo czternastu kobiet i skazanego na karę śmierci, którą wykonano w końcu kwietnia 1977 roku. Pięć lat później miał swoją premierę oparty na rzeczywistych dokumentach ze śledztwa film Janusza Kidawy „Anna i Wampir”. Marchwicki występuje w nim pod swoim prawdziwym nazwiskiem i jednoznacznie określony jest jako seryjny morderca; prowadzący dochodzenie kapitan Andrzej Jaksa (alter ego ówczesnego kapitana MO Jerzego Gruby) nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Bo też w Polsce Ludowej epoki Edwarda Gierka nikt nie mógł wątpić – a już na pewno nie opinia publiczna – w winę „Zdziśka”, jak pieszczotliwie nazywa go Jaksa. A powodów do wątpliwości było mnóstwo. Maciej Pieprzyca („Święta polskie: Barbórka”, „Drzazgi”, „Chce się żyć”) zainteresował się tą sprawą w połowie lat 90. XX wieku, a efektem tego stał się głośny i wstrząsający film dokumentalny „Jestem mordercą…” (1998). Podważono w nim oficjalną wersję o winie Marchwickiego. Tym tropem podążył również dramaturg i scenarzysta Wojciech Tomczyk, autor „Wampira”, którego na potrzeby teatru telewizji zaadaptował w 2003 roku Maciej Dejczer.
Ale i to nie wyczerpało tematu. Po latach odświeżył go dziennikarz śledczy Przemysław Semczuk, który po kilkuletnim dochodzeniu opublikował książkę zatytułowaną „Wampir z Zagłębia”. Wprost podważył w niej oficjalne ustalenia Milicji Obywatelskiej sprzed ponad czterech dekad. A kilka miesięcy później do kin trafił kolejny film inspirowany sprawą Marchwickiego – „Jestem mordercą”. Tym razem bez trzykropka w tytule, co wydaje się zresztą bardzo znaczące, biorąc pod uwagę postać reżysera. To ponownie… Maciej Pieprzyca, któremu, jak widać, postać „Wampira” wciąż leżała na sercu. Obraz – zrealizowany w stylistyce peerelowskiego kryminału – jest jednak całkowitym odwróceniem dzieła Janusza Kidawy. Tam kapitan Jaksa był zdeterminowanym gliniarzem, skupionym na dotarciu do celu (czytaj: złapaniu „Zdziśka”) i pewnym jego winy; tutaj mamy kapitana Janusza Jasińskiego (w tej roli świetny Mirosław Haniszewski), który jest przede wszystkim lojalnym trybikiem systemu. Nawet wątpliwości i wyrzuty sumienia nie stają mu na przeszkodzie, aby wykonywać polecenia zwierzchników. Bo zwyczajnie mu się to opłaca – może liczyć nie tylko na resortową sławę, ale również na awans, lepszą pensję i nowe mieszkanie.
Pieprzyca skupia się w „Jestem mordercą” właśnie na postaci Jasińskiego. Przez jego pryzmat poznajemy skrajnie zideologizowaną i poddaną propagandowej dyktaturze rzeczywistość lat 70. XX wieku. Dla wątpiących – vide Marek, współpracownik Janusza (gra go Michał Żurawski) – nie ma miejsca w systemie; albo zostają przez niego złamani i „na klęczkach” poddają się jego rygorom, albo zostają zmieleni i jako odpadki wyrzuceni na margines. I to dzieje się w tym samym czasie, kiedy na ekranach telewizorów króluje „Czterdziestolatek”, a festiwale w Opolu i Sopocie promują pogodną twórczość Ireny Jarockiej, Anny Jantar czy Krzysztofa Krawczyka. W takiej rzeczywistości, gdy Polska Ludowa wyrasta na dziesiątą gospodarczą potęgę świata, nie mogą istnieć seryjni mordercy. A jeśli już jakiś się pojawi, musi zostać jak najszybciej złapany i wyeliminowany ze zdrowej tkanki społeczeństwa. Dlatego dokonano mordu sądowego na Marchwickim. W obrazie Pieprzycy rzekomy zbrodniarz na zmienione personalia, jakby reżyser nie chciał, choćby podświadomie, powielać wersji o winie Zdzisława. Pojawia się jako Wiesław Kalicki (zagrany we wstrząsający sposób przez Arkadiusza Jakubika) – i jest ofiarą, która poddana praniu mózgu zaczyna wierzyć we własną winę.
Dzieło Pieprzycy nie jest jednak dokładną rekonstrukcją sprawy Marchwickiego. Fabułę przeniesiono w lata 70. – to wtedy działa zabójca; w rzeczywistości ostatnia zbrodnia przypisywana „Wampirowi” została popełniona w marcu 1970 roku. Inne kwestie za to „z grubsza” się zgadzają: jest mowa o współpracy z amerykańskim profilerem, w poszukiwaniu podejrzanych milicjantom pomaga… komputer, ba! pojawia się nawet wątek chorego psychicznie malarza Piotra Olszowego (w filmie jest to grany przez Grzegorza Mielczarka Piotr Konieczny), który – na co wskazują poszlaki – mógł być sprawcą zabójstw, o jakie oskarżony został Marchwicki. W efekcie wszystkich tych zabiegów „Jestem mordercą” to zaskakująco udany klasyczny thriller psychologiczny. Dlaczego „zaskakująco”? Wszak polska kinematografia przez lata nie najlepiej radziła sobie z kinem gatunkowym; świetne policyjne dreszczowce da się policzyć na palcach obu rąk. Być może było to spowodowane faktem, że zamiast sięgać po autentyczne historie, wymyślano nowe – najczęściej mało realistyczne.
koniec
18 kwietnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nieprzewidywalna przewidywalność
Sebastian Chosiński

16 VIII 2019

Choć w napisach nie ma nawet słowa o ewentualnych inspiracjach literackich, w czasie seansu „Rebelii” z miejsca przychodzi na myśl, że scenarzyści filmu musieli wzorować się na prozie Philipa K. Dicka. W innym przypadku dzieło Ruperta Wyatta nie przypominałoby aż tak bardzo „Impostora” Gary’ego Fledera.

więcej »

Z Londynu do Warszawy
Sebastian Chosiński

1 VIII 2019

To, wbrew pozorom, nie jest film o powstaniu warszawskim jako takim, ponieważ jego akcja kończy się 1 sierpnia 1944 roku około godziny 17.15. To tak naprawdę nie jest również film o Janie Nowaku-Jeziorańskim, chociaż fabuła nawiązuje do elementów wojennej biografii późniejszego szefa Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. „Kurier” Władysława Pasikowskiego to wojenno-szpiegowski thriller, który jako tło wykorzystuje przygotowania do walki z Niemcami o Warszawę.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Człowiek, który zobaczył Diabła
Sebastian Chosiński

31 VII 2019

„Muzeum” – drugi z trzech postapokaliptycznych obrazów Konstantina Łopuszanskiego –nakręcone zostało w ostatnich latach istnienia Związku Radzieckiego. Wcześniej, nawet gdyby reżyser wyrażał taką chęć, nie mogłoby powstać – z uwagi na swe głęboko religijne i antytotalitarne przesłanie.

więcej »

Polecamy

Darren Aronofsky. Źródło

Do sedna:

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Kryminał milicyjny à rebours
— Gabriel Krawczyk

Tegoż twórcy

Kryminał milicyjny à rebours
— Gabriel Krawczyk

Tegoż autora

Coś!
— Sebastian Chosiński

Starożytność postapokaliptyczna
— Sebastian Chosiński

Czerstwy na szpicy, Szpic na tropie
— Sebastian Chosiński

Na bezdrożach nostalgiczni poganie
— Sebastian Chosiński

Smutek nad Rusią
— Sebastian Chosiński

Bez nieba gwiaździstego, bez prawa moralnego
— Sebastian Chosiński

Kanibal z Niebuszewa
— Sebastian Chosiński

Olbrzym, którego nie należy się bać
— Sebastian Chosiński

Kim jestem? Czego chcę? Dokąd dążę?
— Sebastian Chosiński

Olof Palme musiał zginąć!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.