Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 13 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja ogląda: Listopad 2017 (2)
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W drugiej listopadowej edycji „Esensja ogląda” zapraszamy do lektury trzech recenzji filmów z DVD.

Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Esensja ogląda: Listopad 2017 (2)
[ - recenzja]

W drugiej listopadowej edycji „Esensja ogląda” zapraszamy do lektury trzech recenzji filmów z DVD.
DVD / BD
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jarosław Loretz [30%]
Co tu dużo mówić – groch, kapusta, karmelki i soda kaustyczna w jednym. Ten film próbuje być wszystkim naraz. Bay uznał, że „zwykła” młodzieżowa przygodówka z wojującymi robotami już się nie sprzeda i najpierw namieszał z kategorią wiekową (film startuje jak kino familijne, i to takie dla naprawdę małych dzieci, by z czasem przeskoczyć do emeryckich przygód Anthony′ego Hopkinsa), a potem zaczął bez ładu i składu dogęszczać fabułę branymi z prawa i lewa wątkami. Dzięki temu mamy więc dodatkowo silny wątek arturiański z Merlinem układającym się z robotami, mamy alternatywną rzeczywistość (da Vinci, Lincoln i inni chronili tajemnicę istnienia robotów, i to robot zabił Hitlera), mamy sensację à la „Kod Leonarda da Vinci” z lekkim romansem, tajnym stowarzyszeniem i poszukiwaniem artefaktu, mamy inwazję obcych w stylu nowego „Dnia Niepodległości”, mamy też obowiązkowe samochodowe pościgi z niszczeniem tuzinów aut. Jest szybciej, głośniej, z większym rozmachem i zadęciem, ale wcale nie lepiej, mądrzej czy ciekawiej. Owszem, Hopkins wnosi tu sporo ciepła, a jego robot – irytująco C3POkształtny – zapewnia dawkę nawet niezłego humoru, ale sama historia jest tak roztrzepana, najeżona logicznymi dziurami i przygnieciona masą efektów, że przygody bohaterów ani ziębią, ani grzeją, a pod koniec co najwyżej nużą, bo film trwa bite dwie i pół godziny. Muszę jednak przyznać, że ta część jest o oczko lepsza – być może właśnie dzięki Hopkinsowi – od poprzednich dwóch knotów…
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jarosław Loretz [70%]
Kolejny udany film Alberto Mariniego, scenarzysty „Romasanty” i producenta dwóch pierwszych części „[Rec]”, czyli dynamiczny, pozbawiony pretensjonalności, barwiony drobinami oleiście czarnego humoru slasher z nową wersją zombie – ogniście energicznych, tyle że dość szybko spalających napędzające je świństwo i wracających do rozumnej postaci. Początek historii może specjalnie nie porywa, ale gdy postaci zostaną już naszkicowane, a karty rozdane, akcja rusza z kopyta i nie puszcza do samego końca. Nie jest to pierwszy lepszy slasher z cienką fabułką i dartymi z kartonu pseudopostaciami. Zarówno bohaterowie, jak i cała otoczka historii posiadają odpowiednią głębię, pozwalając widzowi na gładkie wsiąknięcie w historię i odkrywanie detali intrygi wespół z rzuconą gdzieś na hiszpańską prowincję czwórką młodzieżowych opiekunów. Co więcej – „Summer Camp” jest rozrywką na tyle sprytnie skonstruowaną, że nie obraża inteligencji widza i jednocześnie jest daleki od proponowania łatwych, jednoznacznych interpretacyjnie rozwiązań. Świetne kino, wyraźnie u nas niedocenione.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Marcin Mroziuk [70%]
Nie da się ukryć, że wprawdzie akcja „Ave, Cezar!” toczy się w Hollywood, ale nie jest to dzieło tej miary co „Barton Fink”. Nie zmienia to faktu, że nowy film braci Coenów naprawdę warto obejrzeć, gdyż twórcy przygotowali tutaj przezabawne widowisko, które ma szanse przypaść do gustu szczególnie osobom dobrze znającym dokonania amerykańskiej kinematografii sprzed kilkudziesięciu lat. „Ave, Cezar!” jest bowiem filmem o kręceniu filmu, a akcja toczy się w fikcyjnej wytwórni Capitol Pictures w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Z niekłamanym zainteresowaniem obserwujemy więc, jak producent Eddie Mannix niezwykle umiejętnie tuszuje wszelkie kłopotliwe sytuacje wywołane zachowaniem największych gwiazd wytwórni. Szybko możemy się przekonać, że ulubieńcy mas często nie grzeszą ani rozsądkiem, ani przyzwoitością. Prawdziwym wyzwaniem dla Mannixa staje się zaś nagłe zniknięcie Bairda Whitlocka, grającego główną rolę w superprodukcji pod tytułem – a jakżeby inaczej – „Ave, Cezar!”. W tej sytuacji producent daje z siebie wszystko, gdyż każdy dzień nieobecności aktora na planie zdjęciowym oznacza gigantyczne straty dla Capitol Pictures. Tymczasem widzowie doskonale zdają sobie sprawę, że porwanie to miało dość absurdalny przebieg. W tym przypadku Coenowie pozwalają sobie na oczywiste żarty z komisji McCarthy’ego, ale główną atrakcją „Ave, Cezar!” są jednak epizody, które wyraźnie nawiązują do znanych dawnych filmów czy hollywoodzkich anegdot. Dla prawdziwych znawców kina stanowi to niewątpliwą zaletę tego obrazu, ale z drugiej strony dla części osób niektóre żarty mogą okazać się nieco zbyt hermetyczne. Jak przystało na historię dziejącą się w fabryce snów możemy też podziwiać na ekranie znakomite aktorstwo – i dotyczy to zarówno ról pierwszoplanowych (genialny Josh Brolin jako Eddie Mannix i świetny George Clooney grający Bairda Whitlocka), jak i epizodycznych. W efekcie „Ave, Cezar!” jest filmem całkiem udanym i rzeczywiście zabawnym, chociaż nie dorównuje najlepszym dokonaniom Coenów.
koniec
6 listopada 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Andriej Tarkowski oczyma… dziecka
Sebastian Chosiński

4 IV 2021

Nazwać Andrieja Tarkowskiego klasykiem światowej (nie tylko radzieckiej i rosyjskiej) kinematografii – to jakby nic o nim nie powiedzieć. Był bowiem nie tylko reżyserem, ale i natchnionym poetą kina, wizjonerem i chrześcijańskim mistykiem, który w swoich filmach sięgał po skrajnie odmienne tła – od średniowiecznej Rusi po bezbrzeżny Kosmos. Dokumentalny film „Świątynia kina” opowiada o jego życiu i twórczości z perspektywy syna artysty.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Iwan, Marika i Garbaty Karp
Sebastian Chosiński

3 III 2021

Ostatni odcinek kryminalnego miniserialu Stanisława Goworuchina „Gdzie jest Czarny Kot?” udanie wieńczy całość. Scenarzyści (bracia Wajnerowie) i reżyser zadbali bowiem o odpowiednią porcję emocji, ale także o sceny mogące poruszyć serce. Na główną postać odcinka wyrósł też, zostawiając na drugim planie Gleba Żegłowa, grany przez Władimira Konkina Szarapow.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: „Ferdinand” nie do zdarcia
Sebastian Chosiński

24 II 2021

W czwartym (przedostatnim) odcinku miniserialu Stanisława Goworuchina „Gdzie jest Czarny Kot” mają miejsce dwa nadzwyczaj ważne wydarzenia. Po pierwsze: wydział, którym kieruje kapitan Gleb Żegłow, wpada wreszcie na trop Foksa i zastawia na niego pułapkę. Po drugie: udaje się odpowiedzieć na pytanie, czy to doktor Iwan Siergiejewicz Gruzdiew jest odpowiedzialny za śmierć eksżony Łarisy.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (5)
— Sebastian Chosiński, Kamil Witek

Co za dzień! Co za cudowny dzień!
— Piotr Dobry

Z tego cyklu

Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Luty 2018 (2)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Styczeń 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Tegoż twórcy

Co za dzień! Co za cudowny dzień!
— Piotr Dobry

Oswajanie melancholii
— Grzegorz Fortuna

Trójwymiarowy gwóźdź do trumny
— Mateusz Kowalski

Tom Chaney musi wisieć
— Konrad Wągrowski

Co nam w kinie gra: Wenecja i Poważny człowiek
— Esensja

Kot Schrödingera
— Karol Kućmierz

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (7)
— Jakub Gałka

Napierformers
— Marcin T. P. Łuczyński

Jeden upadnie. Przetrwa tylko jeden
— Jakub Gałka

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (5)
— Jakub Gałka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.