Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 lipca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Jeff Crook, Josh Crook
‹Ocalenie›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOcalenie
Tytuł oryginalnySalvage
Dystrybutor IDG
ReżyseriaJeff Crook, Josh Crook
ZdjęciaJohn Ashmore
Scenariusz
ObsadaLauren Currie Lewis, Chris Ferry, Cody Darbe, Maureen Olander, John P. Miller, Jessica DeLong, Sam Dahler, John Briley
MuzykaEvan Wilson
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania80 min
Gatunekgroza / horror, kryminał, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Umordowana

Esensja.pl
Esensja.pl
Tanie, amatorskie „Ocalenie” ma to, czego na ogół brakuje produkcjom tego typu – niezły pomysł i bardzo rozsądnie skrojony scenariusz. A to już więcej niż połowa sukcesu.

Jarosław Loretz

Umordowana

Tanie, amatorskie „Ocalenie” ma to, czego na ogół brakuje produkcjom tego typu – niezły pomysł i bardzo rozsądnie skrojony scenariusz. A to już więcej niż połowa sukcesu.

Jeff Crook, Josh Crook
‹Ocalenie›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOcalenie
Tytuł oryginalnySalvage
Dystrybutor IDG
ReżyseriaJeff Crook, Josh Crook
ZdjęciaJohn Ashmore
Scenariusz
ObsadaLauren Currie Lewis, Chris Ferry, Cody Darbe, Maureen Olander, John P. Miller, Jessica DeLong, Sam Dahler, John Briley
MuzykaEvan Wilson
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania80 min
Gatunekgroza / horror, kryminał, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Już pierwsze kadry stawiają sprawę jasno – „Ocalenie” to tani, amatorski film na malutkim budżecie (25 tysięcy dolarów), nakręcony słabą, ewidentnie nie radzącą sobie z rejestrowaniem szybszego ruchu kamerą i pozbawiony sensownego oświetlenia planu, dzięki czemu wszystko jest zszarzałe i odbarwione. Mimo to produkcja potrafiła zrobić małą furorę na Sundance Film Festival, co było zasługą nie tylko rozsądnego scenariusza, ale i nienajgorszej gry aktorskiej. Oczywiście nienajgorszej jak na amatorów.
Początek opowieści jest tyleż zajmujący, co i wprowadzający w konfuzję – kończącą pracę na stacji benzynowej dziewczynę podwozi do domu domniemany znajomy chłopaka. Ponieważ jednak zachowuje się on podejrzanie, dziewczyna natychmiast po dotarciu na miejsce ucieka z samochodu i zamyka się w budynku. To jednak nie wystarcza, bo mimo że facet odjeżdża, jakimś cudem równocześnie znajduje się… w domu, za jej plecami. Chwilkę później dziewczyna zostaje ogłuszona, zaciągnięta do piwnicy i tam brutalnie zamordowana. Po czym budzi się… w pracy, na stacji benzynowej. A ponieważ jest koniec jej zmiany, wychodzi czekać na chłopaka, który ma ją podwieźć do domu. Czyli powtarza się sekwencja z początku filmu. Tyle że tym razem faktycznie zjawia się chłopak, a nie jego znajomy.
Niby wszystko jest więc już w porządku, a koszmar z nieznajomym i piwnicą można swobodnie zrzucić na karb przemęczenia, tylko że tu trafi się jakiś detal, tam przywidzenie, ledwo zauważalne bądź nawet i przerażająco namacalne, i w końcu bohaterka zaczyna podejrzewać, że nie wszystko było ułudą. Ziarno niepewności rośnie, tym bardziej, że istnieją przesłanki świadczące o tym, że być może i chłopakowi stała się jakaś krzywda. Co prawda wszyscy wokół twierdzą, że opisany przez dziewczynę prześladowca został jakiś czas temu zastrzelony przez policję, trudno jednak przeczyć faktom. No i to dziwne zachowanie matki…
Film – mimo wizualnej marnoty – ogląda się z zaciekawieniem, i to całkiem zręcznie podsycanym przez twórców. Mimo że przez dłuższy czas nie wiadomo, czy dziewczynie poprzestawiały się klepki w głowie, czy ktoś jej płata głupiego figla, czy też jednak coś niezrozumiałego dzieje się z rzeczywistością, do układanki stopniowo są dorzucane kolejne elementy, komplikujące obraz i zarazem częściowo go rozjaśniające, tak że jest czym się zająć w chwilach, gdy akcja zbyt mocno zwalnia. Lekko zgrzyta w tym momencie mocno oszczędna oprawa muzyczna, niekiedy klawiszowa, na ogół smętnie plumkana i nijaka, częściej irytująca niż budująca klimat, chwilami jednak – co jest wręcz zaskakujące – potrafi doskonale wpasować się w sceny i interesująco podkreślić ich odrealniony charakter. Co więcej, gdyby nie tandetna kamera, nawet i zdjęcia można by uznać za przyzwoite – są profesjonalnie kadrowane i od czasu do czasu potrafią zaskoczyć nieszablonowym ujęciem. Choć bywa, że i wkurzą kręceniem pod słońce.
Mimo realizacyjnego ubóstwa „Ocalenie” potrafi więc zapewnić kilka chwil przyzwoitej rozrywki. Trzeba tylko przygotować się na ubogie doznania estetyczne i nie liczyć na żadne fajerwerki, jump sceny czy hektolitry krwi. To nie rasowy horror, a coś w rodzaju dystyngowanego po trochu kryminału, po trochu thrillera, w którym ewidentnie dzieje się coś dalekiego od naturalności. Dodatkowo finał nie jest wcale znowu taki oczywisty, choć zdaję sobie sprawę, że znajdą się malkontenci uważający, że „to już było”. Oczywiście, że było, i to najczęściej z lepszą obsadą i znacznie większym budżetem. Czy jednak pokrewne tematyką filmy – a było ich już ponad tuzin – były faktycznie lepiej skonstruowane fabularnie, to już sprawa dyskusyjna…
koniec
26 grudnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mechabatman i zmutowane potwory
Sebastian Chosiński

18 VII 2018

Seria „Batman Unlimited” zatrzymała się na trzech filmach. Jedni zapewne tego żałują, inni być może, dowiedziawszy się o tym, odetchnęli z ulgą. Prawdą jest, że powstałe w jej ramach animacje nie powalały na kolana. Najsłabiej wypadła zaś ta ostatnia, starająca się w pewnym sensie zdyskontować popularność „Transformersów” Michaela Baya, czyli „Maszyny kontra Mutanci” Curta Gedy.

więcej »

Wojny nieustające
Jarosław Loretz

13 VII 2018

„Underworld: Wojny krwi” to już piąta próba wejścia do tej samej rzeki. Tym razem jednak zupełnie chybiona.

więcej »

Krótko o filmach: Joker zombie
Jarosław Loretz

15 V 2018

Jarosław Loretz krótko pisze o „Day of the Dead: Bloodline”.

więcej »

Polecamy

Narodowy zombie

Z filmu wyjęte:

Narodowy zombie
— Jarosław Loretz

Nasze mięso armatnie
— Jarosław Loretz

Nasi międzynarodowo
— Jarosław Loretz

Muchy na uwięzi
— Jarosław Loretz

Sierpem go, i kamieniem!
— Jarosław Loretz

Zaciskanie zębów: Level 2
— Jarosław Loretz

Kulturalny człowiek nie niszczy książek, ale…
— Jarosław Loretz

Powiedziałem koledze, że chcę statek kosmiczny
— Jarosław Loretz

Klucz do miasta otworzy każde drzwi
— Jarosław Loretz

Gdy masz niepotrzebną połówkę rekina…
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż autora

Wojny nieustające
— Jarosław Loretz

Niedojadki
— Jarosław Loretz

Mrok z dolnej półki
— Jarosław Loretz

Gdy demony rosną w siłę
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Paradoks Cloverfield
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Cloverfield Lane 10 (DVD)
— Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Styczeń 2018 (2)
— Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lokalny kryminał
— Jarosław Loretz

Jamochłon na niebiesiech
— Jarosław Loretz

450 stron makabry czyli Baczność! W oczach tego dziecka maluje się eufemizm!
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.