Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lipca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Hèctor Hernández Vicens
‹Day of the Dead: Bloodline›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDay of the Dead: Bloodline
ReżyseriaHèctor Hernández Vicens
ZdjęciaAnton Ognianov
Scenariusz
ObsadaJohnathon Schaech, Sophie Skelton, Jeff Gum, Marcus Vanco, Lillian Blankenship, Ulyana Chan, Shari Watson, Atanas Srebrev
MuzykaFrederik Wiedmann
Rok produkcji2018
Czas trwania90 min
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Krótko o filmach: Joker zombie

Esensja.pl
Esensja.pl
Jarosław Loretz krótko pisze o „Day of the Dead: Bloodline”.

Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Joker zombie

Jarosław Loretz krótko pisze o „Day of the Dead: Bloodline”.

Hèctor Hernández Vicens
‹Day of the Dead: Bloodline›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDay of the Dead: Bloodline
ReżyseriaHèctor Hernández Vicens
ZdjęciaAnton Ognianov
Scenariusz
ObsadaJohnathon Schaech, Sophie Skelton, Jeff Gum, Marcus Vanco, Lillian Blankenship, Ulyana Chan, Shari Watson, Atanas Srebrev
MuzykaFrederik Wiedmann
Rok produkcji2018
Czas trwania90 min
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Day of the Dead: Bloodline” jest kolejnym dowodem na to, że zgrabny budżet (8 milionów dolarów) i kompetentni spece od efektów nie wystarczają do nakręcenia porządnego horroru z truposzami. Potrzebny jest jeszcze dobry reżyser i rozsądny scenariusz. Ale jeśli Hèctor Hernández Vicens jeszcze jako tako poradził sobie z zadaniem i zaserwował widzom rozrywkę w miarę wartką, to dwaj scenarzyści, de facto czerpiący pełnymi garściami ze starego scenariusza George′a A. Romero, musieli się nawąchać czegoś dziwnego.
Początkowo z grubsza wszystko ma ręce i nogi. Na Ziemi wybucha plaga żywej śmierci. Dlaczego? W sumie nie wiadomo. Zombie są szybkie i głodne, więc populacja ludzi zmniejsza się w zastraszającym tempie. Pięć lat później żywych jest już garstka, przeważnie chroniąca się w bunkrach chronionych przez wojsko. W jednym z takich bunkrów żyje sobie byłą studentka medycyny, która – pracując nad szczepionką na żywą śmierć – wymusza wyprawę do budynku swojej uczelni po niezbędne do dalszych badań medykamenty. Niestety, w drodze powrotnej ekipa zawleka do bunkra jednego cwanego zombiaka o aparycji batmanowskiego Jokera. Zombiaka, który jest… zakochany w bohaterce. Tak właśnie.
I wszystko byłoby w porządku – w końcu pomysł sam w sobie jest nawet oryginalny – tyle że im dalej w las, tym obsada bunkra wyczynia coraz większe głupstwa. Trudno tu coś więcej o tych idiotyzmach napisać, żeby nie zdradzić fabuły – dość stwierdzić, że sposób, w jaki „żołnierze” „chronią” bunkier, zakończyłby marną egzystencję enklawy nawet nie w tydzień. A my tu mówimy o długich pięciu latach, wypełnionych – najwyraźniej tylko w teorii – nieustanną walką z podstępnymi, szybkimi, śmiertelnie niebezpiecznymi truposzami, których można się spodziewać dosłownie zawsze i wszędzie (no, może poza pewną truposzką, która zgubiła się w scenariuszu na przynajmniej kilka godzin). W efekcie film, początkowo nawet ciekawy (oczywiście jak na kręcone w Bułgarii kino klasy B), w ostatniej półgodzinie wywołuje przede wszystkim irytację. A szkoda, bo była szansa na coś więcej…
koniec
15 maja 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mechabatman i zmutowane potwory
Sebastian Chosiński

18 VII 2018

Seria „Batman Unlimited” zatrzymała się na trzech filmach. Jedni zapewne tego żałują, inni być może, dowiedziawszy się o tym, odetchnęli z ulgą. Prawdą jest, że powstałe w jej ramach animacje nie powalały na kolana. Najsłabiej wypadła zaś ta ostatnia, starająca się w pewnym sensie zdyskontować popularność „Transformersów” Michaela Baya, czyli „Maszyny kontra Mutanci” Curta Gedy.

więcej »

Wojny nieustające
Jarosław Loretz

13 VII 2018

„Underworld: Wojny krwi” to już piąta próba wejścia do tej samej rzeki. Tym razem jednak zupełnie chybiona.

więcej »

Krótko o filmach: Revolt
Jarosław Loretz

9 V 2018

Inwazja w wersji budżetowej.

więcej »

Polecamy

Narodowy zombie

Z filmu wyjęte:

Narodowy zombie
— Jarosław Loretz

Nasze mięso armatnie
— Jarosław Loretz

Nasi międzynarodowo
— Jarosław Loretz

Muchy na uwięzi
— Jarosław Loretz

Sierpem go, i kamieniem!
— Jarosław Loretz

Zaciskanie zębów: Level 2
— Jarosław Loretz

Kulturalny człowiek nie niszczy książek, ale…
— Jarosław Loretz

Powiedziałem koledze, że chcę statek kosmiczny
— Jarosław Loretz

Klucz do miasta otworzy każde drzwi
— Jarosław Loretz

Gdy masz niepotrzebną połówkę rekina…
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Bright
— Jarosław Loretz

Han Solo
— Sebastian Chosiński

Avengers: Wojna bez granic
— Sebastian Chosiński

Sprawiedliwość po australijsku
— Marcin Mroziuk

Kariera albo miłość
— Marcin Mroziuk

Tytaniczne wysiłki
— Jarosław Loretz

Orbiter 9
— Jarosław Loretz

Revolt
— Jarosław Loretz

Z córeczką do kina marsz
— Wojciech Gołąbowski

Jak zbić majątek na mięczakach
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.