Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 lutego 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

James Tucker
‹Superman: Wyzwolenie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperman: Wyzwolenie
Tytuł oryginalnySuperman: Unbound
Dystrybutor Galapagos
Data premiery14 czerwca 2013
ReżyseriaJames Tucker
Scenariusz
ObsadaMatt Bomer, Stana Katic, John Noble, Molly C. Quinn, Diedrich Bader, Jason Beghe, Frances Conroy, Ian James Corlett, Melissa Disney
MuzykaKevin Kliesch
Rok produkcji2013
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania72 min
Dźwięk (format)polski, angielski, rosyjski, rumuński
Napisypolskie, rosyjskie, rumuńskie
DodatkiZapowiedź kolejnego animowanego filmu DC Universe - Justice League: The Flashpoint Paradox
ParametryDolby Digital 5.1
WWW
Gatunekanimacja, fantasy
EAN7321909325319
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Uwaga! Nadchodzi Kolekcjoner Planet

Esensja.pl
Esensja.pl
To już wiemy: o ile obrazy fabularne z uniwersum DC radzą sobie bardzo różnie (najczęściej średnio, w efekcie czego przegrywają w starciu z filmowym Marvelem), o tyle całkiem przyzwoicie wypadają ich animacje. I „Superman: Wyzwolenie” w reżyserii Jamesa Tuckera nie jest pod tym względem negatywnym wyjątkiem. Ale czy można było zepsuć adaptację kultowego komiksu „Brainiac”?

Sebastian Chosiński

Uwaga! Nadchodzi Kolekcjoner Planet

To już wiemy: o ile obrazy fabularne z uniwersum DC radzą sobie bardzo różnie (najczęściej średnio, w efekcie czego przegrywają w starciu z filmowym Marvelem), o tyle całkiem przyzwoicie wypadają ich animacje. I „Superman: Wyzwolenie” w reżyserii Jamesa Tuckera nie jest pod tym względem negatywnym wyjątkiem. Ale czy można było zepsuć adaptację kultowego komiksu „Brainiac”?

James Tucker
‹Superman: Wyzwolenie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperman: Wyzwolenie
Tytuł oryginalnySuperman: Unbound
Dystrybutor Galapagos
Data premiery14 czerwca 2013
ReżyseriaJames Tucker
Scenariusz
ObsadaMatt Bomer, Stana Katic, John Noble, Molly C. Quinn, Diedrich Bader, Jason Beghe, Frances Conroy, Ian James Corlett, Melissa Disney
MuzykaKevin Kliesch
Rok produkcji2013
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania72 min
Dźwięk (format)polski, angielski, rosyjski, rumuński
Napisypolskie, rosyjskie, rumuńskie
DodatkiZapowiedź kolejnego animowanego filmu DC Universe - Justice League: The Flashpoint Paradox
ParametryDolby Digital 5.1
WWW
Gatunekanimacja, fantasy
EAN7321909325319
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Superman: Wyzwolenie” nie jest gorącą nowością. Film ma już nieco ponad pięć lat (jego premiera odbyła się w maju 2013 roku), ale do tej pory się nim nie zajmowaliśmy. W ramach nadrabiania zaległości warto więc przyjrzeć się dziełu, które było reżyserskim debiutem Jamesa Tuckera. Tego samego twórcy, który nieco później napisał scenariusz do obrazu „Batman kontra Dwie Twarze” (2017). Była to, licząc od powstania – realizowanej przez Warner Bros. – serii DC Universe Animated Original Movies w 2007 roku, szesnasta pełnometrażowa premiera. Podstawą fabuły – autorstwa Boba Goodmana („Mroczny Rycerz – Powrót”) – była komiksowa miniseria Geoffa Johnsa (scenariusz) i Gary’ego Franka (rysunki), która pierwotnie ukazała się w pięciu zeszytach pomiędzy sierpniem a grudniem 2008 roku (wydanie zbiorcze, w twardej okładce, ujrzało światło dzienne w marcu następnego roku).
Kim jest tytułowy bohater komiksu i zarazem jedna z najważniejszych postaci pojawiających się w „Wyzwoleniu”? W hierarchii superzłoczyńców, z którymi musi mierzyć się Człowiek ze Stali, zajmuje bardzo wysokie miejsce. Może nie dorównuje Darkseidowi czy Lexowi Luthorowi, ale na przestrzeni sześciu dekad – w komiksach o Kryptończyku po raz pierwszy zaistniał bowiem latem 1958 roku – wielokrotnie dawał się Supermanowi we znaki. Wszystko przez jego zamiłowanie do „kolekcjonowania” planet, na których istnieją inteligentne formy życia. Brainiac część planety z jej mieszkańcami miniaturyzuje i umieszcza w swoim statku kosmicznym, a resztę niszczy. Dzięki temu posiada olbrzymią wiedzę na temat Wszechświata, choć inni płacą za nią straszliwą cenę. Taki też jest punkt wyjścia w „Wyzwoleniu”. Zanim jednak przejdziemy do fabuły, trzeba ustalić kilka istotnych szczegółów. W filmie Lois Lane zna prawdziwą tożsamość Clarka Kenta. Ba! są nawet parą, chociaż utrzymują swój związek w tajemnicy. Od jakiegoś czasu na Ziemi przebywa też kuzynka Kal-Ela, Kara Zor-El, dużo bardziej znana jako… Supergirl.
Pewnego dnia na terytorium Arizony leci z przestrzeni kosmicznej nieznany obiekt. Wszystko wskazuje na to, że niechybnie rozbije się, doprowadzając do olbrzymiej katastrofy. Jedynym ratunkiem jest Superman, który zresztą nie zawodzi. Tyle że to, co początkowo wydawało się potężnym skalnym odłamkiem jakiejś planety, okazuje się być wojskowym androidem. Kara ogląda relację z pojedynku swego kuzyna z przybyszem z kosmosu w telewizji na farmie Kentów w Kansas. Widząc, co się dzieje, podejmuje natychmiastową decyzję o udaniu się do Metropolis. Musi bowiem ostrzec Supermana, że android jest wysłannikiem, a raczej zwiadowcą Brainiaka, który ma mu dostarczyć informacji na temat Ziemi. Skąd Supergirl to wie? Podobny atak przeżyła już na Kryptonie; cudem wtedy ocalała, dlatego też ostatnią rzeczą, której by chciała, to aby taki sam los spotkał Ziemię. Superman postanawia więc wyprzedzić atak kosmicznego monstrum, zanim zagrozi ono Błękitnej Planecie.
„Wyzwolenie” ma dwie podstawowe wartości. Po pierwsze: posiada wartką akcję, która na dodatek angażuje widza emocjonalnie. Tym bardziej że Brainiac nie jest jedynie bezmyślną – o czym zresztą świadczy już jego imię – niszczącą siłą; to superzłoczyńca, który potrafi mimo wszystko zracjonalizować swoje postępowanie i ma ogromny pęd do wiedzy (pod tym względem przypomina nieco Luthora). Ale to wcale nie oznacza, że mamy się z nim zgadzać. Bo przecież trudno poklepać przyjaźnie po plecach kogoś, kto ma zamiar zniszczyć twój dom. Po drugie: dane nam jest poznać realia Kryptonu, ponieważ Supermanowi udaje się przeniknąć do zminiaturyzowanego przez Brainiaka Kandoru i odnaleźć swoich najbliższych krewnych, rodziców Kary. Są to chwile dla Kal-Ela niezwykle wzruszające; odrobina tego rozczulenia niejako przy okazji udziela się również widzom. Przyjemności z oglądania „Wyzwolenia” nie psuje nawet fakt, że od początku domyślamy się, jaki będzie koniec tej opowieści. Wszak w każdej historii o niezłomnym Człowieku ze Stali najważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak Superman uratuje świat (i co tym razem wymyśli), a nie czy uda mu się to zrobić. Bo to ostatnie jest akurat oczywiste.
koniec
24 sierpnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Miłość silniejsza od wojny
Sebastian Chosiński

20 II 2019

To jeden z najsłynniejszych melodramatów wojennych nakręconych w naszym regionie świata. Film, który doprowadzał do łez sześć dekad temu i jest w stanie zrobić to również teraz. Który udanie zrywał ze sztuką socrealistyczną, za co został nagrodzony Złotą Palmą na festiwalu filmowym w Cannes. „Lecą żurawie” Gruzina Michaiła Kałatozowa (a w zasadzie Kałatoziszwilego) to absolutna klasyka światowego kina. Tym dla nas wartościowsza, że ozdobiona ścieżką dźwiękową autorstwa żydowskiego kompozytora (...)

więcej »

Kto ty jesteś? Symbiont mały!
Sebastian Chosiński

18 II 2019

W kinie na pewno prezentował się jeszcze lepiej. Ale i na małym ekranie z płyty DVD może się podobać. Tym bardziej że „Venom” Rubena Fleischera to – przynajmniej w niektórych miejscach – zmuszająca do refleksji nawalanka, na dodatek udanie implementująca do opowieści superbohaterskiej elementy horroru fantastyczno-naukowego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Skomplikowane życie hydraulika
Sebastian Chosiński

13 II 2019

„Afonia” to chronologicznie drugi (z czterech) obraz Gieorgija Danieliji, jaki został wydany w filmowej serii „Klasyka kina radzieckiego”. Mająca premierę w 1975 roku komedia obyczajowa tradycyjnie, jak na tego reżysera, zawiera sporą porcję liryzmu; nie brakuje w niej także nadzwyczaj kąśliwych uwag pod adresem sowieckiej rzeczywistości. Po latach ogląda się ją z niekłamaną przyjemnością. I pomyśleć, że tytułowego bohatera mógł zagrać… Daniel Olbrychski.

więcej »

Polecamy

Wonder Wheel

Z filmu wyjęte:

Wonder Wheel
— Jarosław Loretz

Zróbmy sobie statuę
— Jarosław Loretz

Szpiedzy z tamtych lat
— Jarosław Loretz

Zła passa Cyganów
— Jarosław Loretz

Rtęć morderczą jest
— Jarosław Loretz

Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Jeszcze à propos jedzenia
— Jarosław Loretz

Smacznego z Ameryki
— Jarosław Loretz

Telewizja cię zje!
— Jarosław Loretz

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż autora

Kto ty jesteś? Symbiont mały!
— Sebastian Chosiński

W hołdzie Mistrzowi nad mistrze
— Sebastian Chosiński

Kocica za „kratami”
— Sebastian Chosiński

Trzymajmy za niego kciuki!
— Sebastian Chosiński

Paryski słoń w składzie porcelany
— Sebastian Chosiński

Burszowie sprzed (ponad) stu lat
— Sebastian Chosiński

By nie pozostał po nim nawet powidok…
— Sebastian Chosiński

Wielkość i małość rodu Laurentów
— Sebastian Chosiński

Poznańska orkiestra jazzowa gra ponownie!
— Sebastian Chosiński

Pierwsza ofiara, druga zdrada
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.