Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 11 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Tomek Bagiński
‹Sztuka spadania›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSztuka spadania
Tytuł oryginalnyFallen Art
Data premiery26 listopada 2004
ReżyseriaTomek Bagiński
Scenariusz
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiPolska
Czas trwania5:40 min
Parametrydźwięk: DTS, Dolby Digital 5.1, Circle Surround 5.1; format: High Definition, 1.85:1
WWW
Gatunekanimacja
EAN5907176891645
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Sztuka robienia dodatków
[Tomek Bagiński „Sztuka spadania” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Sztuka spadania” Tomasza Bagińskiego. Sześć minut, które nie odmieniło świata. Sześć minut, które sprawiło, że bawiłem się jak norka. Teraz w wersji DVD. Z dodatkami.

Michał R. Wiśniewski

Sztuka robienia dodatków
[Tomek Bagiński „Sztuka spadania” - recenzja]

„Sztuka spadania” Tomasza Bagińskiego. Sześć minut, które nie odmieniło świata. Sześć minut, które sprawiło, że bawiłem się jak norka. Teraz w wersji DVD. Z dodatkami.

Tomek Bagiński
‹Sztuka spadania›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSztuka spadania
Tytuł oryginalnyFallen Art
Data premiery26 listopada 2004
ReżyseriaTomek Bagiński
Scenariusz
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiPolska
Czas trwania5:40 min
Parametrydźwięk: DTS, Dolby Digital 5.1, Circle Surround 5.1; format: High Definition, 1.85:1
WWW
Gatunekanimacja
EAN5907176891645
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Pisać o samym filmie – poza jego stroną techniczną – właściwie nie ma po co, tak jak nie analizuje się dowcipów o babie, która przyszła do lekarza. „Sztuka spadania”, choć podsuwa kilka tropów interpretacyjnych, żadnych ważkich – poza jednym - pytań nie zadaje. Pytanie owo brzmi: czy w roku 2005 kogoś będzie śmieszył tańczący grubas? Na co mogę dać jedną odpowiedź, pozwalając sobie na małe użycie internetowego kolokwializmu: LOL. Czytelnik, któremu obce są takie slangowe skrótowce, będzie łaskawy sprawdzić go sobie w witrynie sieci Web pod adresem http://www.google.pl.
Zaś od strony technicznej „Sztuka spadania” jest majstersztykiem. Dostał się ten krótki filmik w łapy ekipy speców, którzy niejedną rzecz komputerem wyczarowali. Co więcej, nie jest to robota jednego człowieka, tylko zespołu ekspertów, więc wszystko zostało wykonane z należytym zaangażowaniem i znawstwem. Tomasz Bagiński jako reżyser także miał większe pole do popisu i swobodę twórczą – i o ile niektóre środki u użyte w „Katedrze” sprawiały wrażenie stosowanych z chęci ułatwienia sobie pracy (co nie jest zarzutem, gdyż wykonane były znakomicie), tak tu wszystko ma pod całkowitą kontrolą.
Materiały dodatkowe (100%)
Ale jak mówi stare porzekadło – „to nie sztuka złapać kruka, ani sowę trafić w głowę – lecz jest sztuka całkiem świeża, gołą dupą siąść na jeża”. Czyli co zrobić, by taki krótki film opchnąć na DVD? Odpowiedź jest oczywiście prosta – bogato wyposażyć. I napisać wtedy na płycie „czas: 6 min (film), 70 min (dodatki)”. Co zatem mamy na talerzu? Wycieczkę do studia Platige Image, prezentującą jego elegancko urządzone kulisy. Film dokumentalny, zdradzający krok po kroku – i co ważne, w sposób przystępny dla laików, lecz z szacunkiem, bez udawania, że tu się robi takie czary-mary – jak powstawała animacja: twórcy odpowiedzialni za jej różne etapy opowiadają, czym dokładnie się zajmują. Największym plusem całego materiału jest możliwość podziwiania reżysera i jego narzeczonej (zawodowej tancerki zresztą), wykonujących pierwowzór pokazanego w filmie tańca (swoją drogą, muzyka jest po prostu niesamowita). Znów sięgnę po kolokwializm – LOL. A dla wszystkich posiadaczy wypasionego sprzętu znajdzie się „Sztuka spadania” w standardzie High Definition.
Kolejnym bonusem są trzy animacje, solowe projekty ludzi zaangażowanych w „Sztukę spadania”. Ciekawe, lecz daleko im do mistrzostwa „Katedry”. „Ref” Łukasza Pazery jest raczej demonstracją ciekawej techniki – toteż ogląda się z ciekawością, ale zapomina po minucie. „Mantis” Grzegorza Jonkantysa to już historyjka, która jednak nie porywa; nie przekonuje też projektami postaci ani animacją (rzecz jest starsza). Najciekawszy „Undo” Marcina Waśki to zręcznie opowiedziana anegdota – fajny pomysł, niezła (choć z drobnymi potknięciami) realizacja.
No i last but not least – Najbardziej Wypasiony Dodatek w Historii Polskiego DVD. Już nie na płycie, ale w postaci książeczki włożonej do pudełka. Cztery litery. WILQ. Co robi Wilq, opolski superbohater w pudełku z filmem Bagińskiego? Występuje w historyjce pt. „Sztuka wypatrywania robotów”. Jest to mistrzostwo świata – komiks na zadany temat, który nie ma ani jednego słabego kadru! Pisać o nim szkoda, to trzeba przeczytać. Miał być wisienką na czubku tortu pt. „Sztuka spadania”; okazał się drugim tortem. LOL.
koniec
12 listopada 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Memento mori
Sebastian Chosiński

3 XII 2019

Spodziewalibyście się tak doskonałego opartego na faktach miniserialu dramatycznego po scenarzyście „Strasznych filmów” i „Kac Vegas”? Albo po byłym hiphopowcu ze Szwecji, którego największym osiągnięciem reżyserskim były dotąd teledyski do dwóch piosenek z ostatniego albumu Davida Bowiego? Nie zmienia to faktu, że „Czarnobyl” to ponad pięciogodzinna porcja doskonałego kina.

więcej »

Nieprzewidywalna przewidywalność
Sebastian Chosiński

16 VIII 2019

Choć w napisach nie ma nawet słowa o ewentualnych inspiracjach literackich, w czasie seansu „Rebelii” z miejsca przychodzi na myśl, że scenarzyści filmu musieli wzorować się na prozie Philipa K. Dicka. W innym przypadku dzieło Ruperta Wyatta nie przypominałoby aż tak bardzo „Impostora” Gary’ego Fledera.

więcej »

Z Londynu do Warszawy
Sebastian Chosiński

1 VIII 2019

To, wbrew pozorom, nie jest film o powstaniu warszawskim jako takim, ponieważ jego akcja kończy się 1 sierpnia 1944 roku około godziny 17.15. To tak naprawdę nie jest również film o Janie Nowaku-Jeziorańskim, chociaż fabuła nawiązuje do elementów wojennej biografii późniejszego szefa Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. „Kurier” Władysława Pasikowskiego to wojenno-szpiegowski thriller, który jako tło wykorzystuje przygotowania do walki z Niemcami o Warszawę.

więcej »

Polecamy

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga

Do sedna:

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Ucieczka od obojętności
— Artur Długosz

Tegoż twórcy

DVD: Katedra
— Konrad Wągrowski

Pasja i wiedza
— Artur Długosz

Tegoż autora

Dlaczego robisz mi to, Polsko
— Michał R. Wiśniewski

W domach z betonu nie ma wolnej miłości
— Michał R. Wiśniewski

Superheros patrzy na człowieka, widzi robaka, ale po chwili przygląda się uważniej
— Michał R. Wiśniewski

Powieść środka
— Michał R. Wiśniewski

Chwała ogrodów, błoto i morze
— Michał R. Wiśniewski

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o wilkołakach
— Michał R. Wiśniewski

Kategoria A
— Michał R. Wiśniewski

Trzej mistrzowie
— Michał R. Wiśniewski

Długi film o umieraniu
— Michał R. Wiśniewski

Matrix w majtkach horror show
— Michał R. Wiśniewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.