Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Gustav Möller
‹Winni›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWinni
Tytuł oryginalnyDen skyldige
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery9 listopada 2018
ReżyseriaGustav Möller
ZdjęciaJasper Spanning
Scenariusz
ObsadaJakob Cedergren, Jessica Dinnage, Omar Shargawi, Johan Olsen, Jakob Ulrik Lohmann, Katinka Evers-Jahnsen, Jeanette Lindbæk, Simon Bennebjerg
MuzykaCarl Coleman, Caspar Hesselager
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiDania
Czas trwania85 min
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Kino jednego aktora
[Gustav Möller „Winni” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kręcąc „Winnych”, duński reżyser Gustav Möller podjął ogromne ryzyko. Gdyby zrobił to twórca doświadczony, z uznanym dorobkiem – zapewne dużo mniej osób byłoby zaskoczonych. Ale debiutant?! Zacząć karierę od thrillera, którego akcja rozgrywa się w zamkniętym pomieszczeniu, a na ekranie widać jednego tylko aktora, który przez cały czas rozmawia przez telefon? Toż to samobójstwo!

Sebastian Chosiński

Kino jednego aktora
[Gustav Möller „Winni” - recenzja]

Kręcąc „Winnych”, duński reżyser Gustav Möller podjął ogromne ryzyko. Gdyby zrobił to twórca doświadczony, z uznanym dorobkiem – zapewne dużo mniej osób byłoby zaskoczonych. Ale debiutant?! Zacząć karierę od thrillera, którego akcja rozgrywa się w zamkniętym pomieszczeniu, a na ekranie widać jednego tylko aktora, który przez cały czas rozmawia przez telefon? Toż to samobójstwo!

Gustav Möller
‹Winni›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWinni
Tytuł oryginalnyDen skyldige
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery9 listopada 2018
ReżyseriaGustav Möller
ZdjęciaJasper Spanning
Scenariusz
ObsadaJakob Cedergren, Jessica Dinnage, Omar Shargawi, Johan Olsen, Jakob Ulrik Lohmann, Katinka Evers-Jahnsen, Jeanette Lindbæk, Simon Bennebjerg
MuzykaCarl Coleman, Caspar Hesselager
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiDania
Czas trwania85 min
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
A jednak okazało się inaczej! Film Gustava Möllera przez ponad osiemdziesiąt minut trzyma w napięciu, serwując po drodze kilka tak mocnych zwrotów akcji, że stres zaczyna dusić gardło. Tym bardziej że to wszystko, co najbardziej dramatyczne musimy sobie wyobrazić. Na ekranie bowiem tego nie zobaczymy. W tym właśnie tkwiło największe zagrożenie dla debiutującego w pełnym metrażu reżysera (z którym sobie jednak umiejętnie poradził) i w tym tkwi także siła „Winnych” (która sprawiła, że obraz ten stał się w ubiegłym roku duńskim kandydatem do Oscara w kategorii „najlepszego filmu nieanglojęzycznego”).
Autorzy scenariusza – sam Möller oraz Emil Nygaard Albertsen (który współpracował już z Gustavem przed pięcioma laty przy jego pierwszej krótkometrażówce, dramacie „I mørke”) – zdecydowali się na bardzo ryzykowny zabieg. Potraktowali bowiem nadzwyczaj ekstremalnie charakterystyczną dla teatru antycznego zasadę trzech jedności – miejsca, czasu i akcji. Aktora (na planie było ich wprawdzie jeszcze kilku, ale pozostali odgrywali trzecio- czy nawet czwartorzędne role) i kamerę umieścili w zamkniętym pomieszczeniu, które nie posiada nawet okna wychodzącego na ulicę czy choćby wewnętrzny dziedziniec. Ba! w trakcie rozwoju fabuły kazali odtwórcy głównej roli przejść do innego biura, w którym dodatkowo odgradza się on od reszty świata, opuszczając żaluzje.
Dalej: akcja filmu, skupiona na jednym tylko wątku, rozgrywa się w czasie rzeczywistym. Nawet jeżeli uznamy, że przedstawione wydarzenia zostały zagęszczone, to nadal rozgrywają się one w takim tempie, że jesteśmy w stanie przyjąć to za w pełni wiarygodne. I trudność największa: przyprawiająca o ciarki na plecach intryga podana jest widzowi w sposób absolutnie niefilmowy. Mogłoby się wydawać, że w XXI wieku taki anachronizm nie ma racji bytu. Wyobrażacie sobie na przykład „Obcego – ósmego pasażera Nostromo” Ridleya Scotta w wersji słuchowiska radiowego? Bo to do tego sprowadzają się „Winni”. Owszem, znamy taki przypadek z historii – Orsona Wellesa, który zainscenizował w radiu najazd Marsjan, czym wzbudził panikę wśród mieszkańców New Jersey. Ale to działo się siedemdziesiąt jeden lat temu.
Fabuła wymyślona przez Möllera i Albertsena nie stawiała przed sobą podobnego celu. Ale obu scenarzystom na pewno zależało na wywołaniu silnych emocji – i to im się udało. Udało się dzięki brawurowej grze szwedzkiego (choć z paszportem duńskim) aktora Jakoba Cedergrena, w Polsce znanego między innymi z dwóch skandynawskich seriali kryminalnych: „Zabójcy” (2011) oraz „Morderstwa w Sandhamn” (2018). W obu wypadł bardzo pozytywnie, ale nie będę udawał, że znamionowały one wielkiego mistrza. W „Winnych” stanął przed kamerą sam, a jedynymi środkami ekspresji, jakimi mógł się posłużyć – były głos, mimika i bardzo, ale to bardzo ograniczony ruch sceniczny. Jedyną pomocą, jaką otrzymywał z zewnątrz, były dialogi toczone przez telefon z innymi – „wirtualnymi” – bohaterami dramatu (oraz… zapadająca po nich wymowna cisza). Stanowiły one dla niego nie tyle punkt oparcia, co raczej odbicia.
A czego dotyczy fabuła? Kopenhaski policjant Asger Holm, ukarany przez swoich przełożonych odsunięciem od dotychczasowych obowiązków służbowych, pełni dyżur w centrali telefonicznej. Jego zadaniem jest odbieranie zgłoszeń o wypadkach czy naruszeniach prawa i kierowanie w określone miejsca służb porządkowych. W pewnym momencie odbiera on dziwny telefon od kobiety o imieniu Iben. Prowadzi ona rozmowę w taki sposób, że Asger domyśla się, iż została porwana. Stara się zebrać od niej jak najwięcej informacji, aby uruchomić pomoc, ale musi to robić w taki sposób, aby porywacz nie zorientował się, z kim Iben rozmawia. To jednak zaledwie początek. Wierzchołek góry lodowej. Z czasem robi się coraz bardziej zaskakująco. A że czegoś nie widzimy – cóż, może to i lepiej, dzięki temu wyobraźnia pracuje na zwiększonych obrotach.
koniec
12 kwietnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nieprzewidywalna przewidywalność
Sebastian Chosiński

16 VIII 2019

Choć w napisach nie ma nawet słowa o ewentualnych inspiracjach literackich, w czasie seansu „Rebelii” z miejsca przychodzi na myśl, że scenarzyści filmu musieli wzorować się na prozie Philipa K. Dicka. W innym przypadku dzieło Ruperta Wyatta nie przypominałoby aż tak bardzo „Impostora” Gary’ego Fledera.

więcej »

Z Londynu do Warszawy
Sebastian Chosiński

1 VIII 2019

To, wbrew pozorom, nie jest film o powstaniu warszawskim jako takim, ponieważ jego akcja kończy się 1 sierpnia 1944 roku około godziny 17.15. To tak naprawdę nie jest również film o Janie Nowaku-Jeziorańskim, chociaż fabuła nawiązuje do elementów wojennej biografii późniejszego szefa Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. „Kurier” Władysława Pasikowskiego to wojenno-szpiegowski thriller, który jako tło wykorzystuje przygotowania do walki z Niemcami o Warszawę.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Człowiek, który zobaczył Diabła
Sebastian Chosiński

31 VII 2019

„Muzeum” – drugi z trzech postapokaliptycznych obrazów Konstantina Łopuszanskiego –nakręcone zostało w ostatnich latach istnienia Związku Radzieckiego. Wcześniej, nawet gdyby reżyser wyrażał taką chęć, nie mogłoby powstać – z uwagi na swe głęboko religijne i antytotalitarne przesłanie.

więcej »

Polecamy

Dom jak malowanie

Z filmu wyjęte:

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż autora

Bez nieba gwiaździstego, bez prawa moralnego
— Sebastian Chosiński

Kanibal z Niebuszewa
— Sebastian Chosiński

Olbrzym, którego nie należy się bać
— Sebastian Chosiński

Kim jestem? Czego chcę? Dokąd dążę?
— Sebastian Chosiński

Olof Palme musiał zginąć!
— Sebastian Chosiński

Hodowla Zła w centrum Londynu
— Sebastian Chosiński

Nekrofil z Poznania
— Sebastian Chosiński

Nieprzewidywalna przewidywalność
— Sebastian Chosiński

Wśród skorpionów
— Sebastian Chosiński

Pociągiem do Piekła
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.