Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 maja 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXVI

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Michael Noer
‹Papillon. Motylek›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPapillon. Motylek
Tytuł oryginalnyPapillon
Dystrybutor Monolith Video
Data premiery16 stycznia 2019
ReżyseriaMichael Noer
ZdjęciaHagen Bogdanski
Scenariusz
ObsadaCharlie Hunnam, Damijan Oklopdzic, Christopher Fairbank, Jason Ryan, Eve Hewson, Sladjana Biljman, Joe David Walters, David Stoller, Rami Malek
MuzykaDavid Buckley
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiCzechy, Hiszpania, USA
Czas trwania128 min
WWW
Gatunekdramat, kryminał
EAN9788365995407
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Twardym trzeba być, nie miękkim!
[Michael Noer „Papillon. Motylek” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Trzeba mieć ogromną pewność siebie, aby po ponad czterdziestu latach zmierzyć się z filmem, który uznany został za wybitny, a w którym główne role zagrali aktorzy uznawani za legendy Hollywoodu. Duńczyk Michael Noer, nawet jeżeli miał jakieś obawy, to zdusił je w zarodku i nakręcił remake słynnego dzieła Franklina J. Schaffnera – „Papillon”. I, co najważniejsze, wyszedł z tej batalii zwycięsko.

Sebastian Chosiński

Twardym trzeba być, nie miękkim!
[Michael Noer „Papillon. Motylek” - recenzja]

Trzeba mieć ogromną pewność siebie, aby po ponad czterdziestu latach zmierzyć się z filmem, który uznany został za wybitny, a w którym główne role zagrali aktorzy uznawani za legendy Hollywoodu. Duńczyk Michael Noer, nawet jeżeli miał jakieś obawy, to zdusił je w zarodku i nakręcił remake słynnego dzieła Franklina J. Schaffnera – „Papillon”. I, co najważniejsze, wyszedł z tej batalii zwycięsko.

Michael Noer
‹Papillon. Motylek›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPapillon. Motylek
Tytuł oryginalnyPapillon
Dystrybutor Monolith Video
Data premiery16 stycznia 2019
ReżyseriaMichael Noer
ZdjęciaHagen Bogdanski
Scenariusz
ObsadaCharlie Hunnam, Damijan Oklopdzic, Christopher Fairbank, Jason Ryan, Eve Hewson, Sladjana Biljman, Joe David Walters, David Stoller, Rami Malek
MuzykaDavid Buckley
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiCzechy, Hiszpania, USA
Czas trwania128 min
WWW
Gatunekdramat, kryminał
EAN9788365995407
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Papillon” z 1973 roku skazany był na sukces. Świetny scenariusz, w którym Dalton Trumbo i Lorenzo Semple Jr. opowiedzieli dramatyczną historię, jaka wydarzyła się naprawdę, przeniósł na ekran Franklin J. Schaffner. Na dodatek w rolach głównych obsadził on Steve’a McQueena i Dustina Hoffmana. Czegóż chcieć więcej? Wszak każde z tych nazwisk to legenda amerykańskiej Fabryki Snów. Ktoś, kto odważyłby się przedstawić dzieje słynnej ucieczki Henriego Charrière’a z kolonii karnej w Gujanie Francuskiej na nowo – musiałby więc być albo samobójcą, albo… człowiekiem niezwykle ufnym we własne siły. Padło na duńskiego reżysera Michaela Noera (rocznik 1978), którym zanim zabrał się za fabuły, przez kilka dobrych lat robił karierę jako dokumentalista.
„Papillon. Motylek” (aby odróżnić nową wersję od klasycznej polski dystrybutor dodał do oryginalnego tytułu drugi człon) to czwarte pełnometrażowe – po kryminałach „R” (2010) i „Północny zachód” (2013) oraz melodramacie „Klucz, dom, lustro” (2015) – dzieło Skandynawa, zarazem pierwsze zrealizowane przez niego poza ojczyzną (piątym jest ubiegłoroczny dramat kostiumowy „Przed mrozem”). Pieniądze na remake wyłożyli Amerykanie, Hiszpanie i Czesi, a plenery poszukano na Malcie, w Czarnogórze i Serbii. Co zaskakuje o tyle, że bohaterowie filmu, uciekając z więzienia, przedzierają się przez południowoamerykański busz. Ale w końcu od czego są efekty specjalne i coś, co określamy potocznie „magią kina”? Najważniejsze, że na ekranie tej geograficznej niekonsekwencji w ogóle nie widać.
Za fabułę nowego „Motylka” odpowiada amerykański pisarz Aaron Guzikowski (vide „Kontrabanda” Baltasara Kormákura i „Labirynt” Denisa Villeneuve’a), który tyleż inspirował się wspomnieniowymi książkami Charrière’a („Papillon” i „Banco”), co oryginalnym scenariuszem sprzed prawie półwiecza. W efekcie remake pod wieloma względami przypomina obraz Schaffnera. Choć jednocześnie wydaje się mniej ponury i nieco bardziej – halo, halo! czy to nie przesada? – optymistyczny. Charrière (którego gra Charlie Hunnam) jest kasiarzem, gwiazdą paryskiego półświatka. W 1931 roku wskutek fatalnej pomyłki – w filmie pokazano to jednak trochę inaczej – zostaje oskarżony o zabójstwo i skazany na dożywocie. W efekcie wraz z wieloma innymi więźniami płynie do założonej w połowie XIX wieku na rozkaz Napoleona III Bonaparte kolonii karnej na Wyspie Diabelskiej, nieopodal wybrzeża Gujany Francuskiej.
Powszechna była wiedza, że mało kto opuszczał ją żywy (jeśli akurat nie odsiadywał dożywocia), a nawet jeżeli to się działo – uniemożliwiano mu później na wiele sposobów powrót do ojczyzny. Ale Henriemu bardzo zależy na tym, aby wrócić i zemścić się na tych, którzy wpakowali go w tarapaty. Dlatego już w drodze za Ocean zawiera układ z fałszerzem Louisem Degą (Rami Malek, nagrodzony Oscarem za rolę Freddiego Mercury w „Bohemian Rhapsody”). Umowa jest prosta: pieniądze za ochronę życia! Bez zabezpieczenia sobie odpowiednich środków finansowych planowanie powrotu do Europy jest bowiem jedynie mrzonką szkodliwą dla zdrowia psychicznego. Ale nawet mając do nich dostęp, wydostanie się za mury więzienia, w którym za porządek odpowiada rygorystyczny naczelnik Barrot (w tej roli Holender Yorick van Wageningen) graniczy z cudem.
Charrière ma jednak nieziemską wręcz cierpliwość; siły dodaje mu również zaufanie do Louisa, który mimo fizycznej słabości, okazuje się człowiekiem obdarzonym wielkim hartem ducha. Dużo przekory jest w tym, że widz z każdą kolejną minutą coraz bardziej kibicuje osadzonym w więzieniu przestępcom (oczywiście nie wszystkim!). Że to ich podziwia i w nich właśnie widzi moralnych zwycięzców. To specyficzne odwrócenie wektorów etycznych w dużej mierze bierze się z podobieństwa „Motylka” do innych klasycznych obrazów przedstawiających motyw uwięzienia i dążenia do odzyskania wolności za wszelką cenę (vide „Wielka ucieczka” czy, w nieco mniejszym stopniu, „Most na rzece Kwai”, by pozostać przy tych nakręconych na Zachodzie). Bo czym w końcu kolonia Barrota różni się od nazistowskich bądź japońskich obozów jenieckich o zaostrzonym rygorze? Może jedynie mnie wyrafinowanymi metodami pozbawiania życia.
Charlie Hunnam i Rami Malek, którym dane było wejść w „buty” – odpowiednio – Steve’a McQueena i Dustina Hoffmana (swoją drogą na ekranie są nawet do nich bardzo podobni), poradzili sobie doskonale. Pierwszy z nich ma w sobie wrodzoną godność i moc charakteru, drugi dopiero te cechy kształtuje. I chociaż nie wyrasta z czasem na mitycznego herosa, również zyskuje sympatię widzów; przekonuje ich do siebie lojalnością wobec towarzysza niedoli i konsekwencją w działaniu, czyli cechami niezwykle rzadkimi w miejscu, w którym obu skazańcom dane było się znaleźć. Michael Noer, decydując się na powolną narrację, skupił się na mozolnym budowaniu przekonujących portretów psychologicznych Charrière’a i Degi. Nie zapominając przy tym o wybijającym się spośród wszystkich postaci drugiego planu naczelniku Barrocie, bez którego – w roli kontrapunktu – trudniej byłoby docenić postawę Henriego i Louisa.
Takie przeróbki kinowych klasyków udają się rzadko. Tym większe należą się duńskiemu reżyserowi brawa. Nakręcił bowiem film składający hołd „minionym cieniom”, ale jednocześnie opowiedziany w sposób, który jest w stanie wciągnąć, zaangażować emocjonalnie współczesnego widza. Że nie wszystko zostało przedstawione tak, jak wspominał to w swoich książkach Charrière – pal licho. To przecież nie ekranizacja tego typu, w której literalnie musi zgadzać się wszystko. W której jakikolwiek odstęp od rzeczywistości pociągałby za sobą oskarżenia o naciąganie bądź manipulowanie prawdą historyczną. Najważniejsze przesłanie Noera wypływające z „Motylka” można przedstawić w dwóch punktach: po pierwsze – warto twardo stać przy swoich poglądach (sic! fakt, że dotyczy to przestępców szybko schodzi na plan dalszy), po drugie – każdy system opresji opierający się wyłącznie na łamaniu fizycznym i psychicznym ludzi nie ma racji bytu. Kolonię karną na Wyspie Diabelskiej zlikwidowano na początku lat 50., Henri Charrière przeżył ją o dwie dekady.
koniec
19 kwietnia 2019

Komentarze

22 IV 2019   11:56:57

Recenzja zachęca, choć z drugiej strony nie wiem gdzie twórcy filmu znaleźli las tropikalny na Malcie i na Bałkanach. Może w jakiejś oranżerii?
Z trzeciej strony "Rękopis znaleziony w Saragossie" jest dziełem wybitnym, a Jura Krakowsko-Częstochowska bez żadnych efektów komputerowych grała tam południową Hiszpanię...

Gwoli ścisłości wspomnienia Henri Charriera są kompilacją wspomnień różnych skazańców, chociaż w momencie wydania były prezentowane jako jego autobiografia. Nie są więc kompletnym zmyśleniem, ale nie jest to prawdziwy życiorys jednej osoby. Skoro Charriere mógł sobie kompilować, to i twórcy remake'u mogli urozmaicić akcję.

Aktor z plakatu fizycznie przypomina Steve'a Mc Queena. Charakterystyczne, że dzieło znów ekranizują Amerykanie, a nie Francuzi... System więziennictwa w Gujanie Francuskiej bardzo przypominał obozy koncentracyjne.

22 IV 2019   12:00:11

Tłumacz zaszalał, bo "papillon" po francusku to po prostu "motyl". Bez żadnych zdrobnień. Z tego co pamiętam bohater miał tatuaż z motylem i stąd się wziął jego przydomek. Motyl pewnie tez ma symbolizować wolność.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Miłość w okowach mrozu
Sebastian Chosiński

22 V 2019

Nigdy nie zaliczał się do reżyserów z najwyższej półki. Nie nakręcił też filmu, który przeszedłby do historii kina jako przełomowy. A jednak gdy konstruuje się listy dzieł najpopularniejszych w Kraju Rad, nie można zapomnieć o nakręconej przez Jurija Czuliukina komedii romantycznej „Dziewczęta”, która – mimo pewnych elementów charakterystycznych jeszcze dla epoki socrealizmu – cieszyła się wielką popularnością w czasach Nikity Chruszczowa.

więcej »

Móżdżek może i ptasi, ale serce bohatera!
Sebastian Chosiński

17 V 2019

Do niedawna Colin Thiele nie zaliczał się w naszym kraju do szczególnie znanych autorów prozy dla dzieci. Teraz, kilkanaście lat po śmierci pisarza, to ma szansę się zmienić. Nie dość, że w księgarniach pojawił się zbiór opowiadań Australijczyka, to na dodatek w kinach wciąż można obejrzeć ekranizację jednego z nich, najsłynniejszego – „Chłopca z burzy”.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Dostojewski na stacji kosmicznej
Sebastian Chosiński

15 V 2019

Wokół filmu Andrieja Tarkowskiego urosła legenda. Plotkowano o kłótniach na planie, do jakich miało dochodzić pomiędzy rosyjskim reżyserem a Stanisławem Lemem, twórcą literackiego pierwowzoru. Przebąkiwano nawet o rękoczynach. Lem ponoć nie potrafił pogodzić się z tym, że twórca „Andrieja Rublowa” postanowił uczynić z jego powieści dzieło… głęboko religijne. Niesnaski te i niechęć Lema do ostatecznej wersji obrazu nie zmieniają jednak faktu, że kinowy „Solaris” to arcydzieło science fiction.

więcej »

Polecamy

Tania siła robota

Z filmu wyjęte:

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Chatka niekoniecznie z piernika
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Makabra (anatomiczna)
— Jarosław Loretz

Rezydencja marzeń (producentów filmowych)
— Jarosław Loretz

Dzielny mały skuter
— Jarosław Loretz

Grunt to dobra służąca
— Jarosław Loretz

Ćwiczenia pod prysznicem
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż autora

Spacer po nieuznawanym kraju
— Sebastian Chosiński

Krajobraz po „wyzerowanym” kraju
— Sebastian Chosiński

Móżdżek może i ptasi, ale serce bohatera!
— Sebastian Chosiński

Wielka tajemnica niewiary
— Sebastian Chosiński

Na brzegu rzeki łagodnej usiadłam i płakałam…
— Sebastian Chosiński

Bój się Królowej!
— Sebastian Chosiński

Wojna w przestworach oceanu
— Sebastian Chosiński

Jak rodzi się zbrodniarz
— Sebastian Chosiński

Oko Furii i ostatni Vers
— Sebastian Chosiński

„Jak zostałem detektywem…”
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.