Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 lipca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

Krzysztof Zanussi
‹Eter›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEter
Dystrybutor Agora
Data premiery19 kwietnia 2019
ReżyseriaKrzysztof Zanussi
ZdjęciaPiotr Niemyjski
Scenariusz
ObsadaJacek Poniedziałek, Andrzej Chyra, Zsolt László, Ostap Vakuliuk, Maria Riaboshapka, Stanislav Kolokolnikov, Małgorzata Pritulak, Rafał Mohr
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiLitwa, Polska, Ukraina, Węgry
Czas trwania113 min
Gatunekdramat, historyczny, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Uśmierzający, lecz nie wybuchowy
[Krzysztof Zanussi „Eter” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Krzysztof Zanussi to bezsprzecznie mądry człowiek. Wybitny intelektualista ze starej szkoły. Znakomity reżyser, który w swych filmach z lat 70. i 80. XX wieku potrafił wspiąć się na wyżyny artyzmu. Kolejne dekady nie było już jednak tak udane, a w nowym stuleciu zaliczył wyraźny spadek formy. Wydawało się, że „Eter” – jego najnowsze dzieło – będzie przełamaniem złej pasy. Tak się nie stało, ale na pewno jest to najlepszy film Zanussiego od powstania „Persona non grata”.

Sebastian Chosiński

Uśmierzający, lecz nie wybuchowy
[Krzysztof Zanussi „Eter” - recenzja]

Krzysztof Zanussi to bezsprzecznie mądry człowiek. Wybitny intelektualista ze starej szkoły. Znakomity reżyser, który w swych filmach z lat 70. i 80. XX wieku potrafił wspiąć się na wyżyny artyzmu. Kolejne dekady nie było już jednak tak udane, a w nowym stuleciu zaliczył wyraźny spadek formy. Wydawało się, że „Eter” – jego najnowsze dzieło – będzie przełamaniem złej pasy. Tak się nie stało, ale na pewno jest to najlepszy film Zanussiego od powstania „Persona non grata”.

Krzysztof Zanussi
‹Eter›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEter
Dystrybutor Agora
Data premiery19 kwietnia 2019
ReżyseriaKrzysztof Zanussi
ZdjęciaPiotr Niemyjski
Scenariusz
ObsadaJacek Poniedziałek, Andrzej Chyra, Zsolt László, Ostap Vakuliuk, Maria Riaboshapka, Stanislav Kolokolnikov, Małgorzata Pritulak, Rafał Mohr
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiLitwa, Polska, Ukraina, Węgry
Czas trwania113 min
Gatunekdramat, historyczny, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Czasy, w których Krzysztof Zanussi kręcił dzieła na miarę „Życia rodzinnego” (1970), „Iluminacji” (1972) czy „Barw ochronnych” (1976) – dawno już minęły. I zapewne nigdy nie powrócą. Dzisiaj gdy do kin trafia nowy obraz Mistrza, raczej zaciskamy zęby, modląc się po cichu, aby nie okazał się on knotem dorównującym poziomem „Sercu na dłoni” (2008) bądź „Obcemu ciału” (2014). Niestety, od wielu już lat Zanussiemu nie udało się stworzyć filmu, który zadowoliłby widzów i krytyków. Który oglądany po latach nie wywoływałby efektu zgrzytania zębów. W minionych dwóch dekadach udało mu się to jedynie dwa razy, przy okazji „Życia jako śmiertelnej choroby przenoszonej drogą płciową” (2000) oraz „Persona non grata” (2005), choć obydwa dramaty nie były wcale pozbawione wad. Ale na tle tego, co nakręcił później…
Jedno jest pewne – tematyka współczesna ostatnimi laty reżyserowi na pewno nie służy. Z nadzieją można więc było przyjąć doniesienia na temat „Eteru” – dramatu psychologicznego, którego akcję Zanussi-scenarzysta umieścił w latach bezpośrednio poprzedzających wybuch pierwszej wojny światowej. Do tak odległej przeszłości dotąd twórca sięgał rzadko – pierwszy raz w „Paradygmacie, czyli potędze zła” (1985), choć tam akurat nie przykładał się zbytnio do realistycznego przedstawienia rzeczywistości; później natomiast w „Bracie naszego Boga” (1997), biografii brata Alberta, czyli żyjącego na przełomie XIX i XX wieków Adama Chmielowskiego. To jego trzecie podejście do epoki fin de siècle. Podejście, do którego prawdopodobnie skłoniły Zanussiego dzieła dwóch rosyjskich twórców filmowych: „Morfina” (2008) Aleksieja Bałabanowa oraz „Faust” (2011) Aleksandra Sokurowa. Z oboma wiąże „Eter” fabuła i ascetyczna forma.
Akcja rozpoczyna się na Podolu, czyli w zaborze rosyjskim. W szlacheckim majątku zatrudniony jest nieznany z imienia ani nazwiska lekarz (w tej roli znakomity Jacek Poniedziałek), który zafascynowany jest eterem – substancją uśmierzającą ból, jak również pozbawiającą świadomości. Podkochuje się on w Małgorzacie (gra ją ukraińska aktorka Maria Riaboszapka), córce właściciela, która – wierna konwenansom – nie odwzajemnia jego umizgów. Nie mogąc się powstrzymać, doktor postanawia odurzyć ją i wykorzystać seksualnie. Podaje jednak kobiecie zbyt dużą dawkę substancji i tym samym przyczynia się do jej śmierci. Rosyjski sąd skazuje go na szubienicę, ale tuż przed egzekucją dociera carskie ułaskawienie. Zamiast stryczka – zesłanie na Syberię. Skąd zresztą udaje mu się uciec i wrócić na ziemie polskie, ale pod zabór austriacki, do Galicji. Tam najmuje się jako lekarz wojskowy w twierdzy nieopodal granicy z Rosją.
Wierzy, że pod parasolem wojska będzie mógł dalej prowadzić swoje eksperymenty. Stara się nawet przekonać do nich komendanta (w którego wcielił się Andrzej Chyra), dowodząc, że i cesarsko-królewska armia może mieć z nich pożytek. Zwłaszcza w obliczu nadchodzącej wojny. Doktor jest całkowicie oddany swojej fascynacji; prowadząc badania, nie liczy się z nikim (okrutnym testom poddaje nawet swego pomocnika Tarasa, którego zagrał Ostap Wakuliuk) ani z niczym (gdy potrzebuje pieniędzy, jest w stanie zaryzykować głową, by je zdobyć). Czy jednak można go nazwać – chociażby i szalonym – naukowcem? Istotne są bowiem intencje. A tych lekarz nie ukrywa – wierzy, że dzięki poznaniu tajemnic tej śmiertelnie niebezpiecznej substancji zapanuje nad ludźmi. Jest po wielekroć gorszy od doktora Victora Frankensteina, bo twórcy słynnego potwora przyświecały pozytywne zamiary stworzenia człowieka idealnego. W filmie Zanussiego jest na odwrót – monstrum okazuje się lekarz. Choć uczciwie trzeba przyznać, że reżyser umiejętnie przydaje jego portretowi wszelakich odcieni, aby widz do samego końca miał wątpliwości.
I pewnie nie opuściłyby go one nawet po wygaśnięciu napisów końcowych, gdyby nie pedagogiczno-filozoficzne zapędy reżysera, który na koniec postanowił odrzeć swe dzieło z tajemnicy i nie ufając inteligencji widza, podać mu wszystko gotowe na tacy. „Eter” dzieli się bowiem na dwie części. Pierwsza, obejmującą mniej więcej dziewięćdziesiąt procent filmu, to „Historia jawna”; druga to „Historia tajna”, w której Zanussi eksponuje postać przewijającego się niemal przez cały czas na drugim i trzecim planie sędziego ziemskiego (gra go węgierski aktor László Zsolt). W części pierwszej on po prostu jest, pojawia się, mówi coś, znika, w drugiej – zostaje wyjawiona jego rzeczywista rola (co dodatkowo pozwala autorowi na przedstawienie swego credo religijnego). Pytanie tylko, po co? Wszak tym sposobem Zanussi przyznaje się do artystycznej porażki, skoro nie potrafił odpowiednio – czyli tak, aby osiągnąć zamierzony cel – wkomponować bohatera we właściwą fabułę. To ewidentny błąd scenariuszowy, choć zapewne zamierzony od samego początku. Byłoby to jeszcze uzasadnione, gdyby dzięki temu zabiegowi przesłanie filmu zostało wywrócone do góry nogami lub przynajmniej poddane rewizji. Ale tak się nie dzieje. Szkoda! Lecz i tak należy się cieszyć, że to pierwszy od kilkunastu lat obraz wybitnego reżysera, który da się obejrzeć z zaciekawieniem i bez poczucia zażenowania.
koniec
3 maja 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Płonąca Moskwa, gasnące uczucia
Sebastian Chosiński

26 VI 2019

Po przegranej – zakładając, że wycofanie się z pola bitwy jest jednak porażką – bitwie pod Borodino los Rosji wydawał się przesądzony. Kilka dni później wojska Napoleona Bonapartego wkroczyły bowiem do Moskwy, a dziesiątki tysięcy mieszkańców uciekło przed Francuzami. Jednym z tych, którzy postanowili pozostać, był Pierre Bezuchow – tytułowy bohater ostatniej części epopei Siergieja Bondarczuka.

więcej »

Jak radzić sobie z nienawiścią
Sebastian Chosiński

24 VI 2019

Wojna, która przyniosła Polsce niepodległość, dla wielu innych państw Europy – a zwłaszcza Francji i Niemiec – okazała się wielkim kataklizmem gospodarczym i społecznym. Podziały, jakie wyżłobiła, dwie dekady później stały się zaczynem konfliktu, który pogrążył świat w jeszcze straszniejszej apokalipsie. Wszystko dlatego, że mało kto miał w latach 20. i 30. ubiegłego wieku ochotę postępować jak bohaterowie historycznego melodramatu François’a Ozona „Frantz”.

więcej »

Gdzie dwie się biją, tam trzeci korzysta
Sebastian Chosiński

22 VI 2019

Wydarzenia, do jakich doszło na Wyspach Brytyjskich w drugiej połowie XVI wieku, przeczą ogólnemu przekonaniu, że historia jest dziedziną męską. To czas, kiedy Anglii i Szkocji ton nadawały dwie silne, spokrewnione ze sobą kobiety – protestantka Elżbieta I Tudor i katoliczka Maria I Stuart. O ich mającym dramatyczny przebieg i tragiczny finał konflikcie opowiada ubiegłoroczny dramat Josie Rourke „Maria, królowa Szkotów”.

więcej »

Polecamy

Gdy mści się niechlujstwo

Z filmu wyjęte:

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Czy duże dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Czy małe dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Meble na wysoki połysk
— Jarosław Loretz

Limuzyna na miarę naszych możliwości
— Jarosław Loretz

RPG a sprawa Dzikiego Zachodu
— Jarosław Loretz

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Listopad (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Jarosław Robak

Serce w rozterce
— Piotr Czerkawski

Tegoż autora

Lepiej byłoby już pozostać w Paryżu!
— Sebastian Chosiński

Birdman znad Missisipi i Missouri
— Sebastian Chosiński

Jak Tommy Lee Jones (razy trzy) w „Ściganej”…
— Sebastian Chosiński

Pornobiznes i narkotyki, komunizm i nazizm
— Sebastian Chosiński

Żydzi, Arabowie i ich koty
— Sebastian Chosiński

Drapieżcy w Gotham
— Sebastian Chosiński

Jak radzić sobie z nienawiścią
— Sebastian Chosiński

Gdzie dwie się biją, tam trzeci korzysta
— Sebastian Chosiński

Jasne oblicze Zła i mroczna strona Dobra
— Sebastian Chosiński

Zbrodniarz w stylu vintage
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.