Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lipca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Bob Persichetti, Peter Ramsey, Rodney Rothman
‹Spider-Man Uniwersum›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSpider-Man Uniwersum
Tytuł oryginalnySpider-Man: Into the Spider-Verse
Dystrybutor Imperial CinePix
Data premiery10 maja 2019
ReżyseriaBob Persichetti, Peter Ramsey, Rodney Rothman
Scenariusz
ObsadaHailee Steinfeld, Nicolas Cage, Jake Johnson, Liev Schreiber, Lily Tomlin, Mahershala Ali, Luna Lauren Velez, Kimiko Glenn
MuzykaDaniel Pemberton
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania117 min
Gatunekakcja, animacja, przygodowy
EAN5903570074417
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Jasne oblicze Zła i mroczna strona Dobra
[Bob Persichetti, Peter Ramsey, Rodney Rothman „Spider-Man Uniwersum” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Spider-Man Uniwersum” to absolutnie szalona opowieść o świecie, w którym Człowiek-Pająk jest latynosko-czarnoskórym nastolatkiem. Zamiast cioci May, ma wujka Aarona i… kochających rodziców. W tym ojca policjanta, który nie znosi Spider-Mana. Cóż, jak do tej pory marvelowskie animacje zdecydowanie ustępowały tym spod znaku DC Comics, ale najprawdopodobniej zacznie się to zaraz zmieniać.

Sebastian Chosiński

Jasne oblicze Zła i mroczna strona Dobra
[Bob Persichetti, Peter Ramsey, Rodney Rothman „Spider-Man Uniwersum” - recenzja]

Spider-Man Uniwersum” to absolutnie szalona opowieść o świecie, w którym Człowiek-Pająk jest latynosko-czarnoskórym nastolatkiem. Zamiast cioci May, ma wujka Aarona i… kochających rodziców. W tym ojca policjanta, który nie znosi Spider-Mana. Cóż, jak do tej pory marvelowskie animacje zdecydowanie ustępowały tym spod znaku DC Comics, ale najprawdopodobniej zacznie się to zaraz zmieniać.

Bob Persichetti, Peter Ramsey, Rodney Rothman
‹Spider-Man Uniwersum›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSpider-Man Uniwersum
Tytuł oryginalnySpider-Man: Into the Spider-Verse
Dystrybutor Imperial CinePix
Data premiery10 maja 2019
ReżyseriaBob Persichetti, Peter Ramsey, Rodney Rothman
Scenariusz
ObsadaHailee Steinfeld, Nicolas Cage, Jake Johnson, Liev Schreiber, Lily Tomlin, Mahershala Ali, Luna Lauren Velez, Kimiko Glenn
MuzykaDaniel Pemberton
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania117 min
Gatunekakcja, animacja, przygodowy
EAN5903570074417
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Oscar, Złoty Glob, BAFTA – to niemożliwe, aby tyle jurorskich gremiów myliło się. Skoro na animowane „Spider-Man Uniwersum” spadł prawdziwy deszcz ważnych nagród, to film musi na to zasługiwać. I tak właśnie jest! Historia wymyślona przez Phila Lorda (twórcę „Lego: Przygoda”, jak również aktorskich komedii sensacyjnych „21 Jump Street” i „22 Jump Street”) oraz Rodneya Rothmanna wywraca do góry nogami cały pajęczy świat, jaki do tej pory znaliśmy. Przenicowuje go, wprowadzając na arenę kilku całkiem nowych bohaterów, a starych poddając głębokim wewnętrznym przemianom (mocno kontrastującym z ich dotychczasowym emploi). Powstaje z tego przyprawiająca o zawrót głowy superbohaterska opowieść o świecie, który niby dobrze znamy, ale na który patrząc, i tak będziemy przecierać oczy ze zdumienia.
W tym świecie Spider-Manowi nie wiedzie się najlepiej. W walce z Kingpinem, który tworzy super-zderzacz otwierający portal czasoprzestrzenny do innych światów, zostaje pokonany. Nowy Jork zostaje bez swego obrońcy. Ale czy na pewno? Otóż okazuje się, że nie. Miejsce dotychczasowego Człowieka-Pająka zajmuje bowiem nowy, jakże od niego inny. Miles Morales jest synem afroamerykańskiego policjanta i portorykańskiej pielęgniarki. Mieszka z rodzicami na Brooklynie, ale do szkoły ma chodzić na Manhattanie. Dodajmy: do prestiżowej szkoły, takiej z internatem. Tata liczy na to, że dzięki temu stworzy synowi szansę na rozwój i przyszłą karierę; na dodatek też wyrwie go ze środowiska drobnych przestępców i kombinatorów, w którym sam dorastał. Miles nie jest z tego powodu szczęśliwy; zwykły nastolatek nie potrafi odnaleźć się w gronie wysoko zadzierających nosy rówieśników z tak zwanych „dobrych domów”. Gdy tylko pojawia się okazja, ucieka do wujka Aarona.
To brat ojca – nie tak sztywny i zasadniczy; trochę niebieski ptak, który nie wiadomo jak zarabia na życie. W jego towarzystwie Miles czuje się wyluzowany; może też realizować swoją wielką pasję – w tunelach metra malować graffiti. I właśnie w czasie jednej z takich wypraw ze stryjem chłopiec zostaje ukąszony przez radioaktywnego pająka. Znamy to doskonale, prawda? Od tego momentu już nic nie jest takie samo, jak wcześniej. Morales zdobywa supermoce, ale też spada na jego barki superodpowiedzialność. Zwłaszcza po tym, jak Nowy Jork traci Spider-Mana. Miles musi go teraz zastąpić. I – za wszelką cenę! – powstrzymać Kingpina, który ma do dyspozycji tak przerażających łotrów, jak Zielony Goblin, Prowler i Doktor Oktopus (tak, tym razem w roli żeńskiej). Na szczęście nowy Człowiek-Pająk, dopiero uczący się superbohaterskich sztuczek, nie jest w walce z nimi osamotniony, ponieważ przez otwarty portal przeniknęli do jego świata bohaterowie z obcych uniwersów.
Twórcy filmu zadbali o to, aby każda potencjalnie zainteresowana ich dziełem grupa widzów dostała coś dla siebie. Ortodoksyjni wielbiciele Człowieka-Pająka mają więc alternatywnego (i nieco starszego, po przejściach osobistych) Petera B. Parkera, fani anime mogą cieszyć się z obecności Peni Parker, miłośnicy lolitek z przyjemnością zawieszą wzrok na kształtach Gwen Stacy, czyli Spider-Woman, a najmłodszych do płaczu ze śmiechu powinien doprowadzić… Peter Porker, to jest Spider-Ham, sympatyczna, czerwoniutka świnka. Aaa! i jest jeszcze bohater „tylko dla dorosłych”, zakochanych w Humphreyu Bogarcie i Jamesie Cagneyu – to mroczny, ubrany w długi czarny płaszcz (mogący kojarzyć się z batmanowską peleryną) Spider-Noir, który przybył prosto z lat 30. ubiegłego wieku. Nie sposób jednak nie wspomnieć również o ciotce May, która, jak się okazuje, charakterologicznie w niczym nie przypomina swojej protoplastki. Zamiast kochaną i nieco zrzędliwą staruszką, jest pełną energii pięćdziesięciolatką, która służy swemu bratankowi – z jakiegokolwiek by nie pochodził on świata – wszelką pomocą (jak, nie przymierzając, Alfred Pennyworth Mrocznemu Rycerzowi).
Wszystko, co najgorsze, symbolizuje w „Spider-Man Uniwersum” Kingpin – arcyłotr, który potrafi też jednak… wzbudzić zrozumienie, a nawet litość. Napędza go bowiem nie nienawiść do świata, lecz – tak, tak! to nie błąd – miłość do bliźnich. Swoich bliźnich. To sprawia, że na Wilsona Fiska patrzymy tym razem z trochę innej perspektywy. Może nie stajemy od razu po jego stronie (co to, to nie!), lecz przynajmniej dopuszczamy do świadomości pytanie: „Co zrobilibyśmy, znajdując się na jego miejscu?”. I odpowiedź wcale nie jest taka oczywista, jak mogłoby się wydawać, analizując wcześniejsze postępki tej postaci. Odcieni szarości jest zresztą w obrazie Marvela więcej. Kolejny z łotrów, Prowler, też nie jest takim bezmyślnym i okrutnym zbrodniarzem, za jakiego bierzemy go podczas pierwszego kontaktu z „zapajęczałym” Milesem Moralesem. I kto wie, czy to nie jest największa wartość dzieła – brak wyrazistych podziałów, próba przekonania widzów (zwłaszcza tych młodszych, ale starszym również warto o tym od czasu do czasu przypominać), że świat nie jest czarno-biały. Zło może mieć swoje jaśniejsze oblicze, a Dobro – mroczną stronę.
„Spider-Man Uniwersum” świetnie prezentuje się także od strony wizualnej. Feeria barw, dopracowane do perfekcji postaci, widowiskowe sceny akcji, humor sytuacyjny i słowny, gierki z konwencją superbohaterską i spidermanowską tradycją – wszystko to składa się na wartość dodaną, która windują nieskomplikowany, ale interesujący i dynamiczny scenariusz na jeszcze wyższy poziom. Ciekawym zabiegiem było też przydanie animacji posmaku komiksowego, czemu służyło dodanie graficznych onomatopei i „dymków”, co należy odbierać chyba jako rodzaj podziękowania złożonego twórcom pierwowzoru rysunkowego, czyli Brianowi Michaelowi Bendisowi i Sarze Pichelli. Choć nie zapomniano również o zmarłych krótko przed premierą „ojcach chrzestnych” Człowieka-Pająka, to jest Stevie Ditko (czerwiec) oraz Stanie Lee (listopad 2018 roku). Wersję DVD wzbogaciły między innymi dwa teledyski, krótki hołd dla wyżej wspomnianych twórców superbohatera oraz – to wywołuje największą wesołość – krótkometrażówka poświęcona Spider-Hamowi, czy też – jak przetłumaczono na polski – Spider-Kwikowi, czyli superbohaterskiej śwince.
koniec
20 czerwca 2019

Komentarze

20 VI 2019   19:53:15

"miłośnicy lolitek z przyjemnością zawieszą wzrok na kształtach Gwen Stacy" --> Ale co Gwen Stacy ma wspólnego z lolitką?

25 VI 2019   12:19:30

Wiek?

26 VI 2019   11:06:43

Mamy 21, według chrześcijan, 29 AUC, ca. 60 według wyznania mojżeszowego... wymieniać dalej? ;-p

26 VI 2019   12:52:43

A co macie?;-)

26 VI 2019   20:40:03

@freynir
Wymieniaj, nie krepuj się :)

02 VII 2019   12:03:12

@Achika a coś poza wiekiem? Bo jeśli tylko wiek ma świadczyć o byciu lolitą to by znaczyło, że każda nastolatka jest lolitą.

03 VII 2019   12:40:41

Pytanie powyżej brzmiało "co ma wspólnego", a nie "jaka jest definicja Lolity". No to napisałam, co ma wspólnego :-}

03 VII 2019   20:10:03

W kalendarzu buddyjskim 26 od śmierci Buddy, pierwotny chiński 42, perski 13, arabski 14, a u Koreańczyków z Północy dopiero co zaczął się 2-gi. Podobnie zresztą w Japonii, właśnie rozpoczął się 1 rok nowej ery. Najciekawszy jest starożytny kalendarz hinduski, ale tu już zapraszam do własnych obliczeń (podpowiem tyle- eony to przy tym pestka):https://www.astro.uni.torun.pl/~kb/Artykuly/U-PA/H-Cal.htm

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o filmach: Opiekuńczość po skandynawsku
Sebastian Chosiński

22 VII 2019

Kraje skandynawskie od lat kojarzą nam się z dobrobytem i rozwiniętą opieką społeczną. Bardzo często jednak system ten budowany był na krzywdzie słabszych, którzy nie potrafili bronić się przed opresyjnością władz. Tego tematu dotyka „Kartoteka 64” – ekranizacja czwartej powieści z cyklu Jussiego Adlera-Olsena o Departamencie Q.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Płonąca Moskwa, gasnące uczucia
Sebastian Chosiński

26 VI 2019

Po przegranej – zakładając, że wycofanie się z pola bitwy jest jednak porażką – bitwie pod Borodino los Rosji wydawał się przesądzony. Kilka dni później wojska Napoleona Bonapartego wkroczyły bowiem do Moskwy, a dziesiątki tysięcy mieszkańców uciekło przed Francuzami. Jednym z tych, którzy postanowili pozostać, był Pierre Bezuchow – tytułowy bohater ostatniej części epopei Siergieja Bondarczuka.

więcej »

Jak radzić sobie z nienawiścią
Sebastian Chosiński

24 VI 2019

Wojna, która przyniosła Polsce niepodległość, dla wielu innych państw Europy – a zwłaszcza Francji i Niemiec – okazała się wielkim kataklizmem gospodarczym i społecznym. Podziały, jakie wyżłobiła, dwie dekady później stały się zaczynem konfliktu, który pogrążył świat w jeszcze straszniejszej apokalipsie. Wszystko dlatego, że mało kto miał w latach 20. i 30. ubiegłego wieku ochotę postępować jak bohaterowie historycznego melodramatu François’a Ozona „Frantz”.

więcej »

Polecamy

Dla chcącego nic trudnego

Z filmu wyjęte:

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Czy duże dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Czy małe dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Meble na wysoki połysk
— Jarosław Loretz

Limuzyna na miarę naszych możliwości
— Jarosław Loretz

RPG a sprawa Dzikiego Zachodu
— Jarosław Loretz

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż twórcy

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Marzec 2013 (4)
— Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Gabriel Krawczyk, Małgorzata Steciak

Dziękuję ci, DreamWorks!
— Agnieszka Szady

Tegoż autora

Gdy milicji przydaje się pomoc…
— Sebastian Chosiński

Nadzieja w Montanie
— Sebastian Chosiński

Lepiej byłoby już pozostać w Paryżu!
— Sebastian Chosiński

Birdman znad Missisipi i Missouri
— Sebastian Chosiński

Jak Tommy Lee Jones (razy trzy) w „Ściganej”…
— Sebastian Chosiński

Pornobiznes i narkotyki, komunizm i nazizm
— Sebastian Chosiński

Żydzi, Arabowie i ich koty
— Sebastian Chosiński

Drapieżcy w Gotham
— Sebastian Chosiński

Jak radzić sobie z nienawiścią
— Sebastian Chosiński

Gdzie dwie się biją, tam trzeci korzysta
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.