Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 czerwca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Dariusz Gajewski
‹Legiony›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLegiony
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery23 stycznia 2020
ReżyseriaDariusz Gajewski
ZdjęciaMikołaj Łebkowski, Jarosław Szoda, Arkadiusz Tomiak
Scenariusz
ObsadaSebastian Fabijański, Bartosz Gelner, Wiktoria Wolańska, Mirosław Baka, Jan Frycz, Grzegorz Małecki, Borys Szyc, Antoni Pawlicki
MuzykaŁukasz Pieprzyk
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiPolska
Czas trwania134 min
Gatunekwojenny
EAN590619032651
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

„Legiooony to…” niezły film
[Dariusz Gajewski „Legiony” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Od pójścia na „Legiony” do kina odstręczyły mnie nazwiska dwóch (z czterech) scenarzystów, którzy parę lat wcześniej odpowiedzialni byli za „Smoleńsk”. Ale gdy obraz Dariusza Gajewskiego ukazał się w końcu na DVD, uznałem, że nie można chować głowy w piasek i trzeba zmierzyć się z tym problemem. I tu spotkało mnie nad wyraz miłe zaskoczenie. Bo „Legiony” to niezły film, w każdym razie na głowę bijący „Piłsudskiego”.

Sebastian Chosiński

„Legiooony to…” niezły film
[Dariusz Gajewski „Legiony” - recenzja]

Od pójścia na „Legiony” do kina odstręczyły mnie nazwiska dwóch (z czterech) scenarzystów, którzy parę lat wcześniej odpowiedzialni byli za „Smoleńsk”. Ale gdy obraz Dariusza Gajewskiego ukazał się w końcu na DVD, uznałem, że nie można chować głowy w piasek i trzeba zmierzyć się z tym problemem. I tu spotkało mnie nad wyraz miłe zaskoczenie. Bo „Legiony” to niezły film, w każdym razie na głowę bijący „Piłsudskiego”.

Dariusz Gajewski
‹Legiony›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLegiony
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery23 stycznia 2020
ReżyseriaDariusz Gajewski
ZdjęciaMikołaj Łebkowski, Jarosław Szoda, Arkadiusz Tomiak
Scenariusz
ObsadaSebastian Fabijański, Bartosz Gelner, Wiktoria Wolańska, Mirosław Baka, Jan Frycz, Grzegorz Małecki, Borys Szyc, Antoni Pawlicki
MuzykaŁukasz Pieprzyk
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiPolska
Czas trwania134 min
Gatunekwojenny
EAN590619032651
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Tomaszowi Łysiakowi (synowi Waldemara) i Maciejowi Pawlickiemu już po wsze czasy wypominany będzie „Smoleńsk” (2016). I nie chodzi tu wcale o ideologiczną wymowę dzieła Antoniego Krauzego, ale o fatalną – absolutnie niegodną tego twórcy – jakość (a raczej jej brak) artystyczną. Na szczęście pracując nad fabułą „Legionów” – do spółki z Michałem Godzicem i reżyserem Dariuszem Gajewskim (obaj przed paru laty odpowiadali za udany dramat obyczajowy „Obce niebo”) – Pawlicki i Łysiak junior uwolnieni zostali od współczesnego dyskursu politycznego i mogli wreszcie w pełni pokazać swój talent. Opowieść ta trafiła do kin dokładnie tydzień po premierze „Piłsudskiego” i przynajmniej częściowo dotyczyła tych samych lat; nie ma więc sposobu, aby obu dzieł nie zestawiać ze sobą i nie porównywać.
„Piłsudski” Michała Rosy, mimo występu w nim między innymi Borysa Szyca i Tomasza Schuchardta (pierwszego z nich widzimy zresztą w niewielkim epizodzie w „Legionach”), okazał się nieudanym wyrobem filmopodobnym, nakręconym pod widza wychowanego na cukierkowatych serialach historyczno-wojennych, jakie od kilku lat masowo produkuje telewizja publiczna. Przyznam, że podobne obawy towarzyszyły mi przed „lekturą” dzieła Dariusza Gajewskiego. Na szczęście szybko zostały rozwiane. Gajewski stworzył bowiem obraz, owszem, niepozbawiony wad, ale mimo wszystko godny dużego ekranu. I to w znacznie większym stopniu niż na przykład pokrewna mu pod wieloma względami „Bitwa warszawska 1920” (2011) Jerzego Hoffmana.
„Legiony” przenoszą widza w czasy pierwszej wojny światowej. Akcja rozpoczyna się tuż po jej rozpoczęciu, latem 1914 roku. Głównego bohatera Józka „Wieżę” (w tej roli Sebastian Fabijański) poznajemy w momencie, kiedy próbuje nielegalnie przekroczyć granicę rosyjsko-austrowęgierską. Zdezerterował właśnie z carskiego wojska. Dopadają go jednak kozaccy żandarmi i pewnie za nieudaną ucieczkę przypłaciłby życiem, gdyby nie niespodziewane pojawienie się żołnierzy Pierwszej Kompanii Kadrowej, którzy wybrali się na rosyjską stronę na krótki rekonesans. Józek dołącza do nich i tym sposobem trafia do Krakowa, gdzie na Oleandrach „strzelcy” i „drużyniacy” ćwiczą przed wymarszem na front. Dowodzący nimi komendant Piłsudski (gra go Jan Frycz) zagrzewa ich do boju, roztaczając wizję niepodległej Polski. Gdy 6 sierpnia wyruszają do Królestwa Polskiego. Józek jest razem z nimi.
Nie dlatego, że trafia do niego przemowa Piłsudskiego, chce tylko dostać się do Łodzi. Los zrządza jednak zupełnie inaczej. Zauroczony młodą Olą Tubilewicz (debiutująca w filmie kinowym Wiktoria Wolańska), ostatecznie pozostaje w oddziale i nawet bierze udział w niebezpiecznej misji, która kończy się dla niego niewolą. Trafia do niej wraz ze swoim dowódcą – to postać historyczna – Stanisławem Kaszubskim „Królem” (znakomicie zagrał go Mirosław Baka). Aleksandra, ocalona przez Józka, wraca do oddziału, gdzie zaręcza się z ułanem Tadeuszem Zbarskim (Bartosz Gelner); ten jednak wkrótce bierze udział w krwawej szarży pod Rokitną, a później… słuch o nim ginie. Załamana znajduje ukojenie w ramionach Józka, któremu udaje się zbiec i wrócić do swoich. Brzmi to bardzo melodramatycznie, prawda? Ale, na szczęście, na ekranie pokazane jest w sposób stonowany, bez epatowania emocjami oraz sztucznymi łzami i, co najważniejsze, na tyle wiarygodnie, że nie kłuje w oczy ani nie obraża intelektu.
Miłosne perypetie Oli, Tadeusza i Józka wpisane są w Wielką Historię (sic!) i wojenne dzieje Legionów Piłsudskiego. Stają się zatem doskonałym pretekstem do pokazania ich wkładu w walkę o niepodległość. Na ekranie widzimy nie tylko atak polskiej kawalerii na rosyjskie okopy pod Rokitną (w czerwcu 1915), ale także – nie mniej krwawą, stoczoną rok później (w lipcu 1916 roku) – bitwę pod Kostiuchnówką. Obie pokazane w sposób w polskim kinie dawno nie spotykany, z właściwym rozmachem i bez romantycznych i hurrapatriotycznych upiększeń. Trup ściele się w nich gęsto, a okrucieństwo towarzyszy żołnierzom obu stron konfliktu. W każdym razie nie poszło na marne zatrudnienie kilkudziesięciu kaskaderów konnych i drugiego operatora, którym był odpowiadający za wizualizację szarży pod Rokitną Arkadiusz Tomiak. Uwag krytycznych nie można mieć zresztą także do Jarosława Szody, którego sterylne, ale jednocześnie plastyczne ujęcia przydały dziełu klimatu epoki.
Jako że mamy do czynienia z filmem historycznym, nie brakuje na ekranie także postaci znanych z dziejów Polski. Poza Kaszubskim pojawiają się one na krótko (włącznie z Piłsudskim), lecz najważniejsze, że w ogóle zostają przywołane i dzięki temu mają szanse zapisać się w pamięci widzów. Dotyczy to głównie poległych pod Rokitną Zbigniewa Dunin-Wąsowicza (Borys Szyc) i Jerzego Topór-Kisielnickiego (Antoni Pawlicki). Mocną stroną filmu Dariusza Gajewskiego jest również nastrojowa, symfoniczna muzyka autorstwa Łukasza Pieprzyka (z subtelnie wplecionym motywem „Pierwszej Brygady”), który przez kilka lat uczył się fachu u mistrza Krzysztofa Pendereckiego. W tym kontekście przestaje dziwić przepaść, jaka dzieli ścieżkę dźwiękową „Legionów” od tego, co w tej dziedzinie zaoferowali widzom twórcy „Piłsudskiego”.
koniec
4 lutego 2020

Komentarze

03 III 2020   01:19:28

Bardzo interesująca recenzja, z którą trudno się nie zgodzić.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Może być tylko gorzej
Sebastian Chosiński

5 VI 2020

To jeden z tych filmów, które ogląda się ze ściśniętymi zębami. Które sprawiają, że trudno potem zasnąć. Obraz bejruckich slumsów i ich znajdujących się na społecznym marginesie mieszkańców pokazany został przez libańską reżyserkę Nadine Labaki z chirurgiczną wręcz precyzją i naturalistyczną drobiazgowością. Po obejrzeniu „Kafarnaum” długo nie dojdziecie do siebie!

więcej »

Na pogańskim globie
Sebastian Chosiński

29 V 2020

Gdyby wierzyć opiniom krytyków, jakie zostały przytoczone na okładce wydania DVD („Nieprawdopodobny, porażający, fascynujący!”, „Niebywała odwaga twórców”), można by pomyśleć, że mamy do czynienia z od dawna oczekiwanym w polskiej kinematografii arcydziełem kina historycznego. Nic z tych rzeczy! „Krew Boga” Bartosza Konopki to piękny wizualnie, ale filozoficznie płytki obraz początków chrześcijaństwa wśród Słowian.

więcej »

Dark Phoenix – Fatal Wonder Woman
Sebastian Chosiński

26 V 2020

Pomysł pokazania na ekranie, jak młoda i sympatyczna, mocno introwertyczna Jean Grey przeobraża się w najpotężniejszego na planecie superzłoczyńcę na pewno zasługiwał na uwagę. Niestety, ani reżyser, ani wcielająca się w główną bohaterkę aktorka nie udźwignęli ciężaru. W efekcie „X-Men: Mroczna Phoenix” Simona Kinberga to spektakularna, choć nosząca znamiona ambitnej, porażka.

więcej »

Polecamy

Richard Kelly. Pułapka.

Do sedna:

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Zemsta za „potop”?
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Jeśli Bóg maczał w tym palce…
— Sebastian Chosiński

Może być tylko gorzej
— Sebastian Chosiński

Bóg, heros, karzeł i wojowniczka
— Sebastian Chosiński

Prometeusze na sowieckim widelcu
— Sebastian Chosiński

Łotr łotra łotrem pogania
— Sebastian Chosiński

Na pogańskim globie
— Sebastian Chosiński

Samotnik bez Imienia
— Sebastian Chosiński

Dark Phoenix – Fatal Wonder Woman
— Sebastian Chosiński

W otchłani jazzu
— Sebastian Chosiński

W kraju zbożem i mlekiem płynącym
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.