Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Nadine Labaki
‹Kafarnaum›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKafarnaum
Tytuł oryginalnyکفرناحوم‎ [Capharnaüm]
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery22 lutego 2019
ReżyseriaNadine Labaki
ZdjęciaChristopher Aoun
Scenariusz
ObsadaZain Al Rafeea, Yordanos Shiferaw, Boluwatife Treasure Bankole, Kawsar Al Haddad, Fadi Yousef, Haita 'Cedra' Izzam, Alaa Chouchnieh, Nadine Labaki
MuzykaKhaled Mouzannar
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiLiban, USA
Czas trwania126 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Może być tylko gorzej
[Nadine Labaki „Kafarnaum” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
To jeden z tych filmów, które ogląda się ze ściśniętymi zębami. Które sprawiają, że trudno potem zasnąć. Obraz bejruckich slumsów i ich znajdujących się na społecznym marginesie mieszkańców pokazany został przez libańską reżyserkę Nadine Labaki z chirurgiczną wręcz precyzją i naturalistyczną drobiazgowością. Po obejrzeniu „Kafarnaum” długo nie dojdziecie do siebie!

Sebastian Chosiński

Może być tylko gorzej
[Nadine Labaki „Kafarnaum” - recenzja]

To jeden z tych filmów, które ogląda się ze ściśniętymi zębami. Które sprawiają, że trudno potem zasnąć. Obraz bejruckich slumsów i ich znajdujących się na społecznym marginesie mieszkańców pokazany został przez libańską reżyserkę Nadine Labaki z chirurgiczną wręcz precyzją i naturalistyczną drobiazgowością. Po obejrzeniu „Kafarnaum” długo nie dojdziecie do siebie!

Nadine Labaki
‹Kafarnaum›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKafarnaum
Tytuł oryginalnyکفرناحوم‎ [Capharnaüm]
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery22 lutego 2019
ReżyseriaNadine Labaki
ZdjęciaChristopher Aoun
Scenariusz
ObsadaZain Al Rafeea, Yordanos Shiferaw, Boluwatife Treasure Bankole, Kawsar Al Haddad, Fadi Yousef, Haita 'Cedra' Izzam, Alaa Chouchnieh, Nadine Labaki
MuzykaKhaled Mouzannar
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiLiban, USA
Czas trwania126 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Przed rokiem w walce o Oscara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego „Kafarnaum” podzielił los „Zimnej wojny” Pawła Pawlikowskiego – został pokonany przez „Romę” Alfonso Cuaróna. Czy słusznie – można dywagować, aczkolwiek wiadomo, że niczego to już nie zmieni. Gdyby istniała możliwość przyznania dwóch statuetek w tej samej kategorii – taki werdykt Amerykańskiej Akademii Filmowej byłby chyba najsprawiedliwszy. Nadine Labaki – libańska reżyserka, ale także scenarzystka i aktorka – odważnie wkroczyła na światowe salony debiutanckim melodramatycznym „Karmelem” (2007), a następnie ugruntowała swoją pozycję komediodramatem „Dokąd teraz?” (2011). I chociaż były to momentami filmy gorzkie, to jednak przebijała przez nie nadzieja. W „Kafarnaum” (tytuł można przetłumaczyć jako „Chaos”) jej nie ma – mimo egzotycznych barw i orientalnych zapachów, to film ponury i dołujący.
Labaki pokazała na ekranie to, co zapewne sama często widziała na ulicach biednych dzielnic Bejrutu, stolicy państwa mocno doświadczonego z powodu wewnętrznych konfliktów religijnych i politycznych, na które w istotny sposób wpływają również znacznie od Libanu silniejsi, skonfliktowani ze sobą sąsiedzi – Syria i Izrael. W filmie nie ma jednak polityki, od niej autorka stroni, aby nie utracić uniwersalnego przesłania, jakie niesie ze sobą historia dwunastoletniego, chociaż on sam nie jest pewien swego wieku, Zaina (w którego brawurowo wcielił się Syryjczyk Zain Al Rafeea). Z rodzicami i licznym rodzeństwem żyje w obskurnym, wynajętym mieszkaniu; nie chodzi do szkoły, bo musi pracować, by pomóc utrzymać rodzinę. Rzadkie chwile szczęścia dają mu godziny spędzane z młodszą o rok siostrą Sahar (Cedra Izzam). Gdy rodzice postanawiają wydać ją za mąż za znacznie starszego właściciela sklepu, Zair stara się za wszelką cenę do tego nie dopuścić.
Jego niezgoda na bezduszną i niemoralną decyzję rodziców prowadzi chłopca do otwartego buntu, który ma poważne i daleko idące konsekwencje. W boju z przeciwnościami losu wykuwa się jednak niezwykły bohater – w znaczeniu symbolicznym i dosłownym – człowiek, mimo bardzo młodego wieku, odpowiedzialny i coraz bardziej świadomy swych praw. Wbrew pozorom nie wiedzie to wcale do szczęśliwego zakończenia (a przynajmniej nie całkiem), które pobrzmiewałoby tutaj fałszywą nutą. Zain uświadamia sobie bezmiar swego nieszczęścia i niemożność zmiany sytuacji, w jakiej znalazł się nie ze swojej winy. Tocząc walkę o przetrwanie, w czasie której zmuszony jest do wzięcia na swoje barki opieki nad rocznym synem aresztowanej przez policję emigrantki z Etiopii Rahil (w tej roli Yordanos Shiferaw), przekracza kolejne granice. Zmuszony podejmować decyzje, z którymi nie poradziłoby sobie wielu dorosłych – dociera do ściany, której nie ma jak przebić ani jak obejść.
Sceny rozgrywające się w sądzie, kiedy dowiadujemy się, że Zain jest nie tylko ofiarą, ale i sprawcą czyjegoś nieszczęścia – na długo pozostają w pamięci. Labaki tak prowadzi narrację, by unikać jednoznacznych ocen. Choć nie ma co ukrywać, że świat dorosłych jawi się w „Kafarnaum” jako przedsionek Piekła. Dość powiedzieć, że jedyną wywodzącą się z niego postacią pozytywną jest zdziwaczały starzec, wcielający się w Człowieka-Karalucha (gra go Joseph Jimbazian), wątpliwą atrakcję parku rozrywki dla dzieci. Główne role w filmie grają naturszczycy – i bez wątpienia to jest jego siłą. Mający za sobą dramatyczne przeżycia w ojczyźnie Zain Al Rafeea nie wciela się w Zaina – on nim po prostu jest. Podobnie Yordanos Shiferaw, którą podobno w trakcie pracy nad filmem spotkało to samo, co ekranową Rahil. Owszem, można narzekać na powielanie przez Nadine Labaki schematów (podobny motyw pojawia się chociażby w nakręconej pięć lat wcześniej gwatemalskiej „Złotej klatce”), ale nie sposób obok jej dzieła przejść obojętnie.
koniec
5 czerwca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ale co z tą papugą?
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 VI 2020

Większość filmów Marvela ma to do siebie, że można je oglądać bez końca, niezależnie, czy zostały nakręcone rok czy dekadę temu. Poza tym przez dziesięć lat dorosło nowe pokolenie widzów, dlaczego więc „Iron Man II” nie miałyby dostać nowej recenzji?

więcej »

Do kraju tego, w którym zmarli nie mają spokoju…
Sebastian Chosiński

12 VI 2020

Zwykło się mówić, że to polskim życiem politycznym od lat „rządzą dwie trumny” – Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego. Nie inaczej jest w Serbii i Chorwacji, które wciąż nie mogą (i nie chcą) wyzwolić się z cienia oskarżanych o zbrodnie wojenne prezydentów Slobodana Miloševicia i Franjo Tuđmana. O ich wpływie na życie współczesnych Serbów i Chorwatów opowiada tragikomedia Vinko Brešana „Stan wyjątkowy”.

więcej »

Na pogańskim globie
Sebastian Chosiński

29 V 2020

Gdyby wierzyć opiniom krytyków, jakie zostały przytoczone na okładce wydania DVD („Nieprawdopodobny, porażający, fascynujący!”, „Niebywała odwaga twórców”), można by pomyśleć, że mamy do czynienia z od dawna oczekiwanym w polskiej kinematografii arcydziełem kina historycznego. Nic z tych rzeczy! „Krew Boga” Bartosza Konopki to piękny wizualnie, ale filozoficznie płytki obraz początków chrześcijaństwa wśród Słowian.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy.

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Muzyka czasów pandemii
— Sebastian Chosiński

Uralski realizm zepsuty przez magię
— Sebastian Chosiński

Czasami lepiej widzieć mniej (lub nic)
— Sebastian Chosiński

Niektórych marzeń lepiej nie spełniać
— Sebastian Chosiński

Na tropie Bucky’ego i Red Skulla
— Sebastian Chosiński

Do kraju tego, w którym zmarli nie mają spokoju…
— Sebastian Chosiński

Na zesłaniu w Piekle
— Sebastian Chosiński

Jeśli Bóg maczał w tym palce…
— Sebastian Chosiński

Bóg, heros, karzeł i wojowniczka
— Sebastian Chosiński

Prometeusze na sowieckim widelcu
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.