Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Vinko Brešan
‹Stan wyjątkowy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStan wyjątkowy
Tytuł oryginalnyKoja je ovo država!
Dystrybutor TVP
Data premiery8 listopada 2019
ReżyseriaVinko Brešan
ZdjęciaBranko Linta
Scenariusz
ObsadaKrešimir Mikić, Lazar Ristovski, Nikša Butijer, Sebastian Cavazza, Daniel Olbrychski, Dražen Kühn, Zdenko Jelčić, Mate Gulin
MuzykaMaciej Zieliński
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiChorwacja, Polska, Serbia
Czas trwania118 min
Gatunekkomedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Do kraju tego, w którym zmarli nie mają spokoju…
[Vinko Brešan „Stan wyjątkowy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zwykło się mówić, że to polskim życiem politycznym od lat „rządzą dwie trumny” – Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego. Nie inaczej jest w Serbii i Chorwacji, które wciąż nie mogą (i nie chcą) wyzwolić się z cienia oskarżanych o zbrodnie wojenne prezydentów Slobodana Miloševicia i Franjo Tuđmana. O ich wpływie na życie współczesnych Serbów i Chorwatów opowiada tragikomedia Vinko Brešana „Stan wyjątkowy”.

Sebastian Chosiński

Do kraju tego, w którym zmarli nie mają spokoju…
[Vinko Brešan „Stan wyjątkowy” - recenzja]

Zwykło się mówić, że to polskim życiem politycznym od lat „rządzą dwie trumny” – Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego. Nie inaczej jest w Serbii i Chorwacji, które wciąż nie mogą (i nie chcą) wyzwolić się z cienia oskarżanych o zbrodnie wojenne prezydentów Slobodana Miloševicia i Franjo Tuđmana. O ich wpływie na życie współczesnych Serbów i Chorwatów opowiada tragikomedia Vinko Brešana „Stan wyjątkowy”.

Vinko Brešan
‹Stan wyjątkowy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStan wyjątkowy
Tytuł oryginalnyKoja je ovo država!
Dystrybutor TVP
Data premiery8 listopada 2019
ReżyseriaVinko Brešan
ZdjęciaBranko Linta
Scenariusz
ObsadaKrešimir Mikić, Lazar Ristovski, Nikša Butijer, Sebastian Cavazza, Daniel Olbrychski, Dražen Kühn, Zdenko Jelčić, Mate Gulin
MuzykaMaciej Zieliński
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiChorwacja, Polska, Serbia
Czas trwania118 min
Gatunekkomedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Taki film w naszym kraju powstać by nie mógł. Jego twórcy z miejsca naraziliby się na oskarżenia o szarganie narodowych świętości i uwłaczanie godności zmarłych przywódców. Prawdopodobnie długie lata musieliby tłumaczyć się przed sądami kolejnych instancji i niewiele przyniosłyby im wyjaśnienia o swobodzie artystycznego wyrazu. Wyobrażacie sobie bowiem surrealistyczną opowieść o współczesnej Polsce, w której motorem napędowym fabuły jest… kradzież trumien Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego? Albo Lecha Kaczyńskiego? A właśnie od tego, choć nie dosłownie, zaczyna się to, co najważniejsze w dziele chorwackiego reżysera Vinko Brešana („Jak rozpoczęła się wojna na mojej wyspie”, 1996; „Duch marszałka Tito”, 1999; „Świadkowie”, 2003). Film powstał przy współudziale kinematografii serbskiej i polskiej, dzięki czemu w jednej z ważniejszych ról – obecnego prezydenta Chorwacji – oglądać możemy, jak zawsze świetnego, Daniela Olbrychskiego.
Scenarzysta Mate Matišić, współpracujący z Brešanem od dekady, postarał się, aby fabuła była nieoczywista i zaskakująca. Stąd nadzwyczaj surrealistyczny początek, w którym poznajemy głównych bohaterów dramatu: owładniętego myślami samobójczymi bohatera wojny domowej na Bałkanach generała Miticia (w tej roli doskonały Nikša Butijer) oraz szarpanego wyrzutami sumienia ministra spraw wewnętrznych Kelavę (w którego wcielił się kostyczny Krešimir Mikić). Podejmowane przez nich decyzje mogą wydawać się nieracjonalne, znamionujące psychiczną niestabilność, a może nawet zaawansowaną chorobę. Dopiero z czasem, gdy w retrospekcjach poznajemy przyczyny ich postępowania, kiedy autorzy krok po kroku odsłaniają przed nami wydarzenia, jakie poprzedziły ich niecodzienne postępki, wszystko zaczyna układać się w wyrazisty obraz. Wtedy też surrealizm ustępuje miejsca realizmowi. Niestety, wcale nie magicznemu…
Właściwa akcja rozpoczyna się ostatniego dnia roku. Gdy niemal wszyscy szykują się do hucznej zabawy sylwestrowej, dwie grupy starszych już wiekiem Chorwatów i Serbów kradną trumny swoich byłych przywódców – prezydentów Franjo Tuđmana i Slobodana Miloševicia. Towarzyszy temu wiele zabawnych sytuacji, aczkolwiek tło zdarzeń wcale do wesołych nie należy. Przez długi czas widz zdany jest jedynie na domysły, czemu to ma służyć – czy chodzi o próbę wyłudzenia pieniędzy od władz państwowych, czy też jest kierowane nienawiścią i chęcią odwetu na nieżyjących już, ale niegdyś niemal wszechwładnych w swych krajach politykach? Ten desperacki krok uruchamia efekt domina, którego ofiarami padają wspomniani już wcześniej generał Mitić i minister Kelava. Zaistniała sytuacja zmusza ich bowiem do dokonania rachunku win (w przypadku wojskowego) i uderzenia się w pierś z powodu niedopełnienia obowiązków służbowych i moralnych (w przypadku polityka).
Brešan nakręcił komedię, którą ogląda się przez łzy. Ten śmiech jest niewymuszony – vide scena rozmowy generała Miticia z prezydentem Tuđmanem – ale dopiero gdy już wszystko zostaje ułożone na swoim miejscu i przed naszymi oczyma pojawia się właściwy kontekst sytuacji, zdajemy sobie sprawę, jak bardzo nie na miejscu. „Stan wyjątkowy” to opowieść o traumie, o niezabliźnionych ranach, o bólu, który nie maleje, chociaż od krwawej wojny domowej minęły już ponad dwie dekady. Oryginalny tytuł obrazu (zmieniony, niestety, przez polskiego dystrybutora) – „Co to za kraj!” – dużo bardziej pasuje do fabuły, trafniej też oddaje jej sens i przesłanie. Jest w nim i gorycz, i zdziwienie, i niezgoda, które przestają dziwić, kiedy docieramy do finału opowieści. Nastrojowi dzieła świetnie przysłużyła się, oparta na monotonnych i zarazem podniosłych partiach fortepianu (z towarzyszeniem orkiestry), muzyka polskiego kompozytora Macieja Zielińskiego („Fotograf”, „Sługi Boże”). Pełni tu ona równie istotną rolę, co pierwszoplanowa kreacja głównego sprawcy całego zamieszania – Karla Kelavy (którego gra, znany z „Undegroundu”, Lazar Ristovski).
koniec
12 czerwca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ale co z tą papugą?
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 VI 2020

Większość filmów Marvela ma to do siebie, że można je oglądać bez końca, niezależnie, czy zostały nakręcone rok czy dekadę temu. Poza tym przez dziesięć lat dorosło nowe pokolenie widzów, dlaczego więc „Iron Man II” nie miałyby dostać nowej recenzji?

więcej »

Może być tylko gorzej
Sebastian Chosiński

5 VI 2020

To jeden z tych filmów, które ogląda się ze ściśniętymi zębami. Które sprawiają, że trudno potem zasnąć. Obraz bejruckich slumsów i ich znajdujących się na społecznym marginesie mieszkańców pokazany został przez libańską reżyserkę Nadine Labaki z chirurgiczną wręcz precyzją i naturalistyczną drobiazgowością. Po obejrzeniu „Kafarnaum” długo nie dojdziecie do siebie!

więcej »

Na pogańskim globie
Sebastian Chosiński

29 V 2020

Gdyby wierzyć opiniom krytyków, jakie zostały przytoczone na okładce wydania DVD („Nieprawdopodobny, porażający, fascynujący!”, „Niebywała odwaga twórców”), można by pomyśleć, że mamy do czynienia z od dawna oczekiwanym w polskiej kinematografii arcydziełem kina historycznego. Nic z tych rzeczy! „Krew Boga” Bartosza Konopki to piękny wizualnie, ale filozoficznie płytki obraz początków chrześcijaństwa wśród Słowian.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy.

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Muzyka czasów pandemii
— Sebastian Chosiński

Uralski realizm zepsuty przez magię
— Sebastian Chosiński

Czasami lepiej widzieć mniej (lub nic)
— Sebastian Chosiński

Niektórych marzeń lepiej nie spełniać
— Sebastian Chosiński

Na tropie Bucky’ego i Red Skulla
— Sebastian Chosiński

Na zesłaniu w Piekle
— Sebastian Chosiński

Jeśli Bóg maczał w tym palce…
— Sebastian Chosiński

Może być tylko gorzej
— Sebastian Chosiński

Bóg, heros, karzeł i wojowniczka
— Sebastian Chosiński

Prometeusze na sowieckim widelcu
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.