Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Chris Columbus
‹Rent›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRent
Dystrybutor Imperial
ReżyseriaChris Columbus
ZdjęciaStephen Goldblatt
Scenariusz
ObsadaAdam Pascal, Rosario Dawson, Anthony Rapp, Idina Menzel, Jesse L. Martin, Tracie Thoms, Wilson Jermaine Heredia, Taye Diggs, Daniel London, Sarah Silverman
MuzykaRob Cavallo, Doug McKean, Jamie Muhoberac, Tim Pierce
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania135 min
ParametryDolby Digital 5.1; format: 2,40:1
WWW
Gatunekdramat, musical
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

La vie bohème
[Chris Columbus „Rent” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przeciętny rok trwa 525 600 minut. To czas, który każdy powinien dobrze wykorzystać, a miłośnik kina – poświęcić na starannie dobrane filmy. Gdyby każde 120 minut spędzone na oglądaniu filmu było tak wartościowo zużyte, jak przy “Rent” Chrisa Columbusa, niejeden wielbiciel celuloidowej sztuki byłby bardziej niż usatysfakcjonowany. W Polsce tylko na DVD.

Ewa Drab

La vie bohème
[Chris Columbus „Rent” - recenzja]

Przeciętny rok trwa 525 600 minut. To czas, który każdy powinien dobrze wykorzystać, a miłośnik kina – poświęcić na starannie dobrane filmy. Gdyby każde 120 minut spędzone na oglądaniu filmu było tak wartościowo zużyte, jak przy “Rent” Chrisa Columbusa, niejeden wielbiciel celuloidowej sztuki byłby bardziej niż usatysfakcjonowany. W Polsce tylko na DVD.

Chris Columbus
‹Rent›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRent
Dystrybutor Imperial
ReżyseriaChris Columbus
ZdjęciaStephen Goldblatt
Scenariusz
ObsadaAdam Pascal, Rosario Dawson, Anthony Rapp, Idina Menzel, Jesse L. Martin, Tracie Thoms, Wilson Jermaine Heredia, Taye Diggs, Daniel London, Sarah Silverman
MuzykaRob Cavallo, Doug McKean, Jamie Muhoberac, Tim Pierce
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania135 min
ParametryDolby Digital 5.1; format: 2,40:1
WWW
Gatunekdramat, musical
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Filmowa adaptacja broadwayowskiego musicalu zachwyca różnorodnością i świeżością, a po skończonym seansie pozostawia widza nie tylko z piosenkami rozbrzmiewającymi w pamięci, ale także z kilkoma tematami do przemyślenia. Stanowi przykład filmowego spektaklu, który nie jest zbyt spektakularny i nie próbuje podporządkować fabuły stronie muzycznej. Piosenki i niewyszukana choreografia nie stanowią w “Rent” osi twórczej oraz jedynego pretekstu do opowiedzenia tej, a nie innej historii. To fabuła gra pierwsze skrzypce, a oprawiona w ramy porywającego musicalu jeszcze silniej oddziałuje na widza i zyskuje na oryginalności. Do niełatwych tematów poruszanych w produkcji Columbusa nie pasowałyby lekkie, sympatyczne linie melodyczne, zagnieżdżające się w umyśle już po pierwszym zapoznaniu się z filmem. Dlatego opowieść budują w większości rockowe numery, odzwierciedlające buntownicze nastroje bohaterów, żyjących i tworzących gdzieś na marginesie społeczeństwa, pozostawionych samym sobie z problemami, odrzuconych ze względu na swoją inność i nieprzystosowanie do ogółu.
Ogromną zaletą “Rent” jest sposób w jaki potraktowano temat inności. Mimo że bohaterowie są przykładami niesamowitej ludzkiej różnorodności, to przedstawiono ich w podobny, ludzki sposób, nie jak dziwolągi, którym trzeba się lepiej przyjrzeć. Twórcy poruszają tematy AIDS, homoseksualizmu, biseksualizmu, fenomenu drag queens, ale zamykają je w środowisku biednych, nowojorskich artystów, odizolowanych od społeczeństwa, żyjących we własnym mikroświecie, w którym mogą jakoś funkcjonować. Jednak Columbus nie kreuje tej bohemy na centrum często nieakceptowanego “outsiderstwa”, ale opowiada o czymś zupełnie innym: o tym, jak niezależnie od orientacji seksualnej, przekonań czy charakteru wszyscy jesteśmy ludźmi o tych samych pragnieniach i słabościach, a nade wszystko potrzebujemy miłości. Wniosek trywialny, ale poruszający w cynicznych realiach, w których przyszło nam żyć, a w dodatku niejedyny, jaki przychodzi do głowy po seansie.
“Rent” wypełniony został znakomicie zrealizowanymi i zaśpiewanymi piosenkami, ale ile piosenek, tyle też poruszonych tematów. Widz ma możliwość nie tylko delektować się czysto audiowizualną perfekcją, lecz także skoncentrować się na portrecie filmowej rzeczywistości, w którym co rusz natykamy się na problemy dotyczące każdego człowieka. Dlatego film Columbusa można oglądać na różne sposoby: jako kontrowersyjny, wzbudzający skrajne emocje musical, bądź jako kino z zacięciem społecznym, w którym muzyka ma za zadanie przede wszystkim przyciągnąć uwagę widza i zintensyfikować jego przeżycia. Tym bardziej że – jak już wspomniałam – piosenki to nie trywialne teksty i popowe melodie, ale energetyczne, wieloznaczne utwory, warte kilkukrotnego przesłuchania. Ukłon należy się aktorom, wśród których brakuje gwiazdorskich nazwisk – najsłynniejsza w tym gronie jest Rosario Dawson – bo to oni budują ten film od wokali po wielkie uczucie włożone w role. Widać to już od pierwszych minut, od pierwszych scen i nie zmienia się aż do melancholijnego, ale mimo wszystko pokrzepiającego zakończenia.
Pierwotnie film miał być sequelem 'Kobiety-Kota', ale po tym, jak Halle Berry zrezygnowała z roli, postanowiono dopisać kilka piosenek do scenariusza i zrobić nowatorski komiksowy musical...
Pierwotnie film miał być sequelem 'Kobiety-Kota', ale po tym, jak Halle Berry zrezygnowała z roli, postanowiono dopisać kilka piosenek do scenariusza i zrobić nowatorski komiksowy musical...
Columbus nie próbuje dołożyć do opowiadanej historii dydaktycznej nachalności. Nie ocenia, jedynie przedstawia, a wnioski do wyciągnięcia pozostawia widzom. Udało mu się nakręcić ważny film z szacunkiem dla inteligencji odbiorcy oraz z nastawieniem obserwatora, który zdaje się być przekonany, że obraz mówi sam za siebie. I tak faktycznie jest – dorzucanie irytujących nauk czy pretensjonalnych mądrości wygłaszanych na ekranie okazuje się po prostu zbędne. Reżyser konstatuje losy bohaterów bez osądów, a jednocześnie kładzie nacisk na wyeksponowanie każdej z postaci, w sposób prosty mówiąc o jej wyjątkowości i jednoczesnym tragizmie.
“Rent” gloryfikuje tradycje musicalu, jakich się już nie praktykuje, czyli brak agresywnego montażu i piosenki funkcjonujące nie tyle jako ogniwo spajające film, ale przede wszystkim jako motor dla historii. Jednocześnie jest niezwykle dynamiczny fabularnie, w dużej mierze antyamerykański i bardzo aktualny. Oczywiście wśród tych wszystkich zalet znajdzie się i wada: w tej ludzkiej różnorodności zabrakło miejsca dla kontrastu, jak gdyby zderzenie zewnętrznego uniwersum z tym zamkniętym środowiskiem nie było warte głębszego zainteresowania, a świat – bardzo przeciętny, a mimo to niezwyczajny – był poza tym wszystkim, co dzieje się na ekranie. Niemniej nie trzeba koniecznie traktować tego jako kropli goryczy psującej istotę filmu. “Rent” zapada w pamięć, bo jest taki jak jego bohaterowie: inny.
Dodatki (40%)
Nie dość, że polscy widzowie nie mieli okazji oglądać “Rent” w kinach, to wydanie DVD Imperial Home Video pozostawia wiele do życzenia w sferze dodatków. Strona techniczna płyty jest na szczęście zadowalająca. Obraz i dźwięk cieszą oczy i uszy, zostały przygotowane na wysokim poziomie, już powszechnym przy nowych produkcjach wydawanych na srebrnych krążkach. Brak lektora trudno uznać za wadę, bo przecież większość dialogów została zastąpiona piosenkami, których tłumaczenia inaczej przedstawić się nie da niż za pomocą napisów. A tych mamy pod dostatkiem w opcjach językowych, ponieważ dysk został przeznaczony tak dla regionu drugiego, jak i piątego.
Śmiesznym wydaje się zamieszczanie na liście dodatków na okładce wydania takiego bonusu jak “dostęp do wybranych scen”, bo to przecież konieczna opcja na każdej płycie. A jednak, Imperial wyraźnie próbuje zatuszować mizerność spreparowanego przez siebie dysku, sztucznie mnożąc ilość potencjalnych ciekawostek umieszczonych na DVD oprócz samego filmu. Enigmatyczne sformułowanie “Reportaże”, również widniejące na okładce, okazuje się bez pokrycia, bo w menu dodatków niczego takiego już nie uświadczymy. W bardzo ciekawie zaprojektowanym menu znajdziemy jedynie, oprócz tradycyjnych opcji, komentarz reżysera i obsady, sceny niewykorzystane oraz zwiastuny innych tytułów. Fragmenty wycięte z gotowego filmu dostępne są z komentarzem, ale można je obejrzeć także bez niego. Żal większości z nich, bo prezentują równie wysoki poziom, co cała produkcja. Najbardziej intrygujące jest alternatywne zakończenie, które sugeruje, że Columbus chciał z początku zamknąć “Rent” w konstrukcji ramowej, co niewątpliwie miałoby mocną wymowę. Wybrał rozwiązanie widoczne w filmie, natomiast czy zrobił dobrze, to już decyzja widza. Szkoda, że w zakładce trailerów nie zamieszczono nawet zwiastuna samego dzieła Columbusa, a jedynie różnych, prawie w ogóle niepowiązanych z “Rent” produkcji. Nic zachęcającego.
Na szczęście sam film ogląda się bez zarzutu. Problem ograniczonych dodatków to kwestia drugorzędna. Najważniejsze, że “Rent” w ogóle trafił w ręce polskich miłośników dobrego kina.
koniec
16 lutego 2007

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie lekceważ kulawego detektywa!
Sebastian Chosiński

17 I 2022

Wdzięczni bądźmy J.K. Rowling, że po dekadzie poświęconej Harry’emu Potterowi (1997-2007) postanowiła odstawić go na boczny tor i zajęła się pisaniem powieści realistycznych. W przeciwnym wypadku nie doczekalibyśmy się serii kryminałów z prywatnym detektywem Cormoranem Strikiem w roli głównej (publikowanych pod pseudonimem Robert Galbraith). I tym samym nie powstałby tak dobry miniserial, jak „Zabójcza biel”.

więcej »

Krótko o filmach: Bezpieczna przystań na pustyni
Sebastian Chosiński

3 I 2022

Wbrew pozorom, to nie Clint Eastwood, jak mogłoby się wydawać, jest tytułowym „macho”. I dobrze. Bo w ponad dziewięćdziesięcioletniego twardziela trudno byłoby widzom uwierzyć, nawet gdyby miał on twarz postarzałego Harry’ego Callahana. Eastwood, zdając sobie doskonale sprawę ze swoich ograniczeń, w „Cry Macho” wciela się w człowieka, który przed śmiercią chce spłacić długi i znaleźć bezpieczną przystań.

więcej »

Krótko o filmach: Ciosy i uniki
Sebastian Chosiński

27 XII 2021

Wielu reżyserów wybiera na swój debiut temat bezpieczny. Po to, by nakręcić film, który pozwoli zyskać doświadczenie, a jednocześnie nie zostanie uznany za falstart. Maciej Barczewski, kręcąc „Mistrza”, wiele ryzykował. Swoim bohaterem uczynił bowiem postać legendarną – pięściarza Tadeusza Pietrzykowskiego. Na dodatek postanowił opowiedzieć o jego najdramatyczniejszym epizodzie w biografii – trzyletnim pobycie w Auschwitz.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Marzec 2016 (1)
— Jarosław Loretz, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dozwolone od lat 45
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (14)
— Jakub Gałka

Być ślicznym to za mało
— Eryk Remiezowicz

Duch poszukiwany
— Joanna Słupek

Tegoż autora

Szybciej. Głośniej. Więcej zębów
— Ewa Drab

Samochody (nie) latają
— Ewa Drab

Kreacja automatyczna
— Ewa Drab

PR rządzi światem
— Ewa Drab

(I)grać i (wy)grać z czasem
— Ewa Drab

Llewyn Davis jest palantem
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna

Wszyscy jesteśmy oszustami
— Ewa Drab

Rzut kośćmi i sekrety Freuda
— Ewa Drab

Kto się boi Vina Diesla?
— Ewa Drab

Duch z piwnicy
— Ewa Drab

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.