Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Ari Folman
‹Walc z Baszirem›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWalc z Baszirem
Tytuł oryginalnyVals Im Bashir
Dystrybutor Against Gravity
Data premiery3 kwietnia 2009
ReżyseriaAri Folman
Scenariusz
MuzykaMax Richter
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiFrancja, Izrael, Niemcy, USA
Czas trwania90 min
WWW
Gatunekanimacja, dramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Psy wojny
[Ari Folman „Walc z Baszirem” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Z wojny większość reżyserów przywozi wspomnienia podobne wniosłym kliszom z kina wojennego albo kronikarskim zapiskom z frontu. Ari Folman przywiózł hipnotyczną animację – dalece bardziej realistyczną niż najbardziej rygorystyczne rekonstrukcje historii czy dokumenty.

Urszula Lipińska

Psy wojny
[Ari Folman „Walc z Baszirem” - recenzja]

Z wojny większość reżyserów przywozi wspomnienia podobne wniosłym kliszom z kina wojennego albo kronikarskim zapiskom z frontu. Ari Folman przywiózł hipnotyczną animację – dalece bardziej realistyczną niż najbardziej rygorystyczne rekonstrukcje historii czy dokumenty.

Ari Folman
‹Walc z Baszirem›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWalc z Baszirem
Tytuł oryginalnyVals Im Bashir
Dystrybutor Against Gravity
Data premiery3 kwietnia 2009
ReżyseriaAri Folman
Scenariusz
MuzykaMax Richter
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiFrancja, Izrael, Niemcy, USA
Czas trwania90 min
WWW
Gatunekanimacja, dramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Folman odrzucił tyranizującą zasadę robienia filmu dla każdego: rozdającego sądy, oskarżającego oprawców, idealizującego ofiary i klarownego w przekazie. Próbującego albo sucho przedstawiać albo surowo oceniać. To uwalnia go od słów większych niż ekran, patetycznych gestów i wzniosłych haseł. Pozostawia przestrzeń dla autobiograficznej intymności i kadrów z własnej pamięci, zastępujących karty podręcznika do historii. – Dzieje pierwszej wojny libańskiej to fantastyczne opowieści. Trzeba było tylko sięgnąć ręką i wyciągnąć te właściwe – mówi Ari Folman w dokumencie dołączonym do wydania DVD. On fabułę „Walca z Baszirem” klei z strzępów pamięci swojej i towarzyszy broni, niedoskonałych i zniekształconych przez surrealizm. Fantazyjną kreską animacji zaciera luki, braki, wyolbrzymienia, niewiarygodności. Paradoksalnie, osiąga efekt większego realizmu wojennego chaosu, katalogujący absurdy wojny jeden po drugim.
Animacja była jednak nie tylko świadomym artystycznym wyborem Folmana. Poniekąd podyktowała ją rzeczywistość, bo dzięki kreskówkowej formie można było zatuszować niedobory mogące wyniknąć przy kręceniu zwykłego dokumentu: zmiany głosu czy rozmazywanie twarzy uczestników, którzy nie zgodziliby się na występ przed kamerą. Oniryczny kształt filmu to zaś sposób na pominięcie luk w pamięci, gdzie wojna zapisała się niepoukładanym ciągiem obrazów, a nie spójną fabułą o liniowej narracji. Wspomnienia, halucynacje, fantazje zamiast wstępu, rozwinięcia i zakończenia. Animacja znakomicie rozgrzesza rozmaite wypaczenia i niewiarygodności, choć została potraktowana przez Folmana wywrotowo. Jak historia kina długa i szeroka, kreskówka często służyła opowieściom o inicjacji, czy to w brutalny świat wojny jak w „Grobowcu świetlików”, czy w rolę ojca jak w „Shreku Trzecim”. W „Walcu z Baszirem” młodzi żołnierze wynurzają się z morza i trafiają prosto w zęby psów wojny. Przez cały czas mają te same martwe twarze.
Cztery minuty animacji miesięcznie, czyli jak powstawał „Walc z Baszirem”
Ari Folman kocha kurz. Dlatego graficy komputerowi dodali go niemal w każdej scenie „Walca z Baszirem”. Ale nie wszystkie zachcianki reżysera mogły zostać spełnione. Animacja, mimo, że pozwala twórcom na wizje bardziej fantazyjne niż dokument czy fabuła, też ma swoje ograniczenia. Przy pracy nad „Walcem z Baszirem” ograniczenia miały nawet imię i nazwisko: David Polonsky, główny projektant filmu. Gdy David wychodził z pokoju, skromne sceny wybuchały nagle w komputerze efektami specjalnymi na miarę Rolanda Emmericha: eksplozjami, spadającymi rakietami i kilkunastoma żołnierzami kroczącymi w tle. Potem David wracał. I wszystko znowu stawało się małym, kameralnym filmem skąpanym w barwie soczystej pomarańczy. Powstającym w tempie cztery minuty animacji na miesiąc.
Podobne anegdoty zdradza dołączony do wydania DVD godzinny dokument. Przybliża on losy „Walca z Baszirem” od pierwszej klatki po sukces animacji na festiwalu w Cannes. Między tymi dwoma momentami nie było ani łatwo, ani przyjemnie, ale takie dzieje można zarejestrować na planie zapewne niemal każdej produkcji. Film, obok tradycyjnego lamentu mężczyzn, który porzucili reputację dobrego ojca i kobiet, które zrezygnowały z ról wzorcowych matek dla projektu z niepewną przeszłością, rewanżuje się ciekawostkami dotyczącymi artystycznych wyborów Folmana i jego ekipy. „Walc z Baszirem” to same nieomylne ruchy i bezbłędne decyzje. Każde z nich doskonale i bez zachwiania głosu wytłumaczone przez twórców, niezależnie czy dotyczą wyglądu pierwszoplanowej postaci czy koloru gaci hydraulika w filmie pornograficznym na kilka sekund migającym w tle właściwej akcji. Części z tych drobiazgów nad którymi dumano miesiącami nawet nie zauważymy na ekranie, co czyni dokument o powstawaniu „Walca” równie intrygującym kawałkiem kina jak sam film.
koniec
11 grudnia 2009

Komentarze

12 XII 2009   00:21:01

"Walc z Baszirem" to, moim zdaniem, jeden z najbardziej antywojennych filmów jakie powstały. Jest wspaniały w formie i przerażający w treści. Wciąga widza w hipnotyzującą podróż przez czas i przestrzeń mieszającą prawdziwe wspomnienia z logiką snu. Na koniec zmienia się w absolutny koszmar, tym gorszy, że zaistniały realnie.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Andriej Tarkowski oczyma… dziecka
Sebastian Chosiński

4 IV 2021

Nazwać Andrieja Tarkowskiego klasykiem światowej (nie tylko radzieckiej i rosyjskiej) kinematografii – to jakby nic o nim nie powiedzieć. Był bowiem nie tylko reżyserem, ale i natchnionym poetą kina, wizjonerem i chrześcijańskim mistykiem, który w swoich filmach sięgał po skrajnie odmienne tła – od średniowiecznej Rusi po bezbrzeżny Kosmos. Dokumentalny film „Świątynia kina” opowiada o jego życiu i twórczości z perspektywy syna artysty.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Iwan, Marika i Garbaty Karp
Sebastian Chosiński

3 III 2021

Ostatni odcinek kryminalnego miniserialu Stanisława Goworuchina „Gdzie jest Czarny Kot?” udanie wieńczy całość. Scenarzyści (bracia Wajnerowie) i reżyser zadbali bowiem o odpowiednią porcję emocji, ale także o sceny mogące poruszyć serce. Na główną postać odcinka wyrósł też, zostawiając na drugim planie Gleba Żegłowa, grany przez Władimira Konkina Szarapow.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: „Ferdinand” nie do zdarcia
Sebastian Chosiński

24 II 2021

W czwartym (przedostatnim) odcinku miniserialu Stanisława Goworuchina „Gdzie jest Czarny Kot” mają miejsce dwa nadzwyczaj ważne wydarzenia. Po pierwsze: wydział, którym kieruje kapitan Gleb Żegłow, wpada wreszcie na trop Foksa i zastawia na niego pułapkę. Po drugie: udaje się odpowiedzieć na pytanie, czy to doktor Iwan Siergiejewicz Gruzdiew jest odpowiedzialny za śmierć eksżony Łarisy.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Senny taniec
— Jakub Gałka

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Październik 2013 (3)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Bez wstydu, ale tylko w ciemności
— Urszula Lipińska

Lepiej się nie zbliżać
— Urszula Lipińska

Zagrożenie życia
— Urszula Lipińska

Dwugłos o „Daas”
— Urszula Lipińska, Michał Oleszczyk

Bieg po prawdę
— Urszula Lipińska

Gdynia 2011 (2): Panorama Polskiego Kina
— Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Artur Zaborski

Gdynia 2011 (1): Filmy konkursowe
— Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Artur Zaborski

ENH, czyli ponad pół setki filmów (2)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

ENH, czyli ponad pół setki filmów (1)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Matka, żona i kochanka
— Urszula Lipińska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.