Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Leonid Gajdaj
‹12 krzeseł›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł12 krzeseł
Tytuł oryginalny12 стульев
ReżyseriaLeonid Gajdaj
ZdjęciaSiergiej Połujanow, Walerij Szuwałow
Scenariusz
ObsadaArczil Gomiaszwili, Siergiej Filippow, Michaił Pugowkin, Glikierija Bogdanowa-Czesnokowa, Natalia Warlej, Natalia Worobjowa, Nina Griebieszkowa, Natalia Kraczkowska, Klara Rumianowa, Grigorij Wicyn, Nikołaj Gorłow, Sawielij Kramarow, Leonid Gajdaj, Jurij Nikulin, Wiktor Pawłow, Władimir Etusz, Aleksander Chwylia, Paweł Winnik
MuzykaAleksander Zacepin
Rok produkcji1971
Kraj produkcjiZSRR
CyklKlasyka Kina Rosyjskiego
Czas trwania157 min
Gatunekkomedia
EAN5908312741343
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Ostap Bender – bohater swoich czasów!

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 3 »
W Związku Radzieckim zawsze liczył się tylko kolektyw. Stąd w literaturze i filmie epoki stalinowskiej cała plejada – mniej lub bardziej utalentowanych – artystycznych duetów. Tandem humorystów Ilja Ilf i Jewgienij Pietrow zaliczał się zdecydowanie do tych drugich. Ich satyryczna powieść „12 krzeseł” weszła do kanonu literatury rosyjskiej, a jej ekranizacja autorstwa Leonida Gajdaja znalazła wieczyste miejsce w kanonie kinematografii.

Sebastian Chosiński

Ostap Bender – bohater swoich czasów!

W Związku Radzieckim zawsze liczył się tylko kolektyw. Stąd w literaturze i filmie epoki stalinowskiej cała plejada – mniej lub bardziej utalentowanych – artystycznych duetów. Tandem humorystów Ilja Ilf i Jewgienij Pietrow zaliczał się zdecydowanie do tych drugich. Ich satyryczna powieść „12 krzeseł” weszła do kanonu literatury rosyjskiej, a jej ekranizacja autorstwa Leonida Gajdaja znalazła wieczyste miejsce w kanonie kinematografii.

Leonid Gajdaj
‹12 krzeseł›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł12 krzeseł
Tytuł oryginalny12 стульев
ReżyseriaLeonid Gajdaj
ZdjęciaSiergiej Połujanow, Walerij Szuwałow
Scenariusz
ObsadaArczil Gomiaszwili, Siergiej Filippow, Michaił Pugowkin, Glikierija Bogdanowa-Czesnokowa, Natalia Warlej, Natalia Worobjowa, Nina Griebieszkowa, Natalia Kraczkowska, Klara Rumianowa, Grigorij Wicyn, Nikołaj Gorłow, Sawielij Kramarow, Leonid Gajdaj, Jurij Nikulin, Wiktor Pawłow, Władimir Etusz, Aleksander Chwylia, Paweł Winnik
MuzykaAleksander Zacepin
Rok produkcji1971
Kraj produkcjiZSRR
CyklKlasyka Kina Rosyjskiego
Czas trwania157 min
Gatunekkomedia
EAN5908312741343
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Po zwycięskiej rewolucji październikowej w Rosji rozpoczęła się wojna domowa. Komunistyczni przywódcy, w tym Włodzimierz Iljicz Lenin, zdawali sobie sprawę, że chcąc odeprzeć kontrofensywę „białych” i rozprawić się z wojskami interwencyjnymi (przede wszystkim angielskimi i francuskimi), muszą przejąć pełną kontrolę nad gospodarką, a zwłaszcza przemysłem, na opanowanych przez siebie terytoriach. W tym celu wprowadzili tak zwany komunizm wojenny, który polegał na ustanowieniu centralnego planowania, wiążącego się z całkowitą militaryzacją zakładów. Fabryki stały się de facto obozami pracy; za spóźnienie bądź wyprodukowanie bubla można było zostać postawionym przed plutonem egzekucyjnym jako sabotażysta. Bardzo szybko jednak okazało się, że decyzja ta, mająca w ekspresowym tempie odbudować gospodarkę, przyniosła odmienny od pożądanego skutek – doprowadziła ją do ruiny. Wówczas to Lenin, idąc po rozum do głowy, postanowił zrezygnować z nieefektywnego zarządzania i w 1921 roku publicznie ogłosił Nową Ekonomiczną Politykę, czyli NEP. Władze zezwoliły na istnienie drobnych prywatnych przedsiębiorstw, rolnicy mogli sprzedawać nadwyżki na wolnym rynku (za rzeczywiste, a nie sztucznie zaniżane ceny), dopuszczono również inwestorów zagranicznych. Dopiero teraz, gdy obywatelom zdjęto duszący ich gorset, gospodarka zaczęła stopniowo podnosić się z upadku. Rosły fortuny tak zwanych NEP-manów, którzy – często już nauczeni doświadczeniem – ukrywali zarobione pieniądze zarówno przed władzami, aby nie płacić nadmiernych podatków, jak i przed sąsiadami, aby nie narażać się na ich donosy do odpowiednich instytucji. Lata 20. ubiegłego wieku były w Rosji, a później w Związku Radzieckim, okresem rozwoju czarnego rynku i szarej strefy, najlepiej w tej niezwykle zagmatwanej sytuacji polityczno-ekonomicznej radzili sobie oszuści i aferzyści. Tacy chociażby jak, nazywający sam siebie Wielkim Kombinatorem, Ostap Bender – bohater dwóch powieści pary wybitnych radzieckich satyryków Ilji Ilfa i Jewgienija Pietrowa – który stał się wręcz literackim symbolem i, trochę na przekór oczekiwaniom autorów i przywódców ZSRR, bohaterem narodowym epoki NEP-u.
Starszy w tym tandemie był Ilja Arnoldowicz Ilf, a właściwie Jechiel-Lejb Fajnzilberg, urodzony w Odessie w 1897 roku syn pracownika banku1). Po ukończeniu, w rok przed wybuchem pierwszej wojny światowej, technikum pracował jako telefonista; potem był księgowym, dziennikarzem, wreszcie redaktorem pism satyrycznych. Mając dwadzieścia sześć lat, przeprowadził się do Moskwy i zahaczył w wydawanym przez związek zawodowy kolejarzy czasopiśmie „Gudok”. Publikował w nim felietony oraz humoreski; tam też poznał Jewgienija Pietrowicza Pietrowa. Pietrow (rocznik 1903), naprawdę nazywający się Katajew2), również pochodził z Odessy. Ukończywszy jako siedemnastolatek klasyczne gimnazjum, został najpierw korespondentem prasowym, później przez trzy lata pracował jako inspektor wydziału kryminalnego, by ostatecznie znaleźć się w Moskwie i zacząć karierę dziennikarsko-literacką. Od 1923 do 1926 roku był w redakcji gazety „Krasnyj Pieriec”, potem przeniósł się do „Gudoka”, gdzie czekał już na niego Ilf. Panowie natychmiast znaleźli ze sobą wspólny język, czego efektem stało się opublikowanie w 1928 roku powieści „12 krzeseł”. Sukces był tak wielki, że po trzech latach ujrzała światło dzienne jej kontynuacja – „Złote cielę” (lub, według innych tłumaczeń, „Złoty cielec”). Pozostałe teksty duetu – między innymi opowiadania „Niezwykłe opowieści z życia miasta Kołokołamska” (1928), „Swietłaja licznost’” (1928) czy mikropowieść „1001 dzień, czyli Nowa Szeherezada” (1929) – pozostawały w cieniu historii z Ostapem Benderem w roli głównej. W połowie lat 30. XX wieku Ilf i Pietrow3) wybrali się w podróż do Stanów Zjednoczonych, po powrocie zaś opublikowali książkę „Odnoetażnaja Amierika” (1937). Było to, jak się niebawem okazało, ich ostatnie wspólne dzieło; Ilf zmarł bowiem z powodu gruźlicy 13 kwietnia 1937 roku. Pietrow długo nie potrafił się otrząsnąć po śmierci przyjaciela; nadal pisał teksty do gazet, ale z dłuższą formą wyraźnie sobie nie radził. W 1939 roku przystąpił wprawdzie do pracy nad utopijno-futurystyczną powieścią „Putieszestwije w stranu kommunizma” („Podróż do kraju komunizmu”), w której chciał przedstawić wizję Związku Radzieckiego za dwadzieścia kilka lat, ale nigdy jej nie ukończył. Kiedy wybuchła Wielka Wojna Ojczyźniana, poszedł na front jako korespondent wojenny. 2 lipca 1942 roku samolot, którym leciał z Sewastopola do Moskwy, został zestrzelony przez niemiecki myśliwiec niedaleko Rostowa nad Donem.
Ilf i Pietrow po wsze czasy zostaną zapamiętani właśnie jako autorzy dylogii o Wielkim Kombinatorze. Wymyślona przez nich historia okazała się na tyle uniwersalna, że sięgali po nią filmowcy na całym niemal świecie; stosunkowo późno, zapewne z przyczyn cenzuralnych, zrobili to sami Rosjanie. Palma pierwszeństwa w ekranizacji „12 krzeseł” należy się jednak… Polakom i Czechom. To właśnie te dwie kinematografie, przed wojną współpracujące ze sobą niezwykle rzadko, w 1933 roku po raz pierwszy przeniosły na ekran powieść radzieckich satyryków. Film, którego akcja rozgrywała się w Pradze, a główne role zagrali Adolf Dymsza i Zula Pogorzelska, wyreżyserowali Michał Waszyński i Martin Fric. Jeszcze przed wojną po tę arcyśmieszną historię, nieco ją zresztą przerabiając, sięgnęli Niemcy („13 Stühle” E. W. Emo, 1938); po wojnie zaś: dwukrotnie Amerykanie („It’s in the Bag!” Richarda Wallace’a, 1945; „The Twelve Chairs” Mela Brooksa, 1970), Szwedzi („Sju svarta be-hå” Gösty Bernharda, 1954), Brazylijczycy („Treze cadeiras” Franza Eichhorna, 1957) i Kubańczycy („Las doce sillas” Tomása Gutiérreza, 1962). Najlepszą obsadę miała natomiast, zatytułowana „12 + 1”, francusko-włoska adaptacja Nicolasa Gessnera z 1969 roku, w której na ekranie pojawili się między innymi Sharon Tate, Vittorio Gassman, Orson Welles, Vittorio de Sica i Terry-Thomas. Wstępem do kinowej ekranizacji „12 krzeseł” w ojczyźnie autorów literackiego pierwowzoru był, zrealizowany w 1966 roku w Leningradzie, spektakl telewizyjny w reżyserii Aleksandra Bielinskiego, w którym Ostapa Bendera zagrał Igor Gorbaczow. Sukces tego przedstawienia, jak i dokonanej w 1968 roku przez Michaiła Szwejcera adaptacji „Złotego cielęcia”, postanowiło zdyskontować kierownictwo „Mosfilmu”, godząc się wreszcie na przeniesienie najsłynniejszej książki Ilfa i Pietrowa na duży ekran. Pierwotnie obraz miał wyreżyserować Gruzin Gieorgij Danielija, ale widząc, jak bardzo marzy o tym jego przyjaciel Leonid Gajdaj, odstąpił mu zlecenie. Czterdziestoośmioletni wówczas Gajdaj cieszył się w Związku Radzieckim w latach 60. XX wieku gigantyczną wręcz popularnością; na jego komedie satyryczne – „Operacja Y, czyli przypadki Szurika” (1965), „Kaukaska branka, czyli Nowe przygody Szurika” (1967) oraz „Brylantowa ręka” (1969) – waliły do kin dziesiątki milionów widzów. Kto więc nadawał się lepiej do tej roli, jak nie on właśnie?
Na problemy nie trzeba było jednak długo czekać. Pierwsze pojawiły się już na etapie obsadzenia głównej postaci. Do roli Ostapa Bendera kandydowało bowiem ponad dwudziestu aktorów, z kwitkiem odprawiono między innymi artystów tej miary, co Włodzimierz Wysocki, Aleksiej Batałow, Walentin Gaft, Andriej Mironow, Aleksandr Bielawski; smakiem musiał obejść się również będący dopiero u progu kariery Nikita Michałkow. Wybrano niezbyt jeszcze wówczas znanego Gruzina Arczila Gomiaszwilego, przeciwko czemu niemal natychmiast zaprotestował Państwowy Komitet Kinematografii (Goskino), któremu nie podobał się przede wszystkim zbyt silny kaukaski akcent mężczyzny. Gajdaj wybrnął jednak z kłopotów, przekonując, że przecież będzie można podłożyć dubbing. I tak też się stało; w filmie Bender mówi głosem rdzennego Rosjanina Jurija Sarancewa. Premiera „12 krzeseł” odbyła się w czerwcu 1971 roku; do końca grudnia obraz obejrzało trochę ponad 39 milionów widzów, w efekcie czego zajął on (dopiero) piąte miejsce w rocznym podsumowaniu. Tyle że jego popularność w następnych latach wcale nie malała… Główną postacią powieści i filmu jest Ostap Bender – postać jak najbardziej fikcyjna, choć, jak twierdzą badacze literatury radzieckiej, mająca swoje odpowiedniki w rzeczywistości. Jedni widzą pierwowzór Wielkiego Kombinatora w postaci Osipa Szopa, inni – w Walentinie Katajewie, bracie Jewgienija Pietrowa. Zdecydowanie więcej zwolenników ma jednak pierwsza teoria. Kim więc był Szop? Urodził się w 1899 roku w ukraińskim Nikopolu; gdy miał roczek, jego żydowska rodzina przeniosła się do Odessy. W roku Wielkiej Rewolucji Październikowej Osip znalazł się w Piotrogrodzie, gdzie rozpoczął studia w Instytucie Technologicznym; nie ukończył jednak nawet pierwszego roku. Opuścił miasto nad Newą, postanawiając wrócić nad Morze Czarne. Zajęło mu to dwa lata; jak sam twierdził, przeżył w tym czasie masę przygód. Niektóre z nich opisał, inne opowiedział swoim odeskim kamratom Ilfowi i Pietrowowi. Szop, mający też ponoć w swoim życiu epizod jako funkcjonariusz CzeKa, dociągnął do 1978 roku, a więc przeżył o kilkadziesiąt lat tych, którzy chcąc nie chcąc rozsławili jego imię.
1 2 3 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Miłość i płacz, bez zgrzytania zębów
Sebastian Chosiński

16 I 2019

To było ogromne zaskoczenie. Chyba nikt w 1981 roku nie spodziewał się, że Amerykańska Akademia Filmowa uhonoruje statuetką Oscara radziecki melodramat Władimira Mieńszowa „Moskwa nie wierzy łzom”. Dotąd nie odniósł on bowiem wielkiego sukcesu, dopiero po uznaniu, jakie nadeszło z Hollywood film obrósł legendą we wszystkich „krajach demokracji ludowej”. Polska nie była wcale wyjątkiem.

więcej »

By nie pozostał po nim nawet powidok…
Sebastian Chosiński

14 I 2019

Ostatni film Andrzeja Wajdy wzbudzał kontrowersje jeszcze przed premierą. Podgrzały je między innymi wypowiedzi Bogusława Lindy – odtwórcy głównej roli, czyli malarza Władysława Strzemińskiego, któremu, mówiąc eufemistycznie, niezbyt podobał się ostateczny kształt dzieła. Czy słusznie? „Powidoki” nie są na pewno dziełem wybitnym, ale bardzo daleko im do obrazu ewidentnie nieudanego.

więcej »

Wielkość i małość rodu Laurentów
Sebastian Chosiński

11 I 2019

Tytuł najnowszej, wydanej nie tak dawno w Polsce na DVD, produkcji Michaela Hanekego jest przewrotny. Bo w „Happy End” nic nie kończy się szczęśliwie. Przeciwnie! Wszystko zdaje się zapowiadać jeszcze większe nieszczęścia…

więcej »

Polecamy

Karnawał osobliwości

Z filmu wyjęte:

Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Jeszcze à propos jedzenia
— Jarosław Loretz

Smacznego z Ameryki
— Jarosław Loretz

Telewizja cię zje!
— Jarosław Loretz

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Robot a kobieta
— Jarosław Loretz

Gardło Innym Podrzynam Dibbler
— Jarosław Loretz

Zacząć dzień z przytupem
— Jarosław Loretz

Łabędziot
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Reżyser jak kura – znoszący złote jajka
— Sebastian Chosiński

Szur…szur…szur… szurnięty Szurik
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

By nie pozostał po nim nawet powidok…
— Sebastian Chosiński

Wielkość i małość rodu Laurentów
— Sebastian Chosiński

Poznańska orkiestra jazzowa gra ponownie!
— Sebastian Chosiński

Pierwsza ofiara, druga zdrada
— Sebastian Chosiński

Nikt nie jest bez winy, ale czy wszyscy są winni?
— Sebastian Chosiński

Pięknym kobietom wiatr zawsze w oczy
— Sebastian Chosiński

Szpic na tropie
— Sebastian Chosiński

Mrok w afrykańskim słońcu
— Sebastian Chosiński

Mrowienie w czaszce
— Sebastian Chosiński

Na polu walki… o przyszłość
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.