Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 lipca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Mój sąsiad Miyazaki

Esensja.pl
Esensja.pl
Hayao Miyazaki od lat uznawany jest za największego żyjącego twórcę filmów animowanych. Chylą przed nim czoła zarówno reżyserzy ze stajni Disneya, jak i awangardowi twórcy komiksów pokroju Jeana „Moebiusa” Girauda. Także Akira Kurosawa zachwycał się dziełami Miyazakiego i stwierdził, że wszystkie talenty, które chciałby mieć w przemyśle filmowym, zajmują się animacją.

Michał R. Wiśniewski

Mój sąsiad Miyazaki

Hayao Miyazaki od lat uznawany jest za największego żyjącego twórcę filmów animowanych. Chylą przed nim czoła zarówno reżyserzy ze stajni Disneya, jak i awangardowi twórcy komiksów pokroju Jeana „Moebiusa” Girauda. Także Akira Kurosawa zachwycał się dziełami Miyazakiego i stwierdził, że wszystkie talenty, które chciałby mieć w przemyśle filmowym, zajmują się animacją.
Spirited Away
Spirited Away
Mija dokładnie sześćdziesiąt lat odkąd Japończycy wyprodukowali swój pierwszy pełnometrażowy film animowany. Dziś japońska animacja jest olbrzymim przemysłem, płodzącym co roku ogromne ilości popkulturowej pulpy, ale i skończone arcydzieła. Jedno z nich, obsypane nagrodami – w tym Złotym Niedźwiedziem i Oskarem – „Spirited Away” w reżyserii Hayao Miyazakiego, trafiło wreszcie do polskich kin.
Oskar, którym został uhonorowany film Miyazakiego tylko potwierdził stan faktyczny – Japończyk od lat uznawany jest za największego żyjącego twórcę filmów animowanych. Chylą przed nim czoła zarówno reżyserzy ze stajni Disneya, jak i awangardowi twórcy komiksów pokroju Jeana „Moebiusa” Girauda. Także Akira Kurosawa zachwycał się dziełami Miyazakiego i stwierdził, że wszystkie talenty, które chciałby mieć w przemyśle filmowym, zajmują się animacją. Nic dziwnego, skoro magia filmów Miyazakiego porywa widzów w każdym wieku.
„Spirited Away” to historia współczesnej dziesięcioletniej Japonki Chihiro Ogino, która wraz z rodzicami po przejściu przez tajemniczy tunel trafia do świata bogów. Nie jest to japońska wersja „Alicji w Krainie Czarów” – w magicznym świecie zamieszkiwany przez bóstwa nie panuje logika snu. Kraina rządzi się jasnymi, konsekwentnie egzekwowanymi prawami. Przekonają się o tym na własnej skórze rodzice Chihiro, gdy zostaną zamienieni w świnie. Tak wygląda kara za zjedzenie pokarmu przeznaczonego dla bogów…
Miyazaki urodził się w styczniu 1941 – roku Pearl Harbour – w Utsomiya, w prefekturze Tochigi. Był dzieckiem wojny, ale w nieco innym tego słowa znaczeniu. Jego rodzina posiadała fabrykę produkującą części do myśliwca Zero. Czerpała zyski z wojny, a dzięki dobrym układom z władzami żaden z krewnych Miyazakiego nie musiał brać udziału w walce na froncie. Bezpieczne i bogate życie, najpierw obok wojennego cierpienia, a potem wśród powojennej nędzy, wzbudziło w chłopcu silne poczucie winy i zwątpienia we własne pochodzenie oraz wartość rodziny. Symptomatyczne, że w jego filmach rodzice są zawsze w taki czy inny sposób nieobecni (reżyser tłumaczy się, że w literaturze dziecięcej to brak rodziców daje swobodę działania młodym bohaterom): zaklęci rodzice Chihiro zostawiają ją samą sobie. Z drugiej strony pojawiają się (nie spokrewnione jednak z bohaterami) postacie wyraźnie wzorowane na matce Miyazakiego, kobiecie inteligentnej i charyzmatycznej. Także ona była nieobecna – w 1947 zachorowała na gruźlicę i spędziła 9 lat przykuta do łóżka, z czego 6 w szpitalu. Sytuacja ta posłużyła reżyserowi za kanwę jednego z jego arcydzieł, „Mój sąsiad Totoro”.
Historia japońskiej animacji i życie Miyazakiego są ściśle ze sobą związane. Przełomem dla obu było pierwsze kolorowe pełnometrażowe anime zatytułowane „Legenda Białego Węża” („Hakujaden”, reż. Taiji Yabushita). Pod koniec 1958 Miyazaki, który miał depresję związaną z przygotowaniami do egzaminów wstępnych na studia, został porażony siłą emocji zawartych w filmie. Pod jego wpływem podjął decyzję o zostaniu rysownikiem i animatorem – zainteresowania te rozwijał w czasie studiów, gdzie przyłączył się do „Koła badań nad literaturą dziecięcą”, będącego w rzeczywistości klubem komiksowym. Towarzyszące od dzieciństwa rozczarowanie niesprawiedliwością świata pchnęło młodego Hayao ku marksizmowi. Sprzyjał temu klimat początku lat 60, w których do głosu doszły nielegalne przed wojną związki zawodowe i partie lewicowe. Była to naturalna droga dla młodego idealisty wierzącego w „prawdziwe demokratyczną Japonię”. Studia ukończył w roku 1962 z tytułem magistra Nauk Politycznych i Ekonomii.
Rok 1963 to kolejna ważna data – powstał wtedy pierwszy odcinek serialu „Tetsuwan Atom” (znany na Zachodzi jako „Astroboy”) autorstwa legendarnego „boga mangi” Osamu Tezuki („Metropolis”, „Black Jack”), animacja wkroczyła na srebrne ekrany. W tym samym roku Miyazaki rozpoczął pracę w „Toei Doga”, studiu, które wyprodukowało „Hakujaden”. Produkcja telewizyjna oznaczała wielkie zmiany w sposobie podejścia do animacji: seriale musiały powstawać szybko i tanio, co wiązało się ze spadkiem jakości. Niezadowalające warunki pracy i niskie płace w Toei doprowadziły do strajku animatorów. Miyazaki wziął w nim aktywny udział. Tym oraz ciężką pracą zyskał szacunek kolegów i w 1965 został sekretarzem związków zawodowych (ich wiceprezesem był Isao Takahata, do dziś przyjaciel i najbliższy współpracownik Miyazakiego). To kolejny motyw, który odnaleźć można w jego twórczości: postać, która nie ma oparcia w rodzinie zdobywa uznanie społeczności skonsolidowanej więzami pracy. Tak było z trzynastoletnią czarownicą Kiki („Kiki Delivery Service”), która musiała dowieść swojej wartości przez samodzielne życie i pracę w wielkim mieście; tak samo jest i z Chihiro, która by ocalić rodziców podejmuje pracę w magicznej łaźni, w której odpoczywają bogowie.
W 1965 Miyazaki zaangażował się w małą rewolucją animatorów Toei. Film „Przygody Holsa, Księcia Słońca”, opowiadający o solidarności małej społeczności wobec ataku zła, był dziełem w pełni demokratycznym – każdy członek zespołu miał wpływ na kształt dzieła. Realizacja projektu okazała się nieustanną walką z naciskami studia, przekroczono budżet i zakładany czas produkcji. Ukończony po trzech latach „Hols” okazał się najgorzej sprzedającym filmem w historii Toei – był zbyt inteligentny dla dziecięcej widowni. Odniósł jednak sukces artystyczny, stając się ulubionym filmem studentów, którzy dotąd uważali animację za coś dla dzieci. Tymczasem zmiany w życiu Miyazakiego sprawiły, że sam zapragnął tworzyć filmy skierowane do młodego widza. W październiku 1965 ożenił się bowiem z Akemi Ota, koleżanką z pracy. W styczniu 1967 przyszedł na świat ich pierwszy syn, który doczekał się młodszego brata w kwietniu 1969.
Księżniczka Mononoke
Księżniczka Mononoke
W 1971 Miyazaki i Takahata (który po przejściach z „Holsem” nie potrafił już dogadać się z Toei) przenieśli się do nowo założonego studia A-Pro, gdzie wreszcie mogli rozwinąć skrzydła. Zaraz potem Miyazaki pojechał do Szwecji, gdzie spotkał się z Astrid Lindgren. Nie udało mu się jednak zrealizować celu podróży – pisarka nie wyraziła zgody na ekranizację „Pippi Langstrumpf”. Niezrażony niepowodzeniem reżyser stworzył film, „Panda i mała panda”, historię małej, nieco przypominającej Pippi dziewczynki, która mieszka bez rodziców, ale z tytułowymi zwierzakami. Na bazie czarno-białego miśka Miyazaki stworzył w 1988 niesamowitą, ukochaną przez widzów postać leśnego ducha Totoro. Odmowa Szwedki wyszła wszystkim na dobre – może poza samą Pippi, której animowane przygody nie dorastały do pięt dziełom Japończyka. Duet Miyazaki i Takahata stworzył jeszcze kontynuację „Pandy…”, po czym przeniósł się do „Zuiyo Pictures” (znanego dziś jako „Nippon Animation”). Wytwórnia ta wpadła na pomysł serii ekranizacji arcydzieł światowej literatury dziecięcej. Zrealizowano „Heidi”, „Anię z Zielonego Wzgórza”, „Małą Księżniczkę” i wiele innych, które okazały się przebojami i były emitowane także w polskiej telewizji. W poszukiwaniu plenerów Miyazaki odwiedził Szwajcarię, Włochy i Argentynę. Fascynacja europejskimi widokami powróci w jego późniejszych dziełach, choćby w „Lupin III – Zamek Cagliostro”, opowiadającym o wnuku słynnego złodzieja-dżentelmena. Tłem akcji filmu jest prześlicznie sportretowane fikcyjne europejskie księstwo. Miyazaki szedł zatem podobną drogą, co Kurosawa – czerpiąc inspirację z kultury Zachodu (w tym francuskiej i rosyjskiej animacji) – i podobnie jak Kurosawa, stał się dla Zachodu wzorem. Nawiązania do finałowej sceny „Zamku Cagliostro” znalazły się w disneyowskim „Mysim Detektywie”, a twórcy „Atlantydy” nie ukrywają inspiracji „Laputą” japońskiego mistrza.
W 1978 Miyazaki stworzył serial, w którym precyzyjnie zarysowane były już wszystkie charakterystyczne dla jego twórczości motywy. Luźno oparty na powieści „The Incredible Tide” Alexandra Keya „Conan, chłopiec z przyszłości” opowiadał o świecie po III Wojnie Światowej i konflikcie między zwolennikami techniki i ludźmi żyjącymi w zgodzie z naturą. „Człowiek vs. natura”, idee fixe Miyazakiego, miało swoje źródło w książce botanika Nakao Sasuke i stanowiło jeden z wątków dzieła życia Miyazakiego, epickiego komiksu „Nauzykaa z Doliny Wiatru” („Kaze no tani no Naushika”, publikowany od 1982 w magazynie „Animage”). Jego napisanie i narysowanie zajęło twórcy 13 lat. „Naushika” to wielowątkowa opowieść science fiction o wojnie, która toczy się w zdewastowanym świecie przyszłości (Ziemię pokrywa toksyczny las zamieszkały przez gigantyczne owady), pomiędzy dwoma imperiami uformowanymi z resztek ludzkości. Tytułowa Naushika jest księżniczką z sielskiej Doliny Wiatru, podległej jednemu z imperiów. Naushika wyrusza na wojnę, by wypełnić zobowiązania lenne, ale to dopiero początek drogi, na której końcu znajduje się zaskakująca odpowiedź na pytanie o sens ludzkiego istnienia w umierającym świecie. Jest to także wędrówka samego Miyazakiego, jego filozoficzne poszukiwania (w czasie których odrzucił marksizm), próba znalezienia odpowiedzi na jego osobiste pytania, lęki, wspomnienia. I co znamienite, i co jest cechą immanentną jego dzieł – nawet w tak okrutnym świecie, jaki przedstawił w „Naushice”, udało mu się zakląć odrobinę nadziei.
Ważnym wydarzeniem w karierze Miyazakiego była kinowa wersja „Naushiki”, zrealizowana na fali popularności komiksu w 1984. Z oryginału został właściwie jedynie wątek ekologiczny, przedstawiony w sposób, z którego sam autor nie był później zadowolony: konflikt człowiek-natura został rozwiązany chwytem deux ex machina. Z tej przyczyny Miyazaki powrócił do tematu w „Księżniczce Mononoke”, tym razem starając się sprawiedliwiej oddać racje obu stron. Nie zmienia to jednak faktu, że „Naushika” to porywający, piękny i inteligentny film, który zdobył przychylność krytyków i odniósł oszałamiający sukces finansowy. Na tyle duży, że skłonił producenta, wydawnictwo Tokuma Shoten, do założenia studia animacyjnego, które miało się zajmować tworzeniem pełnometrażowych filmów na wysokim poziomie. W ten sposób w 1985 powstało „Studio Ghibli”, na którego czele stanęli Miyazaki i Takahata.
„Ghibli” – „gorący pustynny wiatr” – tak włoscy piloci nazywali swoje samoloty w czasie II Wojny Światowej. Bo Miyazaki od dzieciństwa kocha samoloty, kocha latanie. Motyw ten przewija się w prawie każdym jego filmie, symbolizując pasję i marzenia. Sceny, w których czarownica Kiki leci na miotle; w których Naushika okiełzna wiatr na swojej lotni; w których Chihiro szybuje na smoku, podniebne akrobacje hydroplanu Porco Rosso… mają w sobie niezwykłą moc, którą można zaczerpnąć jedynie z prawdziwej i żarliwej pasji. I chyba właśnie to, że Miyazaki w swoje dzieła wkłada tyle serca, jest główną przyczyną ich sukcesów – doskonała jakość i precyzja wykonania są tylko dodatkiem. Dodatkiem, który podkreśla pełnię życia w nich zawartą. Nie są to opowieści o walce dobra ze złem – nie ma złej wiedźmy, którą trzeba by zabić by ocalić rodziców Chihiro. Nie będzie finałowego pojedynku, po którym zaświeci słońce – bo świat się od tego nie zmieni, światu jest to obojętne. Zwycięstwo dziewczynki polegać będzie na nauczeniu się życia i zrozumieniu co jest w nim ważne. Miyazakiemu udała się sztuka nie lada – stworzył idealne kino familijne: piękna baśń dla dzieci, ale i film dla dorosłych, oferujący im coś więcej niż kilka mrugnięć okiem w postaci niezrozumiałych dla najmłodszych dowcipów. Posiadł zdolność przekazywania radości i nadziei, bo jest świadomy wszystkich ludzkich słabości.
Hayao Miyazaki nie pojawił się na rozdaniu Oskarów. W oświadczeniu, które wydał nazajutrz po ceremonii powiedział, że nie potrafi cieszyć się nagrodą w związku z wydarzeniami na świecie. Nie wytrzymałby, gdyby telewizja pokazywała jego rozradowaną twarz.
Filmy Hayao Miyazakiego:

„Laputa – Castle in the Sky” – osadzona w verne′owskich realiach przygodowa opowieść o dwójce sierot: chłopcu, który marzy o lataniu i dziewczynce ściganej przez militarną organizację. W jej posiadaniu znajduje się bowiem klucz do legendarnej (znanej z „Przygód Gulivera”) latającej wyspy Laputy.

„Mój sąsiad Totoro” – dwie siostry przeprowadzają się wraz z ojcem na wieś, by być bliżej matki leżącej w szpitalu. Pociechę w smutnych chwilach przyniesie im spotkany leśny duch – wielki, sympatyczny Totoro. Najpiękniejszy film dla dzieci w historii animacji.

„Kiki′s Delivery Service” – historia nastoletniej czarownicy, która zgodnie z tradycją musi dowieść swojej wartości mieszkając samodzielnie i doskonaląc się w swoim fachu. Ponieważ umie tylko latać na miotle, zaczyna świadczyć usługi kurierskie. Początkowe trudności powodują u niej kryzys własnej wartości.

„Szkarłatny Pilot” – nostalgiczna opowieść o czasach latających łodzi. Włoch Marco jest zamienionym w… świnię asem powietrza z czasów I Wojny Światowej. Zarabia jako łowca nagród, walcząc z powietrznymi piratami na tle malowniczych wysepek Adriatyku. Nadchodzą złe czasy, a faszyzm, przed którym uciekał kładzie się cieniem na jego życie.

„Księżniczka Mononoke” – osadzona w epoce Muromachi – czasach, gdy po Ziemi chodzili bogowie – historia Ashitaki, księcia ludu Emishi, wplątanego w śmiertelną walkę między cywilizacją i naturą. Strony konfliktu reprezentuje charyzmatyczna Lady Eboshi, wydzierająca ziemi żelazo i wychowana przez wilki porywcza, nienawidząca ludzi San, tytułowa księżniczka Mononoke.
koniec
1 kwietnia 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Narodowy zombie
Jarosław Loretz

18 VII 2018

Zdarza się, że związek filmowej postaci z Polską jest w miarę oczywisty, aczkolwiek zupełnie iluzoryczny.

więcej »

Z filmu wyjęte: Nasze mięso armatnie
Jarosław Loretz

10 VII 2018

Innymi słowy – wojak sił specjalnych o zdecydowanie polskich korzeniach.

więcej »

Do kina marsz: Lipiec 2018
Esensja

6 VII 2018

A oto zbiór naszych propozycji filmowych na lipiec 2018 r. W kinach kilka interesujących propozycji, bardzo dużo ciekawego dzieje się natomiast na rynku DVD.

więcej »

Polecamy

Narodowy zombie

Z filmu wyjęte:

Narodowy zombie
— Jarosław Loretz

Nasze mięso armatnie
— Jarosław Loretz

Nasi międzynarodowo
— Jarosław Loretz

Muchy na uwięzi
— Jarosław Loretz

Sierpem go, i kamieniem!
— Jarosław Loretz

Zaciskanie zębów: Level 2
— Jarosław Loretz

Kulturalny człowiek nie niszczy książek, ale…
— Jarosław Loretz

Powiedziałem koledze, że chcę statek kosmiczny
— Jarosław Loretz

Klucz do miasta otworzy każde drzwi
— Jarosław Loretz

Gdy masz niepotrzebną połówkę rekina…
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Co nam w kinie gra: Zrywa się wiatr
— Kamil Witek

14. T-Mobile Nowe Horyzonty: Spróbujmy żyć – tak trzeba
— Kamil Witek

Trzej mistrzowie
— Michał R. Wiśniewski

Zamek na kurzych nóżkach
— Agnieszka Szady

Disney, go home!
— Grzegorz Wiśniewski

Tegoż autora

Dlaczego robisz mi to, Polsko
— Michał R. Wiśniewski

W domach z betonu nie ma wolnej miłości
— Michał R. Wiśniewski

Superheros patrzy na człowieka, widzi robaka, ale po chwili przygląda się uważniej
— Michał R. Wiśniewski

Powieść środka
— Michał R. Wiśniewski

Chwała ogrodów, błoto i morze
— Michał R. Wiśniewski

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o wilkołakach
— Michał R. Wiśniewski

Kategoria A
— Michał R. Wiśniewski

Trzej mistrzowie
— Michał R. Wiśniewski

Długi film o umieraniu
— Michał R. Wiśniewski

Matrix w majtkach horror show
— Michał R. Wiśniewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.