Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 czerwca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXVII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Sidney Lumet
‹Czerwona linia›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzerwona linia
Tytuł oryginalnyFail-Safe
ReżyseriaSidney Lumet
ZdjęciaGerald Hirschfeld
Scenariusz
ObsadaDan O'Herlihy, Walter Matthau, Frank Overton, Edward Binns, Fritz Weaver, Henry Fonda, Larry Hagman, William Hansen, Russell Hardie
Rok produkcji1964
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania112 min
Gatunekdramat, przygodowy, thriller, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Klasyka z klasą: Diabelska alternatywa z nuklearnym piekłem w domyśle

Esensja.pl
Esensja.pl
Konrad Wągrowski
Lata 60. Amerykańskie samoloty pomyłkowo kierują się na Moskwę – do zrzucenia bomb atomowych pozostały minuty, do rozpoczęcia ogólnoświatowego konfliktu nuklearnego niewiele więcej. Oczywiście mowa o „Dr. Strangelove"? Wcale nie – to fabuła doskonałego, kameralnego thrillera Sidneya Lumeta „Fail-Safe”, który pojawił się na ekranach w tym samym czasie, co dzieło Kubricka.

Konrad Wągrowski

Klasyka z klasą: Diabelska alternatywa z nuklearnym piekłem w domyśle

Lata 60. Amerykańskie samoloty pomyłkowo kierują się na Moskwę – do zrzucenia bomb atomowych pozostały minuty, do rozpoczęcia ogólnoświatowego konfliktu nuklearnego niewiele więcej. Oczywiście mowa o „Dr. Strangelove"? Wcale nie – to fabuła doskonałego, kameralnego thrillera Sidneya Lumeta „Fail-Safe”, który pojawił się na ekranach w tym samym czasie, co dzieło Kubricka.

W naszym cyklu co dwa tygodnie prezentujemy wybrane tytuły należące do klasyki kina. Niekoniecznie bardzo znane, niekoniecznie obsypane nagrodami, ale z pewnością nadal warte uwagi.

Sidney Lumet
‹Czerwona linia›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzerwona linia
Tytuł oryginalnyFail-Safe
ReżyseriaSidney Lumet
ZdjęciaGerald Hirschfeld
Scenariusz
ObsadaDan O'Herlihy, Walter Matthau, Frank Overton, Edward Binns, Fritz Weaver, Henry Fonda, Larry Hagman, William Hansen, Russell Hardie
Rok produkcji1964
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania112 min
Gatunekdramat, przygodowy, thriller, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Fail-Safe” (czasem funkcjonujący w naszym kraju pod tytułem „Czerwona linia”) to znakomity thriller zimnowojenny, wpisujący się w schemat przestrogi przed nuklearną zagładą. Film powstał tym samym roku co kubrickowski „Dr. Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę” i trudno uniknąć porównań między tymi dziełami. Obydwa filmy podejmują właściwie ten sam temat – na skutek pomyłki amerykańskie bombowce z bronią nuklearną zostają wysłane na ZSRR, co musi zaowocować wymianą uderzeń i ogólnoświatową wojną nuklearną. Różnica jest w tonacji – film Stanleya Kubricka był stworzony w formie czarnej komedii, film Lumeta podchodzi do tematu całkiem serio. Pozostaje bardzo niewiele czasu na zapobieżenie światowemu konfliktowi, a odwołanie samolotów nie jest wcale łatwe – tytułowy „Fail-Safe” to właśnie system bezpieczeństwa, z jednej strony zapewniający prawidłową komunikację z samolotami, z drugiej uniemożliwiający przejęcie przez wroga kontroli nad komunikacją z własnymi siłami zbrojnymi. W krytycznym momencie system zawiedzie i samolotów nie będzie już można odwołać prostym rozkazem. Wiadomo, że z chwila gdy bomby spadną na Moskwę, Rosjanie odpowiedzą całą potęgą swych arsenałów nuklearnych. W obliczu atomowej hekatomby stolicy mocarstwa, raczej nieprzekonująco zabrzmiałyby tłumaczenia prezydenta USA (w tej roli Henry Fonda), że to „przez pomyłkę”. Z chwila gdy zawodzą kolejne sposoby powstrzymania bombowców, prezydent wymyśla przerażający, desperacki plan, trudny do pojęcia, ale jedyny, który może jeszcze powstrzymać atomowe piekło na całej planecie.
„Fail-Safe” to film bardzo kameralny, niskonakładowy, prawie w całości rozgrywający się w trzech wnętrzach – surowym gabinecie prezydenta, który prowadzi „gorąca linią” rozmowę z rosyjskim premierem i swymi generałami, amerykańskim sztabie i kabinie bombowca dowódcy eskadry. Mimo tego udaje się uzyskać Lumetowi naprawdę ogromne napięcie – częściowo dzięki temu, ze uczestnicy dramatu starają się cały czas postępować logicznie, nie okazując emocji. Nie można jednak zachować kamiennej twarzy w obliczu zbliżającej się zagłady świata, więc od czasu do czasu komuś puszczają nerwy. Film do dziś broni się wagą tematu (jakkolwiek oddaliło się widmo atomowego konfliktu), ale przede wszystkim szokuje owym finałowym rozwiązaniem, mającym uratować świat… Rozwiązaniem, które, po namyśle, wydaje się naprawdę jedynym sensownym. Co nie zmienia faktu, że dylemat przed którym staje prezydent jest jednym z najbardziej przerażających, jakie można sobie wyobrazić. To dla takich sytuacji wymyślono pojęcie „diabelska alternatywa”.
Ciekawe, że ten film, w nie najlepszym przecież świetle stawiający amerykańskie siły zbrojne, nigdy nie dotarł do Polski za czasów PRL-u. Zapewne zadecydował o tym fakt, iż film sugerował, że radziecka obrona nie będzie w stanie powstrzymać amerykańskich bombowców…
Wypada dodać, że „Fail-Safe” Lumeta doczekał się remake’u w 2000 roku, za którym stanął sam Stephen Frears („Niebezpieczne związki”, „Królowa”), a w obsadzie zobaczyliśmy Richarda Dreyfussa i George’a Clooneya. Film (w Polsce z kolei znany jako „Ocalić Nowy Jork”) jednak nie wnosi nic ponad przesłanie oryginału. Zważywszy na fakt, że był już kilkukrotnie pokazywany w naszej telewizji, wielu widzów może znać go z tej wersji.
koniec
27 kwietnia 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Nasi w zaświatach
Jarosław Loretz

17 VI 2019

To raczej oczywiste, że i po drugiej stronie bariery życia spotkamy trochę Polaków. I to takich, którzy próbują komunikować się w rodzimym języku z… Amerykanami. W końcu ze znajomością języków obcych jest u nas – jak zwykle – dość kiepsko…

więcej »

Z filmu wyjęte: Meble na wysoki połysk
Jarosław Loretz

10 VI 2019

Garażowe wyprzedaże w rejonie Hollywood mogą kryć szereg zdradzieckich pułapek. Jedną z nich są meble.

więcej »

Serialomaniak.pl: Premiery i powroty seriali – czerwiec 2019
Julia Deja

5 VI 2019

Serialowa ramówka na czerwiec zapowiada się interesująco. Czeka nas ostatnie spotkanie z Jessicą Jones (przynajmniej pod szyldem Netflixa), sporo produkcji dokumentalnych (również tych typu true crime), nowe komedie oraz powroty takich hitów jak „Black Mirror” czy „Legion”.

więcej »

Polecamy

Nasi w zaświatach

Z filmu wyjęte:

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Meble na wysoki połysk
— Jarosław Loretz

Limuzyna na miarę naszych możliwości
— Jarosław Loretz

RPG a sprawa Dzikiego Zachodu
— Jarosław Loretz

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Chatka niekoniecznie z piernika
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Makabra (anatomiczna)
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pieskie popołudnie diabli wzięli
— Łukasz Twaróg

Tegoż autora

Kryminalny egzystencjalizm
— Konrad Wągrowski

900 metrów w pionie
— Konrad Wągrowski

Mam wiersz
— Konrad Wągrowski

Obiecaliśmy już wszystko. Czego jeszcze chcecie?
— Konrad Wągrowski

Powojenny melodramat
— Konrad Wągrowski

Pomysł na życie zawodowe po osiemdziesiątce
— Konrad Wągrowski

Runie ta chwiejna konstrukcja
— Konrad Wągrowski

Krótko o filmach: Korzenie Lassego i Mai
— Konrad Wągrowski

Po rozstaniu rodziców
— Konrad Wągrowski

Na dwóch różnych nutach
— Konrad Wągrowski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.