Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Weekendowa Bezsensja: Królik nad króliki, czyli…

Esensja.pl
Esensja.pl
…pięć powodów, dla których E. Aster Bunnymund jest lepszym królikiem niż cała dziesiątka poprzednich konkurentów.

Weekendowa Bezsensja: Królik nad króliki, czyli…

…pięć powodów, dla których E. Aster Bunnymund jest lepszym królikiem niż cała dziesiątka poprzednich konkurentów.

Uwaga: w poniższym zestawieniu posługujemy się nazewnictwem z oryginalnej wersji „Strażników marzeń”, jako że część argumentów (no dobra, pół argumentu – ale ważne pół!) do niej właśnie się odnosi.


1. Australijski akcent
Wprawdzie ten akcent (i kilka innych szczegółów) wprowadza nieco problemów z identyfikacją gatunkową Bunnymunda przez Jacka Frosta, ale nie można zaprzeczyć że dodaje uroku naszemu bohaterowi. Podpatrzony u użyczającego mu głosu Hugh Jackmana uśmiech też z pewnością mu nie szkodzi.


2. Ogólna twardzielskość
Nie owijajmy w bawełnę – bunny to przecież słodki, mały króliczek. Jednak nasz bohater z pewnością nie jest słodki, i nie zalecamy wchodzenia mu w paradę. Nawet jeśli jest się królikiem-mutantem. A, czy wspomnieliśmy już o bumerangach, którymi operuje z zabójczą skutecznością?

3. Słodkość wersji zmniejszonej
No dobrze, czasem bywa też słodki – i nie jest z tego powodu szczęśliwy, bo też słodkością nie można wygrać z Pitchem. Ale z innymi popkulturowymi królikami pretendującymi do miana najpopularniejszych – jak najbardziej.



4. Kraina w stylu Wyspy Wielkanocnej / Ameryki Środkowej
Nie doszliśmy w redakcji do porozumienia czy kraina Bunnymunda – szczególnie wielkie, kamienne jajapisanki – bardziej przypomina Amerykę Północną czy Wyspę Wielkanocną. Musicie zdecydować sami. Ale niezależnie od źródła stylizacji, przyznacie, że miło by było tam zamieszkać.


5. Tunele podprzestrzenne
Wprawdzie nikt ich tak nie nazywa, ale jak inaczej określić tworzone przez Bunnymunda na zawołanie nory, którymi w kilka chwil można dostać się do dowolnego zakątka naszego świata – i nie tylko?
koniec
30 marca 2013
P.S. Wszystko pięknie, ale po tegorocznej Wielkanocy Bunnymund chyba znowu będzie musiał poważnie pogadać z Jackiem Frostem…

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie przegap: Marzec 2020
Esensja

31 III 2020

Tradycyjny miesięczny przegląd naszych recenzji, odcinek kolejny.

więcej »

Z filmu wyjęte: Opłakane skutki nieuwagi w trakcie kąpieli
Jarosław Loretz

30 III 2020

Przyjemnie ciepła woda, odprężenie, niekiedy niebezpiecznie balansujące na krawędzi senności. Kto by w tym momencie sprawdzał, czym został zakorkowany odpływ…

więcej »

Z filmu wyjęte: Trudny taniec na trudne czasy
Jarosław Loretz

23 III 2020

Ponieważ ostatnio zaczęły się wyczerpywać sposoby na kreatywne tracenie czasu, nadeszła pora rozejrzeć się po propozycjach serwowanych przez filmowych twórców. Na przykład taki breakdance…

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.