Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Weekendowa Bezsensja: 20 niezapomnianych motywów muzycznych z filmów o obcych

Esensja.pl
Esensja.pl
Zamiast nudnego wyliczania kolejnych motywów muzycznych proponuję zabawę umysłową: proszę sobie wyobrazić, że w Polsce powstaje pierwszy film science fiction z prawdziwego zdarzenia (wiem, to trudne), natomiast tytułowe kompozycje będą ilustrowały jego kolejne sekwencje.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Weekendowa Bezsensja: 20 niezapomnianych motywów muzycznych z filmów o obcych

Zamiast nudnego wyliczania kolejnych motywów muzycznych proponuję zabawę umysłową: proszę sobie wyobrazić, że w Polsce powstaje pierwszy film science fiction z prawdziwego zdarzenia (wiem, to trudne), natomiast tytułowe kompozycje będą ilustrowały jego kolejne sekwencje.
„Star Trek” Jerry Goldsmith
Jak każdy porządny film science fiction, tak i nasz musi się zacząć zapadającą w pamięć czołówką. Czyli pojawia się napis: „Wcale nie dawno temu i w znanej nam galaktyce…”, następnie motyw Jerry’ego Goldsmitha i z dołu ekranu wyłaniają się złote litery, przedstawiające obsadę (obowiązkowo Borys Szyc, Piotr Adamczyk, Marta Żmuda-Trzebiatowska i Tomasz Karolak). Robi wrażenie, co nie?
„Istota z innego świata” Dimitri Tiomkin
W pierwszej scenie widzimy zbliżający się w stronę Ziemi obcy statek kosmiczny. Tu dobrym podkładem będzie ten skomponowany przez Dimitrija Tiomkina do filmu „Istota z innego świata”. Dla większego efektu latający talerz może strącić jakiegoś sztucznego satelitę. Na przykład odpowiadającego za cyfrowy multipleks.
„Bliskie spotkania III stopnia” John Williams
Nasz obcy ląduje na Polu Mokotowskim w Warszawie. Wszystko sfilmowane jest z majestatyczną precyzją i ozdobione muzyką Johna Williamsa z „Bliskich spotkań III stopnia”. Za efekty specjalne oczywiście odpowiada Industrial Light & Magic.
„Kontakt” Alan Silvestri
Prezydent Polski, pod rękę z Prezydent Warszawy, stają naprzeciw statku kosmicznego, by w imieniu ludzkości powitać przybyszów. Po wirtualnym trapie wychodzą półtorametrowe zielone ludziki o dużych głowach i skośnych oczach. Pierwszy kontakt został nawiązany. W tle motyw przewodni z filmu „Kontakt” autorstwa Alana Silvestriego.
„Kokon” James Horner
Obcy okazują się przyjacielsko nastawieni. Cały świat szaleje i wiwatuje. Do Polski ściągają pielgrzymi ze wszystkich stron, by na własne oczy zobaczyć przybyszów. Ci występują w polskim Sejmie i przy pomocy dekodera mowy oznajmiają, że chcą nawiązać współpracę z Ziemianami na zasadzie wymiany myśli i doświadczeń. W tym celu przekazują projekt budowy ogromnego portalu, który umożliwiłby lepszy kontakt. W zamian za to obiecują, że przekażą nam tajemnicę leku na raka. Po policzkach emerytów z domu starców w Aninie spływają łzy szczęścia, a towarzyszy im muzyka Jamesa Hornera.
„E.T.” John Williams
Unia Europejska wycofuje dotacje dla Grecji i Hiszpanii, które miały pomóc tym krajom walczyć z kryzysem i pompuje miliardy euro w celu jak najszybszego zbudowania portalu. Powstaje on na Placu Defilad naprzeciwko Pałacu Kultury i Nauki. Tymczasem obcy stają się gwiazdami popkultury. Dzieci za nimi szaleją. Telewizje z całego świata pokazują wzruszające spotkanie małej dziewczynki z kosmitą. Tu nie mogło być innego wyboru, jak słynny motyw z „E.T.” Johna Williamsa.
„Obcy – ósmy pasażer Nostromo” Jerry Goldsmith
Portal jest gotów. Jego odpaleniu towarzyszy największe przedsięwzięcie medialne w dziejach. Do Warszawy przybywają przywódcy największych mocarstw świata. Obok siebie zasiadają głowy czołowych religii. Do tego dochodzą miliony gapiów i miliardy telewidzów. Prezydent Polski daje znak i urządzenie zaczyna działać. Cały świat wstrzymuje oddech. Towarzyszy temu spokojna muzyka Jerry’ego Goldsmitha z „Obcego”, która z czasem narasta, a w międzyczasie z portalu wyłaniają się pierwsze istoty.
„Marsjanie atakują” Danny Elfman
Monumentalny motyw Danny’ego Elfmana z „Marsjanie atakują” towarzyszy zdziwieniu, a następnie przerażeniu malującemu się na twarzach zebranych, kiedy z portalu zaczynają wychodzić zielone ufoludki, dosiadające ogromnych czerwi i latających robaków, uzbrojone po zęby w ogromne działa.
„Wojna światów” John Williams
Ktoś rozpaczliwie próbuje wyłączyć portal, ale na nic się to zdaje, obcy wciąż się z niego wylewają. Zaczyna się istna wojna światów (a więc znów John Williams), a w zasadzie masakra. Niczego nie spodziewający się gapie są w malowniczy sposób rozgniatani przez czerwie, a ci, którzy próbują uciekać, rozstrzeliwani przy Oscarowo dopracowanych efektach dźwiękowych w systemie 5.1.
„Coś” Ennio Morricone
Niszczycielska siła kosmitów rozlewa się po całym globie. Widzimy na ekranie obowiązkowe w tego typu produkcjach obrazki płonącego Kremla, burzonej Wieży Eiffla, przewracającej się Statuy Wolności i wylatującego w powietrze Tadż Mahal. Tu i ówdzie ludzie zaczynają się bronić, ale ich wysiłki przynoszą mizerny skutek w zetknięciu z siłą ognia najeźdźców. Tu sięgniemy po motyw z „Coś” Ennio Morricone.
„Gatunek” Christopher Young
Ci, co przeżyli starcie z potęgą obcych, zostają zagnani do obozów pracy. Otrzymujemy przebitki płaczących matek, zagubionych dzieci i mężczyzn walących kilofami w ziemię. Tu wykorzystamy muzykę z „Gatunku” autorstwa Christophera Younga.
„Dzień, w którym zatrzymała się ziemia” Bernard Herrmann
Z kolei kompozycja Bernarda Herrmanna posłuży nam jako tło do zapierającego dech w piersiach obrazu pożogi, jaką na świecie pozostawili kosmici. Te sceny przyniosą specom z Industrial Light & Magic kolejne Złote Statuetki.
„Gwiezdne Wojny, epizod V: Imperium kontratakuje” John Williams
I kolejna kompozycja Johna Williamsa. Ta najsłynniejsza. Towarzyszy najmroczniejszemu wydarzeniu w historii ludzkości. Wódz obcych zasiada na tronie Wielkiej Brytanii, a Elżbieta II przynosi mu na czerwonej poduszce koronę. W tle, za pałacem Buckingham, powstaje nowa, o wiele bardziej okazała siedziba nowego władcy Ziemi.
„Heavy Metal” Elmer Bernstein
I kiedy już się wydaje, że ludzkość została zgubiona, nagle, przy wtórze „Taarna’s Theme” Elmera Bernsteina, rodzi się światełko nadziei. Gdzieś w górach w Afganistanie z jaskiń wychodzą ostatni ocaleli żołnierze GROM, którzy zdążyli w porę uciec z płonącej bazy w Ghazni. Są silni, uzbrojeni po zęby i piekielnie wściekli…
„Predator” Alan Silvestri
Zaczynają przygotowywania do ataku na siły wroga. Trenują, zbierają ocalały sprzęt i planują strategię. Nikt lepiej nie zilustrowałby tego fragmentu niż Alan Silvestri z tematem do „Predatora”.
„Flash Gordon” Queen
Decyzja zostaje podjęta. Celem sprawnego uderzenia ma być portal przy ruinach Pałacu Kultury i Nauki. Według naukowca z Syberii, który ukrył się w tajnym radzieckim laboratorium i nadaje alfabetem Morse’a, jeśli dojdzie do odwrócenia biegu portalu, powinien on doprowadzić do zagłady najeźdźców. Wojskowe samoloty ruszają pod osłoną nocy w stronę Warszawy, a w tle „Flash’s Theme” grupy Queen.
„Faceci w czerni” Will Smith
Czyż może być coś bardziej spektakularnego niż desant żołnierzy GROM-u? Zanim jednak nastąpi, dzielni wojacy życzą sobie powodzenia, klepią się po ramionach i pośladkach, po czym następuje epicka scena, kiedy z pokładu samolotów obserwują zniszczone miasto. Przybierają przy tym najbardziej twardzielskie miny w historii kina. A w tle znany wszystkim hit z refrenem: „Here comes the Man in Black / galaxy defenders…”
„Żołnierze kosmosu” Zoë Poledouris i Basil Poledouris
Następuje bitwa z przeważającymi siłami wroga. Nie jest łatwo zbliżyć się do portalu, ale GROM-owcy nie takie rzeczy robili. Niemniej wielu z nich ponosi śmierć, ale na jednego martwego żołnierza przypada co najmniej setka rozsmarowanych po asfalcie ufoków. Saperom udaje się zaminować portal, ale zdecydowany kontratak zmusza naszych bohaterów do odwrotu. I kiedy wydaje się, że wszystko stracone…
„Dzień niepodległości” David Arnold
…jeden z żołnierzy, który okazuje się polskim prezydentem, dopada portalu, spina kable ładunków wybuchowych na krótko i krzycząc: „za wolność waszą i naszą!”, wysadza go. W tle słychać temat przewodni z „Dnia niepodległości” Davida Arnolda, natomiast energia, która pozwoliła przejść przez urządzenie kosmitom, zaczyna ich z powrotem zasysać. Ludzkość zwyciężyła, ocaleli zbierają się nad ciałem prezydenta, ktoś wyciąga postrzępioną polską flagę, która łopocze dumnie na wietrze. Koniec.
„Z Archiwum X: Pokonać przyszłość” Mark Snow i Mike Oldfield
Napisy końcowe. W tle przebitki z różnych stron świata, ukazujące szczęśliwych ludzi, którzy dumnie machają biało-czerwonymi flagami. Tu dobrym podkładem będzie coś lżejszego, na przykład słynny motyw z serialu „Z Archiwum X” autorstwa Marka Snowa, który na potrzeby kinowej odsłony przygód Muldera i Scully nieco podretuszował Mike Oldfield.
Ech, pomarzyć zawsze wolno. Jak znam życie, gdyby nawet ktoś się zabrał za taki film, to wyszedłby poważny konkurent dla „Wiedźmina” i „Quo vadis” w kategorii „największy gniot polskiej kinematografii”.
koniec
9 listopada 2013

Komentarze

09 XI 2013   21:10:45

"...z portalu zaczynają wychodzić zielone ufoludki, dosiadające ogromnych czerwi i latających robaków..."
"...w tajnym radzickim laboratorium..."
Korekto, wróóóóć...

22 XI 2013   14:17:49

"radzickim" poprawione, ale nie wiem, co nie podoba Ci się w pierwszym fragmencie.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Suspens rzecz niełatwa
Jarosław Loretz

2 XII 2019

Mając skromny budżet i zgraną ekipę można zdziałać cuda. Wystarczy jednak, że trafi się w takiej ekipie ktoś, komu trochę mniej zależy i… No cóż, film zaczyna kuleć. Co dla takiego na przykład horroru oznacza praktycznie śmierć.

więcej »

Do kina marsz: Grudzień 2019
Esensja

1 XII 2019

Zapraszamy do przeglądu najciekawszych premier kinowych grudnia 2019.

więcej »

Nie przegap: Listopad 2019
Esensja

30 XI 2019

Jak co miesiąc przypominamy nasze recenzje.

więcej »

Polecamy

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga

Do sedna:

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Uwieranie z tyłu głowy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteśmy trójwymiarowym efektem ubocznym dwuwymiarowego wszechświata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zmiany… zmiany… zmiany…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mgły kolejnego eventu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sześćdziesiąt lat minęło a niebo wciąż na swoim miejscu...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Pot i Kreff: Puk… puk…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nigdy tak źle, by nie mogło być gorzej
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Missisipi w bluesie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sny w technicolorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Kto to, kurde, nagrał?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.