Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Kulturalny człowiek nie niszczy książek

Esensja.pl
Esensja.pl
Wszyscy chyba pamiętają cwaniaków, którzy wycinali środek książki, żeby umieścić w nim na przykład rewolwer. Niektórym jednak udawało się tam upchnąć zupełnie co innego…

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Kulturalny człowiek nie niszczy książek

Wszyscy chyba pamiętają cwaniaków, którzy wycinali środek książki, żeby umieścić w nim na przykład rewolwer. Niektórym jednak udawało się tam upchnąć zupełnie co innego…
Znane nie tylko z filmów wycinanie we wnętrzu książek schowków było ideą całkiem sprytną, aczkolwiek mimo wszystko drażniącą – w końcu z grubego na ogół woluminu, bardzo często Biblii, zostawały tylko okładki i dosłownie garść kartek, przykrywających papierowy obwarzanek z obcą wkładką. Tą wkładką zazwyczaj była broń (od westernów po „Pozdrowienia z Rosji” i „V jak Vendetta”), alkohol (od westernów po „Simpsonów”) i narkotyki (m.in. „O dwóch takich, co poszli w miasto”), ale chowano tam również obcinacze do paznokci („Ucieczka z Alcatraz”), młotki („Skazani na Shawshank”) czy nośniki z komputerowym oprogramowaniem („Matrix”). Do tej listy – naturalnie niekompletnej ze względu na niezgłębione masy kinematograficznego wykwitu – dochodzi praszczur krótkofalówki z włoskiego „Argomana”, wyposażony w wysuwaną antenę i światełko.
Niestety, pochodzący z 1966 roku film, noszący w oryginale tytuł „Come rubare la corona d’Inghilterra”, sam w sobie nie jest specjalnie godzien uwagi. To naiwny i głupiutki superbohaterski kiczyk, którego wówczas kręcono w tamtym rejonie na pęczki, często biorąc na podstawę popularne serie komiksowe w rodzaju „Diabolika” czy „Satanika”. „Argoman” niezbyt się wyróżnia na tle innych tego typu produkcji, a jeśli już, to raczej na minus. Osią fabuły jest tropienie przez tytułowego Argomana, ekscentrycznego bogacza incognito, złodziejki próbującej położyć swoje żądne światowej władzy rączki na gigantycznym diamencie, wytworzonym przypadkowo podczas jednej z testowych nuklearnych eksplozji. Nie jest to jednak byle jaki diament, a rodzaj soczewki pozwalającej na zmianę struktury molekularnej naświetlanych za jej pośrednictwem przedmiotów. Dużo tu dykty, blachy, dość idiotycznych ciuszków i szeroko pojętego kiczu, w poczet którego należy zaliczyć założenie, że stosunek z kobietą wyczerpuje moce Argomana (telekineza, wielka siła, szybkość) na równiusieńkie 6 godzin, ale trzeba przyznać, że chwilami ogląda się to nawet z uśmiechem.
koniec
19 lutego 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Polska szkoła plakatu
Jarosław Loretz

19 VIII 2019

Wbrew pozorom hasło „Polska szkoła plakatu” swego czasu znaczyło całkiem dużo. Tak dużo, że dzieła rodzimych plakacistów można było niekiedy zauważyć nawet w zagranicznych filmach. I to tych lepszych.

więcej »

Z filmu wyjęte: Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
Jarosław Loretz

12 VIII 2019

Utrapienie rodzimych kierowców, czyli niszcząca podwozia i karoserie samochodów sól, sypana na jezdnie hojną ręką przez pracowników firm działających na zlecenia magistratów, może niekiedy doprowadzić do prawdziwie opłakanych skutków.

więcej »

Z filmu wyjęte: Drzewa-zabójcy
Jarosław Loretz

5 VIII 2019

Zdawałoby się, że coś takiego jak heroiczna walka z drzewami-zabójcami wyskakującymi na jezdnie dróg tuż przed samochody, to sprawa ogólnoświatowa. A tu wychodzi na to, że antydrzewny heroizm to domena wyłącznie polska…

więcej »

Polecamy

Polska szkoła plakatu

Z filmu wyjęte:

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Czy duże dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Czy małe dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Czy duże dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Czy małe dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Wizyta w raju. Ponoć.
— Jarosław Loretz

Bazarki z kosmosu
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: I wśród hałd może być kolorowo
— Jarosław Loretz

Międzygwiezdne czułości
— Jarosław Loretz

Święto zmarłych na ckliwie
— Jarosław Loretz

Brudne szpony bioenergoterapeutów
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Demoniczne Buenos
— Jarosław Loretz

Kwestia zaufonia
— Jarosław Loretz

Obraz niezdecydowania
— Jarosław Loretz

Wędrować też trzeba umieć
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.