Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lipca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

‹Oscar›

NazwaOscar
OpisNagroda Amerykańskiej Akademii Filmowej.
WWW

Oscary 2018: Najlepsi aktorzy

Esensja.pl
Esensja.pl
W naszej drugiej dyskusji Oscarowej rozmawiamy o nominacjach aktorskich. Gary Oldman i Frances McDormand ze statuetkami, czy jednak będą niespodzianki? A kto jest naszym faworytem?

Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Oscary 2018: Najlepsi aktorzy

W naszej drugiej dyskusji Oscarowej rozmawiamy o nominacjach aktorskich. Gary Oldman i Frances McDormand ze statuetkami, czy jednak będą niespodzianki? A kto jest naszym faworytem?

‹Oscar›

NazwaOscar
OpisNagroda Amerykańskiej Akademii Filmowej.
WWW
Najlepszy aktor pierwszoplanowy
  • Gary Oldman – Czas mroku (2017)
  • Daniel Day-Lewis – Nić widmo (2017)
  • Denzel Washington – Roman J. Israel, Esq. (2017)
  • Timothée Chalamet – Tamte dni, tamte noce (2017)
  • Daniel Kaluuya – Uciekaj! (2017)
Konrad Wągrowski: Jeśli chodzi o męską kategorię pierwszoplanową, to w tym roku mamy ten przypadek rozdania, w którym wszystko jest jasne przed ceremonią. Chyba tylko trzęsienie ziemi w Kalifornii (bądź inwazja hitlerowska, nawiązując do tematyki filmu) mogłaby odebrać statuetkę Gary’emu Oldmanowi, o którym już dziś mówi się, że to najlepszy Winston Churchill w historii kina. I choć zwykle zżymam się, gdy o decyzji Akademii decyduje wcielanie się w historyczną postać czy ciężka praca charakteryzatorów, to tu nie będę narzekał na tę decyzję. Gary Oldman wykonuje wspaniałą robotę, by w ikonę włożyć dużo życia i autentyczności, a na dodatek miło będzie patrzeć, gdy aktor z pięknym dorobkiem odbierze dawno zasłużoną nagrodę.
Krzysztof Spór: Gary Oldman to jeden z tych wybitnych aktorów, którzy na Oscara zasłużyli zdecydowanie. Też sobie nie wyobrażam, aby nie otrzymał w tym roku tej nagrody i wcale nie chodzi o docenienie jego dorobku. Spośród wszystkich nominowanych Oldman wykonał po prostu najlepszą robotę. On jest Churchillem, znakomicie przybliża tę postać, zachęca do bliższego jej poznania, do zgłębienia jej osiągnięć. Jeśli zaś chodzi o innych interpretatorów tej postaci, to moim ulubionym aktorem grających Churchilla pozostaje ciągle John Lithgow w serialu „The Crown”. Miał on tam po prostu więcej do zagrania.
Piotr Dobry: Ja też wolę Lithgowa. Nie odmawiając wielkości Oldmanowi, należy sobie uświadomić, że na tę rolę pracował sztab ludzi – charakteryzatorów, kostiumologów, oświetleniowców – jak również świetni aktorscy kontrpartnerzy. Brian Cox w również zeszłorocznym „Churchillu” Jonathana Teplitzky’ego zinterpretował premiera podobnie znakomicie, co Oldman, ale film położyła fatalna reżyseria i tym samym rola Coxa przepadła. Jednak nie jest też tak, że Oldman nie zasłużył na Oscara, bo choć jest ukryty pod kilogramami lateksu, to jednak gestem, spojrzeniem i nade wszystko głosem (!) buduje pełnowymiarową postać z krwi i kości, wydobywa z tej mocno już wyeksploatowanej przez popkulturę postaci całe spektrum emocji.
KW: Największy rywal? Z jednej strony najwspanialszy aktor naszych czasów w swej podobno ostatniej roli, czyli Daniel Day-Lewis, każdą swą kreacją zasługujący na statuetki, ale on już Oscara ma (a nawet dwa trzy), więc nie ma potrzeby niczego mu rekompensować, i kapitalny Timothée Chalamet, który jest zapewne za młody na nagrodę, ale ma z pewnością szansę na niejedną w przyszłości.
KS: Godne pożegnanie Daniela Day-Lewisa z zawodem aktora. Teraz spokojnie może się oddać swoim pasjom, czyli będzie szył buty… Chalamet to chyba największe aktorskie odkrycie 2017 roku. Swoboda, z jaką zagrał w „Tamtych dniach, tamtych nocach”, budzi mój podziw i szacunek. Pamiętajmy jednak, że fajnie wypadł też w „Lady Bird”. Ciekawe, jak potoczy się jego kariera. Za to nie zaimponował mi, gdy skrytykował swój udział w filmie Woody’ego Allena. Chyba za wcześnie jest na takie deklaracje, te niech będą udziałem starszych aktorów.
PD: Och, wychodzi z was obu jakiś tetryczny adultyzm. Ten chłopak ma już 22 lata, niech sobie ma dowolne poglądy i niech dostaje nagrody już teraz, jeśli na nie zasługuje. Co to w ogóle znaczy „za młody na nagrodę"? Przecież nawet Brooklynn Prince z „The Florida Project” nie jest za młoda, rozliczamy efekt, nie metrykę.
KW: Słabiej oceniam szanse pozostałem dwójki. Notoryczny nominant Denzel Washington, którego roli nie oglądałem (ale mniejsze znaczenie filmu też robi tu różnicę), oraz kolejne odkrycie zeszłego roku, Daniel Kaluuya, który gra w horrorze, a więc kinie raczej niedocenianym za często w kategoriach aktorskich. Będzie ich miło zobaczyć na gali, ale będą tylko uśmiechać się i wyrażać swe uznanie dla jednego z kolegów.
PD: Konkretnie: dla Oldmana. Kaluuya jest znakomity, ale czy aż oscarowy? Raczej nie. Za to Washington jest tradycyjnie wyborny, być może najlepszy z całej piątki, tyle że oczywiście ma pecha grać w najmniej poważanym filmie.
KW: A kogo tu zabrakło? James Franco z „Disaster Artist"? Tom Hanks z „Czwartej władzy"? Ktoś inny?
PD: Shia LaBeouf za rolę Johna McEnroe’a. A z „Czwartej władzy” prędzej Bob Odenkirk za drugi plan.
Najlepsza aktorka pierwszoplanowa
  • Meryl Streep – Czwarta władza (2017)
  • Margot Robbie – Jestem najlepsza. Ja, Tonya (2017)
  • Sally Hawkins – Kształt wody (2017)
  • Saoirse Ronan – Lady Bird (2017)
  • Frances McDormand – Trzy billboardy za Ebbing, Missouri (2017)
KW: Mało kto wie, że w kategorii najlepszej aktorki pierwszoplanowej (czasem drugoplanowej) są tylko cztery miejsca na nominacje. Piąte jest zgodnie z regulaminem przypisane Meryl Streep – o ile w danym roku wystąpi w jakimś filmie. W 2017 zagrała u Spielberga i oczywiście nominację dostała. Ale, mówiąc serio, nie wiem, czy zasłużenie. Nie ujmuję nic jej roli, ładnie w filmie łączy zagubienie kobiety w męskim świecie z determinacją w momencie próby, ale nie widziałem w tym nic, czego wcześniej nie widziałem w w poprzednich jej wcieleniach i chyba dobrze by było, gdyby wyróżniono tu inną aktorkę.
KS: A może, Konradzie, Meryl Streep wykonała po prostu ponownie perfekcyjną aktorską robotę? Mnie się te powszechne docinki względem Meryl Streep nie podobają, bo jej rola w „Czwartej władzy” jest znakomita. Ta dostojność, ale też niepewność decyzji, te wątpliwości, a jednak dorobek rodziny i odpowiedzialność przebija w jej roli. Tutaj nie ma silących się aktorskich popisów, jest wielka klasa w ukazaniu wielkiej osobistości odchodzącego w zapomnienie klasycznego wydawcy prasowego. Coś pięknego. Chciałoby się poznać bliżej taką osobę, choć zapewne nie miałbym odwagi nawet się odezwać w jej towarzystwie. Meryl Streep zasłużyła na nominację!
PD: Też tak uważam.
KW: Główną faworytką jest jednak Frances McDormand, która w „Trzech billboardach” gra rolę zgodną ze swoim emploi, ale potrafi nadać swej bohaterce tyle emocjonalnej głębi i złożoności, że nagroda nie powinna nikogo dziwić. Zwycięstwo Sally Hawkins, Saoirse Ronan czy Margot Robbie byłoby niespodzianką (choć może nie sensacją), a szanse tych trzech aktorek oceniam po równo.
KS: McDormand jest faworytką i Oscara ma niemal pewnego. Chciałbym jednak, aby nagrodę tę otrzymała Saoirse Ronan, która spośród wszystkich nominowanych wykonała najlepszą pracę i najbardziej mnie przekonuje w swojej kreacji.
PD: Uważam, że Margot Robbie była niesamowita, należała jej się nominacja za sam moment płaczu w groteskowym makijażu – nic dziwnego, że ten fragment krąży po sieci jako viral. Sally Hawkins też była nieziemska, choć podobnie jak McDormand grająca outsiderkę w zgodzie z emploi – podobną klasę i gdzieś tam też trochę zbieżny warsztat pokazała w zeszłym roku w „Maudie”. Ciężki wybór, bardzo mocna stawka.
KW: A kogo zabrakło?
PD: Vicky Krieps! To jakieś grube nieporozumienie, że aktorka, która była w stanie przyćmić przed kamerą samego Daniela Day-Lewisa, została zlekceważona. „Nić widmo” to jej tour de force. I jeszcze Danieli Vegi z „Fantastycznej kobiety”. Żałuję tym bardziej, że była tu szansa na historyczną nominację dla aktorki transpłciowej. W nagrodę pocieszenia Vega będzie jedną z prezenterek na gali – i samo to, że nieznana wcześniej aktorka dostała taką propozycję, świadczy o słusznych wyrzutach sumienia Akademii.
Najlepszy aktor drugoplanowy
  • Richard Jenkins – Kształt wody (2017)
  • Willem Dafoe – The Florida Project (2017)
  • Woody Harrelson – Trzy billboardy za Ebbing, Missouri (2017)
  • Sam Rockwell – Trzy billboardy za Ebbing, Missouri (2017)
  • Christopher Plummer – Wszystkie pieniądze świata (2017)
KW: Baaardzo ciekawe zestawienie, choć chyba wymieniłbym Christophera Plummera na innego aktora, najchętniej Armie Hammera, który urzekł mnie w „Tamtych dniach, tamtych nocach” prawie tak, jak urzekł Timothée Chalameta. Faworytem jest Sam Rockwell i z pewnością byłby to zasłużony Oscar, bo, jak napisałem przy okazji dyskusji o „Trzech billboardach”, „gra absolutnie rolę życia, w której jest odpychający, butny, żałosny, wzniosły, budzący gniew, budzący współczucie, zmieniający wciąż percepcję swojej postaci”.
PD: Czy ja wiem, czy gra rolę życia. To po prostu znakomity aktor, zdecydowanie za rzadko należycie wykorzystywany przez Hollywood. Fenomenalny był już lata temu w „Niebezpiecznym umyśle” Clooneya, za który to występ zasłużenie zgarnął Srebrnego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie.
Grzegorz Fortuna: Widzę w tej stawce trzy cholernie mocne kandydatury i dwie na doczepkę. Dafoe miał w „The Florida Project” jedną z najlepszych – i najbardziej odległych od swojego emploi – ról w karierze, Harrelson i Rockwell to ciekawe, wielowymiarowe, wybitnie zagrane postacie, które na zmianę darzy się sympatią i odrazą. Nie wiem natomiast, co tu robią Jenkins i Plummer – ten pierwszy gra klasycznie poczciwego Jenkinsa, ten drugi miał jakieś osiem minut na przygotowanie się do roli i, choć podołał, to nie pokazał absolutnie niczego wybitnego.
KS: Nominacja dla Plummera to pokłosie skandalu z molestowaniem, jakiś głos poparcia dla osób skrzywdzonych i wielkie potępienie ludzi, którzy dopuścili się tych przewinień. A rola? Cóż, rzeczywiście nie rzuca na kolana i Armie Hammer lub Michael Stuhlbarg z „Tamtych dni, tamtych nocy” bardziej zasłużyli.
PD: Bardziej zasłużył nawet Stuhlbarg z „Kształtu wody”. A przede wszystkim zasłużył Michael Shannon z tegoż filmu del Toro. A tak mamy najmniej równe zestawienie ze wszystkich aktorskich, gdzie rzeczywiście są trzy wybitne role i dwie przeciętne. Kibicuję najmniej oczywistemu Dafoe, bo jakby nie kibicować Rockwellowi i Harrelsonowi, to jednak ten pierwszy przyzwyczaił nas już do ról freaków, a drugi – rednecków w mundurze.
Najlepsza aktorka drugoplanowa
  • Allison Janney – Jestem najlepsza. Ja, Tonya (2017)
  • Octavia Spencer – Kształt wody (2017)
  • Laurie Metcalf – Lady Bird (2017)
  • Mary J. Blige – Mudbound (2017)
  • Lesley Manville – Nić widmo (2017)
KS: Poza Octavią Spencer same oscarowe debiutantki, w dodatku w kinie bez większych dokonań. Od lat obserwuję i bardzo lubię Allison Janney i w końcu ktoś dał jej rolę godną Oscara. Jakże ona jest „okropna” w tym filmie, tak odpychająca i godna potępienia. Nie mogę oderwać od niej wzroku. Taka rola to samograj i trudno było coś takiego zepsuć, zastanawiam się jednak, jak dużą odegrała tutaj rolę charakteryzacja, ten okropny styl, który podkreśla beznadzieję tej postaci. W każdym razie rola znakomita.
PD: Wszystkie pięć ról to nokaut, zdecydowanie najmocniejsza kategoria. Nawet Octavia Spencer w kolejnym wcieleniu „służącym” zachwyca w każdym wejściu. Ja jednak waham się między porażającą dystynkcją Lesley Manville a emocjonalną południowością Mary J. Blige.
koniec
26 lutego 2018

Komentarze

27 II 2018   07:13:34

Daniel Day-Lewis ma trzy statuetki, a nie dwie. Howgh!

28 II 2018   01:00:48

Pytanie, czy i tym razem Akademia zaskoczy, czy wygra talent lub kalkulacja. Czy autorzy, z którymi się zgadzam, nie pominęli jakiegoś amerykańskiego pierwiastka? Może dostanie Plumer by podkreślić bojkot Spaceyego (miał oscarową rolę, ale jest skończony i patrzcie co przeszło mu koło nosa - takie coś we wszystkich "chwilach" i "rekodach" oscarowym byłoby powtarzane... jak jakaś odpustowa przestroga. Wątpię, ale może? Streep z kolei ma tak podniesioną poprzeczkę, że by wygrać musiałaby zagrać wbrew wszelkim pomysłom, jakie mogą nam przyjść do głowy (zły, przeklinający sierżant - zmyślam, ale to powinna być rola, która nie jest pozytywna - tak w stylu Andrzeja Chyry w "Długu" :) A zatem będę oglądał i starał się wyłuskać wszelkie zaskoczenie. PS. Harrelon - policjant rednecki - nie wiem, który już w jego wykonaniu, ale patrzenie na niego nawet w tak oczywistej roli to czysta przyjemność. Może dostanie właśnie za to?

28 II 2018   13:11:13

Indianin: (odgłos plaśnięcia się w czoło) "Lincoln"! Zapomniałem o "Lincolnie"!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Narodowy zombie
Jarosław Loretz

18 VII 2018

Zdarza się, że związek filmowej postaci z Polską jest w miarę oczywisty, aczkolwiek zupełnie iluzoryczny.

więcej »

Z filmu wyjęte: Nasze mięso armatnie
Jarosław Loretz

10 VII 2018

Innymi słowy – wojak sił specjalnych o zdecydowanie polskich korzeniach.

więcej »

Do kina marsz: Lipiec 2018
Esensja

6 VII 2018

A oto zbiór naszych propozycji filmowych na lipiec 2018 r. W kinach kilka interesujących propozycji, bardzo dużo ciekawego dzieje się natomiast na rynku DVD.

więcej »

Polecamy

Narodowy zombie

Z filmu wyjęte:

Narodowy zombie
— Jarosław Loretz

Nasze mięso armatnie
— Jarosław Loretz

Nasi międzynarodowo
— Jarosław Loretz

Muchy na uwięzi
— Jarosław Loretz

Sierpem go, i kamieniem!
— Jarosław Loretz

Zaciskanie zębów: Level 2
— Jarosław Loretz

Kulturalny człowiek nie niszczy książek, ale…
— Jarosław Loretz

Powiedziałem koledze, że chcę statek kosmiczny
— Jarosław Loretz

Klucz do miasta otworzy każde drzwi
— Jarosław Loretz

Gdy masz niepotrzebną połówkę rekina…
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

Oscary 2018: Esensja przyznaje Oscary
— Piotr Dobry, Jarosław Robak, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Oscary 2018: Najlepsze filmy
— Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Jarosław Robak, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Oscary 2018: Kategorie techniczne
— Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Esensja typuje Oscary 2017
— Esensja

Dobry i Niebrzydki: Oscary intymne i okruchy życia
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oscary 2016: Esensja typuje Oscary 2016
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Jarosław Robak, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Oscary 2016: Dziennikarze, rodzice, frankowicze, kinomani
— Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Jarosław Robak, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Oscary 2016: Oscary 2016 w liczbach
— Krzysztof Spór

Oscary 2015: Esensja przyznaje Oscary 2015
— Esensja

Oscary 2015: Rozdanie najgorsze i rozdanie ekscytujące. O nominacjach oscarowych dyskutuje Esensja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski, Kamil Witek, Jarosław Robak

Z tego cyklu

Ranking filmów oscarowych
— Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Jarosław Robak, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja przyznaje Oscary
— Piotr Dobry, Jarosław Robak, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Najlepsze filmy
— Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Jarosław Robak, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Kategorie techniczne
— Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Mała Esensja: Rysuj, pokazuj, opowiadaj
— Konrad Wągrowski

Piłka w rękach tyranów
— Konrad Wągrowski

20 najlepszych książeczek Tytusa, Romka i A’Tomka
— M. Fitzner, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nadal w drodze
— Konrad Wągrowski

Solo, ale w drużynie
— Konrad Wągrowski

Cienie Hitchcocka
— Konrad Wągrowski

Jack Reacher wysiada z autobusu
— Konrad Wągrowski

Krótko o serialach: American Crime Story: Zabójstwo Versace
— Konrad Wągrowski

Krótko o serialach: Z archiwum X (sezon 11)
— Konrad Wągrowski

Krótko o filmach: Twarz
— Grzegorz Fortuna

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.