Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Sierpem go, i kamieniem!

Esensja.pl
Esensja.pl
Innymi słowy – rosyjska wersja „X-Menów”.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Sierpem go, i kamieniem!

Innymi słowy – rosyjska wersja „X-Menów”.
Rosjanie – co było zresztą do przewidzenia – w końcu nie zdzierżyli i postanowili stworzyć swój własny film superbohaterski: „Zaszczitniki”, czyli po polsku „Guardians: Misja superbohaterów” (ach, to podszywanie tytułu pod amerykańskie produkcje, z tytułem „oryginalnym” i podanym po dwukropku polskim). A ponieważ zachodnie wymysły są z gruntu rzeczy złe (najwyraźniej poza samym konceptem herosów z nadprzyrodzonymi mocami), skroili postaci w wersji patriotycznej – godne lokalnego, słowiańskiego widza. Otrzymaliśmy dzięki temu widocznych na zdjęciu: człowieka ciskającego kamieniami (i tylko kamieniami), człowieka-miszkę (może być zwykłym człowiekiem, człowiekiem z głową misia albo po prostu misiem), z grubsza niewidzialną kobietę (niewidzialna jest tylko w wodzie) oraz wirtuoza sierzpów tatowych. Innymi słowy – może prócz dziewoi – ekipa przedstawia X-Menów w wersji z grubsza wsiowej, w związku z czym raczej ciężko brać „Guardiansów…” za rozrywkę na tzw. poziomie.
Sam koncept, mimo że mocno przaśny, miał jakiś tam potencjał. Porządną realizację sugerował też budżet (6,5 miliona dolarów). Ale z takim scenariuszem i takim namnożeniem bzdur i naiwnych scen nic dobrego nie miało prawa z tego wyjść. Sednem fabuły są próby poradzenia sobie z obowiązkowo szalonym naukowcem, który – gdy próbowano go załatwić za prowadzenie nielegalnych eksperymentów w wojskowym ośrodku badawczym, i tak prowadzącym nielegalne, tyle że zlecone przez rząd eksperymenty – wysadził się z laboratorium i stał się swego rodzaju wielką baterią, zdolną do sterowania wszystkim, co jest na prąd. A ponieważ obecnie najechał centrum Moskwy, odłamał wieżę Ostankino (tak jest, całą!) i wsadził ją pomiędzy kilka wieżowców, robiąc z niej nadajnik i przejmując kontrolę nad orbitalnym sowieckim działem prawdopodobnie laserowym, rząd gromadzi naszych bohaterów, stworzonych kiedyś w laboratorium owego naukowca (naturalnie wbrew ich woli), wyposaża ich w kombinezony (np. Kamieńman ma teraz sznur kamieni stale pod ręką) i wysyła w bój. Jak już zaznaczyłem wcześniej – jest dziwnie, często przaśnie, niekiedy głupio (złamany kręgosłup można naprawić w kwadrans), ale nawet gdy trafiają się sceny mniej tuzinkowe (transport wieży ostankińskiej, kroczące roboty, Miszka z wielką giwerą), trudno odbierać film inaczej niż ordynarną próbę urwania kawałka tortu – z grubsza legalnie, bez posądzenia o plagiat – pieczonego od lat przez Disneya na bazie komiksów Marvela…
koniec
18 czerwca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach. Część 2
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

9 VII 2020

W pierwszym odcinku naszego wakacyjnego cyklu zajmowaliśmy się kultowymi produkcjami George’a A. Romera. Jego pierwsza trylogia o żywych trupach doczekała się licznych remake’ów, którym dziś się przyjrzymy. Co najmniej kilka z nich zasługuje bowiem na szczególną uwagę.

więcej »

Z filmu wyjęte: Z ułańską fantazją
Jarosław Loretz

6 VII 2020

Gdy w gwiazdy lecą biuraliści, zabierają z sobą tradycyjny pakiet wyobrażeń o komforcie…

więcej »

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach. Część 1
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

2 VII 2020

Wakacje to czas, w którym można się oddać błogiemu odmóżdżeniu (oby nie za bardzo), a najlepiej to osiągnąć oglądając filmy o ożywionych pożeraczach mózgów. A że oferta w tym zakresie jest przeogromna, zaś, niestety, ilość nie idzie w parze z jakością, proponuję cykl prezentujący najciekawsze tytuły poświęcone zombie. W odcinku pierwszym o tym, jak to się zaczęło, czyli o dziełach George’a A. Romera.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.

Do sedna:

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Z ułańską fantazją
— Jarosław Loretz

Z języczkiem
— Jarosław Loretz

Łyk ambrozji
— Jarosław Loretz

Styropianowa armata
— Jarosław Loretz

Uspokajacz ruchu
— Jarosław Loretz

Muzyka na kościach
— Jarosław Loretz

Historia obrazkowa
— Jarosław Loretz

Podręczna salamandra
— Jarosław Loretz

Wytchnienie po meczu
— Jarosław Loretz

Niezbędne wyposażenie robota
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Wiedźma na słodko
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.