Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 lutego 2019
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Jeszcze o marihuanie...

Esensja.pl
Esensja.pl
W zeszłym tygodniu było o mieszaniu zielska z odpadami radioaktywnymi. W tym jest o dzieleniu się nim.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Jeszcze o marihuanie...

W zeszłym tygodniu było o mieszaniu zielska z odpadami radioaktywnymi. W tym jest o dzieleniu się nim.
Ming-liang Tsai to specyficzny reżyser. Jego filmy nie mają zbyt skomplikowanej fabuły, a zaserwowana w nich akcja niekiedy nawet nie tyle pełza, ile podryguje w miejscu. Jednak mimo zniewalająco długich najazdów kamery, niekończących się scen zadumy i skąpych, niezbyt istotnych dialogów, filmy te potrafią wytworzyć piękny, melancholijny klimat, częstokroć naznaczony wyraźną nutką surrealizmu. Tak było choćby z „Kapryśną chmurą”, chyba najciekawszym dokonaniem reżysera, obfitującym nie tylko w sceny czysto kuriozalne („stosunek” z arbuzem, łapanie krabów w kuchni), ale i w kilka rewelacyjnych kawałków tanecznych, z pląsającą w garażu „pajęczycą” na czele. Jednym z aktorów, którzy praktycznie stale są przezeń zatrudniani, jest Kang-sheng Lee. A ponieważ Kang-sheng Lee napisał pewnego razu scenariusz i zapragnął własnoręcznie go zekranizować, Ming-liang Tsai zgodził się nadzorować produkcję. I tak powstał w roku 2007 film „Pomóż, Erosie”.
Nie oszukujmy się, film nie jest wybitny. Został skrojony dokładnie według recepty Ming-liang Tsaia, czyli bez konkretnej intrygi, bez żwawszej akcji, z wąską grupą bohaterów. Zabrakło w nim jednak tej kapki szaleństwa, która pozwala przyczepić się niektórym scenom do umysłu. „Pomóż, Erosie” jest filmem przyjemnym, wyraźnie melancholijnym, ale i zarazem nieco nijakim, z rozmywającą się intrygą i bohaterami, których motywacje na ogół pozostają słodką tajemnicą twórcy. Całość zasadza się na luźnych interakcjach trzech osób, wiodących niezbyt szczęśliwe, z grubsza samotne życie: dziewczyny pracującej w przyulicznej budce (roznegliżowana sprzedaje papierosy i pomaga swoją obecnością masturbować się kierowcom), przypadkowo romansującego z nią bezrobotnego (jest na równi pochyłej, stracił na jakimś biznesie i odeszła od niego żona) oraz kobiety z telefonicznej linii dla samobójców (chciałaby pomóc bezrobotnemu, ale boi mu się pokazać, bo jest gruba; a jest gruba, bo mąż, znany telewizyjny kucharz, ciągle serwuje jej jakieś wyszukane dania). Wszyscy troje wiodą swoje mniej lub bardziej marne, samotne życie, nie do końca wiedząc, jak przełamać rutynę, w którą dawno temu wpadli. Do tego dochodzi garść różnych mniej typowych zdarzeń, a także piękne sceny przygotowywania posiłków przez kucharza – oczywiście dla żony, jak również garść scen seksualnych, bo w końcu tytuł zobowiązuje. Wśród tego trafia się jednak pewien rodzynek – scena, w której bohater częstuje dwie dziewczyny (w tym tę, z którą zaczął romansować) skrętem z marihuaną. Skrętem… trójstronnym. Jak wygląda taki trzyosobowy papieros – wystarczy zerknąć na załączony kadr.
Żeby nie było – samego palenia nie popieram, ale jak najbardziej doceniam inwencję twórczą.
koniec
1 października 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Wonder Wheel
Jarosław Loretz

18 II 2019

Jak karuzela, to tylko Wonder Wheel na Coney Island. Doskonałe miejsce do zabawy, ale również do szkolenia się w morderczej sztuce walki Sinanju.

więcej »

Z filmu wyjęte: Zróbmy sobie statuę
Jarosław Loretz

11 II 2019

Statuę Wolności niszczono już wiele razy. Bywała też ożywiana. Jednak po płytach jej pancerza biegał chyba tylko Remo Williams.

więcej »

Z filmu wyjęte: Szpiedzy z tamtych lat
Jarosław Loretz

4 II 2019

Obecnie szpiedzy – ci filmowi – wciąż wynoszą kradzione dane na pendrive’ach. Dekadę lat temu robili to częstokroć na płytach CD lub DVD. Dwie dekady temu – na dyskietkach. A jeszcze wcześniej…?

więcej »

Polecamy

Wonder Wheel

Z filmu wyjęte:

Wonder Wheel
— Jarosław Loretz

Zróbmy sobie statuę
— Jarosław Loretz

Szpiedzy z tamtych lat
— Jarosław Loretz

Zła passa Cyganów
— Jarosław Loretz

Rtęć morderczą jest
— Jarosław Loretz

Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Jeszcze à propos jedzenia
— Jarosław Loretz

Smacznego z Ameryki
— Jarosław Loretz

Telewizja cię zje!
— Jarosław Loretz

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Wonder Wheel
— Jarosław Loretz

Zróbmy sobie statuę
— Jarosław Loretz

Szpiedzy z tamtych lat
— Jarosław Loretz

Zła passa Cyganów
— Jarosław Loretz

Rtęć morderczą jest
— Jarosław Loretz

Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Jeszcze à propos jedzenia
— Jarosław Loretz

Smacznego z Ameryki
— Jarosław Loretz

Telewizja cię zje!
— Jarosław Loretz

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Archeologiczne wykopki
— Jarosław Loretz

Z kufy do Offa
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Melodramat z wymieraniem
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Homo autisticus nadzieją ludzkości
— Jarosław Loretz

Galaktyczni seniorzy – postrach gwiazd
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2018 (4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2018 (3)
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Odyseja donikąd
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2018 (2)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.