Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 grudnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Żeby lepiej słyszeć

Esensja.pl
Esensja.pl
Wbrew pozorom dzisiejszy kadr nie pochodzi z „Czerwonego Kapturka”.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Żeby lepiej słyszeć

Wbrew pozorom dzisiejszy kadr nie pochodzi z „Czerwonego Kapturka”.
Bywa – choć rzadko – że filmowcy rzeczywiście postanowią dać widzom bohatera o wielkich uszach. Tak się stało choćby w roku 1977, kiedy światło dzienne ujrzał tajlandzki „Computer Superman”, kiczowata groteska o czwórce urodzonych pewnej burzowej nocy dzieci. Jedno z nich ma właśnie takie wielgachne, ewidentnie sztuczne uszy, przyczepione do głowy jak najbardziej widoczną gumką. W dorosłym życiu bohater potrafi dzięki owym uszom doskonale słyszeć oraz używać ich choćby do wachlowania się. Drugi z bohaterów ma wielgachne, gumowe graby – bo dłońmi trudno to już nazwać. Trzeci dysponuje sztywnym, krótkim ogonem, przypominającym z wyglądu róg nosorożca – tyle że przyczepiony z niewłaściwej strony nad niewłaściwym otworem. Trudno stwierdzić, czy z posiadania ogona wynikały jakieś pozytywy. Czwarty z kolei został obdarzony… khem… no cóż… Czwartego zostawię na „zatydzień”. Jest perełką sam w sobie.
Jak by nie było, dżentelmeni – cóż za zaskoczenie! – nie cieszą się zbyt dużą popularnością w swojej wiosce i pewnego razu, po tym, jak oddali cały swój połów grupie ładnych dziewczyn i wrócili do domu z pustymi rękami ze względu na rozszalały nagle sztorm, zostają wygnani precz. Zaraz potem osadę napadają bandyci i zamykają większość kobiet w chatce, mężczyzn zaś pędzą do pracy na plantacji jakiegoś narkotycznego zielska. Mimo to jednej z dziewczyn, które otrzymały ryby, udaje się nawiązać romans z naszym ogoniastym przystojniakiem. A gdy tylko zadowolony z rozwijającej się znajomości chłopak zapada w słodkie senne rojenia, dziewczę chwyta za maczetę i… odcina lubemu ogon. Krwawiący z tyłka jak zarzynane prosię bohater wybiega na zewnątrz i chwilę później pada trupem. Jednak – jakżeż szczęśliwie! – znajduje go szalony naukowiec-wojskowy, prowadzący w okolicy jakieś podejrzane eksperymenty, każe dwóm usługującym mu tępym pomagierom zabrać go do swojego laboratorium, tam zaś… patroszy go. Właśnie tak. A potem funduje mu plastikowy korpus, wypchany kłębami drutu i elektronicznego śmiecia, czyniąc z niego supersilnego i superszybkiego… no, powiedzmy, że androida. Szczerze mówiąc – to trzeba zobaczyć na własne oczy. Jedyny mankament jest taki, że – o ile wiem – film nie posiada wersji w zrozumiałym języku i nie sposób zgadnąć, czy był kręcony na serio, czy jednak była to może całkiem świadoma zgrywa.
koniec
22 października 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Zombie a… kobieta?
Jarosław Loretz

10 XII 2018

Przed zombie uciekają wszyscy, nawet… eee… babochłopy.

więcej »

Do kina marsz: Grudzień 2018
Esensja

9 XII 2018

Zapraszamy do zapoznania się ze – spóźnionym, przyznajemy – pakietem najciekawszych zapowiedzi filmowych na grudzień.

więcej »

Z filmu wyjęte: Robot a kobieta
Jarosław Loretz

3 XII 2018

Ach, gdzie te lata 60., kiedy to miłośnik fantastyki był atakowany na każdym kroku wizerunkiem robota dybiącego na cześć niewieścią…

więcej »

Polecamy

Zombie a… kobieta?

Z filmu wyjęte:

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Robot a kobieta
— Jarosław Loretz

Gardło Innym Podrzynam Dibbler
— Jarosław Loretz

Zacząć dzień z przytupem
— Jarosław Loretz

Łabędziot
— Jarosław Loretz

Zatokaman i wspólnicy
— Jarosław Loretz

Zatokaman
— Jarosław Loretz

Żeby lepiej słyszeć
— Jarosław Loretz

Ostatnia impreza
— Jarosław Loretz

Coś dla gniazdowników
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Robot a kobieta
— Jarosław Loretz

Gardło Innym Podrzynam Dibbler
— Jarosław Loretz

Zacząć dzień z przytupem
— Jarosław Loretz

Łabędziot
— Jarosław Loretz

Zatokaman i wspólnicy
— Jarosław Loretz

Zatokaman
— Jarosław Loretz

Ostatnia impreza
— Jarosław Loretz

Coś dla gniazdowników
— Jarosław Loretz

Jeszcze o marihuanie...
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.