Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 grudnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Zacząć dzień z przytupem

Esensja.pl
Esensja.pl
Lata temu, gdy naszym czasem rządziły mechaniczne budziki, wbrew pozorom wcale nie musiało być nudno i przewidywalnie.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Zacząć dzień z przytupem

Lata temu, gdy naszym czasem rządziły mechaniczne budziki, wbrew pozorom wcale nie musiało być nudno i przewidywalnie.
Każdy z Was pewnie pamięta różne Poltiki, Junaki, Jantary, Sławy czy Witiazie. Niezależnie od tego, czy były stare, metalowe i masywne, czy nowe, plastikowe i wiodące krótki żywot, na ogół wymagały mozolnego nakręcania dwóch sprężyn – zegarowej i dzwonkowej. Dopóki dysponowały sporym dzwonkiem, zrywały z łóżka raz dwa. Z czasem, na przełomie lat 80. i 90., do użycia zaczęły na szerszą skalę wchodzić budziki elektryczne, zasilane jednym lub dwoma paluszkami, wytrącające ze snu mniej lub bardziej modulowanym piskiem. Miały rozmaite kształty i kolory, ale generalnie wszystkie działały na tej samej zasadzie. Piszczały. Albo (rzadziej) dzwoniły. Był jednak wyjątek. Casio AC-100/AC-110, tzw. Robot Clock. Ten bowiem… tupał. Trzeba było tylko pamiętać, żeby ustawić go tam, gdzie będzie dużo drobnych przedmiotów. Bo budzik potrafił tym swoim tupaniem wręcz potrząsać półką czy blatem.
Właśnie taki budzik można zobaczyć w przeuroczym, dziś już praktycznie zapomnianym filmie „Spóźnieni na obiad”. Jest to nakręcona w 1991 roku opowieść o lekko opóźnionym w rozwoju facecie (doskonała, wiarygodna rola Petera Berga, później reżysera m.in. „Hancocka”) i jego szwagrze (Brian Wimmer), którzy w wyniku splotu nieporozumień muszą uciekać z rodzinnej miejscowości. Ponieważ zraniony rewolwerową kulą szwagier traci w pewnym momencie świadomość, jego towarzysz ochoczo przyjmuje pomoc od przypadkowo poznanego lekarza i… ląduje ze szwagrem w komorze kriogenicznej. Na 29 lat. W roku 1991 następuje awaria i obaj się budzą, dopiero z czasem zauważając, że coś jest nie tak – głównie ze względu na znacznie wyższe ceny i wyraźne rozluźnienie obyczajów. Gdy już jako tako oswoją się z obcą im rzeczywistością, postanawiają ruszyć do rodzinnej miejscowości zobaczyć, czy wciąż tam mieszka żona z córką, i jakie mają szanse wrócić do dawnego życia…
Film jest leciutko kiczowaty, przy tym ogromnie wzruszający, ma bardzo przyzwoitą psychologię postaci oraz dialogi, nadzwyczaj solidną, doskonale wyważoną grę aktorską i specyficzny, urokliwy klimat, przywodzący na myśl delikatnie odrealnione lata 1960. Dziś już takich filmów się nie robi…
Na koniec filmik poglądowy z budzikiem AC-100 w działaniu:
koniec
19 listopada 2018

Komentarze

« 1 2
21 XI 2018   12:43:48

@ freynir
On teraz już na takie imprezy nie chadza. Co najwyżej na karcianki do knajpy. Inna sprawa, że odporność na alkohol już nie ta. Latka lecą.

Ja mam teraz ustawione 3 kolejne dzwonki co parę minut, do tego, jeśli nie wyłączę porządnie a tylko gdzieś kliknę, to się po 10 min włącza znowu.

23 XI 2018   10:16:25

Mój budzik ma funkcję dosypiania bodajże ośmiominutową. Zdarza mi się dobudzać w godzinę od pierwszego dzwonka...

« 1 2

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Na parkowej ławeczce
Jarosław Loretz

17 XII 2018

Bywa, że wśród zieloności wytchnienia szukają nie tylko przypadkowi spacerowicze, ale również ci, którzy ostatnie tchnienie wydali już jakiś czas temu.

więcej »

Z filmu wyjęte: Zombie a… kobieta?
Jarosław Loretz

10 XII 2018

Przed zombie uciekają wszyscy, nawet… eee… babochłopy.

więcej »

Do kina marsz: Grudzień 2018
Esensja

9 XII 2018

Zapraszamy do zapoznania się ze – spóźnionym, przyznajemy – pakietem najciekawszych zapowiedzi filmowych na grudzień.

więcej »

Polecamy

Na parkowej ławeczce

Z filmu wyjęte:

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Robot a kobieta
— Jarosław Loretz

Gardło Innym Podrzynam Dibbler
— Jarosław Loretz

Zacząć dzień z przytupem
— Jarosław Loretz

Łabędziot
— Jarosław Loretz

Zatokaman i wspólnicy
— Jarosław Loretz

Zatokaman
— Jarosław Loretz

Żeby lepiej słyszeć
— Jarosław Loretz

Ostatnia impreza
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Robot a kobieta
— Jarosław Loretz

Gardło Innym Podrzynam Dibbler
— Jarosław Loretz

Łabędziot
— Jarosław Loretz

Zatokaman i wspólnicy
— Jarosław Loretz

Zatokaman
— Jarosław Loretz

Żeby lepiej słyszeć
— Jarosław Loretz

Ostatnia impreza
— Jarosław Loretz

Coś dla gniazdowników
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.