Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 maja 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXVI

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Z filmu wyjęte: Jeszcze à propos jedzenia

Esensja.pl
Esensja.pl
Przewrotny głos za wegetarianizmem, czyli gryzonie żywcem łykane.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Jeszcze à propos jedzenia

Przewrotny głos za wegetarianizmem, czyli gryzonie żywcem łykane.
Dzisiejszy kadr przedstawia damę o szerokich ustach, łykającą w całości zwierzę nazywane ongiś świnką morską, obecnie zaś kawią domową. Szerokie usta konsumentki nie wynikają jednak z giętkości szczęk aktorki, a z dość prymitywnej techniki efektów specjalnych, stosowanych w kinematografii Anno Domini 1983. Sam kadr jest zresztą dość znany, zwłaszcza że film, z którego pochodzi – o bardzo prostym, ale zarazem upiornie trudnym do wyszukania w sieci tytule „V” – był wypuszczony u nas na kasetach VHS i swego czasu cieszył się sporą popularnością. Trudno się temu zresztą dziwić. Film – a raczej miniserial, zważywszy na 3,5 godzinną długość seansu – był może i kiczowaty i w wielu aspektach nieznośnie naiwny, ale serwował niepokojąco realistycznie skonstruowaną intrygę.
Sednem fabuły „V” jest bowiem pozornie przyjacielska wizyta obcych z Syriusza, oferujących ludzkości zaawansowaną technologię w zamian za pomoc w zgromadzeniu pewnych chemikaliów. W rzeczywistości jednak obcy mają zupełnie inne cele, po części wynikające z ich zwyczajów kulinarnych, w poczet których wchodzi m.in. pożeranie małych futerkowych zwierzątek. Żeby zaś zapewnić sobie kontrolę nad ludzkością i zarazem uniknąć zdemaskowania, obcy przejmują przez podstawione osoby media, a następnie – ustami kilku Noblistów – rozpętują nagonkę na ogół naukowców, oskarżając ich o spiskowanie nie tylko przeciwko obcym, ale i przeciwko ludzkości – mieliby bowiem od lat ukrywać niezwykle istotne wynalazki, wliczając w to lek na raka. Sprytnie preparowane doniesienia podsycają niechęć ludzi do naukowców i wywołują falę zwolnień, ostracyzm, a w końcu i pogromy. Sprawa obcych schodzi na dalszy plan, naukowcy – jedyne osoby, które mogłyby odkryć rzeczywiste cele przybyszów – znikają bez śladu, i to wraz z całymi rodzinami, a ponieważ jednocześnie media donoszą o mnożących się aktach wrogości wobec obcych, wprowadzony zostaje stan wyjątkowy. W tych warunkach zaczyna rodzić się rzeczywisty ruch oporu. Ruch, który za swój znak przyjmuje tytułowe „V”.
Jak już nadmieniłem, film jest naiwny, chwilami mocno tandetnie zrobiony, ale posiada sporo inteligentnych odniesień do popkultury (np. jako muzykę na powitanie obcych wybrany zostaje Marsz Imperialny z „Gwiezdnych Wojen”) i przede wszystkim szokująco naturalnie podaje całą procedurę otępiania społeczeństwa i budowania nowych relacji na strachu. Ze względu na dobry odbiór „V”, rok później nakręcono podobnie obszerną kontynuację, „V: Decydująca bitwa”, a także liczący 19 odcinków regularny serial, oczywiście noszący tytuł „V”.
PS. Obcy z Syriusza ludźmi w rzeczywistości nie byli, więc połykanie gryzoni w całości nie powodowało wywichnięcia szczęki.
koniec
7 stycznia 2019

Komentarze

08 I 2019   10:51:06

Regularny serial ZTCP był dedykowany "ruchom oporu na całym świecie" i faktycznie był niezły. Pamiętam kilka fragmentów, m.in. sposób na pozbywanie się natrętnego policjanta (szeryfa) z drogówki :)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Tania siła robota
Jarosław Loretz

20 V 2019

Dzidy, blaszane roboty i fotel dentystyczny, a wszystko w rytmie country. Ach, te czasy, gdy przemysł filmowy zdominowany był przez różnej maści entuzjastów-amatorów…

więcej »

Z filmu wyjęte: Samopodający się talerz
Jarosław Loretz

13 V 2019

Jeszcze na chwilę wróćmy do stołu. Na ucztę, gdzie posiłek dociera do stołu o własnych siłach, i własnoręcznie serwuje się na talerzu.

więcej »

Z filmu wyjęte: Chatka niekoniecznie z piernika
Jarosław Loretz

6 V 2019

Co, jeśli ktoś nie ma ochoty na chatkę z piernika? Otóż zawsze można mu zaproponować chatkę z… parówek.

więcej »

Polecamy

Tania siła robota

Z filmu wyjęte:

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Chatka niekoniecznie z piernika
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Makabra (anatomiczna)
— Jarosław Loretz

Rezydencja marzeń (producentów filmowych)
— Jarosław Loretz

Dzielny mały skuter
— Jarosław Loretz

Grunt to dobra służąca
— Jarosław Loretz

Ćwiczenia pod prysznicem
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Chatka niekoniecznie z piernika
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Makabra (anatomiczna)
— Jarosław Loretz

Rezydencja marzeń (producentów filmowych)
— Jarosław Loretz

Dzielny mały skuter
— Jarosław Loretz

Grunt to dobra służąca
— Jarosław Loretz

Ćwiczenia pod prysznicem
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Bracula
— Jarosław Loretz

Polska atomem liźnięta
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Wilczy apetyt
— Jarosław Loretz

Nocne podsysanie
— Jarosław Loretz

A mówili zakochaj się…
— Jarosław Loretz

Na kole podbiegunowym pasożyty znów żrą ludzi
— Jarosław Loretz

Warszawski spleen
— Jarosław Loretz

Archeologiczne wykopki
— Jarosław Loretz

Z kufy do Offa
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Melodramat z wymieraniem
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.