Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 lutego 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Z filmu wyjęte: Szpiedzy z tamtych lat

Esensja.pl
Esensja.pl
Obecnie szpiedzy – ci filmowi – wciąż wynoszą kradzione dane na pendrive’ach. Dekadę lat temu robili to częstokroć na płytach CD lub DVD. Dwie dekady temu – na dyskietkach. A jeszcze wcześniej…?

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Szpiedzy z tamtych lat

Obecnie szpiedzy – ci filmowi – wciąż wynoszą kradzione dane na pendrive’ach. Dekadę lat temu robili to częstokroć na płytach CD lub DVD. Dwie dekady temu – na dyskietkach. A jeszcze wcześniej…?
Taki szpieg – filmowy, żeby nie było – w obecnej dobie ma lekkie życie. Szybciutko zgrywa sobie niezbędne dane na malutki pendrive i bez śladu czmycha, unosząc narzędzie zbrodni w skarpetce, majtkach czy wręcz umieszczone na wierzchu jako breloczek, klips bądź skuwka długopisu. Dekadę wcześniej było znacznie trudniej, bo najpierw trzeba było znaleźć komputer z nagrywarką płyt, następnie zgrać dane, mozolnie wypalić je na płycie, a w końcu przeszmuglować srebrzysty krążek, raczej trudny do przeoczenia podczas kontroli osobistej. Jeszcze ciekawiej było kolejną dekadę wcześniej, gdy do dyspozycji była jedynie dyskietka, i to niezbyt pojemna. A wcześniej? Otóż wcześniej był Remo Williams i uwidoczniona na kadrze kradzież danych w postaci… dużego zwoju taśmy magnetycznej. Samo w sobie brzmi to jak najbardziej poważnie, ale w filmie dodatkowo jeden z bohaterów wynosi tę taśmę… za pazuchą. A to już wyczyn nie lada, zwłaszcza że szpula z taśmą mierzyła przynajmniej 20 centymetrów średnicy.
Tak jak komputery na taśmę są już dziś przeżytkiem pamiętanym jedynie przez dinozaury, tak i film, z którego dzisiejszy kadr pochodzi, praktycznie wsiąkł w niebycie. A ogromna szkoda, bo tak głupiutkiego, a przy tym niesłychanie sympatycznego filmu, to wręcz ze świecą szukać.
Mowa oczywiście o „Remo Williamsie”, noszącym u nas niezbyt szczęśliwy tytuł „Remo: Nieuzbrojony i niebezpieczny”. Obraz był swego czasu hitem VHS. Jest to ekranizacja jednej z książek serii „The Destroyer”, liczącej obecnie ponad 150 woluminów. Bohaterem opowieści jest wspomniany Remo Williams, poddany operacji plastycznej policjant, oficjalnie figurujący w aktach jako zabity na służbie. Wyposażony w imię i nazwisko wzięte ze stempla firmy produkującej szpitalne nocniki, zostaje poddany szkoleniu w starożytnej sztuce walki Sinanju (oczywiście fikcyjnej), pozwalającej unikać kul (tak, bracia/siostry Wachowski oglądali ten film), biegać po wodzie, zabijać dotknięciem palca i ogólnie wyczyniać zupełnie zwariowane rzeczy. A wszystko po to, by rozgryźć ciemne sprawki pewnego magnata przemysłu militarnego, kradnącego pieniądze publiczne w sposób wręcz nieprzyzwoity. Film realizacyjnie jest zrobiony lekko pod psem, ale ogląda się bardzo przyjemnie – głównie dzięki scenom szkolenia i kłótniom głównego bohatera z 80-letnim nauczycielem, Chiunem, w którego wcielił się Joel Grey, zdobywca Oscara za rolę konferansjera w „Kabarecie”.
koniec
4 lutego 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Zróbmy sobie statuę
Jarosław Loretz

11 II 2019

Statuę Wolności niszczono już wiele razy. Bywała też ożywiana. Jednak po płytach jej pancerza biegał chyba tylko Remo Williams.

więcej »

Nie przegap: Styczeń 2019
Esensja

31 I 2019

Pierwszy miesiąc 2019 roku za nami, a więc pora na przypomnienie co zrecenzowaliśmy od początku roku.

więcej »

Do kina marsz: Luty 2019
Esensja

31 I 2019

Luty to zwyczajowo czas oscarowy – nie dziwi więc pakiet nominowanych filmów w naszych kinach. Z pewnością więc ten miesiąc zapowiada się pod względem filmowym arcyciekawie. A nie zabraknie też ciekawych animowanych propozycji dla młodszych widzów. I nie tylko, oczywiście.

więcej »

Polecamy

Zróbmy sobie statuę

Z filmu wyjęte:

Zróbmy sobie statuę
— Jarosław Loretz

Szpiedzy z tamtych lat
— Jarosław Loretz

Zła passa Cyganów
— Jarosław Loretz

Rtęć morderczą jest
— Jarosław Loretz

Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Jeszcze à propos jedzenia
— Jarosław Loretz

Smacznego z Ameryki
— Jarosław Loretz

Telewizja cię zje!
— Jarosław Loretz

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Zróbmy sobie statuę
— Jarosław Loretz

Zła passa Cyganów
— Jarosław Loretz

Rtęć morderczą jest
— Jarosław Loretz

Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Jeszcze à propos jedzenia
— Jarosław Loretz

Smacznego z Ameryki
— Jarosław Loretz

Telewizja cię zje!
— Jarosław Loretz

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Robot a kobieta
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Z kufy do Offa
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Melodramat z wymieraniem
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Homo autisticus nadzieją ludzkości
— Jarosław Loretz

Galaktyczni seniorzy – postrach gwiazd
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2018 (4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2018 (3)
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Odyseja donikąd
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2018 (2)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Prawdziwa historia komunizmu
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.