Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 maja 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXVI

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Z filmu wyjęte: Wonder Wheel

Esensja.pl
Esensja.pl
Jak karuzela, to tylko Wonder Wheel na Coney Island. Doskonałe miejsce do zabawy, ale również do szkolenia się w morderczej sztuce walki Sinanju.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Wonder Wheel

Jak karuzela, to tylko Wonder Wheel na Coney Island. Doskonałe miejsce do zabawy, ale również do szkolenia się w morderczej sztuce walki Sinanju.
Oczywiście Sinanju tak naprawdę nie istnieje. Została powołana do życia na kartach powieściowej serii „The Destroyer”, a stamtąd trafiła na szeroki ekran, do zrealizowanego w 1985 filmu „Remo Williams”. Remo – o którym nie będę już się rozpisywał, bo poświęciłem mu chwilę uwagi przy okazji prezentowania dwóch poprzednich kadrów – uczył się nie tylko biegać lekko jak łania (ideałem byłoby bieganie po wodzie, ale to potrafi tylko niezrównany Chiun, nauczyciel Remo), zabijać samymi palcami i unikać pistoletowych kul, ale także mozolnie pozbywał się lęku wysokości. Jednym z etapów tej walki była wizyta na wspomnianym Wonder Wheel, głównej atrakcji posadowionego na nowojorskiej Coney Island Deno′s Wonder Wheel Amusement Park.
Z wyglądu jest to klasyczny diabelski młyn, o imponującej wysokości 45 metrów. W rzeczywistości jedynie 8 gondoli rzeczywiście porusza się tak, jak powinno w przypadku diabelskiego młyna – wisząc na obrzeżu konstrukcji i pozwalając na podziwianie okolicznych widoków. Tym piękniejszych, im jest się wyżej. Pozostałych 16 gondoli bynajmniej nie wisi spokojnie. Otóż gondole te – zależnie od poziomu, na który zostaje wwindowane przez koło – poruszają się na wmontowanych w środek koła torach, co czyni z nich swego rodzaju połączenie diabelskiego młyna z diabelską kolejką. Zsuwające się w dół i bujające bez końca gondole zapewniają niezapomniane wrażenia. Oczywiście Remo musiał grzecznie wisieć na zewnątrz jednej z tych krążących po szynach gondoli i pilnować, żeby nie zdjęła go sąsiednia gondola. W końcu obie mijają się krawędziami dachu o ledwie kilkanaście centymetrów. Zresztą dlatego gondole są okratowane i dodatkowo przestrzega się, by osoby korzystające z atrakcji nie próbowały niczego przez te kraty wystawiać na zewnątrz. Warto przy tym zaznaczyć, że do wspomnianych 8 nieruchomych gondoli prowadzi odrębne wejście, tak że pomyłka w wyborze poziomu dreszczu emocji jest zwyczajnie wykluczona.
Wonder Wheel zostało zbudowane w 1920 roku i do dnia dzisiejszego obsłużyło już ponad 35 milionów pasażerów. Atrakcji pozazdrościł też jeden z parków rozrywki Disneya i w 2001 w Anaheim w Kalifornii uruchomiono kopię Wonder Wheel – wysokie na prawie 49 metrów Sun Wheel (obecnie Pixar Pal-A-Round), posadowione tak, że wygląda, jakby stało w wodzie. Istnieje jeszcze jedna kopia Wonder Wheel, zbudowana w Yokohamie, ale tamtejszy Yokohama Dreamland zbankrutował i został zamknięty w 2002 roku. Co prawda większość porosłych chaszczami atrakcji stoi tam po dziś dzień, ale zdaje się, że akurat kopia Wonder Wheel została rozebrana.
Na koniec filmik pokazujący, jak wygląda korzystanie z tej „jeżdżącej” gondoli:
koniec
18 lutego 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Tania siła robota
Jarosław Loretz

20 V 2019

Dzidy, blaszane roboty i fotel dentystyczny, a wszystko w rytmie country. Ach, te czasy, gdy przemysł filmowy zdominowany był przez różnej maści entuzjastów-amatorów…

więcej »

Z filmu wyjęte: Samopodający się talerz
Jarosław Loretz

13 V 2019

Jeszcze na chwilę wróćmy do stołu. Na ucztę, gdzie posiłek dociera do stołu o własnych siłach, i własnoręcznie serwuje się na talerzu.

więcej »

Z filmu wyjęte: Chatka niekoniecznie z piernika
Jarosław Loretz

6 V 2019

Co, jeśli ktoś nie ma ochoty na chatkę z piernika? Otóż zawsze można mu zaproponować chatkę z… parówek.

więcej »

Polecamy

Tania siła robota

Z filmu wyjęte:

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Chatka niekoniecznie z piernika
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Makabra (anatomiczna)
— Jarosław Loretz

Rezydencja marzeń (producentów filmowych)
— Jarosław Loretz

Dzielny mały skuter
— Jarosław Loretz

Grunt to dobra służąca
— Jarosław Loretz

Ćwiczenia pod prysznicem
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Chatka niekoniecznie z piernika
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Makabra (anatomiczna)
— Jarosław Loretz

Rezydencja marzeń (producentów filmowych)
— Jarosław Loretz

Dzielny mały skuter
— Jarosław Loretz

Grunt to dobra służąca
— Jarosław Loretz

Ćwiczenia pod prysznicem
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Bracula
— Jarosław Loretz

Polska atomem liźnięta
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Wilczy apetyt
— Jarosław Loretz

Nocne podsysanie
— Jarosław Loretz

A mówili zakochaj się…
— Jarosław Loretz

Na kole podbiegunowym pasożyty znów żrą ludzi
— Jarosław Loretz

Warszawski spleen
— Jarosław Loretz

Archeologiczne wykopki
— Jarosław Loretz

Z kufy do Offa
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Melodramat z wymieraniem
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.