Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Wonder Wheel

Esensja.pl
Esensja.pl
Jak karuzela, to tylko Wonder Wheel na Coney Island. Doskonałe miejsce do zabawy, ale również do szkolenia się w morderczej sztuce walki Sinanju.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Wonder Wheel

Jak karuzela, to tylko Wonder Wheel na Coney Island. Doskonałe miejsce do zabawy, ale również do szkolenia się w morderczej sztuce walki Sinanju.
Oczywiście Sinanju tak naprawdę nie istnieje. Została powołana do życia na kartach powieściowej serii „The Destroyer”, a stamtąd trafiła na szeroki ekran, do zrealizowanego w 1985 filmu „Remo Williams”. Remo – o którym nie będę już się rozpisywał, bo poświęciłem mu chwilę uwagi przy okazji prezentowania dwóch poprzednich kadrów – uczył się nie tylko biegać lekko jak łania (ideałem byłoby bieganie po wodzie, ale to potrafi tylko niezrównany Chiun, nauczyciel Remo), zabijać samymi palcami i unikać pistoletowych kul, ale także mozolnie pozbywał się lęku wysokości. Jednym z etapów tej walki była wizyta na wspomnianym Wonder Wheel, głównej atrakcji posadowionego na nowojorskiej Coney Island Deno′s Wonder Wheel Amusement Park.
Z wyglądu jest to klasyczny diabelski młyn, o imponującej wysokości 45 metrów. W rzeczywistości jedynie 8 gondoli rzeczywiście porusza się tak, jak powinno w przypadku diabelskiego młyna – wisząc na obrzeżu konstrukcji i pozwalając na podziwianie okolicznych widoków. Tym piękniejszych, im jest się wyżej. Pozostałych 16 gondoli bynajmniej nie wisi spokojnie. Otóż gondole te – zależnie od poziomu, na który zostaje wwindowane przez koło – poruszają się na wmontowanych w środek koła torach, co czyni z nich swego rodzaju połączenie diabelskiego młyna z diabelską kolejką. Zsuwające się w dół i bujające bez końca gondole zapewniają niezapomniane wrażenia. Oczywiście Remo musiał grzecznie wisieć na zewnątrz jednej z tych krążących po szynach gondoli i pilnować, żeby nie zdjęła go sąsiednia gondola. W końcu obie mijają się krawędziami dachu o ledwie kilkanaście centymetrów. Zresztą dlatego gondole są okratowane i dodatkowo przestrzega się, by osoby korzystające z atrakcji nie próbowały niczego przez te kraty wystawiać na zewnątrz. Warto przy tym zaznaczyć, że do wspomnianych 8 nieruchomych gondoli prowadzi odrębne wejście, tak że pomyłka w wyborze poziomu dreszczu emocji jest zwyczajnie wykluczona.
Wonder Wheel zostało zbudowane w 1920 roku i do dnia dzisiejszego obsłużyło już ponad 35 milionów pasażerów. Atrakcji pozazdrościł też jeden z parków rozrywki Disneya i w 2001 w Anaheim w Kalifornii uruchomiono kopię Wonder Wheel – wysokie na prawie 49 metrów Sun Wheel (obecnie Pixar Pal-A-Round), posadowione tak, że wygląda, jakby stało w wodzie. Istnieje jeszcze jedna kopia Wonder Wheel, zbudowana w Yokohamie, ale tamtejszy Yokohama Dreamland zbankrutował i został zamknięty w 2002 roku. Co prawda większość porosłych chaszczami atrakcji stoi tam po dziś dzień, ale zdaje się, że akurat kopia Wonder Wheel została rozebrana.
Na koniec filmik pokazujący, jak wygląda korzystanie z tej „jeżdżącej” gondoli:
koniec
18 lutego 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Historia obrazkowa
Jarosław Loretz

25 V 2020

Potrzeba matką wynalazku, czyli jak przekazać szefowi, co się stało. Symultanicznie. Bo wielu nas na jednej sali…

więcej »

Z filmu wyjęte: Podręczna salamandra
Jarosław Loretz

18 V 2020

Któż (z palaczy) by nie chciał darmowej zapalniczki? Wystarczy sięgnąć w trawę, złapać przebierające łapkami zwierzątko i otworzyć mu pyszczek…

więcej »

Weekendowa Bezsensja: Jak poradzić sobie z brakiem dostępu do fryzjera, czyli 10 filmów z niesfornymi włosami
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 V 2020

Kwestia zamkniętych zakładów fryzjerskich stała się w ostatnim czasie sprawą narodową. A jak z włosami radzi sobie popkultura? Przyjrzyjmy się, jakie są plusy (i minusy) unikania nożyczek.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Z tego cyklu

Historia obrazkowa
— Jarosław Loretz

Podręczna salamandra
— Jarosław Loretz

Wytchnienie po meczu
— Jarosław Loretz

Niezbędne wyposażenie robota
— Jarosław Loretz

Koleś, robisz to niewłaściwie!
— Jarosław Loretz

Ekologiczne obuwie
— Jarosław Loretz

Komunikat bezpieczeństwa
— Jarosław Loretz

Polska zaraza w Albionie
— Jarosław Loretz

Opłakane skutki nieuwagi w trakcie kąpieli
— Jarosław Loretz

Trudny taniec na trudne czasy
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Wiedźma na słodko
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Światło wiekuiste
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.