Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CXCII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Z filmu wyjęte: Ćwiczenia pod prysznicem

Esensja.pl
Esensja.pl
Czyli mozół dawnych kąpieli w nie całkiem historycznej odsłonie.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Ćwiczenia pod prysznicem

Czyli mozół dawnych kąpieli w nie całkiem historycznej odsłonie.
Dziś trzeci i ostatni kadr z „Fałszywego króla”, również dotyczący mechanicznego urządzenia poniekąd służącego do wyrabiania sobie krzepy, aczkolwiek nie mający już nic wspólnego z bicyklem. Tym razem jest to bowiem… deptany prysznic. Delikwent pragnący zażyć sztucznego deszczu wstępował do metalowej misy brodzika, okolonego poręczą, stawał na dwóch pedałach i zaczynał „iść”, wciskając raz jeden pedał, raz drugi. Czynność ta powodowała działanie połączonej z pedałami pompy, pchającej wodę do rury z sitkiem. Jeśli „szło” się wolno, woda sikała dychawicznie. Jeśli solidnie używało się mięśni nóg, woda leciała prawie tak dobrze, jak dziś.
Tu jednak trzeba nadmienić o dwóch detalach. Pierwszy – urządzenie jest absolutną fikcją. Nigdy nie istniało w przedstawionej postaci i stanowi wymysł albo autora książki, na której oparto film, albo scenarzysty. Drugi detal – woda i owszem, leciała, ale w obiegu zamkniętym: z brodzika do rury, przez sitko na delikwenta, po czym z powrotem lądowała w misie. Jeśli więc ktoś nie zadbał o jej wymianę, kolejni chętni na prysznic pluskali się w coraz bardziej egzotycznym zestawie bakterii i zwykłego brudu.
Ten drugi detal – czyli obieg zamknięty – nie był już jednak wymysłem twórców „Fałszywego króla”. Od końca XVIII wieku, a konkretnie od roku 1767, istniały już bowiem mechaniczne prysznice oparte na podobnej zasadzie, czyli pchaniu pompką wody w górę, tyle że polegały one na pracy mięśni rąk, a do tego – z oczywistych względów – pompowanie prowadziło nie do podsikiwania wodą kąpiącej się osoby, a do napełnienia posadowionego na szczycie urządzenia zbiornika. Innymi słowy – przed kąpielą (i w jej trakcie, gdy zabrakło wody) należało przepompować wodę z brodzika do zbiornika na szczycie konstrukcji, a następnie wystarczało odsłaniać dziurkowaną część zbiornika i cieszyć się cieknącą z góry wodą. Jak ktoś był bogatszy, albo leniwy, mógł zatrudnić służącą, która wodę zamiast do misy brodzika, wlewała od razu do górnego zbiornika. Jak by jednak nie było, woda krążyła tam w obiegu zamkniętym. Z czasem wynalazek Williama Feethama, fabrykanta pieców rodem z Ludgate Hill w Londynie, uzupełniono o kranik, pozwalający spuścić ze zbiornika brudną wodę, a także zadbano o bardziej estetyczny wygląd „kabiny”, upodabniając stanowiące jej szkielet metalowe rury do pni bambusa 1). Mechaniczne prysznice zaczęły powolutku znikać dopiero po połowie XIX wieku, kiedy zaczęła się upowszechniać instalacja z bieżącą wodą.
Poniżej w ramach bonusu załączam rycinę satyryczną Johna Leecha z połowy XIX wieku, przedstawiającą przygotowanie „kabiny prysznicowej” do działania.
koniec
18 marca 2019
1) – zdjęcie takiej XIX-wiecznej kabiny można obejrzeć tutaj lub tutaj.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Śliczne japońskie domki
Jarosław Loretz

20 I 2020

Ileż to razy można się było zachwycić kolorytem japońskich przedmieść, z wąziutkimi uliczkami zabudowanymi urokliwymi, niedużymi domkami o prostej, ale eleganckiej architekturze. Później jednak nadchodzi czas refleksji…

więcej »

50 najlepszych filmów 2019 roku
Esensja

17 I 2020

Jak co roku prezentujemy Wam 50 najlepszych – naszym zdaniem – filmów minionych 12 miesięcy, wybranych spośród tych. które były pokazywane w polskich kinach w oficjalnej dystrybucji.

więcej »

Z filmu wyjęte: Zygzakiem po Neapolu
Jarosław Loretz

13 I 2020

Niekiedy trafia się film, w którym kamera zahacza o tak nietypowy budynek, że aż kusi wstrzymać seans i uważniej przyjrzeć się architektonicznemu dziełu. Na przykład kamienicy o grubości miniaturowego kredensu.

więcej »

Polecamy

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.

Do sedna:

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Śliczne japońskie domki
— Jarosław Loretz

Zygzakiem po Neapolu
— Jarosław Loretz

Uwaga, przejście dla pieszych! Do wtorku.
— Jarosław Loretz

Fajerwerki półproduktowe
— Jarosław Loretz

Polska technologia w „Star Treku”
— Jarosław Loretz

Studzienne refleksje
— Jarosław Loretz

Niezgłębione meandry nowoczesnego designu
— Jarosław Loretz

Suspens rzecz niełatwa
— Jarosław Loretz

Wejście piankowego cybernatora
— Jarosław Loretz

Balonowa bujda
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Światło wiekuiste
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (1/4)
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Rodowe dziedzictwo
— Jarosław Loretz

Niania średnio tania
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Ciałem y duchem
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.